Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2006-09-07 16:28:43

kitty
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

niestety tak sad ale staram się zawsze poukładać wszystko w głowie tak, że niepotrzebne mi tabele, przynajmniej na razie smile a póżniej trzeba będzie przyswoić sobie inne sposoby

Offline

 

#27 2006-09-07 19:16:11

Katarzyna
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Może notatki to dobre rozwiązanie na pewno nie zaszkodzi spróbować. Ale nie wiem czy to mi pomoże zapamiętać daty. Tym bardziej, że moje sprawdziany z historii wyglądają mniej więcej tak:

Śmierć Wacława II........................
Albo
1444 wojna...............
a tylko czasami
potępiono naukę Wiklefa na soborze w........................

Większość to daty, takich pytań jest 20, dopiero 10 dobrych odpowiedzi daje ci 2. A nasz pan mówi, że to nic w porównaniu do matury. To jak tu się nie bać kiedy na maturze będzie pełno takich pytań. I jak tu przypomnieć sobie synod w Clermont a później abdykacje cesarza KarolaV :cry: :cry: :cry:

Offline

 

#28 2006-09-07 19:28:53

pak4
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Notkatki bardzo pomagają w zapamiętywaniu. Ja już niby się nie uczę, ale trafiało mi się referować znajomym treść barokowych oper smile Przy tym powikłania rzeczywistej historii i powiązania Kazimierza Wielkiego z rokiem 1918, to jest po prostu nic big_smile Dzięki notatkom (bylejakim, ale jednak -- sam fakt pisania był istotny dla pamięci), radziłem sobie z tym wcale, wcale... Tak przynajmniej mi się wydaje smile

Poza tym notatki wg propozycji Aine wymagają przemyślenia sprawy. A to kolejna rzecz, która pomaga pamiętać.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#29 2006-09-07 19:30:20

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

ja tez dawalam duzy nacisk na daty, pojecia i osoby. Wychodze z założenia że nie każdemu jest do szczęścia potrzebna. A uczniowie zaskakuja swoją wiedzą (czy jej brakiem) nie potrafiąc odpowiedzieć na pytanie kim był Adolf Hitler, czy Józef Stalin. Znając podstawowe pojęcia, osoby i daty, ma się bazę, od której trzeba zacząć. Jednak historia to nie tylko wiedza encyklopedyczna.
A Twó nauczyciel Katarzyno, ma rację. Bez dat, pojęć i osób nie ma szansy na zdanie matury. To jakby pisać maturę z polskiego nie znająć alfabetu.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#30 2006-09-07 19:55:16

megg
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Matura z j. polskiego to jest niestety śmierć intelektualna dla uczniów i polonistów. Ja nie wiem, kto tę maturę wymyślił, ale ta zeszłoroczna była tak żenują, że u nas na uczelni poświeciliśmy całe 1,5-godzinne zajęcia, żeby się z niej pośmiać. Nasz wykładowca przyszedł z gazetą, gdzie był artykuł historyka literatury o tej maturze właśnie, przeczytaliśmy go, a potem wspólnie myśleliśmy, kto z kogo zrobił idiotę-nauczyciele z uczniów, uczniowie z nauczycieli, czy kuratorium ze wszystkich. Ale....co tam! Jak ktoś napisał, że Antek Boryna był bratem Jagny, i w dodatku mieli romans, i tak miał szansę zdać, zatem.........Ministrowi musi zależeć na tym,by reprezentanci społeczeństwa mogli poszczycić się zdanym egzaminem dojrzałości, nawet jeżeli nie idzie za tym jakakolwiek wiedza........no to sobie ulżyłam big_smilebig_smile

Offline

 

#31 2006-09-08 14:43:32

elbereth
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Cóż, znajoma napisała, że Maciej ożenił się z Boryną lol I zgodnie z kryteriami zdała oczywiście...


Żona: Dlaczego zostawiłeś mnie samą? Widać kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
Mąż: Ależ skąd! Gdybyście oboje tonęli w rzece, ratowałbym Ciebie!
Żona: Naprawdę?
Mąż: Oczywiście! Jesteś dwa razy lżejsza! big_smile

Offline

 

#32 2006-09-08 19:45:08

megg
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

roll roll Elbereth, zakrztusiłam się właśnie herbatą...Fajnie, że to napisałaś, ja ogromnie lubię takie hiciki, choć załamują mnie przeraźliwie.....

Offline

 

#33 2006-09-09 13:34:19

elbereth
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Ojej, Megg, ale nic Ci się nie stało? wink big_smile Na drugi raz zamieszczę najpierw jakiś komunikacik, że przed przeczytaniem należy usiąść wygodnie i odłożyć wszystko, co może być niebezpieczne big_smile

A z tą maturą to mi się jeszcze przypomniało...
ale uwaga, czytanie poniższych informacji jest niebezpieczne dla zdrowia:
... szept kolegi na sali: "Ej, a 'Chłopi' to jaka epoka? romantyzm?" lol Nie muszę dodawać, że zdał całkiem nieźle wink


Żona: Dlaczego zostawiłeś mnie samą? Widać kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
Mąż: Ależ skąd! Gdybyście oboje tonęli w rzece, ratowałbym Ciebie!
Żona: Naprawdę?
Mąż: Oczywiście! Jesteś dwa razy lżejsza! big_smile

Offline

 

#34 2006-09-10 19:12:31

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Dziewczyny, ja takich kwiatków mam od metra big_smile Cześci dorobiłam się sama big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#35 2006-09-10 20:21:51

HerMia
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

HerMia, dzisiaj koniec naszej wolności :cry:

Moja kochana Kity! Tak ładnie do mnie napisałaś, a ja dopiero teraz to zobaczyłam!
Tobie to dobrze, ja bym się chciała cofnąć do gimnajzum i jeszcze raz napisać ten egazmin. A tu LO, nowa szkoła, nowi uczniowie i nowi nauczyciele. Ten tydzień był naprawdę ostry. Miałam test sprawdzający z geografii i takie pytanie: "Jak dopłynąć z Gdańska do Bombaju?".
Dobre, nie?

Offline

 

#36 2006-09-11 06:49:23

pak4
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

W dawnych, szkolnych czasach (Gdzież te niegdysiejsze śniegi!) wyzwano mnie z kolegą do tablicy. Nauczyciel (geografia) zadał nam jedno pytanie: -- Dlaczego w Ameryce Północnej zlewiska Oceanu Atlantyckiego są większe niż Pacyfiku?
Patrzyliśmy na mapę bezradni, no bo są, nie da się ukryć. Rzeki tak płyną, ale dlaczego tak płyną? Patrzyliśmy, patrzyliśmy, aż w końcu nauczyciel odpowiedział za nas:
-- Bo woda płynie z góry na dół!
Jakie pytanie jeszcze zadał, że oceny niedostatecznej przy tej okazji nie zaliczyłem, to już nie pamiętam.
Z własnych, szkolnych kwiatków -- pod koniec podstawówki, na historii, przy tablicy, zapytany o osiągnięcia Bizancjum powiedziałem, że wybudowali w nim kościół: "Naga Zofia" big_smile
No i widzisz, przypomniałaś mi młodość big_smile


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#37 2006-09-11 15:12:05

kitty
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

HerMia, mnie też to za rok czeka wink

pak4, bardzo fajnie, że przypomniałaś sobie swoje szkolne wyczyny
i to jest właśnie wielki plus chodzenia do szkoły - po latach jest co wspominać i śmiać się
gdy spotykam się z koleżanką, z którą chodzłam do podstawówki, a rozstałyśmy się dopiero w gim, zawsze wspominmy tamte czasy i mamy niezły ubaw big_smile

Offline

 

#38 2006-09-11 17:38:44

Van-Rijn
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Może notatki to dobre rozwiązanie na pewno nie zaszkodzi spróbować. Ale nie wiem czy to mi pomoże zapamiętać daty. Tym bardziej, że moje sprawdziany z historii wyglądają mniej więcej tak:

Śmierć Wacława II........................
Albo
1444 wojna...............
a tylko czasami
potępiono naukę Wiklefa na soborze w........................

Większość to daty, takich pytań jest 20, dopiero 10 dobrych odpowiedzi daje ci 2. A nasz pan mówi, że to nic w porównaniu do matury. To jak tu się nie bać kiedy na maturze będzie pełno takich pytań. I jak tu przypomnieć sobie synod w Clermont a później abdykacje cesarza KarolaV :cry: :cry: :cry:

Katarzyno - a'propo sprawdzianow z historii - z ktorego Jarocina jestes? Moze z tego na Podkarpaciu?
Pytam, gdyz w czasach licealnych mialam psora od historii, ktory robil z niej sprawdziany bardzo podobnego typu

Offline

 

#39 2006-09-11 18:17:34

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Teoretycznie tak, w praktyce na pedagogice nam mówiono, że zdolność zapamiętywania liczb zależy od funkcji poznawczych i tego czy działają one prawidłowo, czy nie. Niektórzy mają z tym trudności, aczkolwiek nie ma to niz wspólnego z tym czy umysł jest ścisły, czy humanistyczny. To jest tak jak z dysleksją, czy z dysgrafią - do mózgu idzie błędny komunikat.
Taki problem mają niektórzy, ale naprawdę bardzo łatwo wychwycić róznicę kiedy uczeń nie potrafi się nauczyć, a kiedy tego nie chce big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#40 2006-09-11 18:19:55

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Cóz... ja oprócz swoich własnych wyczynów mam teraz kwiatki typu
- jednym z osiągnięć świata starożytnego są piramidy i skunks w Egipcie
albo:
- Piotr Wysocki nie miał głowy i dlatego mu nic nie wychodziło.

No i to co mam w opisie big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#41 2006-09-11 18:29:09

Van-Rijn
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Dziewczyny narzekacie, ale niezależnie od wszystkiego, uczniowie nie chcą się nauczyć podstaw. Daty, fakty, nazwiska, to podstawa. jak wy chcecie biegać, skoro nie chcecie się nauczyc chodzić?

Trzeba tez uwzglednic, ze nie wszyscy sa tzw umysłami ścisłymi, czy częsciowo scisłymi i moga miec problemy z zapamietaniem dat, latwiej moga zapamietac opis jakiegos wydarzenia, jakas ciekawostke, a z datą gorzej, poza tym w 70% jesli ktos nie pojdzie na jakis kierunek zwiazany z historia, daty ktorych wymagano w szkole z czasem sie zapomina, pamieta sie glownie te podstawowe, (pomijam fakt, ze sa tacy, ktorzy pamietaja je swietnie przez prawie cale zycie mimo, ze na historie czy cos pokrewnego nie poszli)

Offline

 

#42 2006-09-11 18:56:40

pak4
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Muszę powiedzieć, że jestem tak zwanym ścisłowcem, a z przedmiotów maturalnych najbardziej podobała mi się matematyka. Powiem więcej -- pamiętam, jak jako dziecko wprawiłem w zdumienie mojego Ojca, twierdząc, że ktoś do niego dzwonił, nie pamiętam kto, ale jego numer telefonu to (i tu recytowałem z pamięci 6 cyfr, jak to wówczas było, bezbłędnie).
A jednak daty sprawiały mi pewne trudności. Pamiętałem co było wcześniej, co później, nie myliłem się w stuleciach, ale konkretny rok pamiętałem tylko dla niektórych wydarzeń. Myślę, że każdy ma swoje słabe i mocne punkty w nauce. A o wadze dat przekonałem się dopiero w liceum, sugerując poloniście, że Wyspiański znał "Rotę" Konopnickiej, pisząc o złotym rogu w "Weselu" smile


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#43 2006-09-11 19:03:41

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Van Rijn historia jest przedmiotem humanistycznym i wymaga umysłu ścisłego jedynie przy obliczeniach statystycznych (szeregi statystyczne i tego typu kwiatki). A do tej pory (czyli studiów historycznych) jedynie pamięciowym. Nie ma w sobie nic ścisłego, pomimo cyferek.
Niestety podstawa programowa jest jaka jest. Mnie też mało interesowały różnice między prądem stałym i zmiennym, a także między ruchem jednostajnym, a jednostajnym przyspieszonym, czym się różni morena czołowa od moreny dennej. Też miałam w nosie wzory geometryczne, czy fizyczne. Ale taka jest podstawa programowa i takie jest niezbędne minimum.
Niestety kochane, trza kuć. innej rady nie dam. Jeśli nauczyciel zwraca uwage na daty i nazwiska, tym łatwiej go wyczuć. I uwierzcie mi, to sa naprawdę podstawy. Minimum. Raczkowanie.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#44 2006-09-11 19:29:58

pak4
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Aine -- van Rijn ma chyba o tyle rację z tą ścisłością, że zdolność do uczenia się liczb podobno jest powiązana ze zdolnościami matematycznymi. Czyli teoretycznie -- ścisłowcy powinni łatwiej zapamiętywać daty.

A z kwiatków -- mój kolega w liceum na wypracowaniu z polskiego na temat ideałów średniowiecznych napisał coś takiego:
"W średniowieczu istniały ideały rycerza i świętego. Rycerze walczyli, a święci chodowali robaki."


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#45 2006-09-11 20:28:38

HerMia
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

A mój kolega na historii kiedys powiedział, że Kopernik to stary piernik i wyglagał jak Goryl Magilla big_smile

Offline

 

#46 2006-09-11 20:30:43

HerMia
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Ale z historią to ja się wkopałam sama w LO. Mam rozszerzoną i na takim poziomie będę musiała zdwać maturę
sad

Offline

 

#47 2006-09-11 20:32:39

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Aine -- van Rijn ma chyba o tyle rację z tą ścisłością, że zdolność do uczenia się liczb podobno jest powiązana ze zdolnościami matematycznymi. Czyli teoretycznie -- ścisłowcy powinni łatwiej zapamiętywać daty.

Teoretycznie tak, w praktyce niekoniecznie. Na pedagogice nam mówiono, że zdolność zapamiętywania liczb zależy od funkcji poznawczych i tego czy działają one prawidłowo, czy nie. Niektórzy mają z tym trudności, aczkolwiek nie ma to niz wspólnego z tym czy umysł jest ścisły, czy humanistyczny. To jest tak jak z dysleksją, czy z dysgrafią - do mózgu idzie błędny komunikat.
Taki problem mają niektórzy, ale naprawdę bardzo łatwo wychwycić róznicę kiedy uczeń nie potrafi się nauczyć, a kiedy po prostu nie chce.
Podobnie jest w przedmiotach ścisłych, które dla humanistów (w tym również i mnie) najczęsciej bywają tym, czym dla Lizzy gra na fortepianie big_smile Z matematyką wiekszych problemów nie miałam, ale okupiłam to zwiekszoną praca nad tym przedmiotem. Fizyki, czy chemii nigdy do końca nie rozumiałam i nie rozumiem, ale wzory, które były dla mnie czystą abstrakcją po prostu kułam. Podejrzewam, że gdybym więcej ćwiczyła, pewnie i tutaj moja wiedza byłaby lepsza.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#48 2006-09-11 22:23:32

Katarzyna
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...


Katarzyno - a'propo sprawdzianow z historii - z ktorego Jarocina jestes? Moze z tego na Podkarpaciu?
Pytam, gdyz w czasach licealnych mialam psora od historii, ktory robil z niej sprawdziany bardzo podobnego typu

Jarocin w Wielkopolsce, a do szkoły chodzę w Koźminie Wielkopolskim. Jestem dziwna bo mieszkam w małym miasteczku a do szkoły chodzę do jeszcze mniejszego. lol
Szkoda, że nie jesteś z tego Jarocina sad

Offline

 

#49 2006-09-12 11:05:14

elbereth
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

Ale z historią to ja się wkopałam sama w LO. Mam rozszerzoną i na takim poziomie będę musiała zdwać maturę sad

HerMia, pocieszę Cię, że w tym roku rozszerzona była dużo łatwiejsza od podstawowej. Najbardziej bałam się wypracowania, ale jak zobaczyłam: "Miasto w średniowieczu" - to mało nie podskoczyłam z radości big_smile

A z kwiatków tym razem tekst nauczyciela z geografii:

Prof.: Jakie wynalazki XIX w. wpłynęły na gwałtowny skok przyrostu demograficznego?
Ucz.: Żarówka?
Prof.: No, ja bym powiedział, że to raczej brak żarówki wpływa na przyrost ludności...


Żona: Dlaczego zostawiłeś mnie samą? Widać kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
Mąż: Ależ skąd! Gdybyście oboje tonęli w rzece, ratowałbym Ciebie!
Żona: Naprawdę?
Mąż: Oczywiście! Jesteś dwa razy lżejsza! big_smile

Offline

 

#50 2006-09-12 12:40:49

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Witaj szkoło!...

elbereth, nie tylko w tym roku. W zeszłym również. A ztego co kojarzę, 2 lata wstecz - takoż big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB