Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#101 2006-09-20 12:52:43

Balbina
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

big_smile

hmmm..... nie odkocham sie :twisted: wink

I tak trzymaj lol


szalejąca czterdziestka

Offline

 

#102 2006-09-20 13:29:27

Dione
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

A jak się odkochasz, to nie tylko patrzysz jedynie na liste, ale wręcz były ukochany, nie ma żadnej cechy pozytywnej, a posiada wszystkie cechy negatywne big_smile

hmmm..... nie odkocham sie :twisted: wink

Oj, odkochać sie jest najtrudniej....
Niestety najczęściej kobieta widzi wszystkie wady swojego faceta, potrafi je nawet wyolbrzymiać, ale.... mimo wszystko na widok tego "...." kolana ciągle jej miękną :?


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#103 2006-09-20 13:51:07

elbereth
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

Tak sobie te wszystkie wymagania czytam i dumam... nie sądzicie, że tylko kobiety potrafią sporządzić dokładną listę cech idealnego męża? Faceci chyba jakoś tak za bardzo nie wiedzą, czego chcą od kobiet (a przynajmniej nie umieją tego sprecyzować - prócz lakonicznego: "jedzenia i seksu" wink )

Z drugiej strony my, kobiety, będąc tak dobrymi w sporządzaniu list wszelakich, mamy też tendencję do naginania własnych kryteriów i idealizowania swoich "drugich połówek" (i dobrze, bo inaczej na świecie byłyby same stare panny big_smile ) Faceci natomiast, choć kryteriów sprecyzowanych nie mają, zapytani i tak przeważnie odrzekną, że kobieta wymagań na ideał nie spełnia. I jak tu z nimi dojść do ładu? big_smile


Żona: Dlaczego zostawiłeś mnie samą? Widać kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
Mąż: Ależ skąd! Gdybyście oboje tonęli w rzece, ratowałbym Ciebie!
Żona: Naprawdę?
Mąż: Oczywiście! Jesteś dwa razy lżejsza! big_smile

Offline

 

#104 2006-09-20 13:54:26

Dione
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

Elbereth to było głębokie...
Ale w sumie masz rację. Większość facetów twierdzi, ze dla nich liczy się wnętrze kobiety, że muszą z nią porozmawiać, żeby się zakochać. Tylko przypadkiem z reguły zakochują się w tych ładniejszych. Ciekawe :twisted:


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#105 2006-09-20 14:05:12

elbereth
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

Elbereth to było głębokie...

Ale jakoś tak samo wypłynęło big_smile


Żona: Dlaczego zostawiłeś mnie samą? Widać kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
Mąż: Ależ skąd! Gdybyście oboje tonęli w rzece, ratowałbym Ciebie!
Żona: Naprawdę?
Mąż: Oczywiście! Jesteś dwa razy lżejsza! big_smile

Offline

 

#106 2006-09-20 14:06:33

Dione
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

lol lol


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#107 2006-09-20 19:20:40

pak4
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

Faceci chyba jakoś tak za bardzo nie wiedzą, czego chcą od kobiet (a przynajmniej nie umieją tego sprecyzować - prócz lakonicznego: "jedzenia i seksu" wink

Ja się właśnie cały czas cieszę, że mowa jest o idealnych kandydatach na męża, a nie idealnych kandydatkach na żonę, dzięki czemu mogę do woli krytykować i marudzić, nie zadając sobie trudu opracowania odpowiedniej listy wink


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#108 2006-09-20 20:13:57

Robert_Benett
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

Jakich to list domagacie się miłe Panie od Panów? Myślę że kazdy facet ma albo nie ma indywidualne potrzeby i zgodnie z nimi ma albo nie ma żony..ot co!


Kwitnące irysy
U moich stóp -
Sandały sznurowane na niebiesko.(Basho Matsuo )

Offline

 

#109 2006-09-21 00:22:37

angelo
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

Ja się właśnie cały czas cieszę, że mowa jest o idealnych kandydatach na męża, a nie idealnych kandydatkach na żonę, dzięki czemu mogę do woli krytykować i marudzić, nie zadając sobie trudu opracowania odpowiedniej listy wink

Az sie ciesze ze taka lista nie istnieje big_smile bo dopiero by sie dzialo :twisted:

Offline

 

#110 2006-09-21 00:48:34

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

He he, jak na razie, to my możemy sobie pokrytykować, pozmieniać, podopisywać, poodpisywać. A panowie muszą to wszystko czytać big_smile
Gdyby istniała lista idealnej kandydatki, to musiałbyśmy się podłamywac big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#111 2006-09-21 09:58:45

Dione
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

A dlaczego miałybyśmy sie podłamywać?
Mi już kilka razy powiedziano, że jestem świetną kandydatką na żonę, a ciągle nie czuję mocy takiego komplementu. W najbliższym czasie żoną być nie zamierzam (ostatnio tak sobie myślę, że może nawet wcale). Nie planuję dla jakiegoś faceta prać skarpetek i gatek, sprzątać i prasować (najwyżej mogę gotować, bo to akurat lubię). A już na pewno dzieci rodzić w najbliższym czasie nie będę: jeszcze stracę swoją (ciut wątpliwą) figurę i nie będę mogła sobie pozwalać na nie wrócenie na noc do domu. W ostatnim czasie doceniłam wolność i tak bez walki jej nie oddam. :twisted:


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#112 2006-09-21 17:55:35

Robert_Benett
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

No własnie..tak sobie myślę, że skoro umieć prać łacznie z obsługą pralki, prasować, gotować, sprzątać, szyć..nawet haftować ( nauka prababci-reszta edukacji w szkole) to..po co mi posiadanie żony? dla seksu też niekoniecznie bo luźne związki także istnieją...a wolność i niezależność i swoje hobby sobie cenię i takze bym nie oddał tych skarbów bez walki..


Kwitnące irysy
U moich stóp -
Sandały sznurowane na niebiesko.(Basho Matsuo )

Offline

 

#113 2006-09-21 19:25:39

pak4
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

O wolności to Kofta śpiewał. ładnie śpiewał i bardzo a propos.

A z tym praniem to ja nie rozumię :evil: Gdy ja zapytany, co robiłem, wymieniam porządki, pranie i prasowanie, to zawsze dostaję reprymendę, że przecież nie piorę, bo to robi sama pralka. Więc co to za problem, skoro ludzie nie piorą tylko robią to pralki?

Zaraz, Robercie, haftować Cię uczyła prababcia, a resztę szkoła? Bo mnie dość dokładnie (z wyjątkiem babci zamiast prababci) odwrotnie smile To znaczy nie licząc gotowania, którego się nie nauczyłem sad

PS.
Ale jakby mi przyszło dzisiaj, tyle lat po szkolnej nauce, haftować... Szczęśliwie nie muszę.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#114 2006-09-28 21:41:02

lemonick
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

ale dyskusja... smile
1. Aine, już się przyzwyczaiłam, że cokolwiek bym nie powiedziała to od razu jesteś na NIE (dosłownie jak Wojewódzki w Idolu-zawsze na nie, z małymi wyjątkami)
2. czy ja powiedziałam, że trzeba stworzyć bazę idealnych kandydatów na męża? cóż, odwołuję... bo jeszcze się pobiją na klawiatury albo muszki, tzn myszki wink
3. zawiesiłam się na tym forum, nie wiem o co chodzi ale trudno. w najbliższym czasie nadrobię zaległości...
4. mię chodziło o ideały książkowo-filmowe tudzież gwiazdowo-estradowe, bo wiem, że w realnym świecie mało jest ideałów. a pisząc o homoseksualistach, księżach i zajętych facetach miałam na myśli tych, których uważam za ideałów. ksiądz- młody, zmarnował się chłopina. a taki przystojny, sympatyczny, zakręcony... homoseksualista- dyrektor "byłej" szkoły językowej- to widac na kilometr, że jest homo... ale też, jak w przypadku pierwszym, zakręcony, sympatyczny i piękny jak... apollo (mam teraz związki frazeologiczne na polskim, hłe hłe). zajęty facet- cóż, nie trza komentować. chociażby nasz nauczyciel od wf- jest cudowny. mówię o charakterze, już o wyglądzie nie wspominając... rozpisałam się, sama już nawet nie wiem na jaki temat... wink

MM: Halo! Piszemy po polsku! Wielkie litery, pojedyncze kropki itp.


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#115 2006-10-02 11:00:29

sfinks
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

Mój kandydat to Darcy, Darcy i jeszcze raz Darcy...big_smilebig_smilebig_smilebig_smilebig_smilebig_smilebig_smile


-Przybyłem do Rosings jedynie po to,by panią zobaczyć...Wbrew zdrowemu rozsądkowi,
oczekiwaniom mojej rodziny,pani niskiemu urodzeniu i ubóstwu.
O wszystkim tym jestem skłonny zapomnieć,
i prosić panią, by zakończyła mą agonię.

Offline

 

#116 2006-10-03 01:08:36

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

a pisząc o homoseksualistach, księżach i zajętych facetach miałam na myśli tych, których uważam za ideałów. ksiądz- młody, zmarnował się chłopina. a taki przystojny, sympatyczny, zakręcony... homoseksualista- dyrektor "byłej" szkoły językowej- to widac na kilometr, że jest homo... ale też, jak w przypadku pierwszym, zakręcony, sympatyczny i piękny jak... apollo (mam teraz związki frazeologiczne na polskim, hłe hłe). zajęty facet- cóż, nie trza komentować. chociażby nasz nauczyciel od wf- jest cudowny. mówię o charakterze, już o wyglądzie nie wspominając... rozpisałam się, sama już nawet nie wiem na jaki temat... wink

Znowu będzie, że się czepiam, a ja po prostu nie rozumiem nic, z tego co napisałaś
BłAGAM przetłumacz to na polski.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#117 2006-10-03 22:51:53

lemonick
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

poprostu doświadczenia wieku dzięcięcego wypaliły taką o to dziurę w mojej psychice.
młody ksiądz, który wyglądał jak Model zdjęty z obrazu- zapamiętałam go, mimo, że miałam wtedy 6 lat tongue
homoseksualista, czyli dyrektor szkoły językowej, był taki lalusiowaty, chodził w taakich obcisłych koszulkach (że aż mu, że tak powiem, sutki wystawały... ja rozumiem- moda włoska...) że każdy od razu mówił na niego "gejuś".
zajęty- mężczyzna z przychodni, przyszedł do lekarza z żoną i dzieckiem. wyglądał jak mieszanka Matheusha i Colinka...

to 3 najlepsze przykłady osób, które uważam za ideały...

a, i JA SIĘ NIE CZEPIAM tongue to Ty się czepiasz, że niby ja się czepiam.... ee, nieważne wink


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#118 2006-10-03 23:04:04

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

lemonick, czyli od przyszłego kandydata na meża wymagasz jedynie fizyczności, piękna, urody, wspaniałego wyglądu, tak? Walory (lub nie) psychiczne się nie liczą? Jak na razie piszesz o facetach których nie znasz naprawdę, którzy są dla Ciebie jedynie obrazkiem na ścianie, plakatem z idolem. A gdzie tutaj PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA? Z porozrzucanymi skarpetkami, niezamkniętą klapą od ubikacji, poczuciem humoru i tym specjalnym spojrzeniem przeznaczonym tylko dla Ciebie?


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#119 2006-10-03 23:23:09

lemonick
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

alez ja narazie mówię o "skorupie". wnetrze każdy ma inne, więc... narazie nie mam idealnego wnętrza, ale jakby tak posklejać "charaktery" wszystkich "uwnętrznionych" mężczyzn i skorupę jednego z tych "których lubię tylko ze względu na powłokę"... ideał

skoro nalegasz, no to:
wymagam odpowiedniej kultury, szacunku dla kobiet, inteligencji i oczytania, bystrości, "charakterku" godnego zainteresowania, odpowiedniej pasji, ciekawych zainteresowań; powinien miec coś ciekawego do powiedzenia (nawet jeśli to ograniczałoby się do "Jak zdrowie? ładnie wyglądasz" czy podobnego tekstu), mieć pewnego rodzaju "szacuneczek" dla moich pasji, zainteresowań i umieć mnie docenić...

pewnie znowu pomieszane, nieskładne i nic z tego nie zrozumiecie, ale spać mi się chce wink


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#120 2006-10-04 00:18:49

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

nie nalegam. Przeczytaj jednak dokładnie temat, bo wynika, że wprowadzasz chaos.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#121 2006-10-04 10:27:50

Marija
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

A gdzie tutaj PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA? Z porozrzucanymi skarpetkami, niezamkniętą klapą od ubikacji, poczuciem humoru i tym specjalnym spojrzeniem przeznaczonym tylko dla Ciebie?

hehehehe, no jakbym przy tym była, khe khe...Dodam, że nie pamiętają, która szczoteczka do zębów do nich należy (z racji nie odróżniania pomarańczowego od różowego) lol

Offline

 

#122 2006-10-04 14:01:59

fringilla
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

Aine, utwierdziłam się w przekonaniu, że jestes moim ideałem. Jeszcze zanim wspomniałaś o gotowaniu, bo w tym to i ja jestem niezła. Nie będę składać ci propozycji matrymonialnych, bo oabawiam się jestem heteroseksualna. Nie próbowałam wprawdzie jeszcze nigdy jakby to było z kobietą, ale ponieważ w ogóle mnie moja płeć nie pociaga, nawet jesli zachwycam się czyjąś urodą, to chyba jednak oznacza heteroseksualność.

Zanim przejdę do ideału big_smile zabiorę jeszcze głos w kwestii pracy i kariery, jako kobieta doświadczona, dzieciata i "po przejściach" wink
Otóż mozna godzić pracę z macierzyństwem, robi to chyba większość kobiet w naszym kręgu kulturowym, a te które tego nie robia, sa okreslane całkiem niesłusznie pogardliwym okresleniem kur domowych. Ale nie znaczy to, że jest to łatwe. Jesli lubi się swoją pracę, chce ją sie wykoywac dobrze, a to często oznacza - poświęcić sporo czasu. Macierzyństwo też wymaga sporego zaangażowania wink Więc trudno pogodzić jedno z drugim.
Przykładowo - ja pracuję po 7 godzin (tylko! zwyle pracuje się co najmniej 8), mój dzisiejszy dzień wygląda tak:
- 6 rano pobudka
- 6-7 przygotowanie siebie i dzieci do wyjścia
- 7 biegiem na przystanek
- 7-8 odstawienie młodego do przedszkola, dotarcie do pracy, kupienie czegos na sniadanie; młoda na szczęście odsługuje się sama
- 15.15 wychodze z pracy, idę na jakiś obiad
- 16 - zebranie w przedszkolu
- 17.15 młoda kończy zajęcia
- 17.30 docieram po młodą, załatwiam sprawy na jej zajęciach
- 19 jak dobrze pójdzie dotrę do domu
- 19.30 - 21 kolacja, szykowanie młodego do wyrka, ew. pomoc w lekcjach
- 21 jak dobrze pójdzie, dzieci w łóżkach, mam trochę czasu dla siebie, ale nie wytrzymuję dłużej niż do 23, źle znosze wczesne wstawanie
Na szczęscie jutro pracuję od 15 do 22 i dzieci pod opieką dziadków wink
Nie pisze tego, żeby się wyżalić, tylko uświadomić tym, którzy nie mają dzieci, jakie to jest absorbujące wszytsko. Jak nie ma zebrania w przedszkolu, to jest w szkole, albo jakieś inne atrakcje, a czasem fryzjer, czy kosmetyczka albo kinderbal. W tygodniu brakuje mi czasu dla siebie, ale odrobię to w weekend. Większośc pracujących kobiet nie radzi sobie z dziećmi i praca bez pomocy rodziców, niani, czy sporego zaangażowania partnera. Zawsze jest coś kosztem czegoś. Dlatego nie jest to takie hop siup, jak się zdaje.

Heh, chyba będę kontynuować w następnym poscie, bo sie okrutnie rozpisałam.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#123 2006-10-04 14:40:59

fringilla
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

Co do ideału, dzis był ciekawy artykuł na Onecie, że odchodzi w niebyt już mężczyzna metroseksualny, który kobietom za bardzo do gustu nie przypadł, a teraz w cenie są soft macho wink

Jesli o mnie chodzi wygląda to mniej więcej tak:

- wygląd jest ważny, jesli ktoś cię odrzuca, nic z tego nie będzie, jednak, ponieważ są różne gusta okreslenie: "zabójczo przystojny" staje się nieco niejednoznaczne wink

- biegłość w ars amandi a przynajmniej chęć do nauki - absolutnie niezbędna

- poczucie humoru, inteligencja, poglądy i zainteresowania zblizone do moich

- poglądy w kwestiach zasadniczych, zasadniczo zbiezne - inaczej trudno dojść do porozumienia

- wyrozumiałość - niezbędna, żeby jakoś wspólnie funkcjonować

- szacunek - choć trudno w to uwierzyć, bywa, że z biegiem lat sie go traci, a wzajemny szacunek to podstawa

- egoizm - zdecydowanie niepożadany, a przynajmniej nie w nadmiarze

- facet musi być odpowiedzialny i gotów brać odpowiedzialność za rodzinę

- nie bać się obowiązków domowych, brać w nich udział w równym stoponiu co ja, wprowadzać równouprawnienie w zycie codzienne

- oczywiście stabilizacja finansowa jest absolutnie konieczna, zwłaszcza jesli w gre wchodzą "towary luksusowe" wink

Bardzo mnie rozbawiła elberth chyba, która napisała, że to nie jest najważniejsze, bo ona by chciała miec tylko wlasny domek i urlop za granicą raz w roku - mało z krzesła nie spadłam. Większość (młodych) ludzi, myśląc o stabilizacji finansowej ma na mysli mozliwość wzięcia kredytu na mieszkanie!

Posiadanie dziecka bez zony jest zasadniczo bardzo wygodne i wielu mężczyznom odpowiada, szczgólnie, że jest równoznaczne z widywaniem dziecka raz, góra dwa razy w tygodniu i minimalnego udziału z codziennych związanych z nim obowiązkach :twisted:


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#124 2006-10-04 14:48:43

Marija
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

- 6 rano pobudka
- 6-7 przygotowanie siebie i dzieci do wyjścia
- i td., itp.,
- 19.30 - 21 kolacja, szykowanie młodego do wyrka, ew. pomoc w lekcjach
- 21 jak dobrze pójdzie, dzieci w łóżkach, mam trochę czasu dla siebie, ale nie wytrzymuję dłużej niż do 23, źle znosze wczesne wstawanie
[...] Nie pisze tego, żeby się wyżalić, tylko uświadomić tym, którzy nie mają dzieci, jakie to jest absorbujące wszytsko. Jak nie ma zebrania w przedszkolu, to jest w szkole, albo jakieś inne atrakcje, a czasem fryzjer, czy kosmetyczka albo kinderbal.

tongue Ja mam podobnie, a kinderbal przeżyłam w poniedziałek lol Uczcie się, kobietki młode a niedzieciate big_smile

Offline

 

#125 2006-10-04 16:39:41

Robert_Benett
Użytkownik

Re: Idealni kandydaci na męża ;-)

"Posiadanie dziecka bez zony jest zasadniczo bardzo wygodne i wielu mężczyznom odpowiada, szczgólnie, że jest równoznaczne z widywaniem dziecka raz, góra dwa razy w tygodniu i minimalnego udziału z codziennych związanych z nim obowiązkach "

To już męzczyzna nie potrafilby wychować sam dziecka? Własnie takie idiotyzmy sa w naszym prawodawstwie, ze facetowi dziecka nie dadzą..to absurd...
Chętnie chciałbym wychowywać dziecko...ale posiadać żonę niekoniecznie


Kwitnące irysy
U moich stóp -
Sandały sznurowane na niebiesko.(Basho Matsuo )

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB