Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2006-08-16 16:06:11

Elizabeth
Użytkownik

Klasyczna uroda

Pani Weston mówiła, że Emma ma klasyczną urodę. Ciekawa jestem jaka to była uroda. Czy ktoś może wie?
Jestem także świeżo po obejrzeniu filmu z Kate Beckinsale w roli głównej. Kate jest ładna, ale zastanawia mnie czy ma klasyczną urodę. Nie wydaje mi się. Natomiast aktorka grająca Jane Fairfax wygląda na klasyczną piękność, pomimo, iż w książce opisana była jako bardzo ładna, ale nie klasyczna.

Offline

 

#2 2006-08-16 16:15:16

lady_kasiek
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

Nie wiem coto klasyczna uroda. Nie wiem co to uroda bo jej nie posiadam.
ALe wydaje mi się ze klasyczna uroda to coś analogicznego do ideału klasycznego piekna w sztuce. Prostota i to co podoba się mniej więcej każdemu. Ale to włąsnie jest coś ładnego nie konieczne musi być bardzo piękne.smile


GRITARĂ? QUE ARDAN LAS BANDERAS POR LA FRATERNIDAD
QUE CAIGA EL PATRIOTISMO Y LA HOSTILIDAD RACIAL
CULTURA POPULAR...
Gran Derby dla Realu :!: :!:

Offline

 

#3 2006-08-17 07:31:57

pak4
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

Opinie o tym, co się podoba każdemu zmieniały się w różnych epokach smile Akurat na biurku mam Eco ("Historię piękna"), a tam tabelę "Wenus ubranych" różnych epok (rozebrane są cztery strony wcześniej).

Wydaje się, że na początku XIX wieku te ideały były jednak dość podobne do naszych, może tylko preferowano nieco więcej krągłości (oraz bardziej krągłe twarze -- Kate ma pociągłą).

Co do samej pani Weston -- wydaje mi się, że zachwycamy się płcią przeciwną, a bardziej "intelektualnie" próbujemy określać piękno w ramach własnej płci, odwołując się do wyobrażeń i kanonów (jak się zdaje), tego co się podoba. I myślę, że tak jest z panią Weston (i JA) -- chce nam zasugerować, że Emma (JA pisze też o klasycznej urodzie Jane Bennet) jest piękną, młodą kobieta, która powinna się wszystkim podobać, nie wchodząc jednak (w nieinteresujące ją) szczegóły. Inny przypadek mamy przy Lizzy, której różne odstępstwa od "klasycznej urody" typuje, jednak wszystko robi to tak, by czytelnik uważał jej urodę za wielką i niewątpliwą, ale jednak wymagającą więcej wysiłku i bystrości u obserwatora (i znowu rośnie ocena pana Darcy...).


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#4 2006-08-17 10:40:39

fringilla
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

Najłatwiej pooglądać portrety z epoki. Oczywiście twarze na nich są rózne, ale wydaje mi się, że nieco podobne, jakby malarze chcieli zblizyć sowje modelki do kalsycznego kanonu, nawet jeśli nieco od niego odbiegały.

Na pewno, biorąc pod uwagę krój sukien i fruzury, w cenie był biust, długa i smukła szyja, ładnie zarysowana liniia ramion, niedopuszczalne wystające obojczyki. Cera jasna i gładka, choć miała prawo bywać zaróżowiona, zważywszy, że to schyłek epoki oświecenia, w którym oprócz klasycyzmu, dominowało rokoko, na pewno rysy symetryczne, prporcjonalne, żadna z częsci twarzy nie powinna być zbyt duża, za bardzo rzucać się w oczy. Na portretach często twarze przypominają trochę twarze cherubinków, ale klasyczna proporcjonalność dominuje.

A co do typów kobiecych urody - są takie kobiety, o których nie można powiedzieć, że są nieładne. Nawet, jaęsli sie komus nie podoba, musi przyznać, że obiektywnie mówiąc jest ładna. Czasami wiąże się to z pospolitością, ale nie zawsze. Np. wielu oobom podoba się Cameron Diaz, ale równie wiele uważa, że jest szpetna. Natomist chyba nikt nie powie, że Charlize Theron jest brzydka, nawet jesli nie jest w czyimś typie. Myslę, że Charlize i w epoce Jane Austen zostałaby uznana za piekność, ale Angelina jolie juz raczej nie.

Mnie zastanawia aktorka grająca Jane w DiU z 1995. Według mnie jest strasznie szpetna, a ten jej byczy kark w ogóle nie pasuje do sukni. Ale może właśnie odpowiadała kanonom piekna w tamtej epoce? Nie za bardzo zgadza się to z moimi wyobrażeniami, ale kto wie? A może to po prostu Angielka? Swoją drogą w DiU z 2005 zdziwiło mnie skąd oni w Anglii tyle ładnych dziewczyn znaleźli, choć akurat ta wersja, łacznie z urodą aktorów była na wskroś wspólczesna.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#5 2006-08-17 11:53:18

pak4
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

Co do zaróżowienia -- zdecydowanie! Na ilu filmach mamy podszczypywanie policzków panien, gdy ma przyjść jakiś kawaler? smile (No... na pewno w DiU'05).

Oczywiście powinien to być naturalny 'róż' świadczący o młodości. Inny niekoniecznie robił dobre wrażenie -- cytując Wieszcza:

Aż przeląkł się: bystrzejsze teraz miał źrenice,
Ledwie spojrzał w rumiane Telimeny lice,
Odkrył od razu wielką, straszną tajemnicę!
Przebóg, naróżowana!


Warto przypomnieć (co w sumie wynika z tego, co pisała Aine), że nie ceniono bynajmniej opalenizny (patrz trochę opalona Lizzy).

Filmowcy starają się podkreślić jak bardzo kręcono były włosy ówczesnych panien, te wszystkie loczki, nie loczki. Zapewne sporo w tym racji, ale może trochę za dużo sugestii malarzami, którzy mogli preferować taki typ? Czytam sobie na przykład u Eco, że Hogarth (ale to lata 50-te XVIII wieku) lubował się w falistych liniach włosów, czym odstawał od gustów epoki. Zresztą cytat z Hogartha:

Najmilsze są same w sobie rozpuszczone loki; a gęste fale i jakby sprzeciwiające się sobie nawzajem skręty kędziorów, które naturalnie się splatają, zachwycają oko przyjemnością ich śledzenia, tym większą, gdy porusza je łagodny wietrzyk.

Ale, ale -- szukając Hogartha znalazłem Burke'a smile Cytuję (też rok 1756):

Jest jeszcze jedno częste przekonanie, dość blisko powiązane z poprzednim, że przyczyną stanowiącą o pięknie jest doskonałość. Pogląd ten rozciągnięto daleko szerzej niż na same obiekty zmysłowe. W nich jednak doskonałość rozpatrywana sama przez się nie jest bynajmniej przyczyną piękna, ale ta ostatnia jakość, gdy jest najwyższa w płci żeńskiej, niemal zawsze niesie wyobrażenie słabości i niedoskonałości. Kobiety bardzo dobrze zdają sobie z tego sprawę i to jest powód, dla którego uczą się seplenić, drobić kroki, udawać słabość, a nawet chorobę. W tym wszystkim kieruje nimi natura. Piękno w nieszczęściu porusza nas może najbardziej. Rumieniec ma niewiele mniejszą moc, skromność zaś w ogóle, będąc milczącym przyznaniem niedoskonałości, sama uchodzi za miłą właściwość i z pewnością podnosi każdą inną cechę.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#6 2006-08-17 12:06:18

fringilla
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

Ale chyba w tamtych czasch, w ogóle w XIX wieku bardzo rzadko noszono rozpuszczone włosy. To nie było w dobrym tonie.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#7 2006-08-18 15:29:41

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

Swego czasu czytałam o kanonach piekna tego okresu. W sumie dotyczyło to Polski, ale w Oświeceniu właściwie wszedzie panowała moda neoklasycystyczna.
W baroku hołdowano raczej pulchnościom. Szerokie biodra i otyłość symbolizowały dostatek i płodność, jednakże odkrycie Grecji na nowo przez Napoleona wprowadziło Europę w style empire. Stąd też suknie jakie oglądamy w ekranizacjach JA - które miały przypominać greckie peplos i chiton. I taki też miał być kanon urody - stylizowany na grecki, jednakże jak najbardziej północno-zachodni.
To właśnie wówczas pojawiły się pierwsze diety odchudzające, zainteresowano się "sportem", odstawiono wówczas modne wcześniej sosy i ograniczono wety. Na dworach rozpoczęto uprawę warzyw. Sylwetka miała być smukła, aczkolwiek silnie zarysowana i naturalnie umięśniona (dotyczy obydwu płci). Zbyt duża szczupłość nie była w cenie, szczególnie u kobiet - kobieta musiała mieć ciało big_smile
Modna była cera jasna (nie blada) - czesto pojawiają się porównania do alabastrowej, naturalnie rumiana (tutaj całkowicie zgadzam się z przedmówcami). Cenione były kontrasty: włosy jak heban, płeć alabastrowa, rumiane jak krew, perłowo-białe zęby (rzadkość big_smile)- takie porówania często pojawiają się w pamiętnikach.
Fryzury też wzorowane były na greckich - stąd też loki były porządane, ale nie konieczne. Po prostu lepiej się układają i ładniej wyglądają spięte w górze.
Rysy twarzy koniecznie musiały być regularne. Wysoko ceniono duże oczy, kształtny nos, ładny wykrój ust, długa szyję - wszystko co razem prezentowało harmonijne i regularne piękno. Podejrzewam, że własnie o to chodziło w opisie Emmy - nie miała nic, do czego możnaby się było przyczepić.
Zgadzam sie z Fringillą - jej porównanie Charlize i Angeliny najlepiej wypełnia tę zasadę. Charlize ma wszystko to o czym pisałam - regularne rysy, duże oczy, długą szyję, ładny uśmiech - idealna Emma.
Natomiast to Angelina w wiekszym stopniu przyciąga spojrzenia przez wszystkie niedoskonałości swojej urody, które tworzą razem oryginalną, idealną całość. Tak mi się widzi Lizzy (chociaż akurat Angeliny w tej roli nie widzę big_smile)


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#8 2006-08-18 19:05:24

pak4
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

Z tymi spojrzeniami przyciąganymi przez Angelinę to różnie bywa. Owszem, oryginalna uroda, ale też bardzo współczesna (patrz usta!). Nie wiem, czy 20 lat temu ściągała by tyle spojrzeń, co teraz.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#9 2006-08-18 19:11:49

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

Hmm. Moim zdaniem jej urok polega na sposobie bycia. A to nie zależy od kształtu ust, oczu, czy ogólnie urody, a seksapilu. A ten Angelina niewatpliwie posiada.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#10 2006-08-18 19:20:27

pak4
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

1) Co do sposobu bycia to masz rację smile Sam tak twierdzę smile

2) Co do samej Angeliny -- mam koszmarne zaległości filmowe :oops: Co prawda w tym tygodniu zaległości nadrabiam, ale jakoś z Angeliną nie jest mi po drodze i prędzej mógłbym dyskutować o urodzie młodej Liv Ullmann smile


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#11 2006-08-18 19:30:14

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

Podyskutować zawsze można, aczkolwiek poza kilkoma filmami niewiele widziałam z jej bogatej filmografii. Jednak Angelina bardziej jest mi po drodze big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#12 2006-08-18 20:29:43

fringilla
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

Fakt - Angelina ma tak współczesną urodę, że w rolach kostiumowych wypada jakoś... dziwnie.
Niestety ostatnio głosniej o jej rzekomej depresji poporodowej niz o filmach.
A wracając do jej urody - znam wiele osób, którym się Angie bardzo nie podoba. Właśnie przez swoje usta... Niezależnie od sposobu bycia, który w sumie ciżko podziwiać przez szklany ekran wink


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#13 2006-08-18 22:10:28

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

Stosunek do Angeliny od razu przypomina stosunek współczesnych do Marii Stuart. Kiedyś czytałam, że te skrajne opinie na jej temat wynikały z jej olbrzymiej zmysłowości. Część ludzi po prostu poddawała się jej wpływowi, druga część z nim walczyła (z powodów religijnych, z zazdrości itd.) To "coś" działało zarówno na mężczyzn jak i na kobiety, co czyniło ją panią serc męskich i wrogiem kobiecych.
Tak więc nawiązując do tematu - klasyczna uroda zawsze była w cenie, ale zwykle ulegała osobowościom big_smile big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#14 2006-08-18 23:12:45

megg
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

Aine co do różnic między polskim "pięknem" a angielskim, to Polacy jednak woleli nieco pełniejsze kobiety (Słowianki i chyba jeszcze włoskie kobiety zawsze kojarzyły się z obfitszymi kształtami)-pełne kształty były uważane za oznakę zdrowia smile W Anglii też, ale bardziej stawiano na proporcje-czyli smukła sylwetka, ale coś w stylu klepsydry (a o tych dietach też słyszałam wink ). I oczywiście, jak już pisała Fringilla-biust smile Co do włosów-to tutaj też się zgodzę z Fringillą, że rozpuszczone nie były dobrze widziane. Rozpuszczone włosy były "dla męża" big_smile

Offline

 

#15 2006-08-19 00:45:32

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

wiem, tyle że klasycyzm i Empire w zasadzie wszędzie była podobne, miały pewien kanon i wzór. U nas przyszły niemal natychmiast - przez silne i ożywione kontakty z Francją.
A bierzmy pod uwage, że klimat na pewno miał na to wpływ. U nas w tamtych czasach duża szczupłość mogła być nawet bardzo ryzykowna. Jednka Anglia to nie Polska. Otyłośc w Anglii nie była w cenie. Ale na pewno szczupłość również. Jakby nie patrzeć obecność bioder, biustu - nie dość że przez wieki "kręci" facetów, to jeszcze w jakiś sposób cały czas symbolizują płodność. Archetyp - ot co!! big_smile
Moda na twiggy nastapiła dopiero w XX w. big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#16 2006-08-20 21:44:24

lemonick
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

wieszaki nie są wcale seksowne... weź tu obejmij takiego kościotrupa... ja na miejscu mężczyzn najpierw utuczyłabym, dopiero się z nimi ożeniła...

a z nowu cellulitis odstrasza. dlatego Bridget Jones tak walczyła ze skórką pomarańczową. moje "koleżanki" z klasy, odkąd je znam mają wałki tłuszczu wszędzie- nawet na łokciach. cóż, ideał kobiecego piękna ulegał transformacjom... może za 20 lat (jeśli świat dalej będzie istniał) kobieta będzie w stylu Rubensa i czasów baroku- gruba, tłusta, obleśna.... łeee!


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#17 2006-08-20 22:46:52

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

może za 20 lat (jeśli świat dalej będzie istniał) kobieta będzie w stylu Rubensa i czasów baroku- gruba, tłusta, obleśna.... łeee!

A skąd masz te informacje? Ja mam raczej inne big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#18 2006-08-20 23:54:15

lemonick
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

jesli mialabym wierzyć przepowiedniom Nostradamusa, to chyba koniec świata ma nastąpić w 2012 roku. ale nie wierzę, a chodziło mi o to, że poprostu zbliżająca się nieuchronnie wojna Iran- USA i USA- Irak, oraz USA- Liban może zniszczyć naszą cudowną Matkę Ziemię. a poza tym, może zaszaleć epidemia Ptasiej Grypy, BSE albo Chomikowej Ospy Wietrznej (naukowcy pewnie wymyślą jakieś inne choroby jak np Ołowkowa Fobia albo Tuszowiec Obleśny) i wyniszczyć ludzi. Apokalipsa...

dobra, chodziło o to, że za jakiś czas idealna będzie tłusta i obleśna wielorybnica i ona też będzie przykładem klasycznego piękna... moim zdaniem, idealna jest każda. bo niepowtarzalna...


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

#19 2006-08-21 00:16:19

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

ale ja sie zastawiam skad ci sie wzielo to o Rubensie i "tłustych i obleśnych wielorybnicach"? To raz. A drugie - nie bardzo podoba mi się tok tej wypowiedzi. Stereotypujesz, oceniasz i dyskryminujesz. Ratunek w stylu niepowtarzalnosci jest dla mnie naciągany.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#20 2006-08-21 06:44:05

pak4
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

Ja myślę, że Lemonickowi chodziło tylko o zmienność typów urody, a powrót do barokowych, rubensowskich kształtów wydawał się najlepszym przykładem możliwej ekscentryczności takich przemian smile

Co do "wielorybów" to się nie wypowiadam, ale co do Rubensa to i owszem. Pamiętam kiedyś jak zwiedzając galerię wpadłem na "Ledę z łabędziem" Rubensa. Ot, przed oczami stanęło mi tłuste udo Ledy widoczne w odległości kilkudziesięciu centymetrów... Bardzo nie mój typ i odczułem pewien dyskomfort (takie nagie udo, w miejscu publicznym, w galerii, no jak tak można big_smile żeby Wenus Giorgione to jeszcze, ale udo z Rubensa? smile ), ale jednocześnie to tłuste ciało Ledy było bardzo zmysłowe. Nigdy tego nie dostrzegałem przy reprodukcjach, a przy oryginale trafiło się.[/list]


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#21 2006-08-21 11:36:03

megg
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

I dlatego też Rubensowi podobała się Maria de Medici i stworzył o niej cykl 24 obrazów...Była w jego typie-i oczywiście dobrze mu zapłaciła big_smile
A co do rubensowskich kształtów-one miały swoje znaczenie dla Rubensa i wpisywały się w jego myślenie o człowieku, życiu i stanowiły apoteozę zdrowia, sił witalnych i pogody ducha i itd...Tu Marija powinna się wypowiedzieć big_smile

Pamiętam jak kiedyś na zajęciach z korespondencji sztuk wygłaszałam referat o Rubensie--spełnił funkcję terapeutyczną wink Na sali prawie same kobiety były....No może oprócz studenta z Litwy, który połowy nie zrozumiał, ale reprodukcje oglądał z zapartym tchem, więc..... wink W każdym razie one nie były obleśnymi wielorybnicami, tylko kanon urody rzeczywiście nieco inaczej się prezentował--kobiety Rubensa były wtedy uosobieniem piękna smile A na tych obrazach raczej nie wyglądają obleśnie...

Offline

 

#22 2006-08-21 15:56:12

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

Z tego co widziałam Rubensowskie kształty to nie były opasłe, obleśne wieloryby. Obrazy Rubesowskie przypominają dzisiejsze kino bollywoodzkie. Przecież tamte kobiety nie mają figury Twiggy. Są pełne, a przy tym jakże piękne i zmysłowe!!! Jednakże gdy wchodzi na arenę słynna Rosanne, nie mówimy o zmysłowości.
A moim zdaniem określenie tłusty obleśny wieloryb jest określeniem obraźliwym pewną grupę ludzi i nic tego nie zmieni. Niezależnie od kontekstu oraz czy opisuje Rubensa czy nie. Takim samym określeniem jest "chudy, anorektyczny kościotrup", "mięśniak z kurzym móżdżkiem". Po prostu są obraźliwe i tyle.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#23 2006-08-21 18:13:49

megg
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

Z tym się jak najbardziej zgadzam :!:

Offline

 

#24 2006-08-21 20:21:12

Karenina
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

A ja tak może troszkę zahaczę o średniowiecze... Ideałem kobiecej urody była blondynka o jasnej cerze, szczupła i wiotka. Jej włosy powinny być kędzierzawe, oczy jasne, nos prosty, twarz jasna i żywa.
Najbardziej cenionym atrybutem było jednak wysokie czoło. Kobiety, których natura takowym obdarzyła, miały nadzwyczajne powodzenie. Wszystkie nakrycia głowy również miały służyć jego optycznemu wydłużeniu. Te, które cierpiały z powodu niskiego czoła, często wyskubywały sobie włosy i to w dużych ilościach - spójrzcie na załączony link.

http://www.virtue.to/articles/images/148x_maryburg.jpg

Dziś, gdy patrzymy na ówczesny ideał urody, nie wpadamy w zachwyt. Myślę, że te różne kanony piękna czynią świat znacznie ciekawszym...:-)


Świat widzieć w jednym ziarnku piasku, Niebo w przydrożnej koniczynie, dłonią ogarnąć Nieskończoność, a Wieczność zamknąć w godzinie...

Offline

 

#25 2006-08-27 20:46:36

lemonick
Użytkownik

Re: Klasyczna uroda

PRZEPRASZAM JEŚLI KIEDYKOLWIEK I JAKKOLWIEK KOGOŚ OBRAZIłAM, NIE CHCIAłAM...

tak to jest być małym, głupim i niedoświadczonym młodziakiem. nie chciałam nikogo w żaden sposób obrażać, a w szczególności grubasków. to określenie "tłustych wielorybów" poprostu mi się napisało, bo tak potocznie nazywa się naprawdę grube i tłuste osoby.

więc wybaczcie.
powiedzmy, że niektórych komentarzy "nie skomentuję"...


-Co to jest prawdziwe JA? (...)
-To kim jesteś, a nie to, co z Ciebie zrobiono.
Paulo Coelho

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB