Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2004-10-07 15:53:01

ula
Użytkownik

Szczęście :))

No to mam dziś szczęśc ie bo to już drugie forum na którym jestem pierwsza smile)
Czytałam wszystkie powieści Jane Austen i chętnie o nich podyskutuję smile)

Offline

 

#2 2004-10-07 16:37:19

Kazik
(Admin)

Re: Szczęście :))

Moim zdaniem najbardziej dojrzałe są "Perswazje".
"Duma i uprzedzenie" to esencja humoru i ciętego języka Jane.
"Emma" to takie trochę ciepłe kluchy.


"Barbarzyńcami nazywamy tych, których zwyczaje różnią się od naszych" (Benjamin Franklin)

Offline

 

#3 2004-10-07 19:45:19

ula
Użytkownik

Re: Szczęście :))

Chyba trochę się zgodzę. Perswazje czytało mi się najlepiej, co do filmu to... ktoś powinien jeszcze raz spróbować to nakręcić smile))
"Emma" to zabawna historyjka ale ekranizacje nie bardzo mi przypadły do gustu i rzeczywiście można je określić mianem ciepłe kluchy.
Za to "Duma..." powaliła mnie na kolana smile

Offline

 

#4 2004-10-08 19:06:27

Anonymous
Gość

Re: Szczęście :))

A czy ktokolwiek czytał dalsze losy Emmy napisane już przez Emmę Tennant po śmierci Jane Austen?? Ciekawe czy warto po to sięgnąć?? Chodzi mi o "Zakochaną Emmę"

 

#5 2004-10-10 19:46:27

papilio
Użytkownik

Re: Szczęście :))

Nie do końca zgadzam się z opinią, że ekranizacja "Perswazji" nie jest najlepsza. Mam na myśli tę z 1995 roku. Odtwórcy głównych ról dobrani znakomicie. Amanda Root w roli Anny - idealna. Klimat ówczesnej Anglii zachowany. Po każdym obejrzeniu filmu tylko utwierdzam się w tym przekonaniu.

Offline

 

#6 2004-10-12 13:48:31

Sylwia
Użytkownik

Re: Szczęście :))

Czytałam tą książkę "Zakochana Emma". Jest nudna i strasznie ta autorka tam namieszała. Jako kontynuacja "Emmy" jest słaba.

Offline

 

#7 2004-10-19 23:05:53

Anonymous
Gość

Re: Szczęście :))

Z kontynuacjami pisanymi przez inne autorki zawsze jest ten sam problem - to już nie ta klasa, nie ta jakość. Przeważnie brak polotu

 

#8 2004-10-25 19:59:39

Anonymous
Gość

Re: Szczęście :))

Dla mnie najgorsze jest Mansfield Park oraz jego bezsensowna ekranizacja. Emma jest najlepsza pod wzgledem ciaglosci akcji, spojnosci narracji wg krytykow powiescia Jane Austen. Moja ulubiona to Duma. Aha, z kontynuacji Dumy polecam Mr Darcy takes a wife, mozna od niedawna kupic na Amazon, jest tak zboczona, ze az glupio bylo to czytac, jesli ktos chce znac szczegoly...

 

#9 2004-10-26 10:28:42

dorotka
Użytkownik

Re: Szczęście :))

Kontynuacje pisane przez fanów zawsze warto przeczytać, chocby po to, żeby się pośmiać smile Fajne sequele można znaleźć na www.pemberley.com - większość z nich przypomina scenariusze telenoweli brazylijskich wink


Normalnie zaczęłam wirtualny ekshibicjonizm big_smile
Mam bloga tongue Kto nie wierzy, niech sprawdzi big_smile

Offline

 

#10 2004-10-27 00:43:32

KatA
Użytkownik

Re: Szczęście :))

Dzieki obejrzeniu Persfazji z 95 zainteresowalam sie sama powiescia. Potem Duma i film i szalenstwo.
Z seqeli polecam austen.com. Niektore opowiesci sa naprawde bardzo dobre. Zreszta sami sprawcie.

Offline

 

#11 2004-10-27 15:01:44

ula
Użytkownik

Re: Szczęście :))

No a niestety ja ciągle nie umiem się przekonać do tej ekranizacji Perswazji. Nie wiem, czy gdybym je obejrzała to sięgnęłabym po książkę, cieszę się jednak, że było na odwrót.

Offline

 

#12 2004-10-27 18:48:43

Anonymous
Gość

Re: Szczęście :))

ja też nie przepadam za "Perswazjami" wolę książkę. A poza tym - niech żyje "P&P" wink

 

#13 2004-10-28 12:35:26

fringilla
Użytkownik

Re: Szczęście :))

Ja jeszcze nie wiziałam Perswazji. Ale książkę lubię, jest chyba najbardziej osobista.

Jeśli chodzi o ekranizacje, to najbardziej rozczarowała mnie Mansfield Park. Wydaje mi się, że reżyserka wyczytała z tej powieści zbyt wiele między wierszami. A może to ja nie zrozumiałam? W każdym razie moim zdaniem w tej ekranizacji po prostu nie ma Jane Austen.

A co do powieści, to jednak najmniej podoba mi się Opactwo Northanger. Barkuje w niej tego co jest najmocniejszą stroną Jane Austen - pogłębienia charakterów. Tu wiele z ich jest nakreślonych pobieżnie, mało wiarygodnych, główna bohatreka jest głupiutka gąską, jak zawsze najlepiej wypadają postacie negatywne i groteskowe w swojej głupocie.

A jeszcze a propos ekranizacji, zawsze udeerza mnie roznica pomiedzy hollywodzką ekranizacja Emmy a angielską Dumy. To tak jakby te historie rozgrywały się w zupełnie innych czasach i realiach. Nie macie takiego wrażenia?


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#14 2004-10-28 13:14:53

ula
Użytkownik

Re: Szczęście :))

Mnie również książka Perswasje przypadła najbardziej do gustu. Dumy nie czytałam aż z taką pasją i zaciekawieniem.
Zawsze unikam oglądania ekranizacji przeczytanych pozycji, bo i po co wypaczać sobie własny pieczołowicie stworzony obraz wątków i postaci. P&P obejrzałam głównie dzięki Kazikowi i to dopiero w tym roku. :oops: Wszystkie pozostałe dostępne ekranizacje potem też.
I jedynie Duma była lepsza od tego co już tkwiło od dawna w mojej wyobraźni.
Pozostałe obejrzalam ale bez większych emocji.
Ale masz rację Mansfield Park był wyjątkowo nieudany.

Offline

 

#15 2004-10-31 20:42:00

dorotka
Użytkownik

Re: Szczęście :))

Ekranizacja "Mansfield Park" była beznadziejna i nie zdzierżyłam jej całej, a rzadko mi zdarza nie obejrzeć filmu do końca. Dopiero za drugim razem przebrnęłam przez niego i uważam, że to co zrobiła Rozema z tej powieści, to było barbarzyństwo.


Normalnie zaczęłam wirtualny ekshibicjonizm big_smile
Mam bloga tongue Kto nie wierzy, niech sprawdzi big_smile

Offline

 

#16 2004-10-31 22:35:01

fringilla
Użytkownik

Re: Szczęście :))

Prawda? To powinno być zabronione ;-)


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#17 2004-11-01 21:22:47

Justtynna
Użytkownik

Re: Szczęście :))

Zgadzam się co do ekranizacji Mansfield Park, miałam to nieszczęście że najpierw trafiłam na film, który prawdę mówiąc nieco mnie zniechęcił, zupełnie inny styl niż JA. Na szczęście jednak sięgnełam po książke i nie rozczarowałam sie. Moją ulubioną powieścią jest P&P, która ma równiez najlepszą ekranizację. Następnie są "Perswazje" (filmu nie oglądałam ale zwiastun jakoś szczególnie mnie nie przyciąga) i "Rozważna i romantyczna"

Offline

 

#18 2004-11-03 13:09:27

Anonymous
Gość

Re: Szczęście :))

hej, widze ze nie tylko ja uwazam sceny prawie pornograficzne w Mansfield Park za jedna wielka pomylke przemyslu kinematograficznego. uwazam ja za najgorsza ekranizacje dziela JA. to byly raczej luzne rozwazania na temat. jesli chodzi o Perswazje to nie zrobila ta ksiazka na mnie takiego wrazenia jak sadzilam. moja nr1 jest zdecydowanie Duma. A czy ktos czytal Sandinton, jest to nie dokonczona ostatnia powiesc JA...
CZytalam wszystkie ksiazki JA i musze powiedziec ze opactwo to bylo tak jakbym wogole jej nie czytala, nawet nie pamietam dokladnie o czym byla.

 

#19 2004-11-04 18:22:17

dorotka
Użytkownik

Re: Szczęście :))

tak się zastanawiam co by powiedziała JA , gbyby zobaczyła "Mansfield Park" . Moim zdaniem takie sceny łóżkowe były nie na miejscu, Austen w końcu omijała takie tematy i raczej nie powinno się ich pokazywać w ekranizacjach jej powieści, bo wtedy tracą one cały urok.


Normalnie zaczęłam wirtualny ekshibicjonizm big_smile
Mam bloga tongue Kto nie wierzy, niech sprawdzi big_smile

Offline

 

#20 2004-11-05 00:10:12

demi
Użytkownik

Re: Szczęście :))

Wiecie jak to jest z ekranizacjami, każdy reżyser chce cos dodoac od siebie i dlatego wychodza takie dziwne rzeczy.
Osobiście nie ogladałam ekranizacji "Perswazji" i bardzo żałuje bo książka ta bardzo mi się podoba, ale nie potrafię stwierdzić czy bardziej od "Dumy" bo to trochę, mimo wszystko typ powieści.
Co do "Emmy" to widziałam tylko tą wersję z Gweneth i to ona przekonała mnie do ponownego przeczytania książki, ponieważ pierwszy raz jak ją czytałam to nie mogłam jej skończyć,tak mnie denerwował główna bohaterka, jej wtrącanie się do wszsytkich spraw innych. A co sądzicie o "Clueless"? To przecież tez nasza poczćiwa Jane.
I musze wspomniec jeszcze o "Rozważnej iromantycznej". Jest to jedyna książka która mnie do siebie ni eorzekonała, chyba przez Mariannę. I w tym przypadku ekranizacja nic tu nie zmieniła, a może i pogorszyła sprawę bo Kate Winselt w roli Marianny jest koszmarna.A w sumie lubię ta aktorkę.
Co do "Dumy..." nie bede zabierac głosu, bo ekranizacja z 1995 jest arcydziełem i wszyscy to wiemy.Innych nie oglądałam a bardzo bym chciał.Widziałam tylko fragmenty tej z 1979, i troche mnie smieszyła al ewynika to raczej z epoki w której była krecona.
jeśli ktos dotarł do tego miejsca to serdecznie pozdrawiam

Offline

 

#21 2004-11-05 00:41:46

fringilla
Użytkownik

Re: Szczęście :))

Hehe, jednak wszystkie jestesmy pokrewne dusze, pisałam o Clueless w innym watku ;-)

A ja niedwno znowu przeczytałam "Rozważną i romantyczną", oczywiście równolegle oglądając film. I po pierwsze: jednak jest to dość swobodna adaptacja, miejscami daleko odbiega od oryginału; po drugie: w książce Marianna nie jest postacią do końca pozytywną. Czytałam tak troche pod kątem rozważań naukowych (zajmuję się romantyzmem) i doszłam do wniosku, że Jane Austen tej postaci nie lubi. W końcu zgotowała jej los dość okrutny: kazała wyjść za mąz bez miłości.

"Pisane jej było zabicie w sobie uczucia miłości zrodzonej w późnym wieku lat siedemnastu tylko po to, by oddać swą rękę innemu, dla którego miała jedynie wielki szacunek i głęboką przyjaźń..."

Tak oto skończyła Marianna, bardziej egzaltowana niż romantyczna (zgodnie z duchem epoki ;-) )


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#22 2004-11-05 11:18:35

ula
Użytkownik

Re: Szczęście :))

Co do Rozważnej i Romantycznej, to ubawiła mnie scena tuż przy końcu filmu, kiedy to Eleonora dowiaduje się że Edward jest w dalszym ciągu kawalerem lol mam wiele sympatii do tej aktorki, ale chyba przesadziła smile

Offline

 

#23 2004-11-05 13:22:13

fringilla
Użytkownik

Re: Szczęście :))

Czy ja wiem, postaw się w sytuacji Eleonory: tyle miesięcy niepewnoiści, a kiedy wreszcie pogodziła się z najgorszym taka wiadomość. W końcu emocje doszły do głosu, a wzruszenie wzięło górę nad rozsądkiem. Jeśli się długo coś w ssobie tłumi, to gdy w końcu wybucha, to ze zdwojoną siłą ;-)
Ja uwielbiam Emmę Thompson, ale do tej roli była stanowczo za stara. Ale i tak świetnie się spisała.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#24 2005-01-10 15:47:36

Anonymous
Gość

Re: Szczęście :))

Mialam identyczne odczucia!!! smile Ja tez uwielbiam Emme Thompson, trzeba rowniez zauwazyc, ze to ona napisala scenariusz do filmu, niemniej jednak nie musiala obsadzac sie w glownej roli, to juz uwazam za duza przesade.Nie jest mnie w stanie przekonac kobieta, ktora ma jakies 45 lat, wyglada przy najlepszym swietle na 38 a gra 19 letnia panne! Jak pozniej przeczytalam R i R i dowiedzialam sie ile glowna bohaterka miala lat to doznalam szoku.Ale film byl i tak super. Uwazam, ze Emma T. mogla zagrac z duzym powodzeniem np. pania Dashwood.

Pozdrawiam serdecznie

 

#25 2005-01-10 17:27:59

sister
Użytkownik

Re: Szczęście :))

Co do Rozważnej i Romantycznej, to ubawiła mnie scena tuż przy końcu filmu, kiedy to Eleonora dowiaduje się że Edward jest w dalszym ciągu kawalerem lol mam wiele sympatii do tej aktorki, ale chyba przesadziła smile

hahaha to samo pomyślałam lol
bo chyba w tamtych czasach takie zachowanie nie uchodziło w żadnej sytuacji, w żadnych okolicznościach. scena byłaby wzruszająca, gdyby nie była tak strasznie przerysowana. Ale chodziło chyba o to, że by pokazać, że Elinor także ma uczucia... ale trochę aż za bardzo to pokazali :mrgreen:

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB