Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2006-07-06 10:12:42

Dione
Użytkownik

Alan Rickman i Jane Austen

Tak sobie pomyślałam, że choć Colina nic nie przebije, to są wśród nas fanki tajemniczego Alana Rickmana w roli płk. Brandona. wink Zapraszam do rozmów o panie R.
http://www.burmacampaign.org.uk/images/Alan%20Rickman_small.jpg


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#2 2006-07-06 10:58:58

beju
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

juz to gdzies pisalam, ze wg mnie on nie jest jakos szczegolnie przystojny, ale ma w sobie to cos smile i zagral swietnie, nadaje sie chyba do kazdej roli (zarowno plk. Brandon jak i prof. Snape)

Offline

 

#3 2006-07-06 11:07:54

megg
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

heh ....Rasputin też niezły z niego był:) i w "To właśnie miłość" również mi się podobał, a warto wspomnieć, że także niezły z niego reżyser-może ktoś widział "Zimowego gościa"? to właśnie on nakręcił, a gra tam Emma Thompson:) bardzo piękny film, choć ciężki, nie mniej jednak warto się skupić.

Offline

 

#4 2006-07-06 12:00:34

Dione
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

Mam dla was kilka ujęć z jego różnych filmów

http://www.stars2go.com/r/alan-rickman/alan_rickman.jpg
http://img463.imageshack.us/img463/9206/alanrickman3eh.png

I adres, pod którym znajdziecie więcej

http://alanholic.boo.pl/fantwallpapers.htm[/url]


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#5 2006-07-06 12:11:52

Dione
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

A pamiętacie Rickmana z "Robin Hooda"? lol
Żebym nie wiedziała, to nie poznałabym go później w R&R
Płk. Brandon był taki spokojny, opanowany, nawet trochę cichy, a szeryf: :twisted: Całkiem inny facet wink


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#6 2006-07-06 14:07:34

megg
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

oj w "Robin Hoodzie" to przebił samego Robin Hooda;)jak dla mnie to był jego show, a nie Kostnera (choć on też tam był niezły). Pamiętam, że to był pierwszy film z Rickmanem, jaki widziałam, i potem to już poleciało;) własnie to mnie w nim facsynuje, że potrafi grać tak zróżnicowane role-to przecież świadczy o talencie aktorskim, nie sztuką jest grać ciągle takie same postaci. A kiedyś czytałam artykuł o nim (nie pamiętam, gdzie, ale miał tytuł "Seksowni po 50-tce" czy jakoś tak i był własnie Rickman i Geoffrey Rush) i tam napisano, że jak Alan Rickman grał w londyńskim teatrze Valmonta z "Niebezpiecznych związków" to każda kobieta wychodząca ze spektaklu miała ochotę na seks.....z Alanem.....tylko płakać, że nie było nam dane obejrzeć;)

Offline

 

#7 2006-07-06 14:23:15

Dione
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

Rickman w roli Valmonta :?: :?: Chciałabym to zobaczyć. Valmont Malkovitcha był superdemoniczny, a Rickman też coś takiego potrafi pokazać. A widziałyście Valmonta w wykonaniu Colina? Też niezłe. Zupełnie różne od roli Malkovitcha. łagodniejsze...


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#8 2006-07-06 14:31:15

megg
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

ja widziałam Colina jako Valmonta i też mi sie podobał, podobnie jak Malkovich-oni stworzyli zupełnie inne kreacje i bardzo dobrze:) a Rickman......też bym to chciała zobaczyć.......!!! podobno on właśnie miał grać w filmie u Frearsa, ale w ostatniej chwili wybrano Malkovicha....

Offline

 

#9 2006-07-07 11:42:00

kas1a
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

Ludzie, przecież Alan jest przewspaniały! Jej, jak się cieszę że ktoś o nim napisał. W R&R w tych trzcinach i z pieskiem jak idzie i jak czyta na końcu i jak przychodzi z kwiatami do Marianne to ja po prostu nie mogę i coś mi się w środku przewraca że go nigdy nie spotkam! :cry: Kochany, przekochany Brandon.


gg:5910992

Do not delay joy

Offline

 

#10 2006-07-10 09:43:58

Dione
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

Ludzie, przecież Alan jest przewspaniały! Jej, jak się cieszę że ktoś o nim napisał. W R&R w tych trzcinach i z pieskiem jak idzie i jak czyta na końcu i jak przychodzi z kwiatami do Marianne to ja po prostu nie mogę i coś mi się w środku przewraca że go nigdy nie spotkam! :cry: Kochany, przekochany Brandon.

Dziękuję za uznanie wink Też sobie pomyślałam, że trochę o nim mało na tej stronie.


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#11 2006-07-10 09:49:38

Dione
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

Rickman ma w sobie to coś. Choć muszę się przyznać, że dopiero jego rola w R&R pozwoliła mi to dostrzec. No cóż, chyba się ze mną zgodzicie, że to on jest takim Darcym R&R.
Oglądałam w ten weekend tę wersję z "Przyjacióki" i muszę powiedzieć, że tamten Brandon nie dortasta Rickmanowi do pięt. W serialu Brandon ginie, jest taka postacią poboczną, mało ważną. A przecież, Brandon choć stał z boku, to ciągle był blisko. Gotowy do pomocy, gdyby była potrzebna.


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#12 2006-07-10 09:51:50

Dione
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

A pamietacie scenę z filmu, gdy Marianna leży chora w domu pana Palmera, a Brandon-Rickman szaleje z rozpaczy? Mistrzostwo :!:


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#13 2006-07-10 11:30:18

megg
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

oczywiście, że mistrzostwo!! w ogóle Brandon już zawsze chyba będzie dla mnie miał twarz Rickmana. Nie mozna było wybrać lepiej:)

Offline

 

#14 2006-07-10 11:33:37

Dione
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

I nie tylko twarz, nie tylko smile


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#15 2006-07-10 12:45:49

megg
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

ok, nie tylko twarz:) w ogóle cały Alan....ale on też grał wrednego typa w "Szklanej pułapce" prawda? I jeszcze w "Pocałunku Judasza" grał- po raz kolejny z Emmą Thompson (która w tym filmie nawet na rolkach jeździ:) )

MM: Usunąłem podwójny post. Nie ma za co smile

Offline

 

#16 2006-07-10 12:58:15

Dione
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

Jeśli chodzi o "Szklaną pułapkę" to, mimo że grał mało sympatyczną postać, to jednak nie można mu odmówić wdzięku. W takim terroryście, można się zakochać :oops:


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#17 2006-07-11 22:23:55

megg
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

oj można :oops: heh....ale naprawdę polecam "Rasputina"-tam też jest mało sympatyczny, ale co tam wink a inni mało sympatyczni starają się go ukatrupic na wszelkie sposoby, a ten nic.....z przeproszeniem zeżarł kilogramy zatrutych ciastek, wystrzelali w niego wszystkie możliwe kule i Bóg wie, co tam jeszcze i dopiero po pewnym czasie wyszedł im "zamach"......miło popatrzeć, jak Alan jest taki...hm..nie do zdarcia;)

Offline

 

#18 2006-07-12 10:23:58

Dione
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

Zupełnie nie rozumiem, czemu Rickman tak często grywa negatywne postacie :?: Ale nawet jak gra łotra to i tak wszyscy go lubią. To chyba musi być prawdziwe gwiazdorstwo .......


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#19 2006-07-12 20:44:29

megg
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

Dione.....czy tylko my lubimy Alana? sad halo?? Colinek i Mateuszek zeżarli konkurencję? heh..........
a to rzeczywiście jest wg mnie też prawdziwe gwiazdorstwo, a może raczej AKTORSTWO:) on wszystko umie zagrać chyba... a z czarnymi charakterami to jest tak, że są ciekawe, czasem ciekawsze od bohaterów pozytywnych--pewnie dla aktora to jakieś wyzwanie, a jak jeszcze ktoś umie zrobić tak, jak Alan, że czarny charakter zaczyna się lubić (żeby nie powiedzieć więcej wink ) to już naprawdę coś:)

Offline

 

#20 2006-07-14 10:23:34

Dione
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

Nie, no chyba nie tylko my. Ja osobiście uwielbiam Colina, ale tyle o nim już było, ze ciężko coś dodać poza kolejnym zachwytem w stylu: jest boski! A Alan ma w sobie to coś.
I sorki, że dopiero odpowiadam, ale przez najbliższe kilka tygodni od środy wieczór do piątku rano jestem bez internetu.


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#21 2006-07-14 11:29:36

megg
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

nie ma sprawy, mnie też czasem trudno tu zajrzeć, wszak trzeba choć trochę wypełniać obowiązki najróżniejsze;) Chodzi mi o to,że tylko my tu głównie rozmawiamy. Colin jest boski, ale o Alanie też chyba warto porozmawiać? może trza jakąś nagonkę zrobić?smile

Offline

 

#22 2006-07-14 11:46:15

Dione
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

Właściwie warto byłoby poznać także inne opinie. Może trzeba zmienić temat? A może jakiś drogowskaz na zakręcie miłośników JA i płk Brandona? :idea:


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#23 2006-07-14 11:50:56

megg
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

hm....trzeba pomyśleć....jak Ci coś do głowy przyjdzie odnośnie zmiany tematu, to śmiało! jeśli chodzi o Alana, ja się zawsze dołączę;) a ja też pomyślę:) i tak dobrze, że choć my coś piszemy:)
pozdrawiam:)

Offline

 

#24 2006-07-14 11:56:00

Dione
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

wink


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#25 2006-07-14 11:59:15

Marija
Użytkownik

Re: Alan Rickman i Jane Austen

Ludzie, przecież Alan jest przewspaniały! Jej, jak się cieszę że ktoś o nim napisał. W R&R w tych trzcinach i z pieskiem jak idzie i jak czyta na końcu i jak przychodzi z kwiatami do Marianne to ja po prostu nie mogę i coś mi się w środku przewraca że go nigdy nie spotkam! :cry: Kochany, przekochany Brandon.

Już się ślinię na R&R, mmmmm...........Ale nie zdążę przed wyjazdem sad

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB