Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#151 2005-10-25 11:19:58

agnes_13
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

I tu mam problem ze wspomnieniami.... Z Angielką??
Z Włoszką??? 8O

Tak swoją drogą powiem Wam że żona CF bardzo mi się jako kobiecie podoba. tongue Bez podtekstów oczywiście....


Agnes

Offline

 

#152 2005-10-25 12:14:02

angelix
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Przyłączam się do opini, tej o Włoszce. Buźkę ma zdecydowanie ładniejszą niż Angielka
Ja również "bez podtekstów" big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#153 2005-10-25 22:05:39

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Ej dziewczyny, dziewczyny lol lol lol
Ja nie pisałam o Colinie, ale o Darcym lol
Wiem, ze dla większości z nas to to samo, ale jednak mnie nie chodziło o żadną Włoszkę, ani o Tilly. Ani o Jennifer Ehle big_smile Mnie chodziło o najzwyklejszą w świecie austeenowską Elisabeth Bennet big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#154 2005-10-25 22:20:44

angelix
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Ależ, rozumiemy big_smile .Tyle tylko , że pewnie każda z nas - po obejrzeniu nadstu wersji( no tu moze przesadziłam z ilością :!: :?: ) utożsamia pana Darcego z jakimś aktorem dla jednych to będzie Colin dla innych MM, dla jeszcze innych tych dwóch "młodocianych" ze współczesnych wersji.
Jakoś tak się dzieje.

:oops: :oops:

Offline

 

#155 2005-10-26 01:58:01

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

A ja coraz bardziej przekonuję się do Matthew, na niekorzyść Colina.
Ech herezje piszę :twisted: :twisted:


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#156 2005-10-26 02:03:32

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Chociaż tak rzucając luźno uwagę do osobistego życia Firtha, to wydaje mi się że najciekawszą urodę miała Meg. Orientalną i niebanalną.
Livia ma banalną włoską urodę. Jest ładna - owszem, ale nie oryginalna.
I jesli ma charakter typowej Włoszki - wspólczuję big_smile Włosi jeśli mają wybór - zawsze wybierają stranierki. Szczególnie Polki i Czeszki. Podobno jesteśmy normalne big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#157 2005-10-26 09:22:00

angelix
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

A wracając do pana Darcego - CF do pewnego momentu jakoś tak wyraziściej zaznacza swą dumę i co by tu nie powiedzieć pewną arogancję w stosunku do (wiadomej) reszty towarzystwa - by później już w trakcie spaceru na końcu filmu mieć minę "zbitego psiaka". To znaczy ta jego przemiana jest bardziej wyrazista, u MM ta przemiana jest pokazana już na początku filmu.Już od początku widać ,że jest zadurzony w Lizzy po uszy - i vice versa. Oboje mają "maślane oczka" już od samego początku.A scena oświadczyn to apogeum.I tylko w tej scenie może mi się podobać. Kiedy wreszcie ogazuje jakąś złość. Dopiero wtedy daje się odczuć DUMĘ (a przecież o tę DUMĘ chodziło Jane Austen) Mówi co innego , niby jest oburzony, a jeszcze trochę a mielibyśmy"niestosowny"(w owych czasach ) pocałunek przed ślubem big_smile :oops: 8O lol
Rola CF - chyba jest bliższa pierwowzorowi z książki
Rola MM - to tajej romantyczniejsza strona
CF gra bardziej "ciałem", MM - "słowami"
Mnie bardziej odpowiada ta pierwsza. I dlatego wolę Colina i jego bardziej wyrazisty kontrast granej roli. roll :oops:

O rany,ale się rozgadałam
Znowu dostanę "ochrzan" - punkt 1 NETYKIETY - to nie przekraczaj PEWNEJ ILOŚCI ZNAKÓW big_smile lol

Offline

 

#158 2005-10-26 12:33:14

agnes_13
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Co do całokształtu opisu Darcy'ego w wyk. CF to w 100 % mam takie same odczucia.
A ten wzgardliwy wzrok w czasie rozmowy z Lizzy o jego wadach (odcinek nr 1). Po prostu wspaniały. lol
A tak z tą Włoszką i Angielką to oczywiście żartowałam.... lol
Co do Meg T. to owszem uroda oryginalna, ale brak mi w niej tego "czegoś". widziałam ją w paru filmach i odbierałam ją zawsze tak samo : zimna lalka. sad No ale de gustibus......


Agnes

Offline

 

#159 2005-10-26 19:52:05

Admete
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Jeśli chcecie obejrzeć dobrą rolę Ehle, to polecam "Opętanie" nakręcone na podstawie powieści A.S. Byatt pod tym samym tytułem. Opowieść rozgrywa się w dwóch planach czasowych - współcześnie ( w tym wątku gra Gwyneth Patrow i Aaron Eckhart ) i w połowie XIX wieku ( Jennifer Ehle i Jeremy Northam ). To historia odkrycia nieznanych listów pewnego wiktoriańskiego poety do tajemniczej ukochanej, którą gra właśnie Ehle. Film całkiem dobry, choc nie dorównuje stopniem komplikacji książce :-) Tu macie fotkę: http://www.filmweb.pl/FilmPhoto?id=3205 … 1513#photo


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#160 2005-10-26 20:32:55

angelix
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Widziałam, całkiem przyjemnie się ogląda. JE(oczywiście jako grana postać) ma tam problem ze sprecyzowaniem swoich orientacji seksualnych, tak przynajmniej się tę rolę odbiera, czy bardziej odpowiada jej "przyjaciółka czy ów tajemniczy acz znany nam z listów wielbiciel. Zdaje się,że ma z nim nawet dziecko( o ile dobrze pamiętam- bo film oglądałam jakiś czas temu),ale chętnie obejrzę po raz drugi.

Znowu to moje okropne gadulstwo.
Sorki Admete - staram się jak mogę trzymać tej nieszczęsnej NETYKIETY big_smile lol

Offline

 

#161 2005-10-26 20:34:10

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Słyszałam wiele pozytywnych komentarzy o tym filmie. I zdecydowanie jest na mojej liście filmów "do oglądnięcia" big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#162 2005-10-26 21:50:56

Admete
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Angelix etykietę złamałaś tylko raz, więc nie musisz się tak strasznie przejmować. Poza tym wtedy nie wiedziałaś, a teraz już wiesz ;-)
Postać grana przez Ehle naprawdę kocha Asha, ale wyżej niż miłość ceni sobie własną wolność i możliwość decydowania o sobie. Chyba oceniam ten film przez pryzmat powieści - tam jest wszystko dużo bardziej poplątane. Mamy wiersze Asha, Christobal, ich listy, teksty krytyczne na ich temat. Autorka wymyśliła dwoje poetów epoki wiktoriańskiej, a zrobiła to tak doskonale, że niektórzy się nabrali i myśleli, że te osoby istniały naprawdę. :-)


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#163 2005-10-28 20:15:14

fringilla
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Włosi jeśli mają wybór - zawsze wybierają stranierki. Szczególnie Polki i Czeszki. Podobno jesteśmy normalne big_smile

Hehe, mój mąz by sie z Tobą nie zgodził! I większość znanych mi żonatych facetów wink


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#164 2005-10-28 21:46:43

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Hehe, mój mąz by sie z Tobą nie zgodził! I większość znanych mi żonatych facetów wink

No to teraz sobie wyobraź jakie sa Włoszki :twisted: :twisted: :twisted:
Na ten temat mogłabym książkę pisać. I uwierz mi, w większości przypadków, Włosi mają rację. Ale sami są sobie winni.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#165 2005-10-28 22:33:59

fringilla
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Hehe, Włosi nigdy nie byli w moim typie - za niscy.

Co do filmu jestświetny, byłam pod wrażeniem, kreacje tych dwojga poetów niesamowita, przez cały czas zastanawiałam się czy nie mam jakichś braków w edukacji - wprawdzie jestem specjalistką od romantyzmu, ale polskiego, może mi coś umknęło? Było to bardzo wiarygodne. Muszę koniecznie przeczytać tę ksiązkę.

Wielbicielkom Jenifer Ehle polecam też Beackbeat, jeden z moich ukochanych filmów. Gra tam niewielką rólkę, Cynhię Powell, przyszłą żoną Johna Lennona, moim zdaniem jest świetna, tak ja włąśnie sobie wyobrażałam, zwłaszcza w cieniu charyzmatycznej Astrid.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#166 2005-10-30 21:49:31

Admete
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Nie tylko Tobie się tak wydawało - przyjaciółka, której poleciłam ten film ( ze względu na Jeremy'ego Northama, bo ona go uwielbia ), pytała potem, gdzie może znaleźć poezje Ash'a :-D


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#167 2006-01-12 14:07:41

aga
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Właśnie nagrałam z BBC Prime pierwszy odcinek "Dumy .." z 1995r,
niestety nie dano polskich napisów. Sprawdzałam w internecie na stronie
BBC, ponoć dawają tylko napisy hebrajskie!
Niektóre z Was mają ten serial z napisami, bardzo tu proszę o informację, skąd ten serial macie z tymi napisami?
Dano tu tez informację, że wkrótce wydadzą sześciopak z filmami JA,
oby były z napisami!

Offline

 

#168 2006-01-12 15:08:42

Anonymous
Gość

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Witam! big_smile
do tej pory myślalam, że moja fascynacja J.A. i ekranizacją z C.F. to wstydliwa choroba, którą powinno się leczyć :oops:
teraz wiem, że nie jestem sama,szkoda, że tak długo "cierpiałam" w samotności...
Będęe często wpadać na terapię wink

 

#169 2006-01-12 19:51:38

Diana
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Pozdrawiam serdecznie i życzę owocnej "terapii"! big_smile


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#170 2006-01-13 18:52:54

kami
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Witam! big_smile
do tej pory myślalam, że moja fascynacja J.A. i ekranizacją z C.F. to wstydliwa choroba, którą powinno się leczyć :oops:
teraz wiem, że nie jestem sama,szkoda, że tak długo "cierpiałam" w samotności...
Będęe często wpadać na terapię wink

Hej Mag smile Opisałaś dokładnie to co i ja sama przeżywałąm... zanim nie znalazłam tego wspaniałego forum. Teraz jestem uleczona, choć dalej szaleję na punkcie Colina i Jane Austen smile ale to już jest oczywiście ta pozytywna odmiana szaleństwa. Pozdrawiam Cię smile


Uwielbiam Colina Firtha... smile)))))

Offline

 

#171 2006-01-26 08:49:40

Nastazja
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Serial z CF i JE jest kapitalny. To możliwie wierna ekranizacja. Niektóre postaci są przerysowane,co dla mojej mamy jest atutem. smile
Świetnie za to sportretowano wszystkie siostry Bennet,ich ojca i Wickhama.

W każdą środę zasiadam przed telewizorem z kubkiem herbaty w ręku i rozkoszuję się.


John: "Was Miss Hale the woman that told you to come to me"?
Nick Higgins:"You'd be a bit more civil?"

Offline

 

#172 2006-01-26 18:11:35

Caitriona
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

W każdą środę zasiadam przed telewizorem z kubkiem herbaty w ręku i rozkoszuję się.

To tak samo jak ja big_smile Nic i nikt nie jest mnie w stanie odgonić wtedy od telewizora.


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#173 2006-01-27 12:30:17

Anonymous
Gość

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Widzialam w sotatnią środe odcinek P&P na BBC prime....jedno mogę powiedzieć Firth jest zbyt słodki:-) on tą biedną dziewczyne oczami rozbiera!;-)
Niestety reszta jest żałosna...aktorstwo marne,takie sztuczne parateatralne,zero emocji u tych aktorów....Nowa duma ba w sobie właśnie coś 'surowego' rzeczywistego czego w tym serialu nie odnajduje.Wszystko jakieś takie wycmokane....
Oświadczyny darcy'ego w serialu są jak monolog z jakiejś sztuki Szekspira....te z filmu są takie emocjonalne,widać ,że Darcy ma coś więcej niż tylko dusze zimnego dumnego drania....
Ale to oczywiście tylko moja opinia:-)
pozdrawiam

 

#174 2006-01-28 18:48:50

Ammit
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Ja się z Tobą za bardzo nie zgodzę. W dużej mierze (oczywiście moim skromnym zdaniem) to były realia, styl życia.
Poza tym Darcy (również ten książkowy) nie pokazywał po sobie zbyt wiele emocji...

I chyba tego rozbierania wzrokiem to za bardzo nie zauważyłam :?

W każdym razie ja jestem z tych, co stoją za serialam, ale każdy oczywiście ma prawo do swojego zdania i swojej opinii smile


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz świat jest w sercach tych, którzy nas kochają...

Offline

 

#175 2006-01-28 19:04:36

kami
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Ja również stoję murem za serialem z Colinem. Dla mnie w sumie jest obojetne jaki rezyser i jaki aktor odtworzyliby film i głównego bohatera- nikt nie zagra tej postaci tak jak Colin!!! Właśnie ta jego powsciągliwość i poczatkowa niechęć jest ujmujaca. A przede wszystkim niesmowita gra uczuć, niekoniecznie (a może wręcz???) przekazywanym tylko oczami a nie słowami . To jest po prostu niesamowity film- kipiący emocjami wink


Uwielbiam Colina Firtha... smile)))))

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB