Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#476 2008-04-28 17:39:41

Tamara
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Moja boi się drabiny i w mniejszym stopniu metalowej suszarki do prania smile

Offline

 

#477 2008-04-28 17:41:39

Akaterine
Administrator

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

A mój uwielbia drabinę, zawsze gdy jest gdzieś rozłożona, włazi na nią i miauczy big_smile.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#478 2008-04-28 20:10:38

armalkolit
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Moje kotki niczego się nie boją, to raczej ja się ich boję, bo to dzikie bestie wink
Nie wiem jak reagują na drabinę, nie było okazji sprawdzić, ale za to uwielbiają się kłaśc na parapetach, nawet firanki ich nie powstrzymują.
I kochają pić wodę z dziwnych miejsc np. od żółwi. Kiedyś to się bałam, że im żółwie języki odgryzą, bo te żółwie gryzą w palce jak je się karmi wink


Pan Bloch pisze również znakomite krótkie opowiadania z pogranicza grozy i fantasy, a zapytany kiedyś, czy gatunek historii, który tworzy, nie wywiera przypadkiem wpływu na jego psychikę, odpowiedział: "O, nie. Mam serce małego chłopca (...) Trzymam je w słoiku na moim biurku".
Alfred Hitchcock
http://armalkolit.blog.pl

Offline

 

#479 2008-04-28 20:29:05

Tamara
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Moja pije wodę wyłącznie z miseczki stojącej w zlewie , z podłogi za nic . I uwielbia włazić pod kołdry , koce , narzuty itp. przykrycia ,żeby kota nie było widać . Lub rozwala sie bezczelnie na środku padając nagle na bok , a wszyscy muszą przez nią skakać . I z premedytacją podstawia pod nogę idącego własny ogon - żeby człowiek się potknął , przewrócił i ją sklął roll

Offline

 

#480 2008-04-28 21:26:11

Akaterine
Administrator

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

armalkolit napisał:

uwielbiają się kłaśc na parapetach, nawet firanki ich nie powstrzymują.

Moje mają na parapetach specjalne materacyki, by mogły sobie wygodnie leżeć big_smile.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#481 2008-04-29 18:22:53

Tamara
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Moja miała legowisko na kaloryferze i parapecie na starym mieszkaniu , teraz kaloryfery za wysoko , a na parapetach za dużo kwiatków , ale poleżeć sobie można smile

Offline

 

#482 2008-04-30 10:57:10

Ulka
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Zmieniamy tytuł wątku? wink


"cierpliwość - spokój że przecież się stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#483 2008-04-30 19:38:20

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

czy ja wiem? czesc z Was uwaza Colina za niezlego kociaka big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#484 2008-04-30 20:14:34

peja
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

wracając do głównego wątku czy ktoś z Was ma wersje ukochanego serialu z angielskimi napisami?

Offline

 

#485 2008-04-30 21:24:35

karotka
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Pejo ten serial jest do ściągnięcia z programu Ares, jest tam 6 odcinków, napisy do nich mozesz pobrać ze strony napisy.info. Ja ten serial mam na płytach dvd dołączonych swego czasu do gazety przyjaciółka bodajże.
smile

Offline

 

#486 2008-05-01 12:32:01

peja
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

dzieki sprawdze to:)ja mam płytki z empiku tyle ze tam nie ma opcji napisy oryginalne a na tym mi własnie bardzo zależy

Offline

 

#487 2008-05-01 13:25:47

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

ja mam DVD i opcje napisow i lektora do wyboru.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#488 2008-05-01 15:50:11

peja
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

angielskie napisy?moge spytac co to za wersja?gdzie nabyta?

Offline

 

#489 2008-05-01 18:37:24

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

w epelpolu - ale sprawdze, bo mogla mi sie pomyrdac z oryginalna z amazonu.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#490 2008-05-01 20:00:50

karotka
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Na napisy.info są własnie angielskie napisy.

Offline

 

#491 2008-05-01 22:28:09

peja
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

dzieki bardzo karotko o to mi własnie chodziło:)) swoją drogą chyba poświęce większą sumkę na oryginalną wersję serialu ta angielszczyzna jest tego warta:)

Offline

 

#492 2008-05-02 10:42:08

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

czyli sprawdzac nie musze? big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#493 2008-05-02 20:13:35

Vasco
Administrator

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Film w wersji z Epelpolu kosztuje bodaj 30 zł... wink

Offline

 

#494 2008-05-03 13:07:45

peja
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

dzieki wszystkim za pomoc:)

Offline

 

#495 2008-05-03 22:26:16

karolinak
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Witam wszystkich!!!
Nie miałam styczności z twórczością Jane Austin od wielu lat, ale po niedawnym obejrzeniu serialu na TVN Style zakochałam się w na nowo!!!
Serial oglądałam jeszcze wiele razy, książkę również no i oczywiscie film!!!
Jednak absolutnym liderem jeśli chodzi o ekranizację jest dla mnie serial BBC!!!
Jak dla mnie absolutne mistrzostwo!!!
JE doskonała no i oczywiście Collin!!! A jeśli chodzi o rozważania który P. Darcy był lepszy, to każdy ma swoje zdanie ale dla mnie zdecydowanie number 1 to CF!!!
Pozdrawiam

Offline

 

#496 2008-05-04 19:06:21

pak4
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Witaj!
Twój wpis dotyczy kilku podejmowanych tematów. Od Przywitalni w Pogaduchowni rozpoczynając smile Potem można sie dopisać w wątku "Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z JA", podyskutować która ekranizacja i który Darcy jest lepszy. Wszędzie zapraszam!


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#497 2008-05-04 19:30:48

elxxa
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Coś dla wielbicieli tej wersji Dumy i Uprzedzenia smile)

http://www.chomikuj.pl/Chomik.aspx?id=elxxa

Offline

 

#498 2008-05-04 21:08:14

karolinak
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Dziękuję za przywitanie oraz informacje!!!
Postaram się odwiedzić wszystkie wymienione wątki!!!
Pozdrawiam

Offline

 

#499 2008-07-19 11:26:21

Tamara
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

sibia napisał:

Nie wiem, czy to dobry wątek, ale po tytułach, to najbardziej tu mi pasuje temat, który chciałabym poruszyć.
Obejrzałam sobie ostatnio znowu odcinek ze słynną sceną skoku do wody.
No i nie mogę, nie mogę po prostu patrzeć na to bez nerwów. Powód jest idiotyczny, ale zaburza mi odbiór.
Może ktoś mi rozjaśni mroki niewiedzy i okaże się, że się czepiam bezpodstawnie.

Zatem. Zanim Darcy skacze do wody musi nad nią dojechać i galopuje na swoim siwym koniu. Po czym zsiada z niego i tu się zaczynają moje nerwy. On tego konia zostawia luzem na zielonej trawie i idzie rozbierać się nad wodę. A ja zamiast kontemplować Darcy'ego, jak ściąga ubranie gapię się na porzuconego luzem siwego konia - W SIODLE - który zaczyna skubać trawę.
Jestem jeźdźcem i czasem też pracuję jako instruktor jazdy. Koń w siodle, z zapiętym popręgiem nie ma prawa schylać się do ziemi, bo może się zapoprężyć, paskudna przypadłość. Co więcej, absolutnie każdy znany mi koń, znajdując się po długiej trasie w bezpośredniej bliskości swojej stajni, mając rzucone luzem wodze natychmiast skierowałby się w kierunku swojego żłobu, nieoglądając się na jeźdźca. Zwłaszcza, że Darcy zsiada z niego po jednej stronie wody, a potem musi ją oblecieć kawałek dookoła, bo gdy patrzy na okolicę widzi swojego konia po drugiej stronie wody (???).

No i nie wiem. W książce tej sceny nie ma, to pomysł scenarzysty. Może jest tak, że kiedyś inaczej konstruowano siodła i konie, wówczas powszechniejsze w codziennym użytkowaniu mogły, dzięki temu, podjadać w trakcie pracy. Może ewolucja u koni poszła w złymi kierunku i konie w XIX wieku były bardziej karne i nie zwiewały jeźdźcom do stajni gdy tylko nadarzała się okazja.

Czy ktoś ma moze wiedzę na ten temat i może mnie uspokoić, żebym mogła wreszcie obejrzeć ten odcinek patrząc na Colina, a nie konia, który zaraz zrobi sobie krzywdę?

Chyba znalazłam wyjaśnienie!!! Otóż żaden szanujący się dżentelmen nie wyruszał w dłuższą - w tym wypadku z Londynu - drogę bez służącego czyli grooma , któren sobie w stosownej odległości za panem podążał , w tym wypadku również konno . A że służba z Pemberley była dobrze ułożona , trzymał się w stosownej odległości , coby nie włazić w kadr wink , więc konia Darcy'ego natychmiast złapał i na drugą stronę wody doprowadził , dyskretnie się usuwając big_smile A serio mówiąc , myślę , że to prawdopodobne wyjaśnienie , sprawa towarzyszącej służby nie była nigdzie opisywana , bo to była oczywistość od pewnego poziomu finansowego i społecznego - gdyby nie dociekliwość lady Katarzyny , nie byłoby powiedziane , że wuj wyśle służącego po Elżbietę i Marię , gdy wracały od Collinsów .

Offline

 

#500 2009-06-14 21:07:29

armalkolit
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

snowdrop napisał:

Co do Colina się troche rozczarowałam (juz czuje złość niektórych z osób), jako dumny i zarozumiały Pan Darcy był wspaniały. I faktycznie nikt oprócz niego nie nadaje się do tej roli. To jak potraktował Collinsa było mistrzowskie. Te jego wyniosłe spojrzenia. Ekstra. Ale potem ...... nie widziałam w jego oczach az tak olbrzymiej miłości. Patrzał się na Lizzy z uśmiechem, nawet spuszczał wzrok. Widac było że jego postepowanie się zmieniło. Ale gdzie ten żar w oczach który miał MM.

Dopiero niedawno obejrzałam mini-serial i miałam właśnie podobne wrażenia, choć nie wiedziałam za bardzo jak to ubrać w słowa. Mam ten film na 5 płytach i najpierw chciałam obejrzeć tylko jedną, ale tak mnie wciągneło, że obejrzałam wszystkie 5. I na początku byłam zachwycona, ale końcówka mnie zawiodła. Brakowało mi właśnie jakiejś radości, szczęścia w Darcym. W końcu miał ożenić się ze swoją ukochaną a wyglądał jakby się tym w ogóle nie przejął. Po prostu nie było widać jego miłości do Lizzy.


Pan Bloch pisze również znakomite krótkie opowiadania z pogranicza grozy i fantasy, a zapytany kiedyś, czy gatunek historii, który tworzy, nie wywiera przypadkiem wpływu na jego psychikę, odpowiedział: "O, nie. Mam serce małego chłopca (...) Trzymam je w słoiku na moim biurku".
Alfred Hitchcock
http://armalkolit.blog.pl

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB