Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#451 2008-04-23 23:17:20

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Mozliwe - z tego co wiem, rosomak jest po prostu zwierzatkiem niezwykle dzielnym i wojowniczym. Telewizje mam tak naprawde jedynie dla kanalow discovery, tam sa takie fajne rankingi - najwiekszy drapieznik, najszybsze, najbardziej wytrzymale zwierze itd... w kwestiach okrucienstwa bezapelacyjnie wygrywa czlowiek - zabija dla przyjemnosci, zabijaonie jest dla niego znecanie sie nad innymi. Kot niewiele odstepuje - wiekszosc zwierzat zabija gdy sa glodne, nawet lew pozwoli na bliskie podejscie antylopy czy zebry, juesli jest syty, ale nie kot domowy. Instynkt polowania odzywa sie zawsze, nawet jak jest syty - zabija dla zabawy, najczesciej kazdy naturalny posilek rozpoczyna zabawą, bawi sie i lowi nawet wowczas gdy nie jest glodny...
Jak to powiedziano w jednej z komedii - Koty to dranie.
Ale ja te dranie lubie big_smile
Mam taka jedna diablice, za miesiac pojde z nia do fryzjera, to ja ogole na lyso big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#452 2008-04-24 10:32:36

Tamara
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Myśliwi obszarów północnych (abstrahując od tego ,że są myśliwymi) bardziej boją się spotkania z rosomakiem niż z niedźwiedziem , znacznie od niego większym .

A moja kocica uporczywie poluje na moje ręce , kiedy śpię... A dziś w nocy zrobiła sobie z mojej głowy tapczan i plac zabaw jednym...

Offline

 

#453 2008-04-24 15:58:59

armalkolit
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Też uwielbiam koty. Mam dwa w domku, matkę i córkę.
Leonardo da Vinci powiedział kiedyś coś takiego: "nawet najmniejszy kot to żywe arcydzieło". A Mark Twain powiedział, że gdyby skrzyżować kota z człowiekiem to zyskałby na tym człowiek, a stracił kot...
Koty to rzeczywiście okrutne zwierzęta. Jak wracam do domu to nigdy nie wiem co znajde przed drzwiami- ptaka, mysz czy szczura.
Rekord moich to zjedzenie gołębia w kuchni...
Do tego są niewdzięczne-czasam daje mojemu spać na łóżku (choć niepowinnam),a on i tak na mnie warczy jak go zrzucam bo chce już spać.
No i są agresywne. Atakują moje stopy jak tylko boso jestem wink
Ale i tak je kocham.


Pan Bloch pisze również znakomite krótkie opowiadania z pogranicza grozy i fantasy, a zapytany kiedyś, czy gatunek historii, który tworzy, nie wywiera przypadkiem wpływu na jego psychikę, odpowiedział: "O, nie. Mam serce małego chłopca (...) Trzymam je w słoiku na moim biurku".
Alfred Hitchcock
http://armalkolit.blog.pl

Offline

 

#454 2008-04-24 18:06:54

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Tamara napisał:

Myśliwi obszarów północnych (abstrahując od tego ,że są myśliwymi) bardziej boją się spotkania z rosomakiem niż z niedźwiedziem , znacznie od niego większym .

A moja kocica uporczywie poluje na moje ręce , kiedy śpię... A dziś w nocy zrobiła sobie z mojej głowy tapczan i plac zabaw jednym...

Tamarus, ale Ty pisalas o okrucienstwie, a z tym sie nie zgodze. Rosomak jest niezwykle walecznym zwierzatkiem i wzbudza strach tym, ze zawsze konczy co rozpoczal - niedzwiedzia mozna przestraszyc, przeploszyc, rosomak predzej da sie zabic niz popusci, tak jakby w walce zapominal o ratowaniu zycia. Masz racje - to jedno z najgrozniejszych zwierzat, ale nie najokrutniejszych, a o tym przeciez mowilsmy...
Moja zolza jest urocza mala terrorystka, kocha nas zaŻarcie, ciagle mysli ze jak jest taka sliczna, to jej wszystko wolno. I wiele uchodzi jej plazem big_smile Nie znosi glaskania, poza rzadkimi momentami kiedy spi - wowczas przyjmuje pieszczoty z przyjemnoscia - a tak to fuknie, pacnie lapka, chwyci zebami. W zasadzie nigdy nie zrobila mi krzywdy, a to ze czegos nie lubi - ma prawo i ja to prawo szanuje. Skoro sobie nie życzy - to ja zostawiam ja w spokoju. Ale jedynego kota jakiego mam, to kot na punkcie kotow - pozostale po prostu ze mna mieszkaja i sie stoluja big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#455 2008-04-24 21:34:05

Dione
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

I tu się mylisz Aine. Koty nigdy nie są czyjąś własnościa, to one posiadają nas ...


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#456 2008-04-24 21:37:29

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

toz wlasnie to napisalam big_smile Ja mam tylko kota na punkcie kotow, Bella i Felek ze mna mieszkaly i owinely mnie wokol malego pazurka. Ale uwielbiam byc tak slodko i inteligentnie zdominowana big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#457 2008-04-24 21:50:44

Dione
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Chodziło mi o to, że one nie tylko z tobą mieszkają big_smile


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#458 2008-04-25 00:01:00

idgie_t
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

No nie mogę się dalej przyglądać bez słowa i włożę kij w mrowisko - a co mi tam!
Niedawno miałam przyjemność współpracować z pewnym profesorem neurochirurgiem , a że noc była ciemna i do rana daleko , umilaliśmy sobie robotę głupimi gadkami... No i na koty zeszło . Cytuję "Kot ma bardzo prosty i dość słabo rozwinięty układ nerwowy , co można sprawdzić puszczając kotu zajączka na ścianę lusterkiem - będzie bezmyślnie gonił przez dwie godziny , aż się puszczający znudzi." i po chwili (samokrytycznie)"Co też jakoś tam świadczy o puszczającym...ale miałem mnóstwo wolnego czasu..."
Czy nie piękne?
Sama mam kotę - a właściwie ten podły autokrata o okrągłych bezmyślnych oczkach ma mnie na sługę... Ostatnio złamałam jej kręgosłup i zamknęłam w łazience na 3 godziny- za znęcanie się nad psem, niestety. Teraz jest jak anioł, ale nie mam złudzeń co do tej "złożonej" osobowości. Mimo to próbuję odzyskać kontrolę nad stadem wink


"Zresztą normalny człowiek nie pisze powieści. To są zboczeńcy, maniacy, nierzadko pederaści..."
Prezes Samełko
Dyrektor Instytutu Literackiego "Opoka"

Offline

 

#459 2008-04-25 00:09:13

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

coz pan profesor nie obcowal z moja Belka, ktora na widok "zajaczka" patrzy na mnie z politowaniem - probowalam, wiec znam jej reakcje.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#460 2008-04-25 00:10:40

idgie_t
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Bezlitosna nauka nie zna miłości...ani przywiązania do ukochanych "pets" wink


"Zresztą normalny człowiek nie pisze powieści. To są zboczeńcy, maniacy, nierzadko pederaści..."
Prezes Samełko
Dyrektor Instytutu Literackiego "Opoka"

Offline

 

#461 2008-04-25 10:43:34

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Hmm... ale czy aby na pewno wniosek jest adekwatny? Nauka bywa bezlitosna, ale nie opiera sie na badaniu jednego egzemplarza wink
Żaden z moich kotow nie latał za zajączkiem, jedynie Felek namiętnie łowił ćmy i muchy, ale tylko na poczatku (zreszta on to taki slekka psychicznie zwichrowany byl) wiec na podstawie moich badan upadaja dowody a z nimi i teza . Nauka jest bezlitosna... wink


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#462 2008-04-25 11:48:48

idgie_t
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Nauka musi opierać się na reprezentatywnej grupie - nigdy na kilku egzemplarzach , bo to jeszcze ciągle tzw. błąd statystyczny. Nauka jest bezlitosna - fragment o ukł. nerwowym - "Bóg tak chciał" , żeby tam wiele nie było...
Jeśli poznasz geniusza czy kretyna , lub w Twoim środowisku jest ich więcej niż w całej np. europejskiej populacji i znasz odrobinę więcej jednostek skrajnych , to one nadal świadczą tylko o sobie , a nie o całej populacji . Znasz pewnie pojęcie centyla ,krzywej Gaussa itd.
Ale to nie ten poziom dyskusji chyba - wybacz zacięcie pedagogiczne , po prostu jakoś nie mogę przejść na poziom kolokwialny , kiedy mowa o nauce...
Wróćmy do filmu jednak...
Pozdrawiam big_smile


"Zresztą normalny człowiek nie pisze powieści. To są zboczeńcy, maniacy, nierzadko pederaści..."
Prezes Samełko
Dyrektor Instytutu Literackiego "Opoka"

Offline

 

#463 2008-04-25 16:47:00

Tamara
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Idgie , masz boski podpis big_smile
Moja kicia ma ulubiony sznureczek z węzełkami do zabawy i zależnie od nastroju - albo na niego poluje , albo patrzy na mnie z politowaniem i odwraca się tyłem ,gdy ja zachęcam do zabawy . Za to bezbłędnie reaguje na słowa "bita śmietana" , a na widok puszki szynki konserwowej Krakus chodzi niemal na dwóch łapach . I codziennie uporczywie usiłuje mnie oszukać , że jeszcze nie dostała masełka...
Neurochirurdzy podobnie jak chirurdzy specyficzna to nacja . Może ten kot też miał dużo wolnego czasu big_smile?
I już nie dywaguję więcej smile

Offline

 

#464 2008-04-25 18:10:47

armalkolit
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Moje koty też nie latają za zajączkiem.
Nie reagują na żadne słowa, ale jak tylko ktoś skieruje się do kuchni to zaraz się za nim rzucają.
Moim zdaniem koty są bardzo inteligentne.
Moim czasem zdarza się oglądać telewizję albo kłaść na otwartych książkach lub zeszytach - a to chyba o czymś świadczy wink


Pan Bloch pisze również znakomite krótkie opowiadania z pogranicza grozy i fantasy, a zapytany kiedyś, czy gatunek historii, który tworzy, nie wywiera przypadkiem wpływu na jego psychikę, odpowiedział: "O, nie. Mam serce małego chłopca (...) Trzymam je w słoiku na moim biurku".
Alfred Hitchcock
http://armalkolit.blog.pl

Offline

 

#465 2008-04-25 20:38:10

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Arma - bo koty kochaja zaŻarcie, stad to uczulenie na dzwiek otwieranej lodowki wink
Moja bella kocha pudełka - zwykle te zajete, w ktorych jest cos, od czego powinna sie trzymac z daleka. Jak to jest ze z wszystkich miejsc, kot wybiera najmniej odpowiedni moment i miejsce gdzie nie powinien byc? big_smile Moje pod tym wzgledem sa bezbledne big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#466 2008-04-25 22:14:32

armalkolit
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

AineNiRigani napisał:

Arma - bo koty kochaja zaŻarcie, stad to uczulenie na dzwiek otwieranej lodowki wink

To niestety prawda. Nawet jak mi łaskawie na kolana wejdzie i ja już się czuję jak władca świata z pupilem na kolanach to i tak jak tylko ktoś do kuchni się skieruje zaraz zeskakuje i idę w odstawkę sad
Koty zawsze wybierają najmniej odpowiednie miejsce - od skrzynek z kwiatami do biurka, gdy akurat się uczę...


Pan Bloch pisze również znakomite krótkie opowiadania z pogranicza grozy i fantasy, a zapytany kiedyś, czy gatunek historii, który tworzy, nie wywiera przypadkiem wpływu na jego psychikę, odpowiedział: "O, nie. Mam serce małego chłopca (...) Trzymam je w słoiku na moim biurku".
Alfred Hitchcock
http://armalkolit.blog.pl

Offline

 

#467 2008-04-26 12:09:58

Tamara
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Moja reaguje na swoje imię i jak ma chęć to nawet wołana przychodzi smile Też uwielbia pudełka i pudełeczka wszelkiego rodzaju , szafy i szafki , absolutnie po mistrzowsku plącze się pod nogami i nie pozwala przejść no i kocha wszelkiego rodzaju wytworne obrusy , haftowane czy koronkowe serwetki , pościel najelegantszą - gwarantowany kot rozłożony na środku z błogą miną . Na byle czym się nie położy big_smile

Offline

 

#468 2008-04-26 13:25:50

Akaterine
Administrator

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Moje kładą się zawsze na jakiejś bluzie, swetrze czy innym ciuchu, który na chwilę zdjęłam i rzuciłam na łóżko. Później odzyskanie jest trudne - jeden burczy i prycha, drugi schodzi, ale mści się wyrzucając mi ciuchy z szafki wink.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#469 2008-04-26 15:41:23

Tamara
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Moja na kapciach potrafi się błogo rozwalić . I jest zdania ,że w nocy musi koniecznie spać na tym samym jaśku , co ja...

Offline

 

#470 2008-04-26 16:26:52

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Tiaaa... u mnie kazdy kot reagowal na swoje imie - jak chcial big_smile Oczywiscie do domu nigdy nie przyjda jak wolamy, ale i na to znalazlo sie sposob. Jak wolalam Belke - przychodzil Felus, jak Felusia - Bella. Beszczelnie trzymajac wolanego kota na rekach. A teraz zawolam Bellunie i ona przyjdzie po jakichs 10 minutach, co by nie bylo, ze na wolanie.
U mnie koty wybieraja nie tyle ciuchy ktore wlasnie sciagnelam, co te ktore mam przygotowane do ubrania, zawsze rano jak wstaje i wychodze - maja najwieksza ochote na pieszczoty i niech no tylko je nie poglaskam - obrazaja sie. Mistrzem w obrazaniu sie byl Felus - tydzien sie na mnie boczyl . Nie wiedzialam dlaczego ani nie przychodzi na kolana, ani zawolany, na moj widok odwracal sie tylem pokazujac wyraznie gdzie mnie ma... dopiero po wnikliwej analizie doszlismy ze sie obrazil za ubranie mu obrozy. I tak juz potem bylo za kazdym razem.
Bella na szczescie nigdy sie nie obraza, nawet jak ja zezloszcze (wycinaniem koltunow, czesaniem, czy wizyta u Nieludzkiego)


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#471 2008-04-26 18:45:48

Tamara
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

A do wycierania paszczy najlepsza jest np. haftowana przeze mnie bielutka serwetka roll . Za to nigdy się nie obraża , a z szeleczek - jeżeli uda się je założyć - wychodzi tyłem owinąwszy smycz wokół krzesła big_smile

Offline

 

#472 2008-04-26 20:20:03

Akaterine
Administrator

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Koty ponoć reagują na każde imię, byleby wołać go z kuchni big_smile.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#473 2008-04-26 21:13:51

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Ta niewidzialna nic laczaca kota z lodowka... big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#474 2008-04-27 13:24:18

Tamara
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

I stołem! Moją Grubą łączy również nić z deską do krojenia mięsa , szelestem torebek foliowych i moim fartuchem kuchennym . Ciekawe , dlaczego wink?

Offline

 

#475 2008-04-28 17:24:46

Marija
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Kiedyś dawno temu nasza kocica pędziła do domu z każdego miejsca, z którego usłyszała elektryczną maszynkę do mięsa big_smile. Odkurzacza się bała, maszynkę za to gorąco kochała wink

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB