Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#326 2007-02-05 10:55:50

Nela
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

No to już widziałam serial. Niestety jestem już tak zaczarowana filmem, że nie umiem się nią zachwycić. Mogę jedynie wyróżnić poszczególnych bohaterów. Of kors Pan Dacy jest super-choć MM lepszy-tylko nie bijcie;) Za to kocham pana Collinsa. To juz postanwione!! Jest wspaniały! Uwielbiam:)

Offline

 

#327 2007-02-05 11:36:54

mara7
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Ja pójde na łątwizne i powiem że mi sie podobał w roli pana Darcego i MM i Colin big_smile tongue Na początku sie zastanawiałam co Wy widzicie w tym mini serialiku.Teraz to już wiem big_smile big_smile big_smile-m.in scena z mokrą koszula mmmm....

Offline

 

#328 2007-02-05 11:40:16

Nela
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Mara mi się podobały te spojrzenia na Lizzy. No tu Colin jest super. I jak ja złapał za rekę kiedy mówiła mu o tej nieszczęsnej Lidii.

Offline

 

#329 2007-02-05 13:16:32

lady_ania
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Nela napisał:

Mara mi się podobały te spojrzenia na Lizzy. No tu Colin jest super. I jak ja złapał za rekę kiedy mówiła mu o tej nieszczęsnej Lidii.

Ten gest byl oszalamiajacy. Chyba pierwsze cieple uczucia jakie okazal Lizzy.

Czy ktos zauwazyl ze Lizzy w ostatniej scenie lapie Darcy'ego za noge? ;P


Jak kochać to księcia, jak kraść to miliony!

Offline

 

#330 2007-02-05 16:09:24

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

no jak w tej dorożce trzepało to musiała sie czegoś dziołsza przytrzymać. A noga Darcego budziła pewnie uczucie stabilizacji i bezpieczeństwa. big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#331 2007-02-05 19:52:19

Romy
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Nie przeczytałam jeszcze wszystkich postów, nadrabiam zaległosci stopniowo, więc wybaczcie jeżeli dubluję coś, co już było. Ale musze napisac o czymś co mi się w tej wersji DiU nie podoba.
Są to buty Lizzy. Do białej sukni, białych pończoch ciężkie, czarne buty. Przypomina mi to modę na subtelne zwiewne sukienki i do tego skórzane, sznurowane buty. Ale w tamtych czasach?

Aha,
to do AineNiR. - ja myślę, że noga Darcyego budziła jeszcze inne uczucia w Lizzy. smile

Ostatnio edytowany przez Romy (2007-02-05 19:53:01)

Offline

 

#332 2007-02-06 12:25:32

lady_ania
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Romy napisał:

Aha,
to do AineNiR. - ja myślę, że noga Darcyego budziła jeszcze inne uczucia w Lizzy. smile

Zgadzam sie calkowicie ze ta noga to nie poczucie bezpieczenstwa budzila tylko przyjemniejsze uczucia. Poza tym kiedy Lizzy zlapala Darcy'ego za noge to powoz stal w miejscu. Dopiero potem ruszyl.... Wiec nie musiala sie niczego lapac...


Jak kochać to księcia, jak kraść to miliony!

Offline

 

#333 2007-02-06 13:40:15

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

A może on właśnie zdał sobie sprawe co zrobił, właśnie do niego dotarło... i chciał uzewnetrznic te uczucia? big_smile
albo co gorsza - chciał ją kopnąć a ona w ten sposób go powstrzymała?
Nie takie rzeczy sie ludziom zdarzaja na ślubach big_smilebig_smilebig_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#334 2007-02-06 15:37:15

Nela
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#335 2007-02-06 16:07:11

mara7
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Wy to zawsze coś dojrzycie hihihihih!! big_smile big_smile big_smile tongue

Ostatnio edytowany przez mara7 (2007-02-06 16:07:33)

Offline

 

#336 2007-02-06 18:51:22

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

ja to tam zauważyłam a raczej usłyszałam ptaszki ćwierkające nad ranem kiedy Colin kończy pisać list. Darły się niemożebnie...


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#337 2007-02-08 09:22:03

lady_ania
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

AineNiRigani napisał:

ja to tam zauważyłam a raczej usłyszałam ptaszki ćwierkające nad ranem kiedy Colin kończy pisać list. Darły się niemożebnie...

No niestety kiedy jestem wpatrzona w Darcy'ego to ptaszki malo mnie interesuja i pewnie dlatego ich nie doslyszalam. lollollol

AineNiRigani napisał:

A może on właśnie zdał sobie sprawe co zrobił, właśnie do niego dotarło... i chciał uzewnetrznic te uczucia? big_smile
albo co gorsza - chciał ją kopnąć a ona w ten sposób go powstrzymała?
Nie takie rzeczy sie ludziom zdarzaja na ślubach

Moj narzeczony mi powiedzial ze na podeszwach napisze help me jak bedziemy brali slub. Moze faktycznie Darcy chcial spanikowac a ona tym gestem powiedziala "za pozno kochaniutki. juz mi nie zwiejesz!!"cool


Jak kochać to księcia, jak kraść to miliony!

Offline

 

#338 2007-02-14 13:11:39

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

to ja dodam, że pierwszy raz (świadomie) ogladajac - również nie usłyszałam, ale za drugim razem, kiedy ogląda się już uważniej - miałam słuchawki na uiszach - matko!!! Jak te ptaki się tam wydzierają!!!
Teraz zawsze jak widze te scene słysze i ptaszki i muzykę big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#339 2007-03-20 18:41:24

abigail
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Dużo jest już na temat tego filmu w tym temacie, więc napiszę tylko, że jest to mój ulubiony film z wszystkich ekranizacji powieści Austen, jakie dotychczas widziałam. smile Czym więcej go oglądam tym bardziej mi się podoba. smile

Ostatnio edytowany przez abigail (2007-03-20 18:41:50)

Offline

 

#340 2007-03-20 19:17:15

Vasco
Administrator

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Pozostaje mi się zgodzić... Już nawet nabijanie się żony mi nie przeszkadza wink

Offline

 

#341 2007-03-20 20:14:44

abigail
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Podoba mi się obsada tego filmu. smile Nawet jakieś epizodyczne role zagrane są mistrzosko. smile Sceneria, wnętrza, muzyka (cudo!), stroje. No i humor. smile

Offline

 

#342 2007-03-20 21:10:36

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

no ja tez sie zgadzam, a co mam byc gorsza? big_smile
Ja lubie jeszcze Perswazje. Odczuwam sentyment do ekranizacji - to było moje pierwsze zetkniecie sie z JA, kilka jej wad przestalo mi przeszkadzac. Nie tylko ekranizacja mojej ukochanej powieści JA, ale i spokojny, piekny i klimatyczny film.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#343 2007-03-29 08:22:34

pak4
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Znajomy (sic!) mi podesłał. A może już znacie:
http://www.youtube.com/watch?v=L4JGXxmzPHo


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#344 2007-03-29 11:50:01

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

He he - ja tego nie widziałam big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#345 2007-04-02 13:36:03

Dione
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Czaderskie!!!
Dzięki pak.
I niech mi teraz ktoś powie, że Darcy by się nie dostosował do naszych czasów wink)


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#346 2007-04-23 11:03:18

abigail
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Zastanawia mnie tylko jedno - dlaczego w necie roi się od fotek, wzdychań wink i fanklubów Firtha, natomiast po macoszemu traktuje się innych aktorów, którzy zagrali w tym serialu naprawdę świetne role?
Jennifer Ehle to w końcu rola główna, a mówi się o niej bez porównania mniej - a zagrała w tym filmie po prostu rewelacyjnie. Bardzo lubię w tym serialu te wszystkie sytuacje kiedy toczy się "walka" i próba charakterów między Lizzy a Darcy'm (Boże, jak brakowało mi tego w wersji z 2005....). "Przeciwnicy" warci siebie! smile
Nie wiem, jak inni ale ja oglądając ten serial kolejny raz wychwytuję takie drobnostki w grze aktorskiej, które umknęły mi na początku, np. maślane oczy Mary do pana Collinsa, jej mizdrzenie się big_smile
Aktorowi grającemu Collinsa należała się jakaś nagroda wink - ta rola to majstersztyk.
Kolejna naprawdę dobrze zagrana rola to pan Bennet, Bingley (bardzo wiarygodny i sympatyczny, a gdy jest zakłopotany to jest uroczy wink - nie to co głupkowaty Bingley z najnowszej wersji, ech), Jane (o niej pisałam już kiedyś w temacie o niej, więc nie będę dublować) i np. Lidia - zaskoczyło mnie, że aktorka ją grająca miała bodajże 27 lat (tyle co Ehle w tym czasie), a zagrała małolatę bardzo dobrze. Pani Bennet też jest wyjątkowa. wink Nawet pan Hurst - postać epizodyczna i niezbyt rozmowna wink jest zagrana tak, że zapada w pamięci. Nie przychodzi mi na myśl żadna słabiej zagrana postać.
Jedyne zastrzeżenia co do doboru obsady mam do Wickhama - i to nie do jego gry, bo zagrał szarmanckiego łobuza rewelacyjnie!, ale do jego wieku, widać, że aktor dobiega czterdziestki, a powinien być jednak z 15 lat młodszy. wink No i wyeksponowanie urody panny Bingley - aktorka niebrzydka (piękne oczy!) a te jej kapelusiki i fryzura czynią z niej trochę karykaturalną postać, która nie ma szans w porównaniu z naturalną Lizzy.
Innych zastrzeżeń nie mam smile - wspaniała obsada! Nie wiem, ale mam wrażenie, że aktorzy dobrze się bawili podczas kręcenia filmu. smile

Ostatnio edytowany przez abigail (2007-04-23 11:04:55)

Offline

 

#347 2007-04-23 11:23:07

Marija
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Co Ty, mamy wzdychać do pana Collinsa? Albo pana Hursta?? yikes

Offline

 

#348 2007-04-23 17:57:55

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

strony robią napalone fanki. A wszystkie są napalone na pana Darcyego vel Colina Firtha. Z zasady napaleni panowie zwykle z tego wyrastają i zajmuja sie innymi rzeczami big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#349 2007-04-23 18:46:05

Loana
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Ej, no co, ja jestem wielką fanką pana Collinsa! smile Zakochałam się w nim jak pomachał Lizzy na pożegnanie ;P. Próbowałam nauczyć się tego "uśmiechu", ale nie wychodzi mi tongue.
I zgadzam się, że tylko z Colinem ten serial byłby cienki. Bo co mi po maślanych oczach Pana Darcego czy jego błogim uśmiechu, jeśli skierowane byłoby to do jakiejś marnej aktorki. Lizzy jak dla mnie rządzi!!! Jest wspaniałą młodą kobietą - samodzielną, ale jednocześnie potrafiącą czerpać przyjemność życia z drobiazgów.
Bingleya też nie doceniałam, ale jak zobaczyłam wersję z 2005 i tego palanta tam, to po prostu polubiłam Bingleya z 1995r smile.
W wersji z 1995r. są pewne drobiazgi, które mi nie pasują - np. dlaczego panna Bingley nosi kolorowe suknie, skoro cała czereda innych panien musiała mieć jasne?
I jeszcze pani Bennet - nie mogłam się przestawić, jak oglądałam dodatki, że ta kobieta może być zupełnie normalną kobieta tongue - tak dobrze zagrała, że nie potrafiłam odłączyć jej roli od rzeczywistej osoby tongue.


Jakieś pytanko do mnie? loana@go2.pl
http://joanna-loana.deviantart.com/

Offline

 

#350 2007-04-23 19:30:40

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ekranizacja z Colinem Firthem i Jennifer Ehle

Ależ oczywiście - jednym z filarow filmu jest obsada. Bez niego wszystko by sie posypało - to fakt. natomiast chodziło raczej o wyjaśnienie dlaczego tyle jest stron z Colinem a tak niewiele z resztą. Mnie na przykłąd zawsze zachwycała serialowa Lydia (Julia Sawalha)
Julie poza Hornblowerem - juz później nie widziałam, pania Bennet - w burzliwym poniedziałku. Natomiast Bambera - bardzo czesto musze przyznać - Danielu Derondzie, w Rzymie, Nie oddam zamku, Tożsamości Burnye'a. Mignął też w Gangach NY (i wszędzie był REWELACYJNY!!). Pana Benneta też widziałam kilkakrotnie, ale to nie zmienia faktu, że Colin zrobił największą karierę. Grywa nie tylko w produkcjach angielskich, ale i za oceanem. Jakby nie patrzec dotarł do większej ilości osób. Nic więc dziwnego, że jest o nim najgłośniej.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB