Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#201 2006-05-04 10:35:16

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Powracając do tematu wink Przytoczę tu opis z GG mojej koleżanki:

Siedzenie i czekanie w wysokiej wieży sprawdza się tylko w przypadku posiadania bardzo długiego warkocza...

Spodobał mi się big_smile No i chyba powinnam zacząć włosy zapuszczać wink

Offline

 

#202 2006-05-04 10:45:31

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

hahahaha big_smile mi się też podoba. To już przynajmniej wiem dlaczego moja licealna koleżanka, posiadaczka imponująco długiego warkocza nigdy nie dała sobie go uciąć big_smile Pewnie po lekcjach mik mik do wieży i czekaj na ksiącia big_smile

Offline

 

#203 2006-05-04 11:02:39

ewelinka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

lol lol lol lol lol

Offline

 

#204 2006-05-04 12:50:05

Jeanne
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Haha.......a ja właśnie zaczęłam zapuszczać włosy....obiecałam, że nie zetnę aż do studniówki.... wink


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#205 2006-05-04 13:37:09

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Haha.......a ja właśnie zaczęłam zapuszczać włosy....obiecałam, że nie zetnę aż do studniówki.... wink

Bardzo słuszna decyzja big_smile Ja postanowiłam zapuszczać włosy jakieś 3 tygodnie temu, zaraz po wyjściu z salonu fryzjerskiego big_smile

Offline

 

#206 2006-05-04 15:41:06

Jeanne
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

big_smile Słusznie. Ja trzymam od grudnia. wink


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#207 2006-05-05 01:15:23

ewelinka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

A mi się nigdy nie udaje zapuścić.Co już mam dłuższe to pod pretekstem skrócenia końcówek( tak sobie wmawiam smile ) ścinam dużo więcej i tak zostaną mi już tylko do ramion wink

Offline

 

#208 2006-05-05 09:27:51

Jeanne
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Ale Ty jesteś już mężatką....masz swojego księcia. wink Nie to co my.... tongue


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#209 2006-05-05 15:42:47

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Dokładnie.. chociaż uważam, że era księżniczek z wieży już minęła i krótkowłose mają takie same szanse jak te długowłose. I to to mówi tongue ja, co to u fryzjera była rok temu, a włosy za łopatki big_smile

Offline

 

#210 2006-05-05 15:51:20

Jeanne
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

A ja właśnie wróciłam od męczykłaka....i mam troszkę krótsze. Ale i tak są krótkie, leżą na ramionach...mi się marzą do połowy pleców.....


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#211 2006-05-05 22:39:46

Diana
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Ja zapuszczam od ponad roku- mam taki cykl po prostu. Teraz pójdę do fryzjera, jak będziemy mieli remont łazienki. Rozumiecie, wszystko będzie w gruzach, więc okazja jak się patrzy, by skorzystać z fachowej obsługi w salonie.

Pamiętam, że był mus zapuszczać sobie długie sploty przed I Komunią. Do tyłka mi sięgały! 8O
A tak przy okazji, czy wszystko jest w porządku, jak się w wieku 25 lat znajduje na swej łepetynie pojedynczy siwy włos. Kiedyś już znalazłam, a przed chwilą znowu jednego przydybałam. :?


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#212 2006-05-05 22:57:14

Jeanne
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Siwe włosy wzbudzają szacunek........także respect Diano. wink


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#213 2006-05-05 23:41:42

Diana
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Mam tylko nadzieję, że się zanadto nie rozplenią! wink


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#214 2006-05-05 23:59:33

aragonte
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Haha.......a ja właśnie zaczęłam zapuszczać włosy....obiecałam, że nie zetnę aż do studniówki.... wink

Bardzo słuszna decyzja big_smile Ja postanowiłam zapuszczać włosy jakieś 3 tygodnie temu, zaraz po wyjściu z salonu fryzjerskiego big_smile

Z reguły tak mam lol
Ale na razie jestem na etapie zapuszczania - jakieś dwa lata temu smęciłam, że muszę mieć długie włosy teraz, bo niedługo będę na nie (sic!) za stara...
Jakoś mi przeszło takie myślenie po tych dwóch latach :twisted:

Offline

 

#215 2006-05-06 10:03:43

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Ja zapuszczam od ponad roku- mam taki cykl po prostu. Teraz pójdę do fryzjera, jak będziemy mieli remont łazienki. Rozumiecie, wszystko będzie w gruzach, więc okazja jak się patrzy, by skorzystać z fachowej obsługi w salonie.

Pamiętam, że był mus zapuszczać sobie długie sploty przed I Komunią. Do tyłka mi sięgały! 8O
A tak przy okazji, czy wszystko jest w porządku, jak się w wieku 25 lat znajduje na swej łepetynie pojedynczy siwy włos. Kiedyś już znalazłam, a przed chwilą znowu jednego przydybałam. :?

Ja mam siwych włosów siedem a lat nawet nie dwadzieścia jeden big_smile sama nie czuję jak rymuję 8O lol ogólnie - Diano nie masz się co przejmować big_smile

Offline

 

#216 2006-05-06 18:50:12

Diana
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Jeśli mawsz taką możliwość, zapytaj swoją mamę jak to było w twojej rodzinie... (O ile nie przypomina pani Bennet i takie pytanie nie wpędzi jej w histerię...)

Na szczęście jej nie przypomina, a tego pierwszego siwego włosa to właśnie ona znalazła i była tym faktem wielce zaskoczona. 8O
Pocieszyłyście mnie. W dodatku często jest tak, że jak mam jakąś wątpliwość, to przypadkiem od razu znajduję radę bądź odpowiedź. Bo właśnie wyczytałam, że Hubertowi Urbańskiemu zaczęły się pojawiać siwe włoski już w czasach liceum. wink


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#217 2006-05-06 19:06:33

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Girls! Nie wydaje mi się jednakowoż aby nasze owłosienie miało aż tak wielki wpływ na nasz stan cywilny. Chyba że chodzi o owłosienie na nogach tudzież na twarzy big_smile

Offline

 

#218 2006-05-06 20:19:05

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

'MARZĄCY JEST TAM GDZIE GO NIE MA, NIE MA GO TU GDZIE JEST'
Z tego zdania wynika że zostanę jednak old maid wink bo nie potrafię wyzbyć się marzeń o mężczyznie idealnym, mimo iż wiem że taki nie istnieje...

Offline

 

#219 2006-05-09 15:03:07

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Wlasnie sie dowiedzialam ze wszystko na marne. Te cale jeki, to cale bieganie i szukanie, bo moja mama sobie juz ziecia znalazla. Jako ze jestem jedyna jej corka wynika z tego jednoznacznie, ze to ja mam sprawic, aby ten jej "wymarzony ziec" zostal prawowitym son-in-low. big_smile czlowieka na oczy nie widzialam, a mama mimo ze niby mowi to na zarty, to jednak chyba robi se jakies nadzieje, bo dziwnie na mnie patrzyla, kiedy mi obwiescila "te radosna nowine".
W sumie sama wzdychalam za dawna miniona epoka. A dawniej tak niestety bywalo, ze to rodzice wybierali dzieciom malzonkow (zwlaszcza corkom). Przeciez jakby ojcie Lizzy zgodzil sie na malzenstwo tejze z panem Collinsem, bedna Elizabet nie mialaby nic do gadania!!
Przynajmniej nie grozi mi juz staropanienstwo (always look on bright side of life big_smile)

Offline

 

#220 2006-05-09 18:56:21

kami
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Wlasnie sie dowiedzialam ze wszystko na marne. Te cale jeki, to cale bieganie i szukanie, bo moja mama sobie juz ziecia znalazla. Jako ze jestem jedyna jej corka wynika z tego jednoznacznie, ze to ja mam sprawic, aby ten jej "wymarzony ziec" zostal prawowitym son-in-low. big_smile czlowieka na oczy nie widzialam, a mama mimo ze niby mowi to na zarty, to jednak chyba robi se jakies nadzieje, bo dziwnie na mnie patrzyla, kiedy mi obwiescila "te radosna nowine".
W sumie sama wzdychalam za dawna miniona epoka. A dawniej tak niestety bywalo, ze to rodzice wybierali dzieciom malzonkow (zwlaszcza corkom). Przeciez jakby ojcie Lizzy zgodzil sie na malzenstwo tejze z panem Collinsem, bedna Elizabet nie mialaby nic do gadania!!
Przynajmniej nie grozi mi juz staropanienstwo (always look on bright side of life big_smile)

Ale nie wiem, czy to zmiana na lepsze... smile

Na pewno wybrniesz z tej sytuacji jak dama wink


Uwielbiam Colina Firtha... smile)))))

Offline

 

#221 2006-05-09 20:00:15

Jeanne
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Albo dostanie jakiegoś pana Collinsa...... lol


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#222 2006-05-10 11:17:48

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo


Na pewno wybrniesz z tej sytuacji jak dama wink

Czyli co mam robic? Mdlec? lol Pewnie mama se gada, a ani ja ani on nie jestesmy tym pomyslem zainteresowani. Sprawa zakonczona, zanim sie zaczela. big_smile

Offline

 

#223 2006-05-10 11:28:36

Diana
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Mnie jeszcze nikt nie próbował wyswatać.
Bezpaznokcianko, też jestem pewna, że dasz sobie radę w tej sprawie. wink


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#224 2006-05-10 11:44:31

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Nikt cie nie swatal Diano? Och to zaluj, bo czasami mozna boki zrywac ze smiechu z nieudolnych swatow krewnych-i-znajomych, ktory chca cie uszczesliwic na sile, a szczescie to widza wlasnie w kazdym nowo poznanym mezyczznie. Hasla "pasowalby do ciebie" znam juz doskonale, jednak jakos malo mi sie to widzi realne, zeby tak nagle WSZYSCY ilu ich by tam nie wynalazla moja rodzinka pasowaliby do mnie. :?
Im czesciej mnie swataja, tym bardziej sie zapieram. Ot co.

Offline

 

#225 2006-05-10 12:16:11

Diana
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Im czesciej mnie swataja, tym bardziej sie zapieram. Ot co.

To naturalna reakcja; ja tak mam, jak wysyłają mnie do lekarzy. wink


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB