Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#151 2006-05-01 22:55:55

caroline
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Eeeeee, no tak... smile
Boski avatarek otherway. Czy Twoja rodzina nie obawia się, kogo możesz sobie przysposobic mając takiego ulubieńca? wink

Offline

 

#152 2006-05-01 22:59:24

Alison
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Eeeeee, no tak... smile
Boski avatarek otherway. Czy Twoja rodzina nie obawia się, kogo możesz sobie przysposobic mając takiego ulubieńca? wink

Caroline! Muszę Cię przywołać do porządku. To, że ktoś Cie dzisiaj skrzywdził nie upoważnia Cię... simply shut up Charles ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#153 2006-05-01 23:01:21

caroline
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

No co? No co? Otherway obraziłam Cię?
lol
No dobra, zamykam się :oops:

Offline

 

#154 2006-05-01 23:01:26

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Eeeeee, no tak... smile
Boski avatarek otherway. Czy Twoja rodzina nie obawia się, kogo możesz sobie przysposobic mając takiego ulubieńca? wink

Moja miłość do pana Collinsa to wyłącznie wynik działań mojej rodziny! Bo oni mi samych panów Collinsów podtykają pod nos! big_smile

Offline

 

#155 2006-05-01 23:04:19

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

No co? No co? Otherway obraziłam Cię?
lol
No dobra, zamykam się :oops:

Ani trochę! Ja się nie wstydze moich uczuć do pana C. big_smile

Offline

 

#156 2006-05-01 23:15:48

Alison
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

No co? No co? Otherway obraziłam Cię?
lol
No dobra, zamykam się :oops:

Ani trochę! Ja się nie wstydze moich uczuć do pana C. big_smile

Dobrze! Nigdy nie dawaj się sprowokować skrzywdzonym moderatorom!
Jako ja uczyniłam!
Ale ona jest kochana, tylko ma dzisiaj taki dzień nie tego...
A pan Collins z jego komplemencikami jest super. Z braku laku to chociaż komplementów mozna posłuchać....


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#157 2006-05-01 23:28:21

Kaziuta
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Nikt nigdy nie nazwał mnie stara panną (przynajmniej nie słyszałam) chociaż mógłby. Jedyne czego w życiu będę żałować to tylko tego że nie mam dzieci.
A życie w pojedynke też może byc piękne pod warunkiem, że podejdziemy do niego z dużym poczuciem humoru i pomysłem na nie. Bez rozżalenia i pretensji do całęgo świata za własne niepowodzenia i jak to śpiewał W.Młynarski "spierniczejemy sielankowo".

Offline

 

#158 2006-05-01 23:55:55

ewa7
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Do kobiet jakoś lubia przyklejać przymiotnik stara
Stara baba, stara panna , stara wariatka ,a ja na przykład zostałam starą pierwiastką.
Jeszcze wszystko przed wami dziewczyny wink

Offline

 

#159 2006-05-02 08:04:31

frycia
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

kurcze jak tak Was czytam to naprawde zaczynam myśleć o sobie jak o starje pannie hehe. A tak serio to uważam, że można kogoś nazwać starą panną( tudzież kawalerem wink ) jeśli ta osoba tak sie czuje. Ja podejrzewam, że nawet mając czterdzieche na karku nadal będę wierzyła, że jednak ten Darcy sie zjawi ,a jak ktoś mnie nazwie starą panna to skończy w męczarniach :twisted:


,, życie to żart i wszystko temu dowodzi" (GG)

Offline

 

#160 2006-05-02 11:39:44

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Mnie mój ojciec nazywał "Starą babą", kiedy już miałam 5 lat! Jakoś tak się już do tego przyzwyczaiłam, że nie umiem już o sobie myśleć w innej kategorii. Zwłaszcza, że kiedyś była taka sytuacja - nie chciałam (jako małe dziecko oczywiście), żeby mnie ubrano w czerwone rajtki, bo ubzdurałam sobie, że czerwone rajtki noszą tylko stare baby. Gdy w końcu wypreswadowano mi to moje dziwne uprzedzenie (big_smile) do czerwonych rajtek i je założyłam i wyszłam z domu, zobaczyłam.... idącą starowinkę w... CZERWONYCH RAJTKACH! Wróciłam do domu rozżalona na całą rodzinę.

Offline

 

#161 2006-05-02 11:52:54

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Starowinka w czerwonych rajtkach??? Więc to musiała być starowinka młoda duchem big_smile Skoro sie tak młodzieżowo ubrała big_smile

Offline

 

#162 2006-05-02 11:54:31

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Starowinka w czerwonych rajtkach??? Więc to musiała być starowinka młoda duchem big_smile Skoro sie tak młodzieżowo ubrała big_smile

Nie wiem... nie pytałam. Byłam w szoku, że po zapewnieniach rodziny, że ŻADNA starsza kobieta nie nosi czerwonych rajtek pierwszą osobą jaką zobacze na ulicy będzie kobieta podeszłego wieku w takich właśnie rajtuzach.

Offline

 

#163 2006-05-02 15:14:02

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Czy twoja rodzina szybko otrząsnęła się z szoku, bo uświadomieniu sobie, że istnieją "starowinki w czerwonych rajtkach"?

Szoku? dla nich to był niezły ubaw... i kolejny powód dla którego mieliby mnie nazywać starą babą. Więc czy chcę czy nie - starą babą jestem od piątego roku życia big_smile

Offline

 

#164 2006-05-02 15:15:47

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Wczoraj chciałyśmy iść na rower z Otherway w celu zawarcia jakichś znajomości z jakimiś Willoughby'mi. Ale padało za mocno nawet jak na Willoughbych i pewnie żaden by się nie zjawił, gdybyśmy się poślizgnęły. Dlatego próbujemy dzisiaj big_smile

Offline

 

#165 2006-05-02 15:52:12

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Wczoraj chciałyśmy iść na rower z Otherway w celu zawarcia jakichś znajomości z jakimiś Willoughby'mi. Ale padało za mocno nawet jak na Willoughbych i pewnie żaden by się nie zjawił, gdybyśmy się poślizgnęły. Dlatego próbujemy dzisiaj big_smile

No spróbujmy, ale nie na rowerach tylko 'on foot' big_smile Nawiasem mówiąc uważam że nasze starania są godne pochwały big_smile

Offline

 

#166 2006-05-02 15:56:54

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Wymarzone warunki... nasze pobliskie pola wyglądają jak te z DiU z 6 odcinka, gdzie Darcy i Lizzy idą i przekonują się oboje o wzajemnych uczuciach big_smile Aż grzech nie wykorzystać takich "pięknych okoliczności przyrody".

Offline

 

#167 2006-05-02 16:03:34

Jeanne
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Życzymy udanego spadania z górki..... lol i masy Collinsów....yyyy......to znaczy Willoughbych........ wink


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#168 2006-05-02 17:22:40

caroline
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Eee, a która z Was się poświęci i skręci kostkę? wink
Napiszcie jak było, czy był przystojny i czy potrzebny jest gips wink

Offline

 

#169 2006-05-02 18:44:08

milosz
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

A ja Wam powiem że wysłuchałam dziś wykładu niejakiej Maryśki Pieńkowskiej - i co jej koleżanka wyszła za mąż (będąc panną) w wieku lat 63!!!!!

Niezbadane są wyroki...............


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#170 2006-05-02 18:47:49

Alison
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Do kobiet jakoś lubia przyklejać przymiotnik stara
Stara baba, stara panna , stara wariatka ,a ja na przykład zostałam starą pierwiastką.
Jeszcze wszystko przed wami dziewczyny wink

O Jezu - stara pierwiastka, to chyba największy horhor. Przerabiałam to na porodówce, będąc jeszcze we własnym mniemaniu dzierlatką nieledwie, zresztą wyglądającą najmłodziej, a jak się okazało, byłam najstarsza na swojej sali, bo leżały tam ze mną kobietki co to rodzić zaczęły od 17 roku zycia i miały już po 3 i 4 dzieci ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#171 2006-05-02 18:50:05

Alison
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

je założyłam i wyszłam z domu, zobaczyłam.... idącą starowinkę w... CZERWONYCH RAJTKACH! Wróciłam do domu rozżalona na całą rodzinę.

A czy ta starowinka miała 31 lat? Jeśli wolno spytać ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#172 2006-05-02 20:44:14

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Eee, a która z Was się poświęci i skręci kostkę? wink
Napiszcie jak było, czy był przystojny i czy potrzebny jest gips wink

Zawiadamiamy: nie skręciłyśmy kostek, pana Willoughby'ego nie spotkałayśmy, pana Collinsa również nie big_smile Zawiązanie nowych znajomości utrudniła nam obecność przyzwoitki (przyzwoitka?- brat bezpaznokcianki, lat 10 ). Następne polowanie w najbliższym terminie, gdy pogoda dopisze. Będziemy zdawać relacje z pola bitwy big_smile

Offline

 

#173 2006-05-02 20:50:55

Jeanne
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Koniecznie jedźcie wierzchem! Może dojrzy was jakiś Bingley? wink


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#174 2006-05-02 23:15:32

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo


A czy ta starowinka miała 31 lat? Jeśli wolno spytać ;-)

To była babcia pod tzn. kryką Alison big_smile (sądzę że wiesz co to znaczy big_smile)

Offline

 

#175 2006-05-03 12:11:08

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Koniecznie jedźcie wierzchem! Może dojrzy was jakiś Bingley? wink

horse back on Nelly? big_smile
Obawiam się, że konie są potrzebne w polu panu Bennetowi. Chyba rowery będą musiały wystarczyć.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB