Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#126 2006-04-30 16:22:27

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo


Prawo, Guniu kochana. Pan Darcy studiował prawo razem z tym paskudnym Wickhamem, który wolał panienki od paragrafów ;-)

Taaak? A gdzie to jest napisane? :? Ale się czepiam... wink
To znaczy, że prawników nam szukać? Tylko trzeba uważać na Wickhamów...

Offline

 

#127 2006-04-30 16:43:11

Alison
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo


Prawo, Guniu kochana. Pan Darcy studiował prawo razem z tym paskudnym Wickhamem, który wolał panienki od paragrafów ;-)

Taaak? A gdzie to jest napisane? :? Ale się czepiam... wink
To znaczy, że prawników nam szukać? Tylko trzeba uważać na Wickhamów...

W książce kochana, jest napisane, że pan Wickham chciał się poświęcić studiom prawniczym i studiował w Cambridge. A jako, że Gunia wspomniała o pięknym nakryciu głowy Darcy'ego, o którym w książce się nie wspomina, natomiast w filmie D&U 1995 jest scena kiedy Darcy w birecie nakrywa Wickhama z panienką, więc wnioski nasuwają się same ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#128 2006-04-30 16:46:21

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo


Dziewczyny co Wy sie tak martwicie
Tego towaru jest wbród
Trzeba sie tylko dobrze rozejrzeć.

Gdzieś usłyszałam - "Tego kwiata jest pół świata" big_smile
Więc... szukaj... szukaj... a potem bierz go! big_smile

Offline

 

#129 2006-04-30 16:49:40

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo


W książce kochana, jest napisane, że pan Wickham chciał się poświęcić studiom prawniczym i studiował w Cambridge. A jako, że Gunia wspomniała o pięknym nakryciu głowy Darcy'ego, o którym w książce się nie wspomina, natomiast w filmie D&U 1995 jest scena kiedy Darcy w birecie nakrywa Wickhama z panienką, więc wnioski nasuwają się same ;-)

Ja cię... chyba książkę należałoby "odkurzyć". Scenę pamiętam...

Offline

 

#130 2006-04-30 17:28:05

monika_29_09
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

"Gunia

[/quote napisał:

Ja też trwam przy Mateuszku! Będziemy się wspierać? smile

Guniu,
to chodź do wątku MM - tam niespodzianka z Wichrowych Wzgórz smile

m.


czy istnieje piękniejszy uśmiech? smile
http://foto.onet.pl/upload/43/98/_592621_n.jpg

Offline

 

#131 2006-04-30 19:02:52

monika_29_09
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

O.K. Ale mam nadzieję, Moniko, że to gdzieś przy końcu, bo nie chce mi się go czytać od początku...

tak, wkleiłam to dzisiaj.

m.


czy istnieje piękniejszy uśmiech? smile
http://foto.onet.pl/upload/43/98/_592621_n.jpg

Offline

 

#132 2006-05-01 00:20:18

GosiaJ
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo


Nie pozwoliłam, ale zabronic tez nie mogłam big_smile Spróbuj komuś zabronić oglądania 'North and South'!! big_smile

Zabraniać? A broń Boże, to można jedynie rozpowszechniać :-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#133 2006-05-01 00:24:55

GosiaJ
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo


Męża to się podobno szuka na polibudzie lol

Tak jakby wszyscy faceci na polibudzie się przed nami chowali. Bo uwierzę. (...)

Dlatego mówię "podobno", ja tam nie szukałam, ale sporo moich koleżanek ma taką teorię :-) Wychodzi na to, że najlepiej... wychodzi, kiedy się nie szuka, a sam się znajdzie... ;-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#134 2006-05-01 00:47:29

AineNiRigani
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Tylko raz poczułam ten "poryw". Nie skończył się jak u JA, ale to chyba i dobrze. Bo ja nie chcę być bohaterką powieści. Ja chciałabym po prostu żyć. Normalnie. Zamiast księcia chcę normalnego faceta, który mnie wyciszy, ale jednocześnie nie zgasi mojego optymizmu i apetytu na życie. Zamiast białego konia wystarczy mi motocykl big_smile Zamiast Pemberley jakiś cichy kącik i szumiąca lipa.
Tyle że jeszcze na swojej drodze nie spotkałam żadnego normalnego faceta. Wszyscy to typowi Marsjanie. W dodatku coraz mocniej przekonuję się że faceci nie lubią jak kobieta używa głowy do myślenia. Kobiety mają głowy do noszenia wałków i do walenia nimi w ścianę. Blondi ciągle w cenie.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#135 2006-05-01 07:52:45

ewa7
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Moje drogie idealnych ludzi nie ma ( no chyba , że w książkach no i mąz jednej z moich koleżanek big_smile )
Życie to przecież zbiór kompromisów
Nasze marzenia i oczekiwania weryfikuje życie
Tak naprawdę to nikogo do końca nie znamy
Z naszymi gorszymi i lepszymi dniami tez ktoś musi wytrzymać

wink

Offline

 

#136 2006-05-01 09:41:23

ewa7
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Kobiety mają głowy do noszenia wałków i do walenia nimi w ścianę. Blondi ciągle w cenie.

O qrcze a ja jestem blondi :? i nie wyobrażam sobie inaczej wink

Offline

 

#137 2006-05-01 10:08:08

Admete
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

To na pewno była blondi metaforyczna smile


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#138 2006-05-01 11:31:39

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo


Nie pozwoliłam, ale zabronic tez nie mogłam big_smile Spróbuj komuś zabronić oglądania 'North and South'!! big_smile

Zabraniać? A broń Boże, to można jedynie rozpowszechniać :-)

No więc rozpowszechniam big_smile Mam już trzy ofiary na sumieniu big_smile

Offline

 

#139 2006-05-01 13:07:17

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Tylko raz poczułam ten "poryw". Nie skończył się jak u JA, ale to chyba i dobrze. Bo ja nie chcę być bohaterką powieści. Ja chciałabym po prostu żyć. Normalnie. Zamiast księcia chcę normalnego faceta, który mnie wyciszy, ale jednocześnie nie zgasi mojego optymizmu i apetytu na życie. Zamiast białego konia wystarczy mi motocykl big_smile Zamiast Pemberley jakiś cichy kącik i szumiąca lipa.
Tyle że jeszcze na swojej drodze nie spotkałam żadnego normalnego faceta. Wszyscy to typowi Marsjanie. W dodatku coraz mocniej przekonuję się że faceci nie lubią jak kobieta używa głowy do myślenia. Kobiety mają głowy do noszenia wałków i do walenia nimi w ścianę. Blondi ciągle w cenie.

Popieram big_smile

Offline

 

#140 2006-05-01 15:16:59

Maryann
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

A ja miałam na Gadu-Gadu status z opisem "Dlaczego na świecie nie ma takich mężczyzn jak MM i FD - idealnych?", a mój kochany braciszek dorwał mi się i zmienił go na "Odp. Bo nie ma idealnych kobiet!".... Bezczelny, no nie?

Po prostu brak słów.

W książce kochana, jest napisane, że pan Wickham chciał się poświęcić studiom prawniczym i studiował w Cambridge.

Poświęcić on to może się i chciał, ale nie prawu. Prędzej anatomii...

Offline

 

#141 2006-05-01 16:54:30

Gosia
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

"Dlaczego na świecie nie ma takich mężczyzn jak MM i FD - idealnych?", a mój kochany braciszek dorwał mi się i zmienił go na "Odp. Bo nie ma idealnych kobiet!"...

Cos w tym jest, niestety.
Bo nie tylko chodzi o to, zeby znalezc odpowiedniego faceta, ale zeby byc odpowiednia kobieta.
Smutne ale prawdziwe...

Offline

 

#142 2006-05-01 16:59:30

Alison
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

No niestety, a baby czasami bywają bezgranicznie głupie. Vide casus Margaret Hale ;-)
A tak na poważnie naprawdę często uważamy, że się nam należy i nie doceniamy tego co mamy, albo zwyczajnie przeaczamy fajnych ale nieśmiałych facetów, którzy niekoniecznie mają aparycję gwiazdora filmowego, ale duszę i serce jak pół kuli ziemskiej. A my głupie nawet nie podejrzewmy, że jesteśmy ta drugą połową i uganiamy się za Bóg wie czym...


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#143 2006-05-01 17:03:55

Gosia
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Ja w ogole mialam zawsze "farta" do nieodpowiednich facetow.
Czy takich szukalam czy takich przyciagalam? Ne mam pojecia..

Offline

 

#144 2006-05-01 17:24:35

Gosia
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Ja tez jestem zupelnie szczesliwa osoba. big_smile

Offline

 

#145 2006-05-01 18:01:13

Alison
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

No i w sumie tak być powinno. Człowiek jak nie potrafi być sam ze sobą szczęśliwy, to nikt mu tego szczęścia nie da. Czasem je tylko może zepsuć, ale też jak będziemy się uważniej rozglądać może się trafic i taki co je po prostu dopełni, tyle, że myśmy jako rodzaj ludzki jakoś zatracili umiejętność słusznego dobierania się w pary i dobieramy je sobie wg jakichś przedziwnych, wydumanych kryteriów, a potem niestety cierpimy z tego powodu. Ja myślę, że nadmiar romansów wcale nie robi tu dobrej roboty. Raczej krecią... bo tracimy właściwy odbiór rzeczywistości.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#146 2006-05-01 18:16:09

Alison
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Alison... Wylałaś na mnie wiadro zimnej wody! smile

Przepraszam Guniu, ale myślę, że w niczym Ci to nie zaszkodzi, bo jednoczesnie tak jesteśmy skonstruowani ( w większości), że nie słuchamy starszych i tzw. dobrych rad i wszystko musimy sprawdzić na własnej skórze. Tak więc życzę Ci żebyś przeżyła swoją własną, książkową miłość romantyczną. No i to by było na tyle...
Co jest potem, to sobie sama przeżyjesz po swojemu ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#147 2006-05-01 19:53:14

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo


Tak więc życzę Ci żebyś przeżyła swoją własną, książkową miłość romantyczną. No i to by było na tyle...
Co jest potem, to sobie sama przeżyjesz po swojemu ;-)

Chyba każda z nas marzy o takiej "książkowej miłości" big_smile

Offline

 

#148 2006-05-01 19:57:45

kami
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Tak to prawda roll wink


Uwielbiam Colina Firtha... smile)))))

Offline

 

#149 2006-05-01 22:42:07

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Tytuł "starej panny" otrzymam w najgorszym wypadku najprędzej za jakieś 20-30 lat, więc mam jeszcze sporo czasu na wyimaginowane "książkowe romanse"... smile

Ciesz się Guniu big_smile, bo ja najwyraźniej już zostałam okrzyknięta starą panną. Cała rodzina traktuje mnie tak, jakby kończył mi się termin ważności i każdy członek tejże rodziny usiłuje znaleźć odpowiedniego kandydata któremu możnaby mnie 'upchnąć'. A ja naprawdę dość mam już swatania, zwłaszcza przez mojego brata, dość już mam tekstów mojej babci: 'Ja w twoim wieku to już miałam dziecko!', dość mam umoralniających big_smile rozmów z moją matką na temat wad życia w pojedynkę...

Offline

 

#150 2006-05-01 22:52:28

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Gdybym miała więcej to bym się tak nie pluła ale ja młoda jeszcze jestem, niecałe 21 wiosen mam big_smile

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB