Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#76 2006-04-25 21:52:39

Trzykrotka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Koleżanki, sezon ogródkowy się zaczął!
Skoro już jakiś Wickham mi sądzony, to - jak szaleć to szaleć. Długi weekend się zbliża, w mieście kochanym mym go spędzam i już się cieszę na wszystkich utracjuszów tego świata. Wesoły hulaka - dla wesołego singla - to coś, czego niektóre Trzykrotki potrzebuję latem (Gunia, nie słuchaj, za młodaś!)

Offline

 

#77 2006-04-25 21:53:52

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

[
A tak w ogole - faceci sa jak telefony - albo pomylka albo zajeci.

Dla mnie bomba
big_smile big_smile big_smile

Zebym to ja wymyslila big_smile ale mi sie to tez bardzo podoba...
aforyzm z innego zrodla
Z cyklu zlote mysli bezpaznokcianki - Na mnie leca tylko komary i deszcz big_smile

i jeszcze niedoszly ksiądz big_smile

Offline

 

#78 2006-04-25 21:54:45

Trzykrotka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Ze zlotych myśli: lubię muchy, tylko one na mnie lecą.
A faceci są też jak miejsca na parkingu: albo zajęci albo dla inwalidów. Ale niektórzy są jak kawa: mocni i pełni subtelnego aromatu... mmmmm

Offline

 

#79 2006-04-25 22:14:38

milosz
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

To moja 16 opowiedziała mi:
faceci są jak kibel: albo zas(ł)ani albo zajęci!!
Mówiłam że trza było oddać do adopcji :evil:
Jak ja juz jaki facet zechce to będzie miał przerąbane!

Alison bierz ją kochana - ona ma mieszkanie! wink Nawet funta dołożę na fabryczkę dla zięcia wink


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#80 2006-04-25 22:18:38

Trzykrotka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

No! czy ona tu zagląda czasami? Już ja widzę jej minę!!
Alison, korzystaj, bo to fajna dziewczyna! Torty piecze i ma dobrze w głowie, choć jej się Rysio nie podoba, tylko Zakościelny.

Offline

 

#81 2006-04-25 23:12:23

ewa7
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Ech, mam wrażenie że jestem jakaś taka niedzisiejsza, że powinnam się urodzić w czasach pojedynków rycerskich, aby być czyjąś damą serca... No to się troszkę poużalałam... sad

big_smilebig_smilebig_smile Tys mi bratnia dusza jest, zacna bialoglowo big_smile musimy sie trzymac razem... ja tez ciagle jecze na przemian z Otherwaymistercollins, ze powinnysmy sie urodzic co najmniej sto lat wczesniej! big_smile (najlepiej 200 lat wczesniej w Anglii... jakie wymagania hehe)

Dziewczyny co Wy sie tak martwicie
Tego towaru jest wbród
Trzeba sie tylko dobrze rozejrzeć. Ale nie liczcie , że przyjedzie do Was rycerz na białym koniu
Te konie tak jakos z czasem szarzeją

Offline

 

#82 2006-04-26 13:29:45

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Kolejny fragment S&S. Rozbawiło mnie stanowisko Marianny big_smile Ja tam nie miałabym nic przeciwko 35-letniemu mężczyźnie big_smile A co wy sądzicie o różnicy wieku w związku?


“Mamma, you are not doing me justice. I know very well that Colonel Brandon is not old enough to make his friends yet apprehensive of losing him in the course of nature. He may live twenty years longer. But thirty-five has nothing to do with matrimony.”

“Perhaps,” said Elinor, “thirty-five and seventeen had better not have any thing to do with matrimony together. But if there should by any chance happen to be a woman who is single at seven and twenty, I should not think Colonel Brandon’s being thirty-five any objection to his marrying her.”

“A woman of seven and twenty,” said Marianne, after pausing a moment, “can never hope to feel or inspire affection again, and if her home be uncomfortable, or her fortune small, I can suppose that she might bring herself to submit to the offices of a nurse, for the sake of the provision and security of a wife. In his marrying such a woman therefore there would be nothing unsuitable. It would be a compact of convenience, and the world would be satisfied. In my eyes it would be no marriage at all, but that would be nothing. To me it would seem only a commercial exchange, in which each wished to be benefited at the expense of the other.”

“It would be impossible, I know,” replied Elinor, “to convince you that a woman of seven and twenty could feel for a man of thirty-five anything near enough to love, to make him a desirable companion to her

Offline

 

#83 2006-04-26 15:13:40

Trzykrotka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Jak się ma 17 lat, to każdy powyżej 20 roku życia wydaje się zmurszałym starcem. W filmie postarzyli pułkownika Brandona, a swoją męskością i sex-appealem pobil wszystkich na głowę.
Gunia, no!

Offline

 

#84 2006-04-26 15:33:08

Trzykrotka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

no i masz, do czego literatura może zaprowadzić inteligentną dziewczynę wink
No dobrze, Sienkiewiczem mnie pokonałaś big_smile

Offline

 

#85 2006-04-26 19:59:27

Jeanne
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Sercem..... wink


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#86 2006-04-26 20:04:13

Jeanne
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Kłamią Guniu. Na pewno masz dobre serducho.... big_smile


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#87 2006-04-27 20:29:31

bezpaznokcianka
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo


Dziewczyny co Wy sie tak martwicie
Tego towaru jest wbród
Trzeba sie tylko dobrze rozejrzeć. Ale nie liczcie , że przyjedzie do Was rycerz na białym koniu
Te konie tak jakos z czasem szarzeją

TOWARU? - jak mozesz tak przedmiotowo podchodzic do sprawy. W sumie ja tez tak zawsze mysle o facetach i pewnie to powoduje moje nieustajace do nich uprzedzenie. Po prostu musze sobie zdac sprawe, ze facet tez czlowiek i tez jakies uczucia ma.
Zapomnijmy wiec o hasle Ligi - SAMIEC TWOJ WROG!

P.S. Nie licze na rycerza na bialym koniu tylko na pana Darcy'ego big_smile

Offline

 

#88 2006-04-27 20:34:42

GosiaJ
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Jak się ma 17 lat, to każdy powyżej 20 roku życia wydaje się zmurszałym starcem. W filmie postarzyli pułkownika Brandona, a swoją męskością i sex-appealem pobil wszystkich na głowę.
Gunia, no!

Pewnie już Wam to mówiłam? Moja uczennica na kółku teatralno-filmowym (wielbicielka Mateuszka) - "A wie pani, przeczytałam, że on ma 32 lata, ale stary!". Ja do niej lodowato ;-) - "No, to niewiele lat starszy ode mnie".
Do dziś jej to wypominam ;-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#89 2006-04-27 20:50:51

Alison
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Gosiulek, to Ty taki młodzianek jesteś? ;-)
A ja myślałam, że Ty z tym Thorntonem to taką drugą młodość przeżywasz jak my z tamtym Gosiem. No to ci dopiero odkrycie..... ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#90 2006-04-27 20:55:25

Gosia
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Ja bym mogla powiedziec:
"On ma 32 lata? ale mlody!" wink

Offline

 

#91 2006-04-27 20:57:15

GosiaJ
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Gosiulek, to Ty taki młodzianek jesteś? ;-)
A ja myślałam, że Ty z tym Thorntonem to taką drugą młodość przeżywasz jak my z tamtym Gosiem. No to ci dopiero odkrycie..... ;-)

No to teraz mi głupio - pewnie już mnie nie lubicie, co? :cry:


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#92 2006-04-27 20:57:41

Alison
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Ja bym mogla powiedziec:
"On ma 32 lata? ale mlody!" wink

Niesztety. Jak juz wspominałam za moich czasów młodszy chłopak to był obciach straszny i tak mi juz zostało :-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#93 2006-04-27 20:59:02

Gosia
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo


No to teraz mi głupio - pewnie już mnie nie lubicie, co?

Nic, a nic! wink

Offline

 

#94 2006-04-27 20:59:45

Gosia
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Ale Armitage jest mlodszy, a i tak go kocham ...
.........to znaczy Thorntona wlasciwie wink

Offline

 

#95 2006-04-27 21:13:46

GosiaJ
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Ale Armitage jest mlodszy, a i tak go kocham ...
.........to znaczy Thorntona wlasciwie wink

No ja też, a co! :-)
Co do wieku - ważne jest chyba samopoczucie i "czucie duchowe", a nie latka w kalendarzu. Jak z Wami rozmawiam, to mam wrażenie, że Wy smarkate bardzo jesteście, tyle w was entuzjazmu młodzieńczego i radości życia lol
Gdyby nie to, że Ali się tu z nastoletnim synem wygadała, to nic a nic bym nie podejrzewała, podobnie zresztą jest z innymi dziewczynami z forum :-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#96 2006-04-27 21:17:46

Gosia
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Co do wieku - ważne jest chyba samopoczucie i "czucie duchowe", a nie latka w kalendarzu. Jak z Wami rozmawiam, to mam wrażenie, że Wy smarkate bardzo jesteście, tyle w was entuzjazmu młodzieńczego i radości życia

Hmmm, to pewnie nienormalne, ale ja sie czuje jakbym miala 20 lat big_smile
A i nie wygladam podobno na swoj wiek big_smile

Offline

 

#97 2006-04-27 21:35:55

Alison
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Dziewczyny, na Interii jest fajny tekst o zjawisku staropanieństwa w Polsce. Pośmiałam się.
GosiakuJ jasne, że Cię lubimy, młodzi znajomi odmładzają!
Cholera, i po co mi sie było z tym nastoletnim synem wygadywać, ale to już od dawna tu wiadomo, że moje dzieciątko ma 183 cm wzrostu mimo, ze dopiero co go w nosidełku pod kurtka puchową taszczyłam po różnych górach ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#98 2006-04-27 21:56:03

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Dziewczyny, na Interii jest fajny tekst o zjawisku staropanieństwa w Polsce. Pośmiałam się.

No ja tez się z chęcią pośmieje ale problem cały czas pozostaje big_smile Ja to bym mogłam mieć nawet młodszego faceta, , wystarczy żeby był NORMALNY. Dziś przeżyłam kolejny wykład mojego kolegi ze studiów na temat rozmiaru obuwia przeciętnej Europejki. I mogę powiedzieć jedno: na moim wydziale NORMALNYCH facetów nie ma. Sami Marsjanie big_smile

Offline

 

#99 2006-04-27 21:58:25

Gosia
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

Zawsze uwazalam, ze milosci wirtualne sa ciekawsze wink

Offline

 

#100 2006-04-27 22:00:55

Alison
Użytkownik

Re: grożące staropanieństwo

na moim wydziale NORMALNYCH facetów nie ma. Sami Marsjanie big_smile

Śmiem twierdzić, że nie tylko na Twoim wydziale.
Generalnie normalni są tylko w naszych głowach, bo my wiemy jacy oni maja być. Ale oni tacy nie są i nie będą. Więc albo zakochasz się na jakiś czas w jakimś Marsjaninie, albo powiększysz statystykę ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB