Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2006-04-15 19:33:38

GosiaJ
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

A nikt nie docenił You don't need Henry to explain, a on to tak mówi, że nogi miękną ;-)

To ja już wyznam szczerze, że mi "mniętko" przy większości kwestii Johna Thorntona - i jak mówi o Henrysiu, to też, i jak opowiada o swojej przeszłości u Hale'ów. Ale muszę się w końcu na coś zdecydować...
Waham się między: "I spoke to you...", 'I don't wish to possess you...", "Look back...", So you are going...", "You have to look hard", "Coming home..." - ciągle za dużo! :-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#27 2006-04-15 19:37:59

Gosia
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

O! ciesze sie ze nie tylko ja jestem taka niezdecydowana wink
Chodz Gosiu klikniemy na Caly film wink
Nie, nie, powinno sie cos wybrac... chyba .... wink a moze jednak nie?

Offline

 

#28 2006-04-16 19:21:03

Alison
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Dziewczynki, odkryłam jeszcze jedną kwestię Thorntona, która wydychane powietrze wciska mi zuruck do płuc. W dalszej części sceny herbacianej, kiedy on mówi, że wytwarzają bawełnę, że ona nie zna Północy, ona mówi, że widziała jak on traktuje ludzi stojących niżej od niego, on spuszcza głowę i głębokim głosem mówi: No, I’m not. Głębokość jego głosu w tej kwestii sięga gdzieś dolnych partii Rowu Mariańskiego i zagotowuje mnie od środka ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#29 2006-04-16 19:30:40

Gosia
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Alison!
Wlasnie ogladalam dzis te scene i sluchalam jej wczoraj i mam to samo wrazenie!!! big_smile

Offline

 

#30 2006-04-16 20:51:13

GosiaJ
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Dziewczynki, odkryłam jeszcze jedną kwestię Thorntona, która wydychane powietrze wciska mi zuruck do płuc. W dalszej części sceny herbacianej, kiedy on mówi, że wytwarzają bawełnę, że ona nie zna Północy, ona mówi, że widziała jak on traktuje ludzi stojących niżej od niego, on spuszcza głowę i głębokim głosem mówi: No, I’m not. Głębokość jego głosu w tej kwestii sięga gdzieś dolnych partii Rowu Mariańskiego i zagotowuje mnie od środka ;-)

Dlatego właśnie nie umiem wybrać, a Wy mi jeszcze utrudniacie zadanie! I w ogóle scena herbaciana i to, jak on podnosi na nią wzrok... I ta, o której pisała już Gosia, kiedy widzą się po raz drugi, a pan Hale przedstawia Thorntona córce, on odwraca się i mówi, że już się chyba spotkali. A jak analizuję w głowie tę scenę na placu przed fabryką, kiedy pyta, czy jest chora - tak króciutko, ledwie zauważalnie słychać w jego głosie troskę o nią.
Wspaniały film, powtórzę po raz kolejny :-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#31 2006-04-16 21:02:22

caroline
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Czy można lobbować za swoją wybraną kwestią? wink
Bo ja, proszę pań (pana), polecam kandydatkę Coming home with me?. Niepozorna się wydaje na początku, ale ileż w niej treści, mocy i dodatkowych znaczeń! "Coming home with me" i już wiemy, że Margaret jest Jego na zawsze (1), że nie jedzie do obcego sobie miejsca, ale do DOMU, Margaret znalazła przystań (2).

(1) WITH ME
please, nie lubujcie się w udręczonym Thorntoniku, czy nie lepiej widzieć go szczęśliwym, a czyż nie jest wspaniały taki radosny i pełen nadziei? I ten uśmiech wesołego wampirka, i głosik pełen uczucia, i miękkość bawełnianego kłaczka w oczach. No czyż nie wzrusza wink wink

(2) HOME
Ta kwestia jest dodana, nie było jej w książce, ale dobrze oddaje ducha powieści Gaskell, której jednym z tematów jest przemijanie i dojrzewanie. Margaret po podróży do Helston z panem Bellem uświadamia sobie, że przeszłość (Południe) nie powróci, wszystko się zmienia i ona potrafi to zaakceptować. Miejsce Margaret jest na Północy, tam, gdzie najwięcej wycierpiała, ale też spotkała najważniejszych dla siebie ludzi (Thornton, Higgins i jego rodzina, także pani Thornton), to już jest jej dom, ale musiała jeszcze o niego zawalczyć, pojechała do Milton żeby odzyskać szacunek Thorntona (w duchu licząc na coś więcej). Panienka z Południa nie zdobyłaby się na taki krok.
Za odwagę życiową lubię tę postać. Za mądrość Pani Gaskell lubię tę książkę. Za szacunek dla oryginału - twórców filmu. A wszystko zawiera się w "Coming home with me?" wink

Głosujcie na tę kandydatkę, bo genialnie podsumowuje to, co w książce i filmie najlepsze smile
I Thorntonik jest fajniusi.

Offline

 

#32 2006-04-16 21:05:26

GosiaJ
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Czy można lobbować za swoją wybraną kwestią? wink(...)
Głosujcie na tę kandydatkę, bo genialnie podsumowuje to, co w książce i filmie najlepsze smile
I Thorntonik jest fajniusi.

Caroline, jestem porażona Twoim lobbingiem :-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#33 2006-04-16 21:57:09

Gosia
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

A ja lobbuje za tymi:

1. "You'll not guess where I've been "

On juz wtedy WIE, ze ona byla w Milton, ze prawdopodobnie przyjechala do NIEGO. I uswiadamia sobie, ze oboje zrobili to samo - on pojechal na poludnie, a ona na polnoc.
"Zgadnij gdzie bylem?"
Jest w tym pytaniu rodzaj przekomarzania sie: figlarnosc i czulosc jednoczesnie. I zarazem oczekiwanie na jej reakcje: on wie ze to bedzie dla niej niespodzianka - ze bedzie zaskoczona tym kwiatkiem z jej rodzinnych stron. A jak pieknie patrzy w jej oczy ...

2. " I found it in the hedgerow. You have to look hard"

To dla mnie podsumowanie historii i przekaz jednoczesnie: zeby znalezc, trzeba dobrze poszukac, nawet tam gdzie nigdy by sie nie przypuszczalo, ze cos sie znajdzie.
Tak jak ona - przyjechala do Milton, miasta ponurego, smutnego, obcego, w ktorym poczatkowo zle sie czula, ktorego nie mogla zaakceptowac, ktorego nie lubila, znalazla sie wsrod ludzi tak zupelnie innych, w swiecie pelnym konfliktow, pozbawionym elegancji i delikatnosci, w swiecie gdzie sa sprzecznosci: jest bogactwo i nedza i twarda walka o byt..
I tam wlasnie w tym smutnym, pelnym konfliktow miescie - znalazla prawdziwy skarb - milosc i czlowieka, ktorego pokochala. Znalazla go tak jak sie znajduje kwiat w najwiekszych zaroslach.
I on tez ja odnalazl i zdobyl, mimo ze poczatkowo byla tak zle do niego nastawiona.
A sposob w jaki on to mowi .... uffff......

Offline

 

#34 2006-04-16 22:29:04

Gitka
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Ale żeście mi obie, wszystko w głowie poprzewracały.
Tak byłam pewna swojego głosowania, a teraz ... klops yikes

Offline

 

#35 2006-04-16 23:55:39

Alison
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Kobitki.... do parlamentu z Wami!
Każdą ustawę przepchniecie! wink
A wyobraźnię to macie jak za przeproszeniem mały cygan...
Ja jestem ciekawa, czy reżyser i scenarzystka zdają sobie z tego wszystkiego sprawę? ;-)
Ale co by nie mówić - jestem zachwycona Waszą analizą podtekstów i bije Wam czołem w chodniczek klinkierem wyłożony.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#36 2006-04-17 09:21:07

Gosia
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

big_smile
Ja jeszcze dodam do tej drugiej kwestii
2. " I found it in the hedgerow. You have to look hard"
jeden argument:

Ona przedarla sie przez jego ciernie, a on przedarl sie przez jej ciernie, bo ich pierwsze spotkania to bylo scieranie sie charakterow.
I oboje szukajac dobrze w tych zaroslach, tam gdzie by sie nie spodziewali, ze cos moze sie kryc (zwlaszcza ona), odnalezli to co w nich bylo najlepsze. Oboje zweryfikowali swoje poglady. Ona odnalazla w tym pozornie zimnym, bezwzglednym czlowieku poklady szlachetnosci, dobra i milosci. On przedarl sie ze swoimi racjami do jej rozumu i serca.

Offline

 

#37 2006-04-17 09:51:36

Alison
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Gosiu kochana. Na pewno jest tak jak mówisz. Wierzymy Ci ślepo, bo oczywiście wiesz, że "thorn" to znaczy - cierń, kolec, ciernisty krzew? ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#38 2006-04-17 09:52:58

Gosia
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Otoz, zabij mnie, ale nie wiedzialam sad
Ale, cholerka, geniusz jestem w takim razie! big_smile

Offline

 

#39 2006-04-17 09:57:37

Alison
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Otoz, zabij mnie, ale nie wiedzialam sad
Ale, cholerka, geniusz jestem w takim razie! big_smile

No nie da się ukryć, kochana, nie da się tego po prostu żadną miarą ukryć :-) Ale ja już Ci chyba o tym pisałam w kontekście wygaszacza, nieprawdaż?


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#40 2006-04-17 10:02:39

Gosia
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Pamietam big_smile Ale uwazalam ze to przesada.
Teraz jednak zaczynam myslec, ze cos w tym jednaqk jest wink

Offline

 

#41 2006-04-17 10:37:12

Alison
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Pamietam big_smile Ale uwazalam ze to przesada.
Teraz jednak zaczynam myslec, ze cos w tym jednaqk jest wink

Skromność skromnością, ale ja też uważam, że trzeba się cenić, szczególnie jak jest za co :-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#42 2006-04-17 20:22:05

GosiaJ
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

No tak... przeglądam sobie sceny, by się na coś zdecydować. Właśnie oglądam scene odrzuconych oświadczyn. Ojejusiu, czy Wy zwróciłyście uwagę, jak on mówi "Excuse me?" A potem "I understand you completely!". Ten chłop powinien dożywotniego Oscara za całokształt w kategorii "Supergłos" dostać!


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#43 2006-04-17 20:30:28

Gosia
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Gosiu, nie utrudniaj wyboru! wink
Ja tez niestety jak tylko puszczam jakas scene, od razu zachwycam sie roznymi jego wypowiedziami, ktorych wczesniej nie bralam pod uwage...
To o czym napisalas, tez zauwazylam, niestety....
Facet ma taki glos, ze kazda wypowiadana przez niego kwestia staje sie fundamentalna lub po prostu przesycona sexappealem. big_smile

Offline

 

#44 2006-04-17 21:03:10

Gosia
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

A zauwazylas w tej scenie, jak on mowi:
- I think it very likely... I know I've never found myself in this position before. It's difficult to find the words.
- Miss Hale, my feelings for you are very strong.
- That can't be true.
lub
- "Or that you assume I'm only capable of thinking in terms of buying and selling? Or enjoy sending my employees to an early grave?".

Nie wybrniemy z tego big_smile

Offline

 

#45 2006-04-17 22:02:44

GosiaJ
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

A zauwazylas w tej scenie, jak on mowi:
- I think it very likely... I know I've never found myself in this position before. It's difficult to find the words.
- Miss Hale, my feelings for you are very strong.
- That can't be true.
lub
- "Or that you assume I'm only capable of thinking in terms of buying and selling? Or enjoy sending my employees to an early grave?".
Nie wybrniemy z tego big_smile

Zdaję sobie sprawę - cała scena oświadczyn tu powinna być wrzucona i tyle :-) Od chwili, kiedy mówi, że przyszedł w innym celu, to ja mam motylki i mdleję przed ekranem. I kiedy zaczyna, że jego uczucia sa silne... Oj, trzymajcie mnie, bo nie mogę! I potem, kiedy wyrzuca Margaret, że jego uczucia są odpychające itd. - mówi z rosnącą goryczą i jest taki nieszczęśliwy...
A przed chwilą zobaczyłam scenę peronową i znów się rozkleiłam. Wszystkie kwestie są porażające - siła i zdecydowanie, kiedy mówi "Nie potrzebujesz Henry'ego". Lekko drży mu głos, kiedy mówi, że znalazł kwiaty wśród zarośli i że trzeba dobrze szukać. I potem - kiedy ona odchodzi pożegnać się z Henrym, John na chwilę ma znów tak zrozpaczone spojrzenie. Tym bardziej cieszę się razem z nim, kiedy mówi "Coming home..." z tym absolutnym szczęściem wypisanym na twarzy...
Mogłabym tak w kółko, ostrzegam :-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#46 2006-04-17 22:11:25

Gosia
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?


Zdaję sobie sprawę - cała scena oświadczyn tu powinna być wrzucona i tyle :-) Od chwili, kiedy mówi, że przyszedł w innym celu, to ja mam motylki i mdleję przed ekranem. I kiedy zaczyna, że jego uczucia sa silne... Oj, trzymajcie mnie, bo nie mogę!

big_smile Dokladnie! Mam tak samo.

Lekko drży mu głos, kiedy mówi, że znalazł kwiaty wśród zarośli i że trzeba dobrze szukać.

Oj, jak pieknie on to mowi, jeden z moich najulubienszych fragmentow.

Mogłabym tak w kółko, ostrzegam :-)

Ale mi to nie przeszkadza, mozesz kontynuowac big_smile

Offline

 

#47 2006-04-17 22:15:18

Gosia
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Zapomnialam o innej mozliwosci, ktorą moglam tu dac:
Zamiast "Caly film" powinno byc: "Wszystkie wypowiedzi Thorntona" big_smile

Offline

 

#48 2006-04-17 22:23:54

GosiaJ
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Zapomnialam o innej mozliwosci, ktorą moglam tu dac:
Zamiast "Caly film" powinno byc: "Wszystkie wypowiedzi Thorntona" big_smile

Jasne - nawet jak o filtrach gada, mogłabym go słuchać :-) Hihi, po piątym przesłuchaniu wywiadu z Ryśkiem rozumiem już... sporo :-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#49 2006-04-17 22:24:39

Gosia
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?

Ktorego wywiadu?

Offline

 

#50 2006-04-17 22:29:54

GosiaJ
Użytkownik

Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South?


Mogłabym tak w kółko, ostrzegam :-)

Ale mi to nie przeszkadza, mozesz kontynuowac big_smile

Albo będziemy się musiały przenieść na priva, jak już nikt nas tu nie zniesie :-) Oglądałam pierwszą scenę w fabryce - no, tam na początku co prawda nic nie mówi, ale jego wejście jest porażające. I Margaret ma cudowną minę, kiedy go widzi po raz pierwszy :-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB