Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#176 2006-04-27 00:16:38

Caitriona
Użytkownik

Re: N&S cd.


Jako fanka Bondów apeluję do przyszłych twórców (licząc na to, że obecny Bond nie zagrzeje miejsca zbyt długo) Rysiu na Bonda!
Jego tajemna broń to były diaboliczny wzrok. Porażał by wrogów jednym spojrzeniem.

AMEN!!


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#177 2006-04-27 00:36:24

Trzykrotka
Użytkownik

Re: N&S cd.

Rysiu na Bonda, zdecydowanie!! Nie na Moneta, na jedynego słusznego Bonda! Widziałyście jaka ta klata od Miłosza jest wydepilowana? Nonono!
Gdyby ta Margaret choć pprzeczuwała, do czego ma szansę się przytulić, to zaplotlaby, zaplotła i nie odpuściła! I omdlała w jego ramionach od razu i bez kamienia wink Czy on o tym skrycie nie marzył wyobrażając sobie jej reakcję na swoje oświadczyny? Alison?

Offline

 

#178 2006-04-27 00:45:33

GosiaJ
Użytkownik

Re: N&S cd.

Rysiu na Bonda, zdecydowanie!! Nie na Moneta, na jedynego słusznego Bonda! Widziałyście jaka ta klata od Miłosza jest wydepilowana? Nonono!
Gdyby ta Margaret choć pprzeczuwała, do czego ma szansę się przytulić, to zaplotlaby, zaplotła i nie odpuściła! I omdlała w jego ramionach od razu i bez kamienia wink Czy on o tym skrycie nie marzył wyobrażając sobie jej reakcję na swoje oświadczyny? Alison?

Trzykrota, Ty mnie tu do zdrożnych myśli po nocy nie przywódź! Bo najpierw mi po oczach kudłatym MM, teraz wydepilowanego Rysia mi przypominasz, a jak mi się facet podoba, to mi wszystko jedno, kudłaty czy nie, więc... :oops: :oops:
A poza tym - gdzie Ty Miłoszowi na klatę zaglądasz? ;-)

Co do omdlenia, to się zgadzam - nie umiało dziewczę skromne nic a nic wykorzystać sytuacji - a było tak blisko (dosłownie lol ) Hehe, nawet służące jej zazdrościły ;-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#179 2006-04-27 00:47:48

Trzykrotka
Użytkownik

Re: N&S cd.

Gosia, ja tu właśnie się sama o siebie boję, tak się przed snem rozmarzyłam tą klatą.... Ech, żeby się choć przyśnił! MM też nie pogardzę. Wszystko przez Miłosza. big_smile

Offline

 

#180 2006-04-27 00:58:32

GosiaJ
Użytkownik

Re: N&S cd.

Gosia, ja tu właśnie się sama o siebie boję, tak się przed snem rozmarzyłam tą klatą.... Ech, żeby się choć przyśnił! MM też nie pogardzę. Wszystko przez Miłosza. big_smile

Biedna Miłosz, jutro wstanie, przeczyta i będzie jej przykro ;-) Klata klatą, piękna jest bez dwóch zdań, ale mnie to chyba jednak przed snem najbardziej szyja i rozwiązany halsztuk kręci :oops: :oops:


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#181 2006-04-27 01:05:40

Trzykrotka
Użytkownik

Re: N&S cd.

Mmmm, też, też. Bo co do klaty to aż sie zastanawiam, czy ona czasami nie od kogoś innego pochodzi? Tak jak ten torsik w żółtej sukni (też Milosz!!) Sorki za herezję w razie czego.
Temat się zrobił niebezpiecznie gorący przed snem big_smile Zapisuję KLATĘ obok PLECÓW.
Niech Kazik używa ile chce słów na "ś" wink

Offline

 

#182 2006-04-27 01:08:13

Trzykrotka
Użytkownik

Re: N&S cd.

Miłosz! To nie Ty! To Monika wkleiła klatę na dzisiejszą bezsenność!

Offline

 

#183 2006-04-27 01:09:16

GosiaJ
Użytkownik

Re: N&S cd.

Miłosz! To nie Ty! To Monika wkleiła klatę na dzisiejszą bezsenność!

Znaczy zostaje Ci, Miłoszu, wybaczone! ;-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#184 2006-04-27 01:11:16

Trzykrotka
Użytkownik

Re: N&S cd.

Zostaje. A Monice niech się przyśni Thornton bez krawata!

Offline

 

#185 2006-04-27 01:21:04

GosiaJ
Użytkownik

Re: N&S cd.

Mmmm, też, też. Bo co do klaty to aż sie zastanawiam, czy ona czasami nie od kogoś innego pochodzi?

Okrutne herezje prawisz! A tu to niby też jaka cudza, hę?

http://www.thearmitagearmy.co.uk/30.htm … type=large

http://www.thearmitagearmy.co.uk/30.htm … type=large

Może letko szczuplejszy, w końcu do "N&S" też się odchudzał, ale żeby podejrzewać, że nie jego... ;-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#186 2006-04-27 06:44:59

ewa7
Użytkownik

Re: N&S cd.


Jako fanka Bondów apeluję do przyszłych twórców (licząc na to, że obecny Bond nie zagrzeje miejsca zbyt długo) Rysiu na Bonda!
Jego tajemna broń to były diaboliczny wzrok. Porażał by wrogów jednym spojrzeniem.

AMEN!!

Mogliby by też wygrzebać jakąś koleżankę Gaskell, napisać scenariusz , przykleić Rysiowi bakobrody i miałby szansę poderwać jakąś dziewicę
, a My miałybyśmy znów trochę przyjemności

Offline

 

#187 2006-04-27 07:49:48

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.

„Po buncie – cz. 2” – chapt. XXIII, p. 221, Mistakes.

Wciąż była odwrócona plecami do syna, dłużej niż to było konieczne, a kiedy odezwała się, jej głos zabrzmiał nienaturalnie.
- Przypuszczam, że podjąłeś jakieś kroki w związku z buntownikami? Mam nadzieję, że nie dopuścisz już więcej do żadnej przemocy? Gdzie była policja? Nigdy ich nie ma kiedy są potrzebni!
- Przeciwnie, widziałem trzech czy czterech policjantów, kiedy brama się otworzyła. Walczących i bijących jak należy, a potem jeszcze następnych przybywających, kiedy sytuacja już została trochę opanowana. Mógłbym paru z tych ludzi obciążyć odpowiedzialnością, gdybym miał trochę oleju w głowie, ale i tak nie będzie trudności, znajdzie się wielu, którzy ich rozpoznają.
- Ale nie wrócą dziś w nocy?
- Mam zamiar rozejrzeć się za odpowiednią ochroną naszej własności. Jestem za pół godziny umówiony na stacji z kapitanem Hanbury.
- Napij się najpierw herbaty.
- Herbata! Tak, chyba powinienem. Już wpół do siódmej, muszę wyjść za jakiś czas. Nie czekaj na mnie mamo.
- Naprawdę myślisz, że położę się spać, zanim zobaczę, że bezpiecznie wróciłeś?
- No, prawdopodobnie nie – przerwał na moment – ale jeśli będę miał czas będę wracał przez Crampton, jak się już dogadam z policją, i spotkam z Hamperem i Clarksonem.
Ich oczy spotkały się. Przez chwilę wpatrywali się w siebie. Wtedy ona zapytała:
- Dlaczego chcesz wracać przez Crampton?
- Żeby zapytać o pannę Hale.
- Wyślę kogoś. Williams musi zawieźć im łóżko wodne, o które przyszła zapytać. Williams zapyta jak ona się czuje.
- Muszę iść osobiście.
- Nie tylko zapytać jak się ma panna Hale?
- Nie, nie tylko po to. Chcę jej podziękować za sposób, w jaki stanęła pomiędzy mną a tłumem.
- Rozum ci odebrało? To było wsadzanie głowy w paszczę lwa!
Spojrzał na nią ostro. Wiedział, że nie widziała co zaszło między nim i Margaret w salonie, więc odpowiedział pytaniem na pytanie:
- Boisz się zostać sama zanim sprowadzę policję? Albo lepiej poślijmy po nich Williamsa teraz, może będą mogli tu zostać po tym jak napijemy się herbaty. Nie mam czasu do stracenia. Muszę wyjść już za kwadrans.
Pani Thornton opuściła pokój. Służące dziwiły się sposobowi w jaki wydawała polecenia. Zazwyczaj wydawała je ostro, krótko i zdecydowanie, teraz zaś niepewnie i z zakłopotaniem. Pan Thornton pozostał w jadalni próbując myśleć o sprawach, które miał do załatwienia na policji, ale w rzeczywistości myślał o Margaret. Wszystko wydawało się mu się zamglone i niejasne, takie poza wszystkim, nierealne, oprócz dotyku jej rąk na jego szyi i jej ciała, które przylgnęło do niego delikatnie. Krew to napływała, to odpływała z jego twarzy, na samą myśl o tym.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#188 2006-04-27 08:10:08

Kika
Użytkownik

Re: N&S cd.

Alison... Rozpoczynać dzień z Thorntonem to rozkosz.... big_smile

Krew to napływała, to odpływała z jego twarzy, na samą myśl o tym.

No proszę, ale ten dotyk wywarł na nim oszałamiające wrażenie...

Spojrzał na nią ostro.

w tej rozmowie matka zrozumiała, że straciła nas synem władzę... w kwestii uczuć... to chyba było dla niej bardzo bolesne doświadczenie....


gg 2775021

Offline

 

#189 2006-04-27 08:15:37

basiek
Użytkownik

Re: N&S cd.

Oj pyszne te poranne ciasteczka.Dobrz że nie tuczą lol Chyba uzależniona jestem.
Może dlatego ,że dużą dawkę hurtem pochłonełam. Cudeńka .

Offline

 

#190 2006-04-27 08:32:58

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.

w tej rozmowie matka zrozumiała, że straciła nas synem władzę... w kwestii uczuć... to chyba było dla niej bardzo bolesne doświadczenie....

Oj Kikuju, w następnym odcinku będzie tak, że... :cry:
Bardzo mi tej mamy żal, choć chwilami myślę, że aż niezdrowa jest taka miłość do własnego dziecka...


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#191 2006-04-27 09:02:04

Kika
Użytkownik

Re: N&S cd.


Oj Kikuju, w następnym odcinku będzie tak, że... :cry:
Bardzo mi tej mamy żal, choć chwilami myślę, że aż niezdrowa jest taka miłość do własnego dziecka...

Z jednej strony niezdrowa, ale on był jedynym jej oparciem... bardzo mi jest jej żal... chyba każda matka przeżywa, kiedy dziecko zaczyna wyfruwać z gniazda.....tym bardziej, że Thornton długo poza matką nie uważał żadnej kobiety... Pocieszające jest to, że Pani Thornton była mądrą kobietą.....

czekam na następny odcinek z utęsknieniem..... big_smile


gg 2775021

Offline

 

#192 2006-04-27 09:12:10

milosz
Użytkownik

Re: N&S cd.

„Po buncie – cz. 2” – chapt. XXIII, p. 221, Mistakes.

Pan Thornton pozostał w jadalni próbując myśleć o sprawach, które miał do załatwienia na policji, ale w rzeczywistości myślał o Margaret. Wszystko wydawało się mu się zamglone i niejasne, takie poza wszystkim, nierealne, oprócz dotyku jej rąk na jego szyi i jej ciała, które przylgnęło do niego delikatnie. Krew to napływała, to odpływała z jego twarzy, na samą myśl o tym.

Co tam klata! - mamo kochana Alison tak od rana?

Ja tu zamiast dziecko w egzaminie gimnazjalnym dobremi fluidyma wspierać - to podjadam marchewkowe ciasto, popijam kawę i sie delektuję myślami o panu T.
Co wyście uczyniły z porządną, uczciwą kobietą :twisted:
Nawet moja Julka wczora mi powiedziła, że wolała jak lubiłam pana Darcy wink

http://img87.imageshack.us/img87/4701/richardsignature8ao.jpg


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#193 2006-04-27 09:22:28

milosz
Użytkownik

Re: N&S cd.

http://img146.imageshack.us/img146/3236/stacjar8hb.jpg



:mrgreen:


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#194 2006-04-27 09:24:37

milosz
Użytkownik

Re: N&S cd.

http://img90.imageshack.us/img90/1287/jtavatare8lt.gif

bąbelkowy wink do kawy


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#195 2006-04-27 09:33:19

Caitriona
Użytkownik

Re: N&S cd.

Alison, wielkie dzięki za kolejny odcinek. Poranna kawcia świetnie smakuje gdy się takie cudeńka czyta wink


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#196 2006-04-27 10:20:30

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

Pan Thornton [...]w rzeczywistości myślał o Margaret. Wszystko wydawało się mu się zamglone i niejasne, takie poza wszystkim, nierealne, oprócz dotyku jej rąk na jego szyi i jej ciała, które przylgnęło do niego delikatnie. Krew to napływała, to odpływała z jego twarzy, na samą myśl o tym.

Ten fragment jest najlepszy. Nawet motylki sie lekko poruszyly, gotowe do odlotu wink Hmmm, swoja droga, zaluje ze w tej scenie, kiedy ona te ramiona na nim..., nie dali zblizenie na jej twarz i ten obraz mogl sie pojawiac w jego myslach - ta twarz tak blisko niego ....hmmmm. juz to widze w myslach....

Dzieki wielkie Alison big_smile
Ale te fragmenty sa takie krotkie sad
Caroline ostatnio wrzucala troche wieksze wink
A tak to kazda chwila rozkoszy jest okupiona cierpieniem - oczekiwaniem na kolejny maly fragment....

Offline

 

#197 2006-04-27 10:21:02

Trzykrotka
Użytkownik

Re: N&S cd.

Fantastyczny ten fragment, aż mam wypieki, Alison - dzięki!
Skąd te wiktoriańskie godne damy wiedziały tyle o namiętnościach szarpiących twardymi mężczyznami? I tak o tym pisały, że jeszcze dziś podskakujemy? Jestem pełna podziwu.
Miłosz, ucałuj ode mnie Julkę. Ma to po cioci big_smile

Offline

 

#198 2006-04-27 10:21:50

milosz
Użytkownik

Re: N&S cd.

Gosia z ust to mi wyjęłaś - motylki wink

a tu taki RA

http://www.sweeney3296.info/video/ILM-large.html

http://www.sweeney3296.info/UF-album/index.html

http://www.foolishpassion.com/links.html

Kobietki tylko mnie nie zabijajcie wink
Wiecie, że nawet jest forum grecki o RA lol tylko sie trza logować coby tam wejść i stwierdziłam , że taka goopia to ja już nie jestem :mrgreen:


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#199 2006-04-27 12:22:15

Kaziuta
Użytkownik

Re: N&S cd.

Pora porannej kawki już co prawda minęła, ale przy drugim śniadanku też się wspaniale czyta. Dzięki Alison.
Z jednej strony podziwiam miłość matki i syna, ale z drugiej czy tak bezgraniczna miłość nie jest w pewnym sensie uzależnieniem?
Na pewno nie jedna z nas zna z życia, a niektóre z autopsji taką miłość.
Tak jak matki kochają swoich synów tak ojcowie kochają swoje córki i każdy ewentualny kandydat to wróg.
Nie wiem czy dyskutowałyście już nad ewentualną przyszłościa tej pary bo nie przeczytałam wszystkich 80 stron poprzedniego tematu, wieć jeżeli sie powtarzam to przepraszam, ale czy ich życie z tak zaborczą teściową byłoby do zniesienia.

Offline

 

#200 2006-04-27 12:26:17

Trzykrotka
Użytkownik

Re: N&S cd.

Jest jedna-jedyna szansa na dobre stosunki z teściową moim zdaniem: to, że ona zaakceptuje kobiete, która uszczęśliwiła jej syna. Deklarowała to - "mogłabym ją polubić" - mówiła przed "nienawidzę jej" Ale to też marna szansa - w końcu żadna nie będzie kochać go tak jak mama i tak o niego dbać. Samo życie.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB