Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1401 2006-05-10 13:15:04

GosiaJ
Użytkownik

Re: N&S cd.

Dziołszki kochane, wparowałam tu dosłownie na chwilę, jak prawdziwy nałogowiec, bo mam chwilke przerwy w pracy, a potem lecę na konferencje i wywiadówki. Stąd też następny fragment fanfika będzie dopiero późnym wieczorem, wybaczcie.
Dzięki wszystkim za miłe słowa, nie jestem biegła w tłumaczeniach, chociaż z tym to akurat nie ma większego problemu, tekst jest monotematyczny :-)
Przykro mi, że niektóre dziewczyny nie dostały, przepraszam te, którym ja wysyłałam i nie doszły. Będę mogła dosłać wieczorem, chyba że wcześniej jakaś dobra dusza się nad Wami zlituje :-) Ali, a Tobie po co, dyć czytałaś po angielsku, tom Cię nie brała pod uwagę :-)
No i na pewno nie jest to tekst do czytania w pracy lol Tak, tak, moment "krawatowy" jest baaaardzo ok :-)
Do "zobaczenia" wieczorem big_smile

PS. A wąsika proszę się nie czepiać, bo sam biedny Ryś o tym mówił w wywiadzie, że nikomu się te wąsy nie podobały, a to jego robota i nie zawsze będzie śliczny! No, Ali się zna na rzeczy :-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#1402 2006-05-10 13:47:52

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.

Ali, a Tobie po co, dyć czytałaś po angielsku, tom Cię nie brała pod uwagę :-)

No wiesz co.. pierónie pieróński, to moje ciastka jysz, a po angelskymu godosz, a mje skumpisz? Jo tysz chca w łojczystym poczytać, a ni ino po ichniymu ;-)
Czekam na tłumaczenie od samej Autorki, a dziewczynkom co się zaofiarowały z góry dziękuję, ale nie ma tak dobrze, żeby na cudzej krwie żerować, a samemu się dobrem wszelakim nie podzielić ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1403 2006-05-10 13:50:31

basiek
Użytkownik

Re: N&S cd.

Nic nie dotarło.
Ale to moja wina bo zły adres podałam.
tak to jest jak się w pracy ukratkiem na forum wchodzi .
Poratujcie.

barbara.walus@onet.pl

Już wysyłam big_smile
Basiek ten też jest chyba zły. Przychodzi mi info, że nie ma takiego adresata :?

barbara.walus@onet.eu

Bo ja to za bardzo nowoczesna chciałam być i eu mi się zachciało. wink
To kara za to, że zamiast pracować to do was na forum co chwila zerkam :oops: :oops: .

Offline

 

#1404 2006-05-10 14:04:45

Kika
Użytkownik

Re: N&S cd.

wygaszacz.... BOSKI....
plus fanfick .... = nieziemskie wrażenia.....
och małgośki....

siedziałam jak zahipnotyzowana i nie chciałam nawet mrugać powiekami, aby niczego nie przeoczyć....

dziękuję to chyba za małe słowo.... wink


gg 2775021

Offline

 

#1405 2006-05-10 14:10:19

aragonte
Użytkownik

Re: N&S cd.

pochłonęłam ten fragment fanficka.... stwierdzam, że w pracy nie należy czytać ukratkiem.....
jeszcze nie mogę ochłonąć......

:oops:

co to dalej będzie???/

A właśnie, właśnie: czy ten fragment rozsyłany wczoraj to samiuśki początek, czy druga część? Jeśli to drugie, to o pierwszą też bym prosiła :oops: Może być wysłana wespół zespół z drugą i tą tłumaczoną dzisiaj wieczorkiem, ma się rozumieć big_smile

Offline

 

#1406 2006-05-10 14:24:30

Kika
Użytkownik

Re: N&S cd.

migotko.... zaraz ci podeślę to COŚ.... wink


gg 2775021

Offline

 

#1407 2006-05-10 14:32:17

Trzykrotka
Użytkownik

Re: N&S cd.

A własnie, właśnie - jeżeli przed sceną "krawatową" było jeszcze coś, to ja - rozbuchana majowo Trzykrotka też proszę big_smile

nawyspe@wp.pl

Offline

 

#1408 2006-05-10 14:35:59

Kika
Użytkownik

Re: N&S cd.

oki.... już się robi trzykrotko.....


gg 2775021

Offline

 

#1409 2006-05-10 14:51:15

aragonte
Użytkownik

Re: N&S cd.

oki.... już się robi trzykrotko.....

A więc jednak coś tam jeszcze było? :twisted:

Offline

 

#1410 2006-05-10 14:56:10

Kika
Użytkownik

Re: N&S cd.

chyba posłałam trzykrotce to co juz ma..... bo po krawacie to nic jeszcze nie ma... a ja z rozpędu ..... i jeszcze nie ochłonięta..... co tam dużo tłumaczyć.... sorki za zamieszanie..... 8)


gg 2775021

Offline

 

#1411 2006-05-10 15:09:55

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

wygaszacz.... BOSKI....
plus fanfick .... = nieziemskie wrażenia.....
och małgośki....
siedziałam jak zahipnotyzowana i nie chciałam nawet mrugać powiekami, aby niczego nie przeoczyć....
dziękuję to chyba za małe słowo.... wink

Hehe big_smile
To Rysiu tak dziala big_smile Co tam ja ... wink

Ali, moge Ci podeslac tego fanfika Matko Nasza Kochana big_smile
Wiesz, jestes ostrym krytykiem, ale ja to cenie big_smile
Skoro teraz nie krytykujesz, to jestem w siodmym niebie big_smile
Pamietam, ze dla Ciebie ma byc Monet, wiec teraz nad tym bede pracowac big_smile

Offline

 

#1412 2006-05-10 15:23:05

milosz
Użytkownik

Re: N&S cd.

oki.... już się robi trzykrotko.....

gohha2@gazeta.pl

ja też - a co mi tam, stareczną babkę w średnim wieku na manowce prowadzcie lol lol


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#1413 2006-05-10 15:35:45

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.


Ali, moge Ci podeslac tego fanfika Matko Nasza Kochana big_smile
Wiesz, jestes ostrym krytykiem, ale ja to cenie big_smile
Skoro teraz nie krytykujesz, to jestem w siodmym niebie big_smile
Pamietam, ze dla Ciebie ma byc Monet, wiec teraz nad tym bede pracowac big_smile

I just caaaaall to say I loooooveeee youuuuuu ;-)
I just call to say how much I caaaaareeee big_smile
Czekam na to i na tamto z takim samym utęsknieniem. Na Moneta chyba jednak z większym, ciągle mi się po głowie snują te zamglone portrety :oops:


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1414 2006-05-10 16:02:24

milosz
Użytkownik

Re: N&S cd.

maaaaatko 8) big_smile niezły ten fanfick cały , a dalszy ciag bedzie? bo to tak urwane...

Migotka a wyobrazni nie staje wink

Wiecie co ja wychodzę a co moja chłopa powie na wygaszacz z Ryśkiem??? ( jest boski ten Bono jak śpiewa :mrgreen: )


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#1415 2006-05-10 17:55:49

AineNiRigani
Użytkownik

Re: N&S cd.

Acha, dziewczeta, dostalam juz zaleglosci od Was.
Dzieks!!!


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#1416 2006-05-10 18:06:32

AineNiRigani
Użytkownik

Re: N&S cd.

Caitri, wyobraz sobie ze dostalam od Naryi, od Aragonte i jeszcze kogoś. Ale Twojego - ani śladu. I tooś ta poczta nawala sad


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#1417 2006-05-10 18:21:05

caroline
Użytkownik

Re: N&S cd.

Ech, moje ciasteczko dzisiejsze będzie chyba ni w pięć ni w dwadzieścia, Wy na wyżynach rozkoszy, a ja tu dramatem, tragedią i niemal patologią pojadę, na dodatek prawdopodobnie lekko psując obraz jednego z najbardziej lubianych bohaterów, ale cóż, słowo się rzekło, kobyłka u płotu, czyli:

Bessy i Higgins cz.1 (Rozdział XXVIII, „Comfort in sorrow”, s. …)

Tego popołudnia poszła prędko do domu Higginsów. Mary wypatrywała jej nieco nieufnie. Margaret uśmiechnęła się by dodać jej otuchy. Przeszły szybko przez pokój, po schodach na górę i znalazły się w cichym otoczeniu śmierci. Margaret ucieszyła się, że przyszła. Twarz Bessy tak często wyczerpana bólem, niespokojna z powodu zmartwień miała teraz lekki, miękki uśmiech wiecznego spoczynku. Powolne łzy zebrały się pod powiekami Margaret, ale w duszy zagościł spokój. Więc to była śmierć! Wyglądała spokojniej niż życie. Przyszły jej na myśl piękne fragmenty Pisma „Niech odpoczną od swych mozołów”, „Spokojni, zużyli już siły”, „tyle daje On i we śnie tym, których miłuje”.
Powoli, bardzo powoli Margaret odsunęła się od łóżka. Mary cicho szlochała w kąciku. Zeszły na dół bez słowa.
Nicholas Higgins stał na środku pokoju wspierając rękę na stole, jego wielkie oczy otwarły się szeroko ze zdumienia na wieść, którą usłyszał od gadatliwych sąsiadów, gdy przechodził przez podwórko. Były suche i srogie; mierzył się z prawdą o jej śmierci, starał się zrozumieć, że ona już nigdy nie zajmie swojego miejsca przy stole. Ponieważ chorowała i umierała od tak dawna przekonywał sam siebie, że nie umrze, że jakoś się wyliże.
Margaret czuła, że nie powinno jej tu być, tak poufale poruszać się w otoczeniu śmierci, z której ojciec dopiero zdał sobie sprawę. Kiedy go zobaczyła zatrzymała się na chwilę na stromych, krzywych stopniach, teraz próbowała wykraść się umykając jego nieobecnemu spojrzeniu i pozostawić go w uroczystym kręgu rodzinnej tragedii.
Mary przysiadła na pierwszym lepszym krześle i narzucając fartuch na głowę zaniosła się szlochem. Hałas zdawał się go przebudzić. Niespodziewanie chwycił ramię Margaret i trzymał ją tak póki nie mógł wydobyć głosu. Słowa wydawały się oschłe, wychodziły z jego ust niewyraźnie, zdławione i ochrypłe:
- Byłaś z nią? Widziałaś jak umiera?
- Nie – odpowiedziała Margaret stojąc nieruchomo, z najwyższą cierpliwością, na jaką mogła się zdobyć.
- Wszyscy muszą umrzeć – powiedział w końcu dziwnie ociężale, co pozwoliło Margaret przypuszczać, że pił – nie dość by się zamroczyć, ale wystarczająco by zagłuszyć myśli.
- Była młodsza ode mnie - wciąż rozmyślał głośno nie patrząc na Margaret, choć trzymając ją mocno za ramię. Nagle wbił w nią spojrzenie z gwałtowną, badawczą dociekliwością.
- Jesteś najzupełniej pewna, że ona nie żyje, nie jest nieprzytomna, nie zemdlała, tak jak zdarzało jej się to często wcześniej?
- Nie żyje – odpowiedziała Margaret. Nie bała się mówić do niego, choć boleśnie ściskał jej ramię i dzikie błyski pojawiały się w jego osłupiałych oczach.
- Nie żyje – powiedziała.
Patrzył na nią nieruchomym badawczym spojrzeniem, które stopniowo miękło. Potem niespodziewanie puścił ramię Margaret i rzucił się na stół wstrząsając nim i resztą mebli w pokoju swym gwałtownym szlochem. Mary podeszła do niego drżąc.
- Odejdź! Odejdź! – łkał napadając na nią gwałtownie i na oślep – co mnie to obchodzi?! Margaret wzięła ją za rękę i trzymała delikatnie w swojej. Wyrywał sobie włosy i uderzał głową w stół, potem leżał wyczerpany i oszołomiony. Jego córka i Margaret nie ruszały się. Mary drżała od stóp do głów.
W końcu, po kwadransie albo po godzinie, podniósł się. Oczy miał zapuchnięte i nabiegłe krwią, zdawał się zapomnieć, że ktokolwiek jeszcze jest w pokoju oprócz niego, spojrzał na nie spode łba, gdy w końcu je zauważył. Zadrżał gwałtownie, rzucił im jeszcze jedno posępne spojrzenie i bez słowa skierował się do drzwi.

Offline

 

#1418 2006-05-10 18:42:49

Margarett
Użytkownik

Re: N&S cd.

Smutne sad , ale dziekuje piknie


Marzenia przeżywane pod wpływem chwili tracą cały urok przy ich roztrząsaniu

Offline

 

#1419 2006-05-10 18:59:15

Gitka
Użytkownik

Re: N&S cd.

Dziekuję Caroline.
Biedny Higgins ...
http://img199.imageshack.us/img199/3479/higins4ey.jpg
http://img199.imageshack.us/img199/2821/nu9fz.jpg

Offline

 

#1420 2006-05-10 19:00:19

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

Caroline, dzieki!
Niczego nie psujesz, taka chwila wyzwala emocje ..

Offline

 

#1421 2006-05-10 19:06:37

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.

Karolciu :cry: Znałam ten fragment, ale.... :cry: jak go sobie przeczytałam po polsku to... :cry: :cry: :cry:
Człowiek jednak duszę ma polską na wskroś i tylko po polskiemu go rozszczelnić można tak naprawdę. Idę sobie powyciekać troszkę :cry: :cry:


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1422 2006-05-10 19:09:38

Monika24
Użytkownik

Re: N&S cd.

Dzięki Caroline, w filmie ta scena była równie dramatyczna i niezmiernie smutna :cry:


'Ilekroć oparłem się pokusie, było to piękne. Ilekroć pokusie uległem, było to stokroć piękniejsze' Heine

Offline

 

#1423 2006-05-10 21:10:29

milosz
Użytkownik

Re: N&S cd.

buuuuuuuuuuuuuuu

o miłości tłumaczcie , a nie o umieraniu sad


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#1424 2006-05-10 21:15:57

aragonte
Użytkownik

Re: N&S cd.

Cześć,:oops:
(może uda mi się cichutko wtopić w Wasze grono). Nie ma ludzkiej siły żebym nadrobiła to wszystko co zostało już tutaj napisane na temat N&S, ale przynajmniej będę na bieżąco smile

....baaaaaaaardzo lubię N&S i JT oczywiście

Sanjana, wtapiaj się spokojnie i nie rumień się big_smile
Ja też tu nowa w sumie wink

Offline

 

#1425 2006-05-10 21:17:45

aragonte
Użytkownik

Re: N&S cd.

Biedny Higgins sad

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB