Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#626 2006-05-02 11:12:50

GosiaJ
Użytkownik

Re: N&S cd.

Dziewczyny, możecie mi zdradzić jak umieszczacie tu pomniejszone zdjęcie, które można powiększyć klikając na nie? Bo mi pomysłów na to brak sad
http://img68.imageshack.us/img68/1699/pdvd2024ic.jpg

Eeee tam, Moniko, szkoda zmniejszać takie piękne zdjęcie :-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#627 2006-05-02 11:28:56

Monika24
Użytkownik

Re: N&S cd.

Ufff.... mógłby jeszcze podwinąć rękawy i efekt piorunujący big_smile
http://img151.imageshack.us/img151/5944/uf6337fx.jpg


'Ilekroć oparłem się pokusie, było to piękne. Ilekroć pokusie uległem, było to stokroć piękniejsze' Heine

Offline

 

#628 2006-05-02 12:38:15

Monika24
Użytkownik

Re: N&S cd.

GosiaJ napisał:

Dziewczyny, możecie mi zdradzić jak umieszczacie tu pomniejszone zdjęcie, które można powiększyć klikając na nie? Bo mi pomysłów na to brak sad
Eeee tam, Moniko, szkoda zmniejszać takie piękne zdjęcie :-)

Gosieńko big_smile big_smile big_smile

http://img216.imageshack.us/img216/9480/marieclaire9se5as.jpg
http://img360.imageshack.us/img360/3662 … ire9se.jpg


'Ilekroć oparłem się pokusie, było to piękne. Ilekroć pokusie uległem, było to stokroć piękniejsze' Heine

Offline

 

#629 2006-05-02 12:47:21

Monika24
Użytkownik

Re: N&S cd.

Gosiu, niestety więcej intelektualnych zdjęć Ryśka nie znalazłam sad
Jedyne na co się natknęłam to te dwa zdjęcia, śniadanie, szlafrok i Rysio -tuż po zdjęciu okularów

http://img77.imageshack.us/img77/4350/breakfast02resize1yq7zh.jpg
http://img156.imageshack.us/img156/5086/breakfast03resize6wg3cp.jpg


'Ilekroć oparłem się pokusie, było to piękne. Ilekroć pokusie uległem, było to stokroć piękniejsze' Heine

Offline

 

#630 2006-05-02 13:55:35

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

Nie bylo takich o wiekszym formacie? Bo do pewnych celow mi wieksze potrzebne wink

Moniko. to sie robi tak: Wchodzisz na strone:
http://imageshack.us/
Wybierasz zdjecie ze swego komputera.
Po czym jak sie zuploaduje, kopiujesz to co sie pokaze w polu:
na gorze pt. Thumbnail for forums np.
[URL=http://img102.imageshack.us/my.php?image=breakfast03resize6wg3cp2pn.jpg]http://img102.imageshack.us/img102/8743/breakfast03resize6wg3cp2pn.th.jpg[/URL]

Offline

 

#631 2006-05-02 14:26:55

Monika24
Użytkownik

Re: N&S cd.

Dzięki Gosiu, ile to się człowiek w życiu nauczy nowego lol

[URL=http://img221.imageshack.us/my.php?image=pdvd1691hi.jpg]http://img221.imageshack.us/img221/923/pdvd1691hi.th.jpg[/URL]

A fotosów ze śniadania większych nie posiadam wink
A cóż to za cele? Mam nadzieję, że nie użyjesz Rysia do żadnych niecnych eksperymentów lol


'Ilekroć oparłem się pokusie, było to piękne. Ilekroć pokusie uległem, było to stokroć piękniejsze' Heine

Offline

 

#632 2006-05-02 15:00:20

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

Tylko do naprawde niecnych big_smile

Offline

 

#633 2006-05-02 15:35:53

Monika24
Użytkownik

Re: N&S cd.

Cofam wcześniejszą wypowiedź lol Masz rację Gosiu, Rysiek nadaje się tylko do niecnych celów 8)


'Ilekroć oparłem się pokusie, było to piękne. Ilekroć pokusie uległem, było to stokroć piękniejsze' Heine

Offline

 

#634 2006-05-02 17:15:00

caroline
Użytkownik

Re: N&S cd.

Okej, dzisiejsze ciasteczko i następne niestety też, obawiam się będą wodą na młyn tym, którzy nie lubią Margaret. Choć obiektywny czytelnik zrozumiałby ją i wiedział w czym problem. wink
Cisteczko podłączę pod poprzednie, bo wątek ten sam, choć rozdziały inne.
No, do rzeczy:
Niefortunne oświadczyny cz. 3 (Rozdział XXV, „Frederick” s. 234)
Margaret zastanawiała się, czy wszystkie oświadczyny są równie nieoczekiwane zanim nastąpią, co kłopotliwe, gdy już się pojawią, jak w obu przypadkach, które jej się przydarzyły. Mimowolne porównanie pana Lennoxa i pana Thorntona pojawiło się w jej myślach. Było jej przykro, że okoliczności zachęciły pana Lennoxa do wyrażenia uczuć wykraczających poza przyjaźń. To żal dominował, gdy po raz pierwszy dostała propozycję małżeństwa. Nie była tak zdziwiona, tak oszołomiona jak teraz, gdy echo słów pana Thorntona jeszcze brzmiało w pokoju. Pan Lennox wydawał się przekroczyć na moment granicę między przyjaźnią a miłością i chwilę później pożałował tego równie mocno jak ona, choć z innych powodów. Jeśli chodzi o pana Thorntona, Margaret sądziła, że między nimi nigdy nie było przyjaźni. Ich wzajemne relacje były serią nieustannych sporów. Ich opinie ścierały się i, doprawdy, nigdy nie zauważyła by interesował się jej poglądami, jako wyrażonymi przez nią, Margaret Hale. Tak długo jak przeciwstawiały się one jego niezłomnemu charakterowi, jego ogromnej pasji, wydawał się odrzucać je z lekceważeniem dopóki nie zmęczył ją daremny wysiłek podnoszenia sprzeciwu, a teraz pojawił się tu, w ten przedziwny, pełen namiętności sposób by oznajmić o swej miłości. Na początku uderzyła ją myśl, że jego propozycja była podyktowana i wymuszona głębokim współczuciem dla jej sytuacji po wczorajszym zachowaniu, które on i inni mogli źle zrozumieć, ale jeszcze zanim opuścił pokój i z pewnością nie później niż po pięciu minutach, zdała sobie sprawę i olśniła ją ta świadomość, że on ją kocha, kochał już wcześniej i będzie ją kochał. Zadrżała i skurczyła się w sobie jak pod wrażeniem jakiejś ogromnej mocy, tak odległej od wszystkiego, czego do tej pory doświadczyła. Chciała się ukryć przed tą myślą, lecz daremnie. Naśladując słowa Tasso u Fairfaxa:
‘Jego wyraźny obraz wędrował przez jej myśli.’
Znielubiła go jeszcze bardziej za to, że zawładnął jej wolą. Jak śmiał powiedzieć, że wciąż będzie ją kochał, choć odrzuciła go z pogardą? Chciałaby móc powiedzieć więcej, mocniej. Ostre zdecydowane słowa tłoczyły się w jej głowie, teraz, gdy było za późno by je wypowiedzieć. Ogromne wrażenie, jakie wywarła na niej ta rozmowa przypominała koszmarne widziadło ze snu, które nie chce zniknąć nawet po przebudzeniu i nie przegoni go przetarcie oczu i wymuszenie uśmiechu na usta. Wciąż tam jest, przyczajone i mamroczące gdzieś w kącie ze strasznymi, nieruchomymi oczami, nasłuchujące, czy odważymy się wspomnieć komukolwiek o jego obecności, a jesteśmy zbyt tchórzliwi by to zrobić! Tak Margaret kryła się przed groźbą jego niezmiennej miłości. Cóż on miał na myśli? Czy nie było w jej mocy zniechęcenie go? Chciała to wiedzieć. To była więcej niż śmiałość, na jaką zdobywa się mężczyzna by tak ją przestraszyć. Czy upewniał go ten nieszczęsny wczorajszy dzień? Gdyby była taka potrzeba zrobiłaby to samo choćby jutro – chętnie i z radością dla kalekiego żebraka – a dla niego, z taką samą odwagą mimo konsekwencji, jego domysłów i chłodnej, śliskiej impertynencji kobiet. Zrobiłaby to, ponieważ było to właściwe, oczywiste i proste by ocalić człowieka, tam gdzie mogła tego dokonać, a w każdym razie spróbować. ‘Fais ce que dois, advienne que pourra.’ (‘Rób co musisz, niech będzie co ma być’)*.
Dotąd nie ruszyła się z miejsca, w którym ją pozostawił, żadne zewnętrzne okoliczności nie wydobyły jej z transu, w jaki wbiły ją jego ostatnie słowa i głęboki, poważny, pełen namiętności wyraz oczu, których płomienność zmusiła ją do spuszczenia wzroku. Podeszła do okna i otworzyła je szeroko by rozproszyć otaczające ją znużenie. Potem podeszła do drzwi i otworzyła je z impetem, chciała otrząsnąć się ze wspomnienia ostatniej godziny szukając towarzystwa innych lub zajęcia wymagającego wysiłku. Ale wokół panowała przenikliwa cisza południowych godzin w domu, gdzie chora zażywała niespokojnego snu, którego nie mogła zaznać w nocy. Margaret nie chciała być sama. Co powinna zrobić? ‘Idź zobacz się z Bessy Higgins, oczywiście!’ pomyślała na wspomnienie wiadomości przesłanej zeszłej nocy. Tak też zrobiła.

*z francuskiego tłumaczyła Gosia smile Dzięki!

Offline

 

#635 2006-05-02 17:30:18

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

Okropna ta Margaret, ale widac, ze ta milosc ja przerazala.
Lubila panowac nad soba, decydowac o sobie, a tu spotkala kogos kto mial zapanowac nad jej uczuciami i to jest tego zapowiedz.
Czula sie niepewnie wobec sily tej niezmiennej namietnosci, ktora miala ja pozniej poniesc. to bylo cos zupelnie odmiennego od tego co dotad czula.

"jeszcze zanim opuścił pokój i z pewnością nie później niż po pięciu minutach, zdała sobie sprawę i olśniła ją ta świadomość, że on ją kocha, kochał już wcześniej i będzie ją kochał. Zadrżała i skurczyła się w sobie jak pod wrażeniem jakiejś ogromnej mocy, tak odległej od wszystkiego, czego do tej pory doświadczyła. Chciała się ukryć przed tą myślą, lecz daremnie. [...] Znielubiła go jeszcze bardziej za to, że zawładnął jej wolą.", Dotąd nie ruszyła się z miejsca, w którym ją pozostawił, żadne zewnętrzne okoliczności nie wydobyły jej z transu, w jaki wbiły ją jego ostatnie słowa i głęboki, poważny, pełen namiętności wyraz oczu, których płomienność zmusiła ją do spuszczenia wzroku[...]Margaret kryła się przed groźbą jego niezmiennej miłości

Dzieki Caroline, choc ciasteczko wydaje sie takie malutkie wink

Offline

 

#636 2006-05-02 17:35:43

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

Pojawil sie trailer 2 odcinka "Impresjonistow";
http://www.megaupload.com/?d=T35OP3VS

[URL=http://img440.imageshack.us/my.php?image=image146xf.jpg]http://img440.imageshack.us/img440/8393/image146xf.th.jpg[/URL]
Monet - w niebieskim big_smile

[URL=http://img440.imageshack.us/my.php?image=image111pf.jpg]http://img440.imageshack.us/img440/7291/image111pf.th.jpg[/URL]
[URL=http://img473.imageshack.us/my.php?image=image136as.jpg]http://img473.imageshack.us/img473/1050/image136as.th.jpg[/URL]

Offline

 

#637 2006-05-02 17:55:25

caroline
Użytkownik

Re: N&S cd.


Dzieki Caroline, choc ciasteczko wydaje sie takie malutkie wink

To dlatego, że obrazek rozciągnął stronkę na boki wink wink tongue

Dzięki za tę stronkę
http://www.acemarsupial.co.uk/
świetne są zdjęcia z miejsc, w których kręcono serial. smile

Offline

 

#638 2006-05-02 18:06:49

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.


To dlatego, że obrazek rozciągnął stronkę na boki

Tralalala wink

Offline

 

#639 2006-05-02 18:23:25

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.

Nie bylo takich o wiekszym formacie? Bo do pewnych celow mi wieksze potrzebne wink

Moniko. to sie robi tak: Wchodzisz na strone:
http://imageshack.us/
Wybierasz zdjecie ze swego komputera.
Po czym jak sie zuploaduje, kopiujesz to co sie pokaze w polu:
na gorze pt. Thumbnail for forums np.
[URL=http://img102.imageshack.us/my.php?image=breakfast03resize6wg3cp2pn.jpg]http://img102.imageshack.us/img102/8743/breakfast03resize6wg3cp2pn.th.jpg[/URL]

Tam jeszcze zanim naciśniesz Host it, kliknij w tę drugą opcję, żeby nie przyklejał tego paska z rozmiarem. Będzie ładniej ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#640 2006-05-02 18:28:04

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

E, to nie wiedzialam 8O
Dzieki big_smile

ale czy on wtedy nie zmniejszy rozmiaru docelowego???

Offline

 

#641 2006-05-02 18:37:17

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.

"Znielubiła go jeszcze bardziej za to, że zawładnął jej wolą. Jak śmiał powiedzieć, że wciąż będzie ją kochał, choć odrzuciła go z pogardą? Chciałaby móc powiedzieć więcej, mocniej. Ostre zdecydowane słowa tłoczyły się w jej głowie, teraz, gdy było za późno by je wypowiedzieć. Ogromne wrażenie, jakie wywarła na niej ta rozmowa przypominała koszmarne widziadło ze snu, które nie chce zniknąć nawet po przebudzeniu i nie przegoni go przetarcie oczu i wymuszenie uśmiechu na usta".

Czy ja już tu na tym forum wspominałam, że Margaret to zołzowata pindzia grochówka? Jak nie, to teraz to mówię. Koszmarne widziadło ze snu TFU!

Carolcia, Ty mnie tylko nie pouczaj! To, że jesteś kochana, mądra i pięknie tłumaczysz, nie upoważnia Cię, żeby mi wybijać z głowy co sądzę o tym uosobieniu zołzowatości, so spare me, please! ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#642 2006-05-02 18:39:06

milosz
Użytkownik

Re: N&S cd.

olśniła ją ta świadomość, że on ją kocha, kochał już wcześniej i będzie ją kochał. Zadrżała i skurczyła się w sobie jak pod wrażeniem jakiejś ogromnej mocy, tak odległej od wszystkiego, czego do tej pory doświadczyła. Chciała się ukryć przed tą myślą, lecz daremnie. Naśladując słowa Tasso u Fairfaxa:
‘Jego wyraźny obraz wędrował przez jej myśli.’
Znielubiła go jeszcze bardziej za to, że zawładnął jej wolą.

Ej babki, wcale nie taka ostatnia z niej pindzia - przerażało ja to wszystko i tyle. W końcu Jasiek by sie w takiej byle pińdzi nie zakochał wink


http://img136.imageshack.us/img136/9617/zyrafa7oz8qd.gif


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#643 2006-05-02 18:43:35

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.

Ej babki, wcale nie taka ostatnia z niej pindzia - przerażało ja to wszystko i tyle. W końcu Jasiek by sie w takiej byle pińdzi nie zakochał wink
http://img136.imageshack.us/img136/9617/zyrafa7oz8qd.gif

Zdradziec... myśli, że jak zielonego kawałek wlepi to się nabierzemy na tą drętwą mowę 8)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#644 2006-05-02 18:46:26

milosz
Użytkownik

Re: N&S cd.

Alison - lubię Cię tak wiosennie wink

http://img136.imageshack.us/img136/9617/zyrafa7oz8qd.gif

jak żyrafa żyrafę


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#645 2006-05-02 18:49:04

Kaziuta
Użytkownik

Re: N&S cd.

Dzięki Caroline za ciasteczko do herbaty.
Wczoraj nie rozumiałam Margaret i nie rozumiem jej i dzis, ale widac, że ona sama siebie też nie znała do końca. Zarzuciła Thortonowi, że jego oświadczyny to transakcja, ale już po wyjściu chyba zaczęła tego żałować. Porównywała oświadczyny Lennoxa i Thortona i zauważyła, że namiętnośc Thortona była silniejsza. Może trochę żałowała swoich słów , ale pozostała ze świadomościa, że może to juz więcej sie nie powtórzy. Chciała o tym zapomnieć, udać ,że ją to obraża, mocniej i stanowczo odtrącić jego uczucie. Ale czy to było prawdziwe?
Szkoda mi jej. Była tak blisko tak wielkiej miłości

Offline

 

#646 2006-05-02 18:50:39

milosz
Użytkownik

Re: N&S cd.

Dzięki Caroline za ciasteczko do herbaty.
Wczoraj nie rozumiałam Margaret i nie rozumiem jej i dzis, ale widac, że ona sama siebie też nie znała do końca. Zarzuciła Thortonowi, że jego oświadczyny to transakcja, ale już po wyjściu chyba zaczęła tego żałować. Porównywała oświadczyny Lennoxa i Thortona i zauważyła, że namiętnośc Thortona była silniejsza. Może trochę żałowała swoich słów , ale pozostała ze świadomościa, że może to juz więcej sie nie powtórzy. Chciała o tym zapomnieć, udać ,że ją to obraża, mocniej i stanowczo odtrącić jego uczucie. Ale czy to było prawdziwe?
Szkoda mi jej. Była tak blisko tak wielkiej miłości

Kaziuta Ciebie też lubię - jak żyrafa żyrafę wink

http://img136.imageshack.us/img136/9617/zyrafa7oz8qd.gif


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#647 2006-05-02 18:51:00

Kaziuta
Użytkownik

Re: N&S cd.

Aha zapomniałam dodac, że pindzia grochówka to ona jest.

Offline

 

#648 2006-05-02 18:52:41

Kaziuta
Użytkownik

Re: N&S cd.

Za lubie bardzo dziękuję. Ale co ze mnie za żyrafa- 156 w kapeluszu. No może zamiast kapeulsza coś na kształ czułków.

Offline

 

#649 2006-05-02 18:54:22

milosz
Użytkownik

Re: N&S cd.

Za lubie bardzo dziękuję. Ale co ze mnie za żyrafa- 156 w kapeluszu. No może zamiast kapeulsza coś na kształ czułków.

ze mnie też zyrafa zwłaszcza jak podskoczę wink


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#650 2006-05-02 18:54:48

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.

Kaziutka a ja Ciebie lubię jak brodacz brodacza. A z żyrafamy to nie mamy nic "fspulnego" 8)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB