Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#301 2006-04-28 16:39:43

GosiaJ
Użytkownik

Re: N&S cd.

och Alison, dzięki, cudownie przeczytać coś takiego, tym bardziej że ja na świeżo (no dobrze po paru godzinach snu wink ) po pierwszym obejrzeniu filmu, choć rzecz jasna o innych scenach bardziej myślałam...

Ok, przyznaj, które zrobiły na Tobie największe wrażenie :-) I pamiętaj, że potem trzeba zagłosować w wątku na ulubioną kwestię filmową :-)


GosiuJ masz rację co do tego, że John T/Richard A (ale ich zlałam w jednego Johna A :twisted: ) na pewno nie jest "niezły".
Wyłączałam w nocy tv z myślą, że nie ma przystojniejszego mężczyzny od Johna Thortona i lepszego i bj zakochanego etc. etc. Co do Richarda A to nie wiem jeszcze, bo na razie myślę o nim b.b. jednoznacznie.

Następna "Thornton Victim" w naszym kółku różańcowym - jakoś mnie to nie zadziwia :-)


Ale cudnowne że są takie filmy, które oglada się z takim... uciskiem w piersiach, i nie można przestać aż do końca.

Cieszę się, że film zrobił na Tobie takie wrażenie; znam te emocje, ściskanie w żołądku, gadanie do siebie w myślach - "Powiedz mu prawdę!" albo, co gorsza, wykrzykiwanie przed ekranem - "O Boże, to ON jest w pociągu!";-) Ech, to trafia porządnie i na stałe!


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#302 2006-04-28 16:46:54

GosiaJ
Użytkownik

Re: N&S cd.

jakie uczucia musiły nim targać w chwili gdy zobaczył Margaret na stacji w nocy....
najpierw słodkie wspomnienia jej rąk i ciała, które zawisły mu na szyi w trakcie zamieszek.....
a potem .... trach... przytula się na stacji, w nocy... do innego...
i pomimo wszystko nie da na nią powiedzieć złego słowa..... to jest facet....
chyba gdzieś w głębi duszy szukał dla niej wytłumaczenia....dobrze że Higgins się wygadał... wink

Chwała Higginsowi! Ali nazwała go kiedys dobrym duchem tego związku - podpisuję się pod tym. A John jednak był dżentelmenem, mimo że Margaret w to na początku nie wierzyła. W rozmowie z policjantem ocalił przecież je honor.
W scenie, kiedy widzi ją z nieznajomym, (jej bratem) ma taki wzrok, który może zabijać...
Wspaniale zagrał w tej scenie i późniejszych tę zazdrość, rozpacz, która go przeżera.


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#303 2006-04-28 17:24:55

ewa7
Użytkownik

Re: N&S cd.

Pani Thornton wydaje mi się jedną z najciekawszych "matek literackich" - jest mądra i zdaje sobie sprawę, że w końcu miss Hale zabierze jej syna, ale tak bardzo tego nie chce, jak chyba każda matka.

Ciekawe na ile filmowa pani Thorton różni się od tej z powieści?
Czy pani Thorton łatwiej byłoby pogodzić sie z odejsciem Johna gdyby nie chodziło o pannę Hall?
Przypominam sobie słowa matki Johna .......żeby się wystrzegał panny bez grosza, a taką właśnie była Margarett
I słowa Fanny na wystawie ( znane mi tylko z filmu)
......a oto panna Latimer , którą mama bardzo akceptuje...i chyba cos tam o rozsądku Johna
Myślę , że starszej pani Thorton nie chodziło o to , że John ulokował w końcu swoje uczucia w jakiejś kobiecie, ale chodziło o TĘ kobietę

Offline

 

#304 2006-04-28 19:29:09

GosiaJ
Użytkownik

Re: N&S cd.

Jestem właśnie na świeżo po obejrzeniu pierwszego odcinka. Jak mówiłam chyba wczoraj, przez kilka dni rzadko miałam okazję zaglądać tylko na niektóre sceny, z tęsknoty ;-), więc dziś zrobiłam sobie porządny seans całości.
Po raz kolejny zakończenie wzbudziło we mnie dreszcze - słowa o białym piekle, zamglony obraz idącego Thorntona, MUZYKA...
To, co mnie urzeka w tym serialu, to fakt, że nie ma prostacko i jednoznacznie nakreślonych postaci. Często w filmach wyraźnie przebiega granica między światem dobrych i złych. Tu bohaterowie są tacy ludzcy, chyba nie ma jednoznacznie negatywnego. Boucher - słaby, Fanny - głupia, Higgins - mądry i silny, Bessie - wyciszona, pani Hale - zagubiona. Ciekawi są ci bohaterowie drugiego planu.
Zauważyłam dziś, że w zakończeniu, kiedy Stevens jeszcze raz przychodzi do Thorntona, wtedy, kiedy widzi go Margaret z ojcem, jest on pokazany jako donosiciel. Myślę, że scenarzystka chciała jeszcze raz usprawiedliwić wybuch agresji Johna wobec niego i pokazać, że Stevens, jako jeden z nielicznych, rzeczywiście jest bardzo mało wart współczucia.
Scena u Hale'ów jest doskonała, z opowieścią Johna (pewnie musiało to dziwnie brzmieć w tamtych czasach, opowiada obcym o bardzo osobistych rzeczach dotyczących swej przeszłości), zakłopotaniem i uporem Margaret. A wcześniej to spojrzenie, kiedy panna Hale podaje mu herbatę... W tej scenie lekko stykają się ich palce. Podoba mi się ten sposób budowania kontaktu między nimi przez twórców filmu, te pierwsze przypadkowe gesty... Ta scena jest również pięknie oświetlona.


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#305 2006-04-28 19:58:56

Monika24
Użytkownik

Re: N&S cd.

Odkryłam dziś coś nowego w N&S. Nagrałam audio ze scenami z filmu na zwykłą płytę CD, przysiadłam blisko głośnika i zasłuchałam się w głosy, szepty, muzykę. Nie widząc filmu miałam jeśli to możliwe bardziej wyostrzone zmysły. Każde słowo nabrało większego znaczenia. Ogromne wrażenie zrobiła na mnie rozmowa Johna z matką, przed jego wizytą u Margaret. Wraz ze słowami Hannah "Don't be so foolish ..." w tle zaczęła płynąć muzyka na którą do tej pory nie zwróciłam uwagi, pomiędzy słowami brzmiało coś na kształ cykania zegara.
Urzekający moment, te piękne słowa matki "Don't be afraid John. She has admitted it to the world" i ta spokojna muzyka, odmierzająca czas


'Ilekroć oparłem się pokusie, było to piękne. Ilekroć pokusie uległem, było to stokroć piękniejsze' Heine

Offline

 

#306 2006-04-28 21:24:41

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

Ja bardzo lubie ten fragment muzyczny. To powolne narastanie muzyki, ktore jest uwienczone scena, kiedy robotnicy udaja sie po schodach do pracy, a Thornton wychodzi do Margaret.

I lubie sluchac samej sciezki, bo tez odkrywam nowe ulubione teksty, nowe slowa, westchnienia itd.... dzwieki...

Offline

 

#307 2006-04-28 21:24:51

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.

Dziewczyneczki juz mi lepiej, chociem sie spłakała dziś i przez życie, i przez film, i przez książkę, i w końcu trochę mi ulżyło, ale jeszcze raz za pocieszki kwiatkowe i słowne dziekuję bardzo. Jak zawsze bardzo je sobie cenię, bo naprawdę pomagają.
Ale ja właściwie w innej też sprawie. Jak tak czytam te Wasze bardzo dogłębne odczucia po ostatnim odcinku książki to chciałabym Was lojalnie uprzedzić, że o ile jeszcze jutrzejszy odcinek jest spoko, o tyle, niedzielny... zawczasu wyślijcie rodzinę na jakiś obiad do Babci, na spacer czy do kina, a same walerianę na cukier, nogi do miednicy z zimną wodą, bo wyrójka motyli będzie taka, jak nie przymierzając ta poniżej. Co słabsze w zakresie struktury psychicznej mogą normalnie nie przetrzymać. Ja to dzisiaj już któryś raz czytałam, bo jeszcze chciałam różne wątpliwości porozwiewać i proszę siadać, drzwi zamykać. Motyli takie zatrzęsienie, nalot, przylot, wylot i odlot po prostu. No, to com miała powiedzieć powiedziałam, więc miejcie swe serducha w pieczy serdecznej w niedzielny poranek bo uch jak się będzie działo! ;-)

[URL=http://img139.imageshack.us/my.php?image=butterfly29pd.jpg]http://img139.imageshack.us/img139/4761/butterfly29pd.th.jpg[/URL]


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#308 2006-04-28 21:28:11

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

ale to mowisz o scenie oswiadczyn? [dyszenie w tle]

Offline

 

#309 2006-04-28 21:30:41

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.

ale to mowisz o scenie oswiadczyn? [dyszenie w tle]

Nooo. Głowa boli jakie tam teksty lecą, co on sobie wyobraża i w ogóle ;-)

A Margaretka w tej scenie to jest taka ciężka idiotka, że jakbym ją miała gdzie pod ręka to bym ja normalnie....w tiurniurę kopnęła.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#310 2006-04-28 21:33:15

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

Cho... jak ja wytrzymam do niedzieli, jak juz slinka mi cieknie z wrazenia :oops: ....
tortury nam serwujesz .. Ali ... bez znieczulenia ... wink

Offline

 

#311 2006-04-28 21:37:16

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.

Cho... jak ja wytrzymam do niedzieli, jak juz slinka mi cieknie z wrazenia :oops: ....
tortury nam serwujesz .. Ali ... bez znieczulenia ... wink

A tam, zaraz tortury. Zwykłą ekscytację, a ekscytacja to adrenalina, a adrenalina utrzymuje w gotowości i w ogóle jest niezbędna żeby przetrwać w dzisiejszym świecie, więc widzicie jak o Was dbam nieustająco. Miałam szczery zakus żeby ostatni kawałek jeszcze przeciąć na poł, ale po ucięciu w fajnym miejscu zostałaby taka bździnka na nasteepny dzień, więc w poniedziałek będzie kaaawał sceny ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#312 2006-04-28 21:39:50

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

Kalendarz: styczen, luty, marzec

[URL=http://img124.imageshack.us/my.php?image=jana6it.jpg]http://img124.imageshack.us/img124/2154/jana6it.th.jpg[/URL]
[URL=http://img105.imageshack.us/my.php?image=februarya4qz.jpg]http://img105.imageshack.us/img105/3180/februarya4qz.th.jpg[/URL]
[URL=http://img106.imageshack.us/my.php?image=mara0qd.jpg]http://img106.imageshack.us/img106/5814/mara0qd.th.jpg[/URL]

Offline

 

#313 2006-04-28 21:42:15

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.

A jeszcze też chciałam powiedzieć, że przyjrzałam sie dzisiaj specjalnie tej słynnej scenie krawatowej, bo dotychczas myslałam, że to tylko was tak wzięło, ale wczoraj ktoś tu wkleił taki cały plakacik z ta sceną, więc pomyślałam, ze coś chyba musi być na rzeczy i...
Cholera, nie wiem o co wam chodzi. Bo jak on wraca po spacerze, to jest króciutki fragmencik jak on ten krawat jednym ruchem rozwiązuje, potem jest cięcie na panią Thornton, a potem on już bez krawata. To o tę scenę chodzi? Taka migaweczka, by nie rzec migoteczka ;-) i o co tu tyle krzyku? Mnie tam absolutnie nic nie rusza. A może ja jakiś goopi jestem sad


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#314 2006-04-28 21:43:43

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

Kwiecien, Maj, Czerwiec:
[URL=http://img106.imageshack.us/my.php?image=apra3nt.jpg]http://img106.imageshack.us/img106/961/apra3nt.th.jpg[/URL]
[URL=http://img106.imageshack.us/my.php?image=maya8je.jpg]http://img106.imageshack.us/img106/5999/maya8je.th.jpg[/URL]
[URL=http://img105.imageshack.us/my.php?image=juna2mz.jpg]http://img105.imageshack.us/img105/999/juna2mz.th.jpg[/URL]

Offline

 

#315 2006-04-28 21:46:38

Caitriona
Użytkownik

Re: N&S cd.

Gosia - dzięki za kalendarz, czekam na następne miesiące wink
Ja chcę żeby taki wisiał sobie u mnie na ścianie!


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#316 2006-04-28 21:46:44

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

Lipiec, sierpien, wrzesien:
[URL=http://img115.imageshack.us/my.php?image=jula4ja.jpg]http://img115.imageshack.us/img115/3300/jula4ja.th.jpg[/URL]
[URL=http://img115.imageshack.us/my.php?image=auga1fv.jpg]http://img115.imageshack.us/img115/2962/auga1fv.th.jpg[/URL]
[URL=http://img115.imageshack.us/my.php?image=septa6hx.jpg]http://img115.imageshack.us/img115/8726/septa6hx.th.jpg[/URL]

big_smile

Offline

 

#317 2006-04-28 21:47:35

Caitriona
Użytkownik

Re: N&S cd.

O, super wszystko na jeden raz! Yupi.
Dzięki


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#318 2006-04-28 21:50:39

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.

Lipiec, sierpien, wrzesien:
[URL=http://img115.imageshack.us/my.php?image=jula4ja.jpg]http://img115.imageshack.us/img115/3300/jula4ja.th.jpg[/URL]
big_smile

A czemu akurat lipiec najładniejszy? ;-)
Ja zawsze kupując kalendarz patrzę na wrzesień (bo to mój miesiąc) i jak jest brzydki, to go nie kupuje, ale ten akurat jest OK ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#319 2006-04-28 21:53:59

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

Pazdziernik, listopad, grudzien:
[URL=http://img105.imageshack.us/my.php?image=octa6yw.jpg]http://img105.imageshack.us/img105/1008/octa6yw.th.jpg[/URL]
[URL=http://img124.imageshack.us/my.php?image=nova2ll.jpg]http://img124.imageshack.us/img124/3233/nova2ll.th.jpg[/URL]
[URL=http://img124.imageshack.us/my.php?image=deca7cp.jpg]http://img124.imageshack.us/img124/1329/deca7cp.th.jpg[/URL]

Offline

 

#320 2006-04-28 21:55:08

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

Powinnam Wam dawkowac jak Alison tlumaczenia,
ale ja za dobra jestem wink

Offline

 

#321 2006-04-28 21:58:21

Gosia
Użytkownik

Re: N&S cd.

No nie wiem, czemu Ali, ta scena z krawatem mnie kreci, ale to fakt, ze kreci niemozebnie. Zwlaaszcza jak on z ta rozpieta koszula z profilu, jak we Wrzesniu wink

Offline

 

#322 2006-04-28 21:58:30

GosiaJ
Użytkownik

Re: N&S cd.

Odkryłam dziś coś nowego w N&S. Nagrałam audio ze scenami z filmu na zwykłą płytę CD, przysiadłam blisko głośnika i zasłuchałam się w głosy, szepty, muzykę. Nie widząc filmu miałam jeśli to możliwe bardziej wyostrzone zmysły. Każde słowo nabrało większego znaczenia. Ogromne wrażenie zrobiła na mnie rozmowa Johna z matką, przed jego wizytą u Margaret. Wraz ze słowami Hannah "Don't be so foolish ..." w tle zaczęła płynąć muzyka na którą do tej pory nie zwróciłam uwagi, pomiędzy słowami brzmiało coś na kształ cykania zegara.
Urzekający moment, te piękne słowa matki "Don't be afraid John. She has admitted it to the world" i ta spokojna muzyka, odmierzająca czas

Ja z kolei z przyjemnością oglądam z użyciem słuchawek. I tak np. w tej scenie herbaty u Hale'ów słychać odgłosy burzy. W końcu John wcześniej mówił matce, że będzie burza, to jest - taki drobiazg, ale cieszy, że dopracowany :-)
A pomysł z nagraniem na płytę audio - świetny!


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#323 2006-04-28 21:59:14

milosz
Użytkownik

Re: N&S cd.

Cho... jak ja wytrzymam do niedzieli, jak juz slinka mi cieknie z wrazenia :oops: ....
tortury nam serwujesz .. Ali ... bez znieczulenia ... wink

A tam, zaraz tortury. Zwykłą ekscytację, a ekscytacja to adrenalina, a adrenalina utrzymuje w gotowości i w ogóle jest niezbędna żeby przetrwać w dzisiejszym świecie, więc widzicie jak o Was dbam nieustająco. Miałam szczery zakus żeby ostatni kawałek jeszcze przeciąć na poł, ale po ucięciu w fajnym miejscu zostałaby taka bździnka na nasteepny dzień, więc w poniedziałek będzie kaaawał sceny ;-)

TY wez przestań - ja ci tu taki piękny las wkleiłam a TY takie teksty :evil:

Dyć nie dożyję do niedzieli. Qrcze zamawiam sobie to!!


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#324 2006-04-28 22:00:24

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.

Pazdziernik, listopad, grudzien:
[URL=http://img105.imageshack.us/my.php?image=octa6yw.jpg]http://img105.imageshack.us/img105/1008/octa6yw.th.jpg[/URL]

Ojej ja tego październikowego zdjęcia nie znałam! Intrigue ono jest ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#325 2006-04-28 22:01:49

Alison
Użytkownik

Re: N&S cd.

Powinnam Wam dawkowac jak Alison tlumaczenia,
ale ja za dobra jestem wink

Znaczy, że ja niedobra jestem. No tak...matki się nigdy nie docenia jak sie ją ma. Dopiero jak jej zabraknie, ale już jest za późno 8)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB