Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#51 2006-04-15 11:21:10

frycia
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Emma jak na osobę, która sie wzięła do swatania była chyba trochę za mało spostrzegawcza. Nie dupaszczal mysli ze może być inacze niż ona to sobie zaplanowała. A co do naszych czasów to może rzeczywiscie swatanie to byłaby całkiem pożyteczna rzecz big_smile od jutra zabieram sie do roboty wink


,, życie to żart i wszystko temu dowodzi" (GG)

Offline

 

#52 2006-04-15 11:32:57

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Emma była egoistką i swatała również z czystego egozimu. Kolejny sukces na koncie. Jej egozim nie dopuszczał myśli o tym, że mogłaby się pomylić, a przede wszytkim, że mogłaby dokonać złego wyboru. I własnie ten egoizm był podstawową przyczyną jej zaślepienia.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#53 2006-04-19 14:21:23

aga
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Czy najmniej sympatyczna to osoba po prostu nieuprzejma? Jak wiemy,
są postacie czarujące, pełne wdzięku w postępowaniu, a jednak ...po
pewnym czasie odsłaniają swoje drugie "czarne" oblicze! Do takich typów
zaliczam lady Susan, niestety tak mało omawianą przez nasze fanki!
Wszyscy za nią przepadają, kochaja się w niej, ale własna córka dobrze
zna jej czarny charakter. Reszta osób także go pozna, ale później.
Natomiast pozostałe główne bohaterki JA to są młode i pełne rozterek
panienki, które muszą się borykać z różnymi trudnościami, ale są w gruncie
rzeczy porządne i rozsądne. Zaś niektóre postacie drugoplanowe, jak np.
siostry Bingley, panna Steel, to zwykłe intrygantki, pozbawione głębszych
uczuć, dbające tylko o swoją wygodę.

Offline

 

#54 2006-04-25 11:40:45

ewelinka
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Emma była egoistką i swatała również z czystego egozimu. Kolejny sukces na koncie. Jej egozim nie dopuszczał myśli o tym, że mogłaby się pomylić, a przede wszytkim, że mogłaby dokonać złego wyboru. I własnie ten egoizm był podstawową przyczyną jej zaślepienia.

Swięta racja, charakter maiła paskudny.Chyba była za bardzo rozpieszczona smile

Offline

 

#55 2006-04-25 12:38:49

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

charakter maiła paskudny.Chyba była za bardzo rozpieszczona smile

Ale w sumie serce dobre. Charakterek do obciosania, ale tutaj cuda może zdziałać dobre małżeństwo.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#56 2006-04-25 12:49:29

Monika24
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka


Swięta racja, charakter maiła paskudny.Chyba była za bardzo rozpieszczona smile

Bardzo nie podobała mi się scena, w której zażartowała sobie z panny Bates. Ciekawe dlaczego tak niemile się zachowała, czyżby pod wpływem Franka Churchilla?
No, ale na całe szczęście Knightley przywołał ją do porządku.


charakter maiła paskudny.Chyba była za bardzo rozpieszczona smile

Ale w sumie serce dobre. Charakterek do obciosania, ale tutaj cuda może zdziałać dobre małżeństwo.

Mając taki wzór cnót do naśladowania jak Knightley? NAPEWNO wink


'Ilekroć oparłem się pokusie, było to piękne. Ilekroć pokusie uległem, było to stokroć piękniejsze' Heine

Offline

 

#57 2006-04-25 13:17:51

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Ona chyba po prostu była poirytowana. Zachowaniem wszystkich i pastorowej i Franka i chciała ciętą ripostę. No i była cięta. Tyle że skierowana nie do tej osoby co trzeba. Przesadziła posługując się niewinną i postoduszną panna Bates. Po prostu skopała niewinnego.
W sumie każdemu się zdarzy taka gafa. Ważne jest uzmysłowić to sobie i przeprosić, prawda?


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#58 2006-04-25 19:56:55

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Emma była egoistką i swatała również z czystego egozimu. Kolejny sukces na koncie. Jej egozim nie dopuszczał myśli o tym, że mogłaby się pomylić, a przede wszytkim, że mogłaby dokonać złego wyboru. I własnie ten egoizm był podstawową przyczyną jej zaślepienia.

Ja bym jeszcze dodała że Emma była po prostu zarozumiała, uznała że lepiej wie co jest dla innych dobre i że w związku z tym powinna nimi kierować dla ich własnego dobra

Offline

 

#59 2006-04-25 20:23:33

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Zgadza sie, ale jak to już ktoś powiedział (chyba w tym wątku), mimo egozimu i zarozumialstwa wszyscy Emmę darzyli sympatią. My, czytelniczki też lubimy Emmę. A jakoś mało która lubi wspaniałą Fanny.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#60 2006-04-25 21:08:06

Maryann
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Emma ma wady - jest więc ludzka i zwyczajna. Fanny jest zbyt doskonała, a tego nikt nie lubi, bo wpędza w kompleksy.

Offline

 

#61 2006-04-25 21:27:49

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

... i do tegu przeraźliwie nudna. Emma, jaka by nie była, ma osobowość.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#62 2006-04-26 17:25:28

Jeanne
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Z tego co mówicie, Emma miała trochę z Lizzy. Nie czytałam jeszcze, ale Emma zawsze mi się ciekawa wydawała.


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#63 2006-04-26 20:49:07

Maryann
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Czy miała coś z Lizzy? Chyba jednak nie za wiele.
Na pewno była dość inteligentna i miała dobre serce. Nie miała jednak błyskotliwego dowcipu i bezceremonialnej, żartobliwej swobody Elżbiety.
Była rozpieszczoną, bogatą panną, przywykłą do robienia tego, na co ma ochotę. Przykładała też większe od Elżbiety znaczenie do tego, z jakiej sfery kto się wywodzi i bez pomocy Knightleya trudno jej było wznieść się ponad tę "klasową świadomość".
Mają obie jednak coś wspólnego: obie w bardzo ważnym momencie na skutek błędnych ocen charakterów omal nie popełniły życiowej pomyłki. No i obu dostali się najlepsi (pomijając kapitana Wenwortha) mężczyźni, jakich stworzyła JA.

Offline

 

#64 2006-04-26 22:32:26

megg
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

z tymi mężczyznami to masz rację-najlepsi, jakich stworzyła JA, choć ja nawet nawet lubię Brandona:)co do bohaterek (po Fanny już pojeździłam w rozdziale "Mansfield Park" to tu sobie daruję), to ja lubię też Emmę-mimo że jest zarozumiałą egoistką, to jednak budzi moją sympatię, pewnie właśnie dlatego, że jest ludzka, myli się, popełnia błędy, ale nie ma złej natury. lubię oczywiście Lizzy, bo ma charakter, osobowość i w ogóle jest ciekawa, poza tym Eleonor-taka powłoka spokoju, a pod spodem wulkan emocji ukrywanych,żeby oszczędzić przykrości najbliższym, Marianne też nawet lubię, ale znacznie bardziej w filmie niż w książce...ale na pewno ona, choć irytująca, jest indywidulnością i mysli samodzielnie, a nie tak jej każą lub jak się "powinno"-nie daje sobie wchodzić na głowę...(przegina, lecz nie daje:) jakoś lubię Mary Crawford, nie umiem uzasadnić...pewnie z tych samych przyczyn, co Emmę, bo jest ludzka....tylko trochę bardziej zepsuta...natomiast niespecjalnie jakoś przepadam za Anną Eliot i Catherine Morland...choć z dwojga złego wolę Annę, bo przynajmniej jest inteligentna, a Kasia to takie naiwne dziewczę...na pewno ma swój urok , jednak troszkę jest irytująca;)

Offline

 

#65 2006-04-27 13:28:17

aga
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Sądzę, że nie tylko same wady decydują o naszej sympatii do bohaterek
JA, ale to, w jaki sposób one zdawają sobie sprawę z konsekwencji swego
postepowania wobec innych. I to jest istotne! Np. Emma brzydko się
zachowała wobec panny Bates, ale po reprymendzie p.Knightleya
zrozumiała wiele. Oto nagle panna Bates i sam Knightley zaczęli ją
traktować niechętnie, prawie z pogardą, co dla Emmy, tak dotąd
wielbionej przez otoczenie, było przeżyciem bardzo dotkliwym. Pojęła,
że istnieją takie wartości, jak szacunek, przyjaźń, zaufanie itd, a bez tego
człowiek jest niczym. Emma po raz pierwszy w życiu poczuła się
osamotniona i zlekceważona. Zrozumiała, że musi nie tylko przeprosić,
ale okazać innym, że rzeczywiście postąpiła źle. Czyż to nie świadczy
o głębi charakteru Emmy? W tym momencie wydoroślała, czego
świadectwem jest z kolei jej zachowanie wobec Harriet. Uszanowała jej
wybór "niestosownego" Martina.
Każdy popełnia gafy i błędy, ale jeśli potrafi je zrozumieć, dowodzi, że
ma charakter.

Offline

 

#66 2006-04-27 16:59:04

megg
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

zgadzam się w zupełności:)

Offline

 

#67 2006-04-28 20:33:34

Maryann
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Emma brzydko się
zachowała wobec panny Bates, ale po reprymendzie p.Knightleya
zrozumiała wiele. Oto nagle panna Bates i sam Knightley zaczęli ją
traktować niechętnie, prawie z pogardą, co dla Emmy, tak dotąd
wielbionej przez otoczenie, było przeżyciem bardzo dotkliwym. Pojęła,
że istnieją takie wartości, jak szacunek, przyjaźń, zaufanie itd, a bez tego
człowiek jest niczym. Emma po raz pierwszy w życiu poczuła się
osamotniona i zlekceważona. Zrozumiała, że musi nie tylko przeprosić,
ale okazać innym, że rzeczywiście postąpiła źle. Czyż to nie świadczy
o głębi charakteru Emmy?

W tym momencie chyba po raz pierwszy zdała sobie sprawę, że świat nie został stworzony dla jej przyjemności i do jej zabawy. Na pewno remrymenda ze strony Knightleya była dla niej bardzo dotkliwa, bo bardzo szanowała jego zdanie.
A to, że potrafiła przyznać się do winy nie tylko przed sobą, ale wobec tych, którym wyrządziła przykrość, świadczy o niej jak najlepiej. Branie odpowiedzialności za własne czyny wymaga odwagi i bywa mało przyjemne. Nie każdego na to stać.

Offline

 

#68 2006-07-04 13:07:46

pak4
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Trochę tylko w obronie pań Marianny i Fanny.

Obie są młodziutkie i wciąż się uczą, dając nadzieję na poprawienie swoich błędów. (Do pewnego stopnia naukę w trakcie powieści można dostrzec i u Anny Elliot, choć ona jest o dziesięć lat starsza. Zresztą jak można mówić, że Annie brak zdecydowania, że jest zbyt uległa, skoro potrafi rozkazywać bohaterskim kapitanom Royal Navy smile )

U Marianny to widać bardzo wyraźnie -- dostrzegając swój egoizm (nigdy jednak nie pełny, bo na ile dostrzega uczucia siostry, na tyle je też i dzieli) oraz niestosowną zachowania, postanawia się poprawić i rzeczywiście nad sobą pracuje.

Co do Fanny... Właściwie to dla mnie niezła zagwozdka. Po starym filmie BBC bardzo jej nie lubiłem, po nowszym filmie Rozemy wręcz przeciwnie smile A powieściowa Fanny jest gdzieś po środku. W tym skromniutkim i pełnym moralizatorskiej pasji dziewczęciu, tkwi miłośniczka poezji Cowpera i Scotta (jak Marianna!) i wielbcielka "dzikich" jazd na kucyku (potem na koniu). Pozyzcja skromnej podopiecznej nie sprzyja ani w otwartym okazywaniu swoich myśli, ani uczuć (a ona już kocha Edwarda), bo wciąż grozi jej odesłanie do Portsmouth. Fanny wbrew pozorom nie tylko wie czego chce, ale i skutecznie to osiąga, w czym jej wytrwałość ma ogromne znaczenie.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#69 2006-07-04 13:26:44

Dione
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Mimo ogromnej wytrwałośći i cierpliwości, Fanny jest jednak dziewczyną zupełnie pozbawioną czegoś, co można nazwać tylko charakterem. Całkowicie pozwala innym się kontrolować. A pod wpływem Edwarda jest zawsze gotowa na wszystko. Gdyby to właśnie on usilnie przekonywał ją do małżeństwa z Henrym, to podejrzewam, że po drobnym oporze do ślubu by doszło.


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#70 2006-07-15 17:44:58

cassandra
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Najpierw krótko pomyślałam, potem zagłosowałam, no i na koniec obejrzałam wyniki. Okazało się, że większość głosujacych, wybrała tak samo jak ja: Mariannę- stąd wniosek, że nie lubimy egostów i egocentryków, którzy nie liczą się z uczuciami innych ludzi i nieustannie muszą być w centrum uwagibądź dzięki swym rozlicznym talentom lub chocby przez dpektakularne cierpienie. NO, ulżyło mi. A teraz co do innych kandydatek. Lady Susan- na swój sposób fascynująca i na pewno nie nudna. Katarzyna MOrland- przeciętna,trochę naiwna, miła dla oka, nastolatka, przechodzaca przyspieszony kurs dojrzewania dzięki miłości do przyzwoitego faceta i zetknięciu z zakłamaniem i intrygami. Co do Fanny- jest dla mnie drugą po Lizzy ulubiona bohaterką JA. Fanny jest jak stalowa pajęczna, delikatna, cichutka, ale nie do złamania. Wie, co jest dobre a co złe ( czasem intuicyjnie) i nie zrobi nic, co nie jest zgodne z jej zasadami.Nie pomogą tu perswazje krewnych, do których odnosi się z szacunkiem, umizgi bogatego fircyka czy "zesłanie" do swej podupadłej rodziny. Fanny to ideał kobiety- przypomina mi trochę Melanię z "Przeminęło z wiatrem", dobra, pomocna, wirna, wytrwała. Po prostu muszę ja bronić!!! ( Ja niestety taka nie jestem :oops: )

Offline

 

#71 2006-08-04 20:24:54

fringilla
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

W sumie macie rację co do Fanny. Wiele rzeczy ja usprawiedliwia (sama jej broniłam kilka postów wcześniej), ale co z tego, jest po prostu nudna! Dlatego nie lubię filmu MP Rozemy - bo jej Fanny jest znacznie bardziej interesująca, ale jednak niewiele ma wspólnego z ksiązkowym pierwowzorem. łatwo lubić Fanny, mając w pamięci głównie film.
Emma chyba drażni przez swoje zarozumialstwo. Ale ją ją lubię, choć rozumiem, że może irytować.
Katarzyna nie budzi we mnie żadnych emocji, poza zniecierpliwieniem - tak, jak pisałam wcześniej. NIe widzę sensu pisania książek o takich bohaterkach...
Lady Susan, na którą tak pomstuje aga jest zepsuta do szpiku kości, ale w żadnym wypadku nie jest nudna. Nie lubilibyśmy pewnie jej w prawdziwym życiu, nikt nie chciałby spotkać kogos takiego na swojej drodze, ale jako bohaterka literacka jest przynajmniej interesująca.
No a Marianna - Marianna jaka jest każdy widzi wink Kate Winslet nadała jej ludzka twarz, ale w ksiązce Marinna jest irytującą egoistką.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#72 2006-08-05 11:50:35

lady_kasiek
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

A ja ciągle szukam usprawiedliwienia dla Marianny. Ona przeżyła straszny zawód milosny. Fakt troszkę dramatyzowała ale taka miała naturę. Eleonora zachowuje się podobnie do Jane z Dumy. Eleonora nie dramatyzuje nie zalamuje się wypelnia swoje obowiązki.


GRITARĂ? QUE ARDAN LAS BANDERAS POR LA FRATERNIDAD
QUE CAIGA EL PATRIOTISMO Y LA HOSTILIDAD RACIAL
CULTURA POPULAR...
Gran Derby dla Realu :!: :!:

Offline

 

#73 2006-08-07 08:51:28

pak4
Użytkownik

Re: Najmniej symaptyczna głowna bohaterka

Ja odnoszę wrażenie, że u JA mamy trzy rodzaje bohaterek. Rozważne (nie tyle chłodne, ale potrafiące nad sobą panować, zwykle wyciszone osobowości) jak Fanny, Elinor, Annę i chyba Jane. Oraz romantyczne -- Mariannę, Lidię -- bardziej ekspansywne, ale czasami zachowujące się niewłaściwie. Romantyczki są zwykle młodsze (Marianna od Elinor, Lidia od Jane, Anna zaś jest najstarsza, choć do tego nie pasuje Fanny, ale ona jest ubogą krewną, co inaczej kształtuje jej charakter).

Trzeci typ, to Emma i Lizzy, które są gdzieś po środku, i jako takie są chyba najbardziej ludzkie. Obie też popełniają błędy (błędów Emmy nie trzeba przypominać, a co do Lizzy -- jak łatwo nabiera ona niechęci do Darcy'ego i popiera oskarżenia przeciwko niemu). Lizzy jest bliższa ideału (no, ale ma pana Benneta za ojca!), podczas gdy Emma jest rozpieszczona (JA często źle ocenia wychowanie w bogatych rodzinach -- patrz MP) i zarozumiała. Ale obie mają dobre serce i obie ze swoich błędów muszą się wycofać.

Co do historii z panną Bates -- Emmę poniosło, czego żałuje. Frank się do tego chyba przyczynił, bo to on zbudował atmosferę zuchwałości. Warto jednak pamiętać, że to wypadek jednostkowy. A i zadufanie w sobie Emmy osiąga w powieści kres, właśnie dlatego, że do innych miała w gruncie rzeczy sporo sympatii, co nakazało jej właściwie ocenić swoje zachowanie i uczyć na swoich błędach.[/url]


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB