Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#126 2006-05-01 17:11:34

Gitka
Użytkownik

Re: Muzyka

Ja tam bardzo go lubię. Słucham go i zapominam o tych beznadziejnych tatuażach. Chłopak ma fajny głos i robi z nigo użytek. Można i tak posłuchac i poskakaći spokojnie potańczyc i ponucić sobie. Mam w domciu kilka płytek i co jakiś czas do nich wracam. Moją ulubioną piosenką jest chyba "No Regrets", a płytą to chyba "Swing When You're Winning".

A ja go tam też uwielbiam!
Jak go widziałam w telewizorze reklamującego Radio Zet to na mej twarzy zaraz uśmiech się pojawiał...

Offline

 

#127 2006-05-01 17:22:52

Gosia
Użytkownik

Re: Muzyka

Na mojej twarzy tez. I ten tygrys: WAW!wink

Offline

 

#128 2006-05-01 17:47:09

Jeanne
Użytkownik

Re: Muzyka

Czułe granie...... 8)


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#129 2006-05-01 18:28:46

Alison
Użytkownik

Re: Muzyka

Na mojej twarzy tez. I ten tygrys: WAW!wink

No to szczęśliwego Nowego Roku kobitki. Ja tam takich zakochanych w sobie kabotynów nie trawię. Lubię jak facet ma do siebie dystans i sam się z siebie potrafi pośmiać. Colin ma coś takiego w sobie i pewnie dlatego żyje w udanym stadle. A Robbie jest na pewno przewrażliwionym synusiem swojej mamusi przekonanym o własnej wielkości i pewnie nie może strawić jak ktoś próbuje go wyprowadzić z błędu. Widziłam kiedyś jego koncert, śpiewania się nie czepiam, ale zachowywał się jak męska Britney Spears.
Przepraszam, nie chciałam ranić Waszych uczuć, przecież wiecie jak was kocham ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#130 2006-05-01 18:34:55

Gosia
Użytkownik

Re: Muzyka

Alez nie ranisz, na pewno on ma manie wielkosci, ale naprawde w tym przypadku to mi nie przeszkadza. Zreszta mysle ze to wszystko jednak go bawi.

Offline

 

#131 2006-05-01 19:20:15

Caitriona
Użytkownik

Re: Muzyka

Widziłam kiedyś jego koncert, śpiewania się nie czepiam, ale zachowywał się jak męska Britney Spears.
Przepraszam, nie chciałam ranić Waszych uczuć, przecież wiecie jak was kocham ;-)

Nie ranisz, bo się "śpiewania nie czepiasz". A ja na to głównie zwracam uwagę. wink


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#132 2006-05-01 19:35:11

Alison
Użytkownik

Re: Muzyka

Nie ranisz, bo się "śpiewania nie czepiasz". A ja na to głównie zwracam uwagę. wink

Ufff to mi ulżyło, bo juz myślałam, że w za mocnych słowach sie o nim wyraziłam. Ja po prostu nie lubie takich niemęskich facetów, a większość tych młodych idoli ma taki kobiecy pierwiastek w sobie, który mnie odrzuca. Ale w radiu, jak tylko śpiewa, to czemu nie? ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#133 2006-05-01 19:40:07

Gosia
Użytkownik

Re: Muzyka

No jest bi, ale i to mi nie przeszkadza.
W koncu sie w nim nie kocham, a jeno mam do niego slabosc wink
Ladnie spiewa, ot co!

Offline

 

#134 2006-05-01 19:43:51

Alison
Użytkownik

Re: Muzyka

słabość to i ja mam wink

A skąd wy wiecie takie rzeczy, ze on jest Bi-septol? ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#135 2006-05-01 19:46:43

Gosia
Użytkownik

Re: Muzyka

Cos tam sie obilo o me uszy wink

Offline

 

#136 2006-05-01 20:57:48

caroline
Użytkownik

Re: Muzyka

A Robbie jest na pewno przewrażliwionym synusiem swojej mamusi przekonanym o własnej wielkości i pewnie nie może strawić jak ktoś próbuje go wyprowadzić z błędu.

Nie wierzę, Alison przyznaje, że istnieją synusie swych mamuś! Jeszcze trochę i przyzna, że istnieją zaborcze matki wink
(To zemsta za przytyki do Margaret rozsiane po całym forum wink
Alison, ale wiesz, że Cię dozgonnie i gorąco?)

Kurcze, właśnie miałam wrażenie, że dystans do siebie i popu jest częścią jego wizerunku? Może dość ostro, ale wyrażony na przykład w "Rock DJ".
Ja lubię "Road to Mandalay" Robbiego (pampadam!)

Offline

 

#137 2006-05-01 21:31:14

Alison
Użytkownik

Re: Muzyka


Nie wierzę, Alison przyznaje, że istnieją synusie swych mamuś! Jeszcze trochę i przyzna, że istnieją zaborcze matki wink

Szczerze mówiąc nie rozumiem...
Czy ja kiedyś zaprzeczałam istnieniu synusiów?
O zaborczych matkach też się chyba wypowiadałam. Fakt, że wtedy broniłam pani Thornton, ale w końcu wszystkieście sie zgodziły, że ona aż taka zaborcza nie była, jeno bezgranicznie kochająca. Więc Karolu przyznaj się natychmiast o co Ci chodzi. tak naprawdę ;-)


(To zemsta za przytyki do Margaret rozsiane po całym forum wink

Uo już zaraz po całym forum, raptem w dwóch wąteczkach napomknęłam, że zołza, a może niby nie? A jakby Tobie ktoś tak wyznawał to byś mu powiedziała, że Ci to ubliża?! Karolciu mnie sie chyba radar rozklekotał, bo chyba przestałam nadawać z Toba na wspólnej fali 8O

Alison, ale wiesz, że Cię dozgonnie i gorąco?)

Chyba jakoś zaczęłam w to lekko wątpić ;-)

Kurcze, właśnie miałam wrażenie, że dystans do siebie i popu jest częścią jego wizerunku? Może dość ostro, ale wyrażony na przykład w "Rock DJ".

OK nie będę dyskutować na temat Robbiego, bo za mało o nim wiem. Nawet pojecia nie miałam, że jest biseptol ;-)
On mi się po prostu nie podoba, dla mnie jest niemęski. Ja w jego zachowaniu nie widzę żadnego dystansu do siebie, ale podkreślam, że wnoszę to z jednego obejrzanego koncertu i z jakichś paru wywiadów i migawek. OK słowa już na niego nie powiem.
Poza tym, że jest zniewieściały tongue


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#138 2006-05-01 21:57:38

caroline
Użytkownik

Re: Muzyka


OK nie będę dyskutować na temat Robbiego, bo za mało o nim wiem. Nawet pojecia nie miałam, że jest biseptol ;-)
Poza tym, że jest zniewieściały tongue

Też nie wiedziałam, że Biseptol, no w każdym razie nie Flegamina wink
I wisi mi to.

Offline

 

#139 2006-05-01 22:18:51

Alison
Użytkownik

Re: Muzyka

Też nie wiedziałam, że Biseptol, no w każdym razie nie Flegamina wink
I wisi mi to.

W sumie mało kto mi tak wisi jak Robbie, ale siem kciałam dowiedzieć, co Ty w takim bojowym nastroju dziś jesteś Karolcia? Bić się chcesz do krwi, i to jeszcze na śniegu żeby było dramatyczniej, mścisz się za jakieś wirtualne babiszony. Skrzywdził Cię ktoś, mam go zbić? wink


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#140 2006-05-01 22:26:41

caroline
Użytkownik

Re: Muzyka

No trochę nerwiata dziś jezdem, pszyznaję. Ale to wątek o muzyce, spierajmy się w N&S.
Bosz, jak ja bym chciała, żeby ktoś od czasu do czasu w moim imieniu kogoś pobił wink

Offline

 

#141 2006-05-01 22:39:34

Alison
Użytkownik

Re: Muzyka

No trochę nerwiata dziś jezdem, pszyznaję. Ale to wątek o muzyce, spierajmy się w N&S.
Bosz, jak ja bym chciała, żeby ktoś od czasu do czasu w moim imieniu kogoś pobił wink

Kochana moja, taż podaj mi tylko adres! Biorę wiatrówkę, psa, tudzież gaz bojowy i robię z tym kimś "na ten tychmiast" porządek! Wiesz, Brunner i te sprawy...;-)
W końcu jesteś mój wspólnik w max niedochodowym interesie, to moim obowiązkiem jest Cię chronić.
jeszcze mnie samą z tym tłumaczeniem zostawisz i ja do Bożego Nardzenia sie z tym nie wyrobię.
To czemu od razu nie powiedziałaś, że kogoś trzeba zastrzelić tylko sie czaisz, kombinujesz. Ze mna jak z dzieckiem. Mówisz - masz!


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#142 2006-05-01 22:43:59

caroline
Użytkownik

Re: Muzyka

Raczej arszeniku użyć, żeby śladów nie zostawiać. No dzięki, Alisonku, za propozycję, widzę, że Ty groźny egzemplarz jesteś wink
Co do spółki, never! Już moja w tym broszka, żebyś sama nie została.

Offline

 

#143 2006-05-01 22:47:48

Alison
Użytkownik

Re: Muzyka

Raczej arszeniku użyć, żeby śladów nie zostawiać. No dzięki, Alisonku, za propozycję, widzę, że Ty groźny egzemplarz jesteś wink
Co do spółki, never! Już moja w tym broszka, żebyś sama nie została.

Bedzie jak zechcesz... ;-)
A jaka ja groźna? Bój się Boga.. Popatrz na lewo, czy ja ruda bródka wyglądam groźnie?
Ja po prostu przyjaciół nie zostawiam w biedzie...
A ta broszka to z czego? Cenna jakaś? wink


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#144 2006-05-01 22:52:16

caroline
Użytkownik

Re: Muzyka

Może coś zanućmy dla przyzwoitości w tym wątku:
"Never, never gonna give you up"
wink

Offline

 

#145 2006-05-01 22:56:23

Alison
Użytkownik

Re: Muzyka

OK. Uwaga śpiewam!
" I am a woman in love and I do anything, to get you into my world and hold you within. It's a cryyyyyyyyy"

Tylko się, żadnych podtekstów nie dopatruj, to była pierwsza piosenka, która mi przyszła do głowy, dziś słuchałam Barbarki Streissand ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#146 2006-05-01 23:00:11

caroline
Użytkownik

Re: Muzyka

Alison, Toy Story znasz? big_smile
"You've got a friend in me, oh yeah!"

Offline

 

#147 2006-05-01 23:05:22

Alison
Użytkownik

Re: Muzyka

Alison, Toy Story znasz? big_smile
"You've got a friend in me, oh yeah!"

lol lol
Skrzypek na dachu:
"- Do you love me?
- Do I WHAT?!
- Do you love me?
- Do I love you?
For 25 years I wash your shirts
Cook your meal (coś tam teeen)
I suppose I do...
- And I suppose I looooveeee youuuu toooooooo!"
lol lol lol
Lepiej Ci? Qrcze no co ja poradzę, że mi same piosenki o miłości po głowie chodzą. Żadna o przyjaźni :?


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#148 2006-05-01 23:05:50

Kaziuta
Użytkownik

Re: Muzyka

Alison nowu jestes mi muzyczną siostrą.
Nie trawię R.Williamsa. Kabotyn to mało powiedziane.
Głos owszem niezły ale trzeba umiec zrobić z niego użytek aby wszystko łącznie z ciałem stanowiło cudowna całość.
Znamy wielu fantastycznych piosenkarzy obdarzonych fantastycznymi głosami, którzy starają sie pozostawic po sobie wspaniałe wrażenie swoim piosenkami, a nie plotkami o kolejnych pseudo miłościach, tatuażach, burdach i orgiach.

Offline

 

#149 2006-05-01 23:06:53

Gosia
Użytkownik

Re: Muzyka

Alez plotki o nim mnie nie kreca, ale glos ma i spiewa niezle piosenki..
a to w tym jest najwazniejsze.

Offline

 

#150 2006-05-01 23:16:32

caroline
Użytkownik

Re: Muzyka

Qrcze no co ja poradzę, że mi same piosenki o miłości po głowie chodzą. Żadna o przyjaźni :?

"Put the blame on Mame boy" wink

Nie będę dłużna:
"There are nine million bicycles in Beijing
That's a fact,
It's a thing we can't deny
Like the fact that I will love you till I die."

A teraz się zamykam jak obiecałam.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB