Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2006-03-25 21:25:23

GosiaJ
Użytkownik

A jakie kobiety...?

Sporo rozmawiamy o różnych wspaniałych mężczyznach :-) To może wątek o paniach? Które spośród aktorek (i nie tylko) najbardziej Wam się podobają? Jestem całkowicie heteroseksualna ;-) ale są panie, które są "boskimi dziełami sztuki" i się nimi zachwycam - jak np. Angelina Jolie czy Rachel Weisz ostatnio.


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#2 2006-03-25 21:44:09

Ania
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Zwykle sie z Tobą zgadzam w całej rozciągłości, Gosiu, ale "boska" Angelina nie podoba mi się ani trochę. Jej wielkie, zmysłowe usta są dla mnie zbyt wyuzdane, a jej samej po prostu nie lubię. Uwielbiam natomiast Meg Ryan, choć wiem, ze nie jest wybitna aktorką. Prawdziwie piękną kobietą natomiast jest według mnie np. Charlize Theron - wiotka, delikatna, eteryczna.

Offline

 

#3 2006-03-25 21:45:24

Diana
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Rachel Weisz- jak najbardziej.
Keira K.- polubiłam ją już dużo wcześniej.
Michelle Pfeiffer- pięka i utalentowana.
Jeśli chodzi także o aktorstwo, to nasza Krystyna Janda- uwielbiam ją w komediach, jest genialna.


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#4 2006-03-25 21:55:03

Bonduelle
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Ja bardzo dużą sympatią darzę Natalie Portman. A poza tym uważam, że jest naprawdę śliczna.

Offline

 

#5 2006-03-25 21:57:58

Ania
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Rachel Weisz- jak najbardziej.
Michelle Pfeiffer- pięka i utalentowana.

Ta pierwsza - urocza z tym zaokrąglonym brzuszkiem w czarnej, prostej kreacji podczas rozdania Oskarów. A o drugiej zapomnialabym, a przecież lubię ją w każdej roli, za to tylko, ze pojawia sie na ekranie. Nawet jeśli jest to taka glupiutka rólka jak w Grace2 lol

Offline

 

#6 2006-03-25 22:06:46

Diana
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Michelle kojarzy mi się przede wszystkim z filmem "Co kryje prawda", który jest jednym z moich ulubionych dzieł. Drżałam na całym ciele podczas oglądania go po raz pierwszy w kinie. Normalnie przeżyłam katharsis! 8O


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#7 2006-03-25 22:11:19

Alison
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Ja też bardzo lubię Meg Ryan. Jest po prostu bardzo sympatyczna i lubię popatrzeć na tę mieszankę łobuziaka i eterycznej niewiasty. Janda jest klasą samą w sobie. podziwiam ją za wszechstronność i tę jej niespożytą energię. Kiedyś powiedziała w wywiadzie, że jakby była rolnikiem to by zaorała całą Polskę, kiedyś też tak miałam, ale mi przeszło, a jej nie, mimo, że jest ode mnie trochę starsza i tego jej diabelnie zazdroszczę.
Natalie Portman jest dla mnie istotą nie z tej ziemi, śliczna, nietuzinkowa, mądra. Parę dni temu wygrzebałam w supermarketowym koszu film z nią "Gdzie serce twoje", gra tam dziewczynę, która mieszkała w supermarkecie i nieomal urodziła tam dziecko. Widziałam ten film 2 razy, nigdy nie od początku, zawsze o jakichś niechrześciańskich porach przedzarannych, a teraz nareszcie go mam. Nareszcie, bo jest piękny.
Angeliny Jolie - NIE TRAWIĘ. Nie mogę na nią patrzeć. Wyglada jakby ją pszczoły dopadły i wpiły się całym rojem w jej słodkie usta. :x
Bardzo lubię też Michelle Pfeiffer, szczególnie w filmie 1000 akrów i Frankie i Johny z Alem Pacino. Emmę Thompson uwielbiam za aktorstwo, za to samo Kate Winslet i Meryl Streep (która potrafi zagrać wszystko, chyba nawet czajnik elektryczny). Szczęka mi opada zawsze na widok Marylin Monroe, Audrey Hepburn i Katherine Hapburn, która byłaby wymarzoną Lizzy i nie wiem czemu nie zagrała w tamtej z 1940 roku ekranizacji Dumy.
No i tak bez końca...Acha i Diane Keaton of course ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#8 2006-03-25 22:13:22

Ania
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Tego nie widzialam, ale dzięki niej chyba wolę Niebezpieczne związki niz Valmonta pomimo udziału boskiego Colina

Offline

 

#9 2006-03-25 22:13:33

GosiaJ
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Aniu, nie mam Ci tego za złe, że nie podoba Ci się Angelina - gdybym była Bradem Pittem, to może bym się obraziła :-)
Natalie Portman też jest zjawiskowa - uwielbiam ją od czasów "Leona".


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#10 2006-03-25 22:30:20

Ania
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

W poprzednim poście odpowiadalam Dianie do Co kryje prawda. A o Bradzie Picie odkąd związał się z Jolie zmieniłam zdanie, bo nie mogę podziwiać faceta, który poleciał na taką "seksbombę". Moze Jennifer nie jest szczytem laski, ale uchodzili za cudowna parę. Panie z rodu Hepburn to oczywiście ekstraklasa, ale wolę trzpiotowatość Vivien Lee, szczególnie z Przeminęło z wiatrem. Czy Maryl Strep potrafi zagrać czajnik nie wiem, ale pewnie gdyby to zrobiła, dostałaby za tę rolę Oskara. Chylę nisko czoła przed nią m.in za rolę w Wyborze Zofii (to majstersztyk). Natalie Portman - śliczna. Dzięki niej polubiłam nowe Gwiezdne wojny, co bez Harrisona wydawało mi się najpierw niemożliwe

Offline

 

#11 2006-03-25 22:33:05

Bonduelle
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Ja nowe Gwiezdne Wojny lubię głównie za Obi-wana :twisted:

A "Gdzie serce twoje" jest faktycznie dobrym filmem.

Offline

 

#12 2006-03-25 22:34:07

Ania
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Acha i Diane Keaton of course ;-)

Oglądałaś "Lepiej późno niż później"? Jest tam rewelacyjna!!!

Offline

 

#13 2006-03-25 22:37:40

Alison
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Była tam przesłodka!!! Szczególnie w scenie kiedy rycząc niemożebnie pisała nową sztukę :-)
Ale na zawsze utkwiła mi w pamięci w filmie "Reds" - Czerwoni, gdzie grała z Warrenem Beatty. Była tam niesamowita, a scena kiedy on umiera w szpitalu a ona wraca do niego z kubkiem wody zawsze rozdziera mi serce :cry: :cry: :cry:


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#14 2006-03-25 22:45:19

Alison
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

I wiecie, jeszcze przyszło mi do głowy, że ja właściwie uwielbiam Cher, w roli aktorki. Nie moge patrzeć na to co ona robi ze soba na scenie jako piosenkarka, choć głos ma ciekawy, ale w filmach, których ja widziałam była zawsze mocno poruszjąca. Np. "W świetle księżyca" z Nicholasem Cage'em czy w "Masce", gdzie grała mamę-hippiskę chłopca chorego na ...nie pamietam nazwy choroby, miał ogromną, zniekształconą czaszkę.
Bardzo mnie ten film wzrusza.
Przepadam też za Sally Field, a jej rola w Stalowych magnoliach - super! I oczywiście jestem tez wielką fanką Julli Roberts - jako Erin Brokovich i jeszcze w takim filmie gdzie grała opiekunke faceta chorego na białaczkę, w którym sie zakochała z wzajemnością. Ale na nim ryczałam. Właściwie powinnam go wcisnąć do wykazu pt. "Wyciskacze łez". Pełno było w tym filmie obrazów Klimta...


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#15 2006-03-25 22:47:07

Kaziuta
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Cenie bardzo Barbrę Streisand za wszechstronność. Uwielbiam jak śpiewa i tylko szoda, że tak rzadko wydaje płyty.
No i oczywiście ponad wszystko Audrey Hepburn.

Offline

 

#16 2006-03-25 22:55:01

Bonduelle
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

A ja lubię patrzeć na Marylin Monroe, mimo że aktorka z niej raczej średnia wink

Offline

 

#17 2006-03-25 23:06:53

Caitriona
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Moim zdaniem piękną aktorką jest Monica Bellucci. Za niesamowite i niepowtarzalne uwarzam Maggie Smith, Cate Blanchett i Susan Sarandon.


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#18 2006-03-25 23:09:47

Alison
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

A ja lubię patrzeć na Marylin Monroe, mimo że aktorka z niej raczej średnia wink

Bo najczęściej dostawała głupawe role, ale w "Skłóconych z życiem" była świetna.
Ojej zostałam Gwiazdą nad gwiazdami! Chyba zapraszam Was na wirtualną imprezę!!!! big_smile


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#19 2006-03-25 23:13:52

Bonduelle
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Ja dziś zostałam ledwo gwiazdą pierwszej wielkości wink Gratuluję!

Co do MM - była fascynującą osobą, i do tego naprawdę piękną.

Offline

 

#20 2006-03-25 23:15:03

Ania
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Baśka jest super Kaziuto - w kazdej roli, choć najbardziej lubię ja za Miłość ma dwie twarze. W ogóle uwielbiam ten film. J. Bridges i ona - bajer! Książę przypływów oczywiście też, ale to całkiem inna beczka.
Natomiast choroba, na którą chorował syn Cher w Masce nazywa się bodajże słoniowcica, a film ostatnio wałkowało Ale kino! Ja uwielbiam w nim (Jak zresztą i w innych filmach) Sama Elliota w roli partnera Cher.
A co powiecie o Nicol Kidman. Naprawdę ja podziwiam za siłę, a jednocześnie i klasę. Zamiana na Penelopcię, która przy niej jest zupelnie szara i nieproporcjonalna stawia Tomcia w nie najlepszym świetle :twisted:

Offline

 

#21 2006-03-25 23:16:54

Caitriona
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Baśka jest super Kaziuto - w kazdej roli, choć najbardziej lubię ja za Miłość ma dwie twarze. W ogóle uwielbiam ten film. J. Bridges i ona - bajer!

O tak, Aniu, przypomniałaś mi o tym filmie. Jest naprawdę świetny.


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#22 2006-03-25 23:19:47

Kaziuta
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Z tego filmu stosuję w życiu "kęs doskonały". Pamiętacie jak nabijała na widelec wszystkiego po trochu co miała na talerzu nazywając to właśnie kęsem doskonałym. Robię tak czasami.

Offline

 

#23 2006-03-25 23:22:34

Caitriona
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Hihi - mi też się zdarza, wszyscy już skończyli a ja sobię komponuję kęsy... wink


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#24 2006-03-25 23:27:43

Kaziuta
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Cati byłam i jestem na czacie.
Przepraszam że nie na temat jestem w tym wątku.

Offline

 

#25 2006-03-25 23:27:48

Margarett
Użytkownik

Re: A jakie kobiety...?

Wręcz ubóstwiam Nicole Kidman...Keire polubiłam po obejrzeniu filmiu "Bunkier", nie wiem, czy ktoś widział. Cenię bardzo Meryl Streep, miała kilka fantastycznych prób. a tak naprawde istnieje bardzo dużo aktorek, które cenie , ale jakoś żadna na myśl mi nie przychodzi


Marzenia przeżywane pod wpływem chwili tracą cały urok przy ich roztrząsaniu

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB