Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#51 2006-03-24 16:35:20

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Piękny. Fragment dałam sobie już w opisie GG


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#52 2006-03-24 17:36:20

Caitriona
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Ciesze się, ze Wam się podoba - mnie również; jeden z moich ulubionych.


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#53 2006-03-24 19:36:49

Admete
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Zamieściłaś tutaj jeden z moich ulubionych wierszy Yeats'a. On ma mnóstwo pięknych utworów. Do moich ulubionych należą "Róza świata" - "Kto to wyśnił, że piękno jako sen uchodzi?", "Tam koło wierzbowych ogrodów " ( jako piosenkę wykonywał ten wiersz zespół Clannad - "Down By The Salley Gardens" ), "Żałość miłości" - "Żałość, której nikt nie wypowie w sercu miłości się kryje." i "Piosenka Aengusa Wędrowca", która kończy się słowami:

"Pójdę przez pstokate trawy
Zrywać, nim się czas dokończy,
Srebrne jabłka księżycowe
I złociste jabłka słońca."

Jednym z moich najukochańszych wierszy jest Ulisses Tennysona. Niestety nie mogę go teraz w całości przepisać tu w polskim tłumaczeniu i dlatego zamieszczę wersję oryginalną - sama końcówkę:

"We are not now that strength which in old days
Moved earth and heaven, that which we are, we are,--
One equal temper of heroic hearts,
Made weak by time and fate, but strong in will
To strive, to seek, to find, and not to yield.


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#54 2006-03-24 22:45:40

Caitriona
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

William Butler Yeats - Poeta życzy ukochanej, żeby zaznała spokoju

Słyszę konie z Krainy Cieni, rozwiane ich długie grzywy,
Kopyta ciężkie wzburzeniem, oczy łyskają biało,
Północ nad nimi rozciąga noc lepką, pełznącą pomału,
Wschód swoją radość ukrytą w przedświcie lękliwym,
Zachód przejrzystą rosą płacze i wzdycha, nim minie,
Południe płonącymi różami jak ogień zieje.

O, marnością jest sen, bezkresne pragnienie, nadzieje,
Konie klęski je zdepcą, pogrążą w ciężkiej glinie;
Przymknij oczy, kochana, niech twoje serce bije
Tuż przy moim, a włosy rozsyp na moich ramionach,
Niech zatopią godzinę miłości jak gęsta zmierzchu zasłona,
Która rozwiane grzywy i tętniące kopyta skryje.


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#55 2006-03-24 22:56:12

Jeanne
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Również piękny.....aż się wzruszyłam... :oops:


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#56 2006-03-24 23:48:56

Trzykrotka
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

To był pomysł stulecia - założenie tego wątku. Uwielbiam tu zaglądć.
Jakie piękne są te wiersze, które tu wpisałaś, Caitriona! Yeats będzie miał dla mnie już na zawsze twarz Clive Owena smile

Offline

 

#57 2006-03-24 23:56:19

Caitriona
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

To był pomysł stulecia - założenie tego wątku. Uwielbiam tu zaglądć.

Faktycznie, Alison wpadła na świetny pomysł. Właściwie każdą wizytę na tym forum zaczynam od tego wątku smile

Jakie piękne są te wiersze, które tu wpisałaś, Caitriona! Yeats będzie miał dla mnie już na zawsze twarz Clive Owena smile

big_smile big_smile


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#58 2006-03-25 07:31:56

Alison
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Bez Ciebie – M. Pawlikowska-Jasnorzewska

Nudno jest tu bez ciebie. Nudno do obłędu!
Jestem jeszcze wraz z wiewiórką i pieskiem,
Piszę, czytam i palę, wciąż mam oczy niebieskie,
Lecz to wszystko tylko siłą rozpędu.

Wciąż jeszcze świt jest szary, zmierzch niebiesko-złoty,
Dzień przechodzi na jedną, noc na drugą stronę
I róże zakwitają bez wielkiej ochoty:
Bo tak już są przyzwyczajone.

A jednak świat się skończył. Czy wy to rozumiecie?
Świata nie ma i ja go nie stworzę.
Czas jest równy i cichy. Lecz czekajcie...może –
Może ja jestem już na tamtym świecie?


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#59 2006-03-25 07:32:58

GosiaJ
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

William Butler Yeats - Poeta pragnie szaty niebios

Caitriono, bardzo piękny wiersz zamieściłaś :-)
Zaglądam tutaj i musze powiedzieć, że sporo pięknych utworów przypominacie - kocham poezję, tę dotyczącą uczuć, ale także inny typ utworów - oszczędny, mądry Herbert jest moim ukochanym Mistrzem. Ale teraz zamieszczę utwór, którego nie znałam - usłyszałam go na konkursie recytatorskim dla gimnazjalistów. Zrobił na mnie wrażenie.

Bohdan Urbankowski

Erotyk Dla Następcy

Przeprowadź ja przez pokój
niby ścieżką wśród lasu
na stole
zapal różę
dobrą jak nocna lampka
Potem
rozbieraj ja delikatnie
z obronnych gorsetów
z zaciśnięcia rąk
drżenia ramion ...
Otul szeptem.

A jeśli kiedyś
wybiegnie nagle z pokoju
biegnij za nią
nie pozwól
ukryj jej twarz
w swych wielkich rękach
mów słowa
dużo słów

te wszystkie
których ja zapomniałem
których się wstydziłem
Proszę cię

ty
którego nienawidzę
który przyjdziesz po mnie
by z jej drobnych piersi
zdrapać ślady mych rąk
rozchylić jej kolana
proszę cię
bądź dla niej dobry

II
Nie wiesz
że będziesz kochał mnie
że powie ci słowa
wypróbowane ze mną
że w jej włosach
poczujesz mój oddech
na jej brzuchu
napotkasz nocą
moje ręce

I jeśli czasem
wciągając cię w siebie
aż do zachłyśnięcia
pomyli nasz imiona -
nie myśl o mnie z nienawiścią

to ja
uczyłem ją jak dziecko
nie wstydzić się krzyku imion nagich ciał
to ja
czasem jeszcze mówię do ciebie
wtedy
myślałem
że mówię tylko do niej

III
Twój cień w jej oczach
to mój cień
jej głos pełen niepokoju
to mój głos
gdy ona cofa się z lękiem
ja powracam
pamiętaj
na każde twoje słowo
zbyt ostre
na każdy gest
nie dość szczery
ja powracam
pamiętaj

I jeśli kiedyś sama
zapłacze nocą
nie wchodź do jej pokoju
już ja
będę przy niej


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#60 2006-03-25 07:37:12

Alison
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

O matko! Niesamowity ten wiersz! Chociaż jakoś nie bardzo wyobrażam sobie recytującego go gimnazjalistę.... 8O


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#61 2006-03-25 08:16:51

GosiaJ
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

O matko! Niesamowity ten wiersz! Chociaż jakoś nie bardzo wyobrażam sobie recytującego go gimnazjalistę.... 8O

Gimnazjalistkę na dodatek ;-) Rzeczywiście niezbyt trafny dobór repertuaru, ale chyba był trendy, bo jeszcze ze dwa delikatne dziewczątka recytowały fragmenty prozy o "splataniu się ciał", "żarach pożądania" i "tulących się biodrach" :-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#62 2006-03-25 09:44:06

Jeanne
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Rzeczywiści ja też sobie nie wyobrażam jakiejś gimnazjalistki recytującej wiersz o "tulących się biodrach"...chociaż w mojej szkole było 2 dzieci u tej samej dziewczyny, więc mnie nic nie zdziwi.... lol
To może wiosennie?
"Żonkile"
William Wordsworth

Szedłem sam - obłok wolnym lotem
Tak nieraz płynie długie chwile -
Gdy nagle oczy olśnił złotem
Rozmigotany tłum: żonkile!
Wprawiał je w taniec wiatr - od skraju
Jeziora po zarośla gaju.

Gęste jak gwiazd gomada skrząca,
Jak Mleczna Droga poprzez mroki,
Pasmem ciągnącym się bez końca
Obramowały brzegi zatoki;
Dziesięć tysięcy aż po kraniec
Widzenia - jeden wspólny taniec!

Fale tańczyły też, lecz złoty
Blask płatków bił żywością wszystko;
Czy splami serce cień zgryzoty,
Gdy takie ma się towarzystwo?
Patrzyłem więc - nieświadom, ile
Bogactwa wchłonę w jedną chwilę:

Bo często dziś, gdy na wznak leżę
W błogim sam na sam z własną myślą,
Znów gwiazdozbiory kwiatów świeże
Ku oczom duszy blask swój wyślą
I serca znów cień trosk nie splami,
Gdy tańczy, tańczy z żonkilami.


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#63 2006-03-25 14:23:21

Gosia
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Trzy wiersze Roberta Frosta (1874-1963), swiezo odkryte.

Wszystko, co złote, krótko trwa

Złotem przyrody - pierwsza zieleń;
Po niej - już nic prócz spłowień, zbieleń.
Rozkwitu szczyt - to pierwszy listek,
Lecz przez godzinę ledwie: wszystek
Zwykleje w liść natychmiast potem.
Tak Eden zszarzał nam w zgryzotę,
Tak świt nam blaknie w światło dnia.
Wszystko, co złote, krótko trwa.


Droga nie wybrana

Dwie drogi w żółtym lesie szły w dwie różne strony:
Załując, że się nie da jechać dwiema naraz
I być jednym podróżnym, stałem, zapatrzony
W głąb pierwszej z dróg, aż po jej zakręt oddalony,
Gdzie wzrok niknął w gęstych krzakach i konarach;
Potem ruszyłem drugą z nich, nie mniej ciekawą,
Może wartą wyboru z tej jednej przyczyny,
Że, rzadziej używana, zarastała trawą;
A jednak mogłem skręcić tak w lewo, jak w prawo:
Tu i tam takie same były koleiny,
Pełne liści, na których w tej porannej porze
Nie znaczyły się jeszcze śladów czarne smugi.
Och, wiedziałem: choć pierwszą na później odłożę,
Drogi nas w inne drogi prowadzą - i może
Nie zjawię się w tym samym miejscu po raz drugi.
Po wielu latach, z twarzą przez zmarszczki zoraną,
Opowiem to, z westchnieniem i mglistym morałem:
Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano
Dwie drogi: pojechałem tą mniej uczęszczaną -
Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem.


Akceptacja

Kiedy słońce, resztkami sił, końcem promienia
Uczepione obłoku, spada w otchłań ognia -
Nad tym, co zaszło, krzyku grozy czy zdumienia
Nie podnosi przyroda. Przecież niepodobna,
By ptaki nie wiedziały, że mrok niedaleko.
Wiedzą: jeden przytłumia drżący w piersi pomruk
I mętniejące oko zasuwa powieką,
Inny, nisko nad gajem śpieszący do domu,
Zaskoczony przez nagły zmierzch, w ostatniej chwili
Zapada w gniazdo, w zapamiętane gałęzie -
Co najwyżej pomyśli czy zaćwierka:" Czyli
zdążyłem! NIech się wokół noc mrokiem oprzędzie;
Niech się stanie dość ciemna, by mrok zasnuł wszędzie
To, co ma być. To, co ma być, będzie: niech będzie."

Offline

 

#64 2006-03-25 15:18:32

frycia
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

skoro już tak serwujecie wierszami to ja też cosik dorzucę od siebie wink

"Żeby coś się zdarzyło, żeby mogło się zdarzyć - trzeba marzyć
Gdy spadają jak liście, kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście - trzeba marzyć."
J. Kofta
Pozdrawiam :-)).


,, życie to żart i wszystko temu dowodzi" (GG)

Offline

 

#65 2006-03-25 15:25:28

Caitriona
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Adam Asnyk - Uwielbienie

Umarły jeszcze będę wielbić ciebie!
I nie zapomnę pod ziemią czy w niebie
O twej jasności -
Boś ty mi była nie próżnym marzeniem,
Nie bańką zmysłów tęczowej nicości,
Lecz byłaś ducha ożywczym pragnieniem
Wiecznej miłości!

Nie otoczyłaś mnie pieszczotą senną
Ani też falą spłynęłaś płomienną
Na pierś stęsknioną,
Nie wprowadziłaś mnie na róż posłanie,
Gdzie tylko ciała w upojeniu toną -
Lecz mi piękności dałaś pożądanie,
Moc nieskończoną.


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#66 2006-03-25 15:34:52

Gosia
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Miłość mi wszystko wyjaśniła,
Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość,
gdziekolwiek by przebywała.
A że się stałem równiną dla cichego otwartą przepływu,
w którym nie ma nic z fali huczącej, nie opartej o tęczowe pnie,
ale wiele jest z fali kojącej, która światło w głębinach odkrywa
i tą światłością po liściach nie osrebrzonych tchnie.

Więc w tej ciszy ukryty ja - liść,
oswobodzony od wiatru,
już się nie troskam o żaden z upadających dni,
gdy wiem, że wszystkie upadną.


Karol Wojtyła

Offline

 

#67 2006-03-25 19:12:39

Diana
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Z "Księgi pieśni" Heinego

W uścisku miłosnym, kochana,
Piękna, oplataj mnie śmiało!
Bierz mnie w ramiona, w kolana
I w całe swe giętkie ciało.

Już ciałem ogarnia, owija,
Oplata już, nienasycona
I najcudowniejsza żmija
Szczęśliwego w niej Laokona.


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#68 2006-03-25 19:32:58

Caitriona
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Kazimierz Przerwa-Tetmajer - Lubię kiedy kobieta...

Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu,
kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu,
gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie
i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie.
Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi,
gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi,
gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem
i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem.
I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania
przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania
zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia,
gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia.
Lubię to -i tę chwilę lubię, gdy koło mnie
wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie,
a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata
w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata.


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#69 2006-03-25 20:30:53

Jeanne
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Lubieżnie się zrobiło...... lol
Ja subtelniej.....

Nie próbuj mówić o miłości

Nie próbuj mówić o miłości,
Bo ona w słowach się nie mieści.
Jest jak wiatr: cichy, niewidzialny,
Co tylko czasem zaszeleści.

Ja powiedziałem, wyznałem miłość
Przed miłą serce otworzyłem
Drżący, zziębnięty, ze łzami w oczach.
Lecz cóż - po chwili jej nie było

Kiedy odeszła, skądś wędrowiec
Nieznany nagle się pojawił
Tak cichy, prawie niewidoczny
Jednym westchnieniem ją przywabił.

William Blake mój ukochany poeta....


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#70 2006-03-25 21:34:25

Trzykrotka
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Mnie dzisiaj wpadają w ręce same smutne strofy:
z poezji arabskiej-

Znowu prosiłam dzisiaj Boga
ażeby ci nakazał kochać
w zatwardziałości twego serca
niemiłosiernej jak on sam.

Ażebys poznał ból miłości,
smutek tęsknoty, ogień pragnienia,
ażebyś wił się w mękach rozłaki
ażebyś dobrze poznał mój los

Rabi'a z Kozdaru

I Halina Poświatowska:
jeśli chcesz mnie zatrzymać - spójrz odchodzę - podaj mi rękę
jeszcze może mnie zatrzymać ciepo twojej dłoni
usmiech też ma własności magnetyczne, slowo
Jesli chcesz mnie zatrzymać, wymów moje imię

Słuch ma granice ostro zakreślone
i ramię jest o wiele krótsze niż słoneczny promień
jesli chcesz mnie zatrzymać, musisz się pospieszyć
krzyknij, inaczej głos twój nie dobiegnie do mnie

Proszę, pospiesz się, proszę, nie zatrzymywana
odejdę i cóż z tego, że przeklniesz tę ziemię
cóż z tego, że ją zdławisz mściwymi rękoma
w sypki piasek wpisując moje zblakłe imię

jeśli chcesz mnie zatrzymać - patrz idę - daj rękę
tchnij w moje usta oddech - tak ratuje sie uśpionych -
nie mam wielkiej nadziei, długo byłam sama
niemniej uczyń to proszę, nie dla mnie, dla siebie

Offline

 

#71 2006-03-26 10:40:51

Alison
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Pawlikowska-Jasnorzewska...

Z wielu powodów i dla smutków wielu
Chciałabym dzisiaj mieć poduszkę z chmielu.
Zapach tych lekkich, siwozłotych szyszek
Sprowadza mocny sen - zjednywa ciszę.

Gdzieś to czytałam albo mi się śniło:
"Chmiel na bezsenność, a sen - na bezmiłość.
Poduszkę z chmielu gdy sobie umościsz.
Zaśnij, bo na cóż życie bez miłości"....


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#72 2006-03-26 10:55:28

Diana
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

W sumie nie wiem, czyj to jest wiersz, bo usłyszałam go w filmie "Alicja po drugiej stronie lustra" z Kate Beckinsale. Może jest Lewisa, ale nie wiem...
Urzekł mnie harmonią i słodyczą "obrazu"

Wśród ostatnich słońca lśnień
Coraz dłuższy łódki cień,
Kończy się lipcowy dzień.

A wioślarki małe trzy
Zasłuchane marszczą brwi.
Czy to bajka czy się śni?

Dawno minął lata cud.
Zieleń traw na skraju wód
Zważył już jesienny chłód.

Lecz Alicji małej cień
Bujający w niebie hen
Często mój nawiedza sen.

Znów słuchają, marszcząc brwi
Czy to bajka czy się śni?
Wioślareczki małe trzy.

Płyną przez krainę snu,
Śniąc ją całą dzień po dniu,
Póki lato jeszcze tu.

Po staremu rzeka płynie,
Słońce topi blask w głębinie.
Czym jest życie? Snem jedynie...


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#73 2006-03-26 17:34:39

Jeanne
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Ach Diano śliczny..... smile
Ja ściągnę od Caitriony i też zamieszczę Yeatsa.

Zimne Niebiosa

Nagle ujrzałem zimne niebo -- gawronów radość --
Co, wypalone lodem, było samym lodem,
To niebo -- wyobraźni, sercu było zadość
I nawet najzwyklejsza myśl o tym i owym
Zanikła, pozostałem z wspomnieniem miłości daremnej,
Co powinno zaniknąć razem z krwi młodością,
Wziąłem za wszystko winę, całkiem niepotrzebnie,
Rozpłakałem się, drżąłem, miotany żałością,
Podziurawiony światłem. O, gdy duch się budzi
Po zamęcie i zgiełku łoża śmiertelnego,
Czy wędruje po drogach, nagi, jak mówią ludzie,
Porażony srogością sądu niebieskiego?


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#74 2006-03-27 02:07:06

Caitriona
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

Zobaczyć świat w ziarenku piasku
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar
W godzinie - nieskończoność czasu.

--------

Dla radowania się i bólu
Człowiek urodził się na ziemi.
Jeśli to rozumiemy dobrze,
Bezpiecznie przez ten świat idziemy.
Każdego ranka, każdej nocy
Dla męki ktoś na świat przychodzi.
Każdego ranka, każdej nocy
Dla szczęśliwości ktoś się rodzi.
Jedni się rodzą dla radości,
Inni dla nocy i ciemności.

William Blake - Wróżby niewinności


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#75 2006-03-27 09:01:28

Alison
Użytkownik

Re: Wiersze ukochane....

J. W. von Goethe

A więc naprawdę już odeszłaś?
Zniknęłaś, piękna, z moich dni?
Twe każde słowo we mnie mieszka,
Wciąż jeszcze w uszach moich brzmi.

I jak wędrowiec wzrok o świcie
Na próżno w przestwór nieba śle,
Skowronka ujrzeć chcąc w błękicie,
Co z dzwonną pieśnią nad nim mknie:

Tak ja lękliwie oczy wznoszę
Na pola, łąki, borów gąszcz
I każdą pieśnią moją proszę:
O wróć, kochana, czekam wciąż!


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB