Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#176 2006-05-10 21:26:28

Gosia
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Chyba bym sie ze wstydu spalila :oops: :oops: :oops:

Offline

 

#177 2006-05-10 21:31:45

Alison
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Chyba bym sie ze wstydu spalila :oops: :oops: :oops:

No wiesz! Jak rozrabiać to z całym dobrodziejstwem inwentarza, a nie tak na Galla Anonima, cwaniaczku ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#178 2006-05-10 21:34:58

Gosia
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Na Anonima najprzyjemniej big_smile
Hulaj dusza, piekla nie ma! wink

Offline

 

#179 2006-05-10 21:50:05

Admete
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Aragonte być może jesteśmy w podobnym wieku :-) Mary i Mason - tak właśnie się nazywali! :-) Jak teraz sobie przypomnę, że oglądałam te tesiamce ;-D Ostatnią telenowelą jaką oglądałam był jakiś brazylijski serial, którego bohaterami byli dziennkarze. Nie pamiętam tytułu, kilka lata temu ( może 5 - 6 ) emitował go Polsat. Nie oglądałam całości,ale bawiły mnie niektóre odcinki, bo kilka wątków potraktowano z przymróżeniem oka. Potem nie obejrzałam już żadnego tasiemca.
Pogadam ze znajomą - ona juz kiedyś pisała o jednym forum - tolkienowskim :-)


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#180 2006-06-26 15:17:47

Kikita
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Był kiedys taki włoski serial .On nazywał się Ottorino.
Kochał ja, nie on jeden bo na końcu ona skacze z wieży w przepaść bo źle myslała,że ja chce zniewolic jakis stary.Co to był za seial nie pamietam ale ryczałam jak głupia, na końcu!

Słoneczko,ten serial to byl "Marco Visconti".Marco-starszy szlachcic zakochał sie w młodej Bicze,ale ona wolała jego syna to był własnie Ottorino.Z tej skały to sie rzyciła niepotrzebnie bo Ottorino był już po szczerej rozmowie z ojcem (który ustąpił pola synowi) i jechał do niej,ale ona słyszała,że zblizają się ludzie Marka i skoczyła.Tragicznie sie to skończyło.Pamiętam polskie słowa refrenu piosenki końcowej"lec do niej,leć do niej lecz będż ostrożna jaskołko ma,leć do niej,lec do niej,lec do niej przez ten wojenny czas.Letnią nocką wspominała jak sie ze mna calowała a gdy przyszedł czas jesieni dom rodzinny stał sie dla niej więzieniem.." Kurcze zadziwiające jakie figle pamięć nam płata .
Dzieki,że mi o tym filmie przypomniałas,fajny był lol

Offline

 

#181 2006-06-26 16:19:40

Kikita
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

"Magiego.
Kiedyś był też taki film fabularny 2-cześciowy-"Harem" o angielce uprowadzonej do haremu, spod ręki angielskiego narzeczonego.....
pamiętam ostatnią scenę jak ona , uratowana ma wsiadać z tym narzeczonym do pociągu, kiedy zjawia się jej kochanek i oboje na koniku odjeżdżają w blasku zachodzącego słońca- nie wiem jak teraz bym to oceniała, wtedy baaardzo mi się podobał wink [/url napisał:

On najpierw ją porwał,potem sprzedal do haremu,w międzyczasie sie zakochal, wszedł do haremu jako( fałszywy) eunuch.I końcowa scena pierwszej części kiedy niosą ją do sułtana ,on między służbą ona go zauważyła i ten jego wzrok - ooooo jejku-te jego czarne oczy- spojrzał prawie jak Darcy (rozmarzyłam się ,już takie romantyczne ze mnie babsko).
A w końcowej scenie on nadjeżdża przerazony,że jej juz nie zobaczy i pyta ..co mam zrobić abyś ze mna została.. a ona odpowiada..
zapytaj mnie.. Wsadza ja na konika i ponownie odwozi sprzed nosa narzeczonemu .Art Malik jako Tarik Pasza-przywódca rebeliantów jest świetny. tongue

Offline

 

#182 2006-06-27 20:35:46

Beata
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

A pamiętacie "Panie na Mogadorze"? To był serial - chyba BBC kostiumowy o miłości. Ale to było baardzo dawno...


Beata

Offline

 

#183 2006-06-28 10:08:31

Kikita
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

A pamiętacie "Panie na Mogadorze"? To był serial - chyba BBC kostiumowy o miłości. Ale to było baardzo dawno...

Dzisiaj 23,35 TVP3(Telewizja Katowice ) leci własnie pierwszy odcinek.

Offline

 

#184 2006-06-29 20:06:36

Beata
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Wielkie dzięki!!!
Gdyby nie Ty, przegapiłabym, a tak ... wspaniale, wspaniale. Czy to nie uśmiech losu? I na dodatek zdążyłam nagrać.


Beata

Offline

 

#185 2006-06-29 22:43:56

Kikita
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Cieszę się,że mogłam pomóc .

Tak przy okazji ,dołaczyło do mojej kolekcji pare filmów i musze przyznać,że bez przekonania zabrałam sie do oglądania(nie wiem dlaczego) są to"Wzgórze nadziei" z N.Kidman i "Oniegin" z Liv Tyler .Dziewczynki moje
jestem zachwycona,popłakałam sie jak bóbr . A potem zabrałam sie za oglądanie 2-częsciowego filmu "Prawdziwe kobiety". Zauroczył mnie totalnie.Jest to film opowiadający o walkach o niepodległośc Taksasu , o wojnie secesyjnej, miłosci,lojalności, bohaterstwie , film o kobietach i o tamtych czasach ale widzianych oczami kobiet.Wprawdzie przez pierwsze 15 min. coś mi głos na płycie"warczał" ale warto było przeczekac.
Twarde ze mnie babsko a tu znowu przyszło mi sie "poryczeć".
Polecam,naprawdę polecam bo wart obejrzenia(świetna rola Angeliny Jolie).

Offline

 

#186 2006-07-01 19:20:34

mara7
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Była jeszcze saga rodu Foresterów lol ...tylko że niestey wink nie ma starych odcinków,tylko te nowe....hihihihi żartuje tongue

Offline

 

#187 2006-07-01 20:00:08

Kikita
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Maro czy ty myslisz o tym tasiemcu co to ma 5000 odcinków? Ha.ha no myślę,że żartujesz(chociaż o zgrozo moja mama toto ogląda)
wink
Takie cosik to potrafią nakrecić a "Sanditon" leży odłogiem,no chyba zostanie nam już tylko Strażnika Teksasu oglądać. lol lol lol

Offline

 

#188 2006-07-02 15:19:58

mara7
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Spoksik Kikita żartuje.Ogląda go moja babcia ,mówi sie że "Wszystko ma swój koniec tylko nie Moda na sukces". hihihihi i to prawda, bo ten serial leccci i leeeci i końca nie widać big_smile lol

Offline

 

#189 2006-07-17 21:07:21

lady_kasiek
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Bardzo lubie film Sissi ale nie moge sciągnać
podobał mi się też bardzo film Sophie młodsza siostra Sissi ale też nie mogłam znaleźć filmu kostiumi w Sissi sa cudne


GRITARĂ? QUE ARDAN LAS BANDERAS POR LA FRATERNIDAD
QUE CAIGA EL PATRIOTISMO Y LA HOSTILIDAD RACIAL
CULTURA POPULAR...
Gran Derby dla Realu :!: :!:

Offline

 

#190 2006-09-21 15:02:42

kami
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Dziewczyny, ośmielam się i na tym forum zreanimować wątek zapomnianego serialu z 1986 r. produkcji francuskiej pt. "Katarzyna" opowiadajacego o losach pięknej dziewczyny i jej ukochanego Arnauda (emisja u nas miała miejsce w 1989 r. jesienią). Na forum N&S okazało się że mnóstwo osób go pamięta i bardzo mile wspomina, a jak jest tutaj??? Czy któraś z forumowiczek ma jakieś związane z nim wspomnienia...


Uwielbiam Colina Firtha... smile)))))

Offline

 

#191 2006-09-21 16:24:24

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Ja chyba nie musze się wypowiadać big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#192 2006-09-21 19:02:37

kami
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Ja chyba nie musze się wypowiadać big_smile

Jasne że wiem o tym Aine big_smile (i cieszę się że mamu na temat tego serialu podobne odczucia). Interesuje mnie natomiast czy oprócz nas ktoś w ogóle słyszał o tym serialu. Pewnie nie... sad


Uwielbiam Colina Firtha... smile)))))

Offline

 

#193 2006-09-21 19:24:15

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Podejrzewam, że w obecnym skłądzie niekoniecznie. W zasadzie dominuje tutaj brać studencka lub licealna. Ja sama pamiętam nie tyle samą treść, co jedynie wrażenia i uczucia (własne big_smile).
Może panowie będą pamiętać, Dione i Marija.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#194 2006-09-21 19:25:23

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

dodam jeszcze że na tym forum też już Ktarzyna była obgadana big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#195 2006-09-21 20:30:17

Vasco
Administrator

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Ja zupełnie nie kojarzę tego serialu.

Offline

 

#196 2006-09-30 13:57:57

Elentari
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Bardzo ciekawy wątek, więc pozwalam sobie na wpis. Wpis nieco podsumowujący. "Isaura" - pamiętam, a jakże. Tylko do dzisiaj nie mogę zrozumieć dlaczego kobietom podobał się Leoncio. "Katarzyna" - oooo, to się oglądało! Arnaud wyglądał w filmie dużo lepiej niż na zdjęciu umieszczonym na forum. Przynajmniej tak to pamiętam. Zaskoczyłyście mnie "Paniami na Mogadorze" - oglądałam jeszcze na czarno-bialym telewizorze, nic nie pamiętam; tylko tyle, że główna bohaterka bardzo ładna była. "Marco Visconti" - Jezu, że też to jeszcze ktoś pamięta. Ja pamiętam tylko, że ostani odcinek oglądałam u cioci, bo nasz telewizor się popsuł. "Dalekie pawilony" - serial dużo lepszy niż film (film to był taki poskracany serial, zresztą nie tak dawno emitowany). I jedną z ról grał tam też Art Malik (mmmm... te czarne oczęta skrzywdzonej łani). Mam też książkę, możecie mi zazdrościć - książka o niebo lepsza od serialu wink

Offline

 

#197 2006-10-08 01:46:31

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

a ja jestem pod wrażeniem mindszypmena Horatio Hornblowera. Zintrygowała mnie jedna rzecz. Mówiąc godziny, kapitan i marynarze operują szklankami "Dwie szklanki" "Na 3 szklanki" itd. W zasadzie pojawiają się tam klepsydry i zastanawiam się. Czytałam gdzieś, że jedną ze względu na pojemność nazwano szklanką. Nie wiem jaką odleglość czasową odmierzała, ale zakładając, że szklanka to kwadrans, można przyjać, że 3 szklanki to 3 kwadranse?
Czy ktoś wie o co chodzi w tych szklankach?


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#198 2006-10-09 01:16:25

Ulka
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

o tak, Horatio jest wspaniały smile serial świetny. w zasadzie to chyba byly filmy tv, jeszcze nie wszystko zekranizowano. mam nadzieje ze kiedys to sfilmują oczywiscie z Ioanem Gruffuddem w roli tytulowej smile
czy nasza tv kiedys to pokaze?
udalo mi sie dobrac do serii książek o Hornblowerze (wykorzystalam ostatnie tygodnie korzystania z biblioteki uniwersyteckiej lol ) i bardzo zaskoczyl mnie sposob pisania ich przez Forestera. nie dosc ze jakby od srodka historii zycia Hornblowera, to jeszcze z calym pietyzmem ukladal jego biografie przez wiele lat...az w koncu inny "maniak" wink napisal o Horny`m monografie...tak jakby on istnial...z tlem historycznym, portretami, drzewem genealogicznym, mapami.... rewelacja! lol
jakby kogos interesowalo to proponuje http://www.republika.pl/hornblower/hornblower.htm
http://www.hornblower.prv.pl/
a o filmach na www.filmweb.pl na przyklad

jesli chodzi o szklanki-tez tego do konca nie rozumiem, takie okreslenie marynarskie. znalalam tylko cos takiego:
"Szklanka – od wieków na żaglowcach wybijano godziny na dzwonach okrętowych. W dawnych czasach zegar zastępowała szklana klepsydra. Piasek przesypywał się co pół godziny i wtedy pilnujący jej marynarz odwracał klepsydrę i wybijał na okrętowym dzwonie tak zwaną szklankę (jedno uderzenie). Mimo powszechnego dziś stosowania zegarów tradycja przetrwała i jest żywa na żaglowcach. Co ciekawe bicie szklanek przechodziło historyczne przemiany i tak na przykład godzinę 24:00 obwieszcza 8 szklanek a 00:30 jedna szklanka. Liczba wybijanych szklanek wzrasta o jedna co pół godziny tak więc o godzinie 04:00 znów bite jest 8 szklanek i tak dalej przez cały dzień." (cyt. za www.oceanarium.org.pl/zaglowce_pojecia.htm ) w innym miejscu piszą ze
sa to uderzenia w dzwon okrętowy co pół godziny, 8 szklanek na 4 godziny.
niewiele to co prawda wyjasnia czemu wlasnie szklanka...
lol


"cierpliwość - spokój że przecież się stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#199 2006-10-09 01:17:51

Ulka
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

o tak, Horatio jest wspaniały smile serial świetny. w zasadzie to chyba byly filmy tv, jeszcze nie wszystko zekranizowano. mam nadzieje ze kiedys to sfilmują oczywiscie z Ioanem Gruffuddem w roli tytulowej smile
czy nasza tv kiedys to pokaze?
udalo mi sie dobrac do serii książek o Hornblowerze (wykorzystalam ostatnie tygodnie korzystania z biblioteki uniwersyteckiej lol ) i bardzo zaskoczyl mnie sposob pisania ich przez Forestera. nie dosc ze jakby od srodka historii zycia Hornblowera, to jeszcze z calym pietyzmem ukladal jego biografie przez wiele lat...az w koncu inny "maniak" wink napisal o Horny`m monografie...tak jakby on istnial...z tlem historycznym, portretami, drzewem genealogicznym, mapami.... rewelacja! lol
jakby kogos interesowalo to proponuje http://www.republika.pl/hornblower/hornblower.htm
http://www.hornblower.prv.pl/
a o filmach na www.filmweb.pl na przyklad

jesli chodzi o szklanki-tez tego do konca nie rozumiem, takie okreslenie marynarskie. znalalam tylko cos takiego:
"Szklanka – od wieków na żaglowcach wybijano godziny na dzwonach okrętowych. W dawnych czasach zegar zastępowała szklana klepsydra. Piasek przesypywał się co pół godziny i wtedy pilnujący jej marynarz odwracał klepsydrę i wybijał na okrętowym dzwonie tak zwaną szklankę (jedno uderzenie). Mimo powszechnego dziś stosowania zegarów tradycja przetrwała i jest żywa na żaglowcach. Co ciekawe bicie szklanek przechodziło historyczne przemiany i tak na przykład godzinę 24:00 obwieszcza 8 szklanek a 00:30 jedna szklanka. Liczba wybijanych szklanek wzrasta o jedna co pół godziny tak więc o godzinie 04:00 znów bite jest 8 szklanek i tak dalej przez cały dzień." (cyt. za www.oceanarium.org.pl/zaglowce_pojecia.htm ) w innym miejscu piszą ze
sa to uderzenia w dzwon okrętowy co pół godziny, 8 szklanek na 4 godziny.
niewiele to co prawda wyjasnia czemu wlasnie szklanka...
lol


"cierpliwość - spokój że przecież się stanie"
(Ks. J. Twardowski)

Offline

 

#200 2006-10-09 02:25:39

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Serial kostiumowy zapamiętany i oczekiwany

Wielkie dzieki Ulka. I za linki i za informacje.
Z tego wynikałoby, że liczenie odbywa sie do 8 szklanek i od nowa. I to by sie zgadzało. W filmie jest taki fragment, gdzie kapitan Pellew mówi jakiemus lądowemu, żeby wrócił na okret na 3 szklanki i Horatio tłumaczy, że chodzi o 9:30.
Ostatnio kupiłam sobie nawet książke C.Northcote Parkinsona "Horatio Hornblower jego życie i czasy". Czekam aż przyjdzie i zobaczymy co i jak mi dalej wyjaśni, czy dopowie.

Mnie w serialu troszkę zastanowiło jedynie to, że nie charakteryzowali Gruffudda. Niby minęło mu na morzu 15 lat, a on nietknięty czasem i nadal młody szczawik. Nasza kochana Lydia z P&P 95 wygląda raczej jak jego ciocia. jakoś tak to niedobrane mi się wydało (aczkolwiek miło było ją znowu zobaczeć big_smile). Podobała mi się natomiast gra Ioana. Taka surowa i nieprzerysowana (zresztą jak na razie przekonał mnie w każdej swojej roli). bardzo lubię taki sposób gry, gdzie wszystko jest oddane z prostotą i klasą, bez chaosu i roztrzepania.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB