Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2006-03-08 19:50:45

Gosia
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Dzis pamietam. Juz czekam z niecierpliwoscia big_smile

Offline

 

#27 2006-03-08 19:51:17

Caitriona
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Ja tak samo! big_smile


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#28 2006-03-08 20:20:22

Trzykrotka
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Ja juz właśnie męczę się przy Kochaj mnie kochaj żeby nie przegapić big_smile

Offline

 

#29 2006-03-08 21:56:02

milosz
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Jesus ja to kiedyś oglądałam- i jak ona się rozbiera i mówi, że się będą goło latać dla przyjemności i on te spodnie zdejmuje lol lol lol :oops:


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#30 2006-03-08 23:16:08

Gosia
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Film taki sobie, w stylu amerykanskim, scenariusz marny, ale film warto zobaczyc dla Colina. Kilka scen jest boskich big_smile

Offline

 

#31 2006-03-08 23:20:01

Caitriona
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Hehe! Właśnie skończyłam oglądać i miałam napisać to samo co Ty Gosiu. Film jest średni, historia tak samo. Minnie Driver nie zabłysła, a szkoda. Ale dla Colina i kilku scen (gł. z jego udziałem) warto. wink big_smile


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#32 2006-03-08 23:30:37

Alison
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Hehe! Właśnie skończyłam oglądać i miałam napisać to samo co Ty Gosiu. Film jest średni, historia tak samo. Minnie Driver nie zabłysła, a szkoda. Ale dla Colina i kilku scen (gł. z jego udziałem) warto. wink big_smile

Moją ukochaną sceną jest jak burmistrz ogląda swój portret. I jeszcze kilka pojedynczych dosłownie ujęć. A film taki pasjonujacy, że połowę dziś przespałam :oops: Ale i tak fajnie było znowu zerknąć na Colinka :-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#33 2006-03-08 23:33:15

Caitriona
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Mi podobała się m.in. scenka gdy otwierał drzwi w ręczniku przewiązany szalikiem... big_smile


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#34 2006-03-08 23:37:01

izek
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

milusie to było popatrzeć na Colina i posłuchać co mówi.
ale że on ma tych bohaterów takich podobnych w wyrazie :twisted:
no i teraz wiem skąd niektóre miłosne sceny w takim filmiku, co to kiedyś Gosia podrzuciła link do nich big_smile


gg 5425654

Offline

 

#35 2006-03-08 23:54:20

Gosia
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

No wlasnie, bo tam byla scena w reczniku - ta zabawna i ta z torsem lol
No i w ogole Colin fajny byl. Zabawne minki czasami robil.
No i ta desperacja na poczatku. I lzy ... No uroczy byl po prostu big_smile

Offline

 

#36 2006-03-09 10:01:08

milosz
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Mnie tez srednio sie podobało.
I Collin czasami wyglądał "na przechodzonego" wink A jeszcze mój mąż cały czas "ło matko jakie on ma krzywe nogi!!!" (jakby sam był posiadaczem zgrabnych :mrgreen: ) :evil: I cały czas chciał przełączać na film z Travoltą :twisted: A toto było jeszcze głupsze :?


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#37 2006-03-09 12:18:29

Alison
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

A mnie się podobało to hasło: A może zapyta Pani jeszcze jakiego koloru mam majtki?!
A po co mam pytać, przecież i tak wszyscy wiedzą, że pan nie nosi majtek..." lol lol


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#38 2006-03-09 17:11:00

Gosia
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Hehe big_smile

A gdy ogladalam zakonczenie z noszeniem , to zastanawialam sie ile razy musial powtarzac ta scene. Chwilami wygladal, jakby byl wlasnie po piatej powtorce wink

Offline

 

#39 2006-03-09 17:30:23

Kaziuta
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Mam nadzieje, że po tych dublach kręgosłup mu nie "strzelił" tak jak w filmie.
Film faktycznie nie najwyższych lotów, ale dla Colina warto obejrzeć.
Miał jak mówili "recenzenci" z 60 minut na godzinę- momenty.
"Momenty były? - masz ....

Offline

 

#40 2006-03-09 17:31:45

Gosia
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Co do samego filmu.
Nie podobala mi sie zarowno glowna bohaterka, jak i ta narzeczona. I z wygladu i jesli chodzi o gre.
Natomiast zabawna byla ta para wlascicieli hotelu.
Scenariusz kiepski, o tym juz pisalam.
Mogla to byc naprawde ciepla i zabawna komedia romantyczna, zamiast tego scenarzysta skrecil w bok i trafil na mielizne, stawiajac na wyglupy.
Colin chwilami sie bawil, takze zartowal z siebie, chwilami jednak, jak mi sie wydaje, robil dobra mine do zlej gry. W koncu to film UK/USA, wiec pewnie musial dostac niezla kase, a moze zrobil to dla rynku amerykanskiego.
Kilka scen bardzo fajnych, dla ktorych warto ten film zobaczyc.

Offline

 

#41 2006-03-09 18:02:14

Kaziuta
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

W lutowym numerze Pani jest wywiad z Colinem, w którym mówi:

Pytanie: Przyjmując rolę, kieruje się Pan wysokością honorarium?
Colin: O tak, lubię pieniądze. Natomiast one mnie nie. Niestety (śmiech). Jeśli mam do wyboru dwa projekty: jeden znakmity, ale nie najlepiej płatny, a drugi kiepski, ale za to za górę pieniędzy to wybieram pierwszy. Wszystko zależy od tego, w jakiej akurat jestem sytuacji życiowej, kogo mam na utrzymaniu i ile na koncie.

Oj chyba na koncie było malutko, a rodzina na utrzymaniu i niebawem miała sie powiększyć.

Offline

 

#42 2006-03-09 18:16:10

Gosia
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

A propos percepcji Colina w USA tutaj krotka wypowiedz Colina:

Q: What is the perception of you in America?

"CF: I have a very long relationship with America; my mother grew up there and I felt to some extent that I partly belong there. I was schooled there briefly for about a year but we‘ve always been involved with Americans; I have a son who lives there and it‘s a big part of my life. I was nicknamed ‘the Yank‘ throughout my teens here so I do have a relationship with it. There are some people who get very fixed in a transatlantic setup where you always miss the place a bit. America‘s a giant place and there isn‘t any one perception that you‘ll encounter but I would say if you had to distil it at all it‘s favourable if you‘re English over there. "

A tu jesli dobrze rozumiem fragment o dzwiganiu:

"Q: Was it easy to film carrying Heather Graham for what seems like ages?

CF: That was funny for everyone else. I was wearing appliances by the time we wrapped. That‘s no slight on Heather. I could have been carrying a gerbil, the amount Mark put me through and I would still have needed an osteopath."

Zrodlo: http://mymovies.net/interviews/text_fea … interviews

Offline

 

#43 2006-03-09 19:56:47

Diana
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Mi się najbardziej podobało, jak bohater grany przez Colina objaśniał to drzewo genealogiczne swej byłej narzeczonej i była tam Kasia Zeta- Jones!
Komentarz odnośnie majtek też był niezły! lol


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#44 2006-03-10 12:42:39

kami
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Film faktycznie taki sobie, ale ja nie jestem autorytatywna, bo uwielbiam wszystkie filmy w których gra Colin, tak juz jest ze mną. Niestety wink . Fajna scenka gdy Colin stoi zdezorientowany ze spodniami ściągniętymi do kostek i mówi że nie ma zupełnie pojęcia co robi, lub ta z szalikiem przewiązanym na klatce piersiowej lol


Uwielbiam Colina Firtha... smile)))))

Offline

 

#45 2006-03-10 12:59:29

Alison
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Film faktycznie taki sobie, ale ja nie jestem autorytatywna, bo uwielbiam wszystkie filmy w których gra Colin, tak juz jest ze mną. Niestety wink . Fajna scenka gdy Colin stoi zdezorientowany ze spodniami ściągniętymi do kostek i mówi że nie ma zupełnie pojęcia co robi, lub ta z szalikiem przewiązanym na klatce piersiowej lol

Taak, to bez spodni było super, jak taki bezradniusieńki się tłumaczył, że utknął gdzieś pomiędzy niewinną radością a tym drugim jej rodzajem ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#46 2006-03-10 17:43:38

Gosia
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Te dwie sceny byly naprawde zabawne. Dla nich warto ten film zobaczyc.
No i jeszcze to bicie glowa w szybe big_smile

Offline

 

#47 2006-03-10 18:07:49

Alison
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Te dwie sceny byly naprawde zabawne. Dla nich warto ten film zobaczyc.
No i jeszcze to bicie glowa w szybe big_smile

A co Cię tak na tę szybę wzięło?! Domyślam się, że marzysz, żeby pewnego dnia natknąć się rano na Colina we własnej łazience. Zgadłam? ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#48 2006-03-10 19:17:50

Gosia
Użytkownik

Re: Miasto nadziei i Colin

Mnie w ogole wzielo, nie tylko to wink
Byloby super big_smile

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB