Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2006-03-31 19:25:02

Eva
Użytkownik

Re: jaka scena...

Nie podoba mi się natomiast scena gdy Lizzy całuje ręce Darsiego, wiem że omawiana była już ta sytuacja ale ja jeszcze raz, bo co to właściwie miało być? Darsi to przecież nie ksiądz. smile

Offline

 

#27 2006-03-31 19:47:34

Alraune
Użytkownik

Re: jaka scena...

Eva, jak Ci wskoczyło dwa razy, to jeden post usuń - krzyżyk w rogu big_smile

Scena, o której wspominasz, to dla mnie uroczy wyraz oddania, szacunku, radości, miłości, niedowierzania, zgody, ulgi, szczęścia, wzruszenia, no po prostu wszystkich uczuć, jakie w danej chwili musiały nawiedzić biedną Lizzy... Pamiętaj, że oni nie mogli się pocałować przed ślubem, Lizzy nie mogła rzucić się Darcy'emu na szyję i zakrzyknąć "no, mój ci on wreszcie jest!". Pocałunek w dłoń to najbardziej wyrafinowany fizyczny wyraz uczucia, jaki Lizzy mogła Darcy'emu w danej chwili ofiarować big_smile . Uwielbiam tę scenę. I zdębiałą nieco minę D. I to zetknięcie czołami. No, sama słodycz!


He's more myself than I am... Whatever our souls are made of, his and mine are the same.

Offline

 

#28 2006-03-31 22:02:04

ewelinka
Użytkownik

Re: jaka scena...

To chyba znowu scena z nowej wersji co? muszę wkońcu ją obejrzeć tylko trzeba najpierw ją znaleźć smile

Offline

 

#29 2006-07-03 23:47:52

Elizabeth
Użytkownik

Re: jaka scena...

Witam! Jestem tu nowa. "Dumę i uprzedzenie" przeczytałam w trakcie uczenia się do matury, czyli 2 miesiące temu i teraz jestem od niej uzależniona. Nie oglądałam filmowych wersji 1980 i 1995, ale najnowszy film bardzo mi się podobał. Oglądałam 4 razy i szykuje się 5. Ale wróćmy do ulubionej sceny:

1. Sam początek, kiedy Elizabeth idzie zaczytana.
2. Przekomiczna scena, kiedy Lidia rzuca chusteczkę, której żaden z oficerów nie podnosi big_smile
3. Oczywiście słynne oświadczyny w deszczu.
4. Spotkanie Darcy'ego z Lizzy w Pemberly i cudownie zmieniony wyraz twarzy Darcy'ego.
5. Lidia, która wygadała się przed Elizabeth o pomocy Darcy'ego(w ogóle uważam że aktorka grająca Lidię była świetnie dobrana)
6. Pospieszne sprzątanie przed wejściem Bingley'a i Darcy'ego.

Obecnie czytam "Rozważną i romantyczną". Podoba mi się, ale nie dorównuje oczywiście "Dumie...".

Pozdrawiam:)

Offline

 

#30 2006-07-04 11:24:32

kas1a
Użytkownik

Re: jaka scena...

Jejku, jaka ta Jane jest śliczna... Oglądając serial z 95 byłam rozczarowana Jane, ale teraz... no po prostu piękna, jak z obrazka. Podoba mi się scena kiedy po wielkim sprzątaniu panny i pani Bennet przyjmują pana Bingley'a i Darcy'ego. Takie są jasne i piękne, że coś we mnie w środku drga i tak strasznie chcę być tam z nimi w tych sukienkach i tej atmosferze, że aż! Jakże to Jane obmyśliła, żeby tak wzruszać...


gg:5910992

Do not delay joy

Offline

 

#31 2006-07-04 13:45:21

mara7
Użytkownik

Re: jaka scena...

Moje ulubione sceny:
* gdy Dacy tańczy z Lizzy przy tej ślicznej muzyce "A postarcard to Henry Purcell" - jak kamera jakby wyłącza wszystkich innych bedących na sali i sa tylko oni...
* jak Lizzy kłóci sie w deszczu z Fitzwiliamemj, widac że chcą sie pocałować,ta scena to takie wyładowanie energi bohaterów ostateczne starcie
* wizyta Elizabeth w Pemberley, jak darce pyta sie Lizzy czy jej nie odprowadzic a ona na to żeby jej nie odprowadzał bo lubi spacerować o on na to robi taki śliczny wzrok i opowiada jej: "Tak,tak wiem"

Offline

 

#32 2006-07-20 22:15:34

lady_kasiek
Użytkownik

Re: jaka scena...

Ja ogólnie jak widze te jego miny to się rozpływam smilesmilesmile. które sceny lubię dobry jest ten I bal i teksty Lizzy o tych marnych połowach. Mina Lizzy jak Darcy komentuje jej wyglad ta riposta nawet jeśli partnerka jest ujdzie. Bal jak oni sie na siebie patrza. Oświadczyny i rekawiczki sa słodkie. Próba oświadczyn Karola jest rozbrajająca. No i te odwiedziny Darcy taki zagubiony tak nie może patrzec na Lizzy a ona zwraca uwage na niego. No i prawdziwe oświadczyny Karola ak matka Jane w ręcę caluje big_smile i jak Lizzy siedzi taka zamyslona i jak Jane się zgadza. Scena o świcie to mnie juz rozkleja zupełnie i jak darcy wychodzi z gabinetu i tak szuka wzroku Lizzy i... no ten film mnie ogólnie kładzie na kolana tongue tongue tongue tongue


GRITARĂ? QUE ARDAN LAS BANDERAS POR LA FRATERNIDAD
QUE CAIGA EL PATRIOTISMO Y LA HOSTILIDAD RACIAL
CULTURA POPULAR...
Gran Derby dla Realu :!: :!:

Offline

 

#33 2006-07-21 15:52:34

Areliee
Użytkownik

Re: jaka scena...

Buuu... ;(

Jak on taki cudny i wspaniały to czemu ja go jeszcze nie obejrzałam...?
Muszę to nadrobić big_smile

Offline

 

#34 2006-07-21 16:08:55

lady_kasiek
Użytkownik

Re: jaka scena...

Oj i to jak najszybciej wink


GRITARĂ? QUE ARDAN LAS BANDERAS POR LA FRATERNIDAD
QUE CAIGA EL PATRIOTISMO Y LA HOSTILIDAD RACIAL
CULTURA POPULAR...
Gran Derby dla Realu :!: :!:

Offline

 

#35 2006-07-21 17:14:37

NieVe
Użytkownik

Re: jaka scena...

powiedzcie mi kiedy te sceny występują w filmie bo ich wogóle nie koajrze...
*scena z rękawiczkami :cry:
*scena z mokrą koszulą Darcy'ego :cry:
a to moje naj: big_smile
*scena kiedy Lizzy wsiada do powozu a Darcy podaje jej ręke
*oczywiście scena kiedy już juz sie mają pocałować (w środku kłótni) a jednak nie... i wtedy Darcy mówi: forgive me big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile
*,,akcja ze stokrotką" myslałam ze padne ze śmiechu:)
*wszystkie tańce a szczególnie przygadanie Lizzy do Darcego na balu w Meryton oraz cały bal w Nethrefield
*i jeszcze scena na wrzosowisku czy łączce... jak MM tak idzie i płaszcz mu rozwiewa i jak sie ślicznie jąka how sweet:D


jeszcze troche a wymienie wszystkie śceny w filmie wink


gg 6516634
"Dobra książa to rodzaj alkoholu - też idzie do głowy" - MAGDALENA SAMOZWANIEC

Offline

 

#36 2006-07-21 17:16:40

NieVe
Użytkownik

Re: jaka scena...

jeszcze o jednym zapomniałam:)
chciałam zwrócić waszą uwagę jak fajnie jest skonstruowany zwiastun big_smile
poprostu boski jak go oglądała(już po obejrzeniu samego filmu) to nie mogłam znów ze śmiechu
jest bardzo ładnie ,,posklejany" lol


http://www.filmweb.pl/Trailer?trailer.id=9544


gg 6516634
"Dobra książa to rodzaj alkoholu - też idzie do głowy" - MAGDALENA SAMOZWANIEC

Offline

 

#37 2006-07-21 17:27:17

lady_kasiek
Użytkownik

Re: jaka scena...

Scena z rękawiczkami jest jak Luizzy jest w Rosings u Colinsow i pisze list do Jane wpada Darcy i stoi patrzy pledie głupoty i tarmosi rękawiczki z taka miną kobieto wpadłem Cie zobaczyć chcę Ci powiedzieć że Cie kocham a nie wiem jak


GRITARĂ? QUE ARDAN LAS BANDERAS POR LA FRATERNIDAD
QUE CAIGA EL PATRIOTISMO Y LA HOSTILIDAD RACIAL
CULTURA POPULAR...
Gran Derby dla Realu :!: :!:

Offline

 

#38 2006-07-21 17:52:33

NieVe
Użytkownik

Re: jaka scena...

tarmosi rękawiczki z taka miną kobieto wpadłem Cie zobaczyć chcę Ci powiedzieć że Cie kocham a nie wiem jak

aha big_smile dziekuje za wyjaśnienie wogóle nie zwróciłam uwagi na te rekawiczki
a swoja droga jak ty to ładnie ujełaś big_smile
no normalnie chyba se w opisie na gadu napisze :twisted: big_smile lol 8) wink


gg 6516634
"Dobra książa to rodzaj alkoholu - też idzie do głowy" - MAGDALENA SAMOZWANIEC

Offline

 

#39 2006-07-21 18:02:51

lady_kasiek
Użytkownik

Re: jaka scena...

A dziękuję. big_smile


GRITARĂ? QUE ARDAN LAS BANDERAS POR LA FRATERNIDAD
QUE CAIGA EL PATRIOTISMO Y LA HOSTILIDAD RACIAL
CULTURA POPULAR...
Gran Derby dla Realu :!: :!:

Offline

 

#40 2006-07-21 18:15:36

Katarzyna
Użytkownik

Re: jaka scena...

Mi bardzo podoba się scena której nikt nie zauważa. Pięknie pokazuje jak uczucia Lizzy się znieniły względem Darcy'ego. Chodzi mi o tą scenę kiedy Lizzy jest w Pemberly i "gapi się" na popirsie Darcy'ego. Oprócz tej sceny lubię oczywiście wiele innych, które zostały tutaj wymienione więc nie będę tego powtarzać. big_smile

Offline

 

#41 2006-07-21 18:34:00

lady_kasiek
Użytkownik

Re: jaka scena...

A wsominał ktoś o tej jak Lizzy wysiada z powozu widzi chaupkę Darcego i wybucha śmiechem?


GRITARĂ? QUE ARDAN LAS BANDERAS POR LA FRATERNIDAD
QUE CAIGA EL PATRIOTISMO Y LA HOSTILIDAD RACIAL
CULTURA POPULAR...
Gran Derby dla Realu :!: :!:

Offline

 

#42 2006-07-21 18:42:03

lady_kasiek
Użytkownik

Re: jaka scena...

Teraz zobaczyłam. Zauwazy;liscie podobieństwo co do sposobu mówienia jak Lizzy odpowiada że Darcy jest przystojny i jak odpowiada Bingeley że Jane ładnie wygląda wyglądaja jakby się mieli rozpłakac za chwilę. choć to w sumie nic takiego :oops:


GRITARĂ? QUE ARDAN LAS BANDERAS POR LA FRATERNIDAD
QUE CAIGA EL PATRIOTISMO Y LA HOSTILIDAD RACIAL
CULTURA POPULAR...
Gran Derby dla Realu :!: :!:

Offline

 

#43 2006-09-11 18:11:11

Van-Rijn
Użytkownik

Re: jaka scena...

Mnie np. smieszy z lekka scena pierwszej prezentacji na balu Darcy'ego, Bingleya i jego siostry, jak dla mnie troche za pompatyczna ta scena w porownaniu z wersja z 1995 i z ksiazka ...

Offline

 

#44 2006-09-12 10:53:20

elbereth
Użytkownik

Re: jaka scena...

Gdzieś już o tym pisałam, ale w DiU 2005 wszystko jest takie trochę bardziej "pompatyczne" jak to w hollywoodzkich produkcjach bywa. M.in.:

* przybycie Darcyego & Bingley'ów na bal w Meryton
* pierwsze oświadczyny - deszcz lejący się strumieniami i to wibrujące w powietrzu napięcie (seksualne wink )
* Lizzy na szczycie wzgórza (jak to ktoś kiedyś napisał: Elżbieta stojąc na skale patrzy na wszechświat, a kamera to obejmuje big_smile )
* drugie oświadczyny i rozwiany płaszcz Mateuszka
* wreszcie amerykańskie zakończenie: 100% cukru w cukrze big_smile

A jednak te sceny mają swój specyficzny urok, choć ich klimat rzeczywiście odbiega od powieści Austen i od serialu. Myślę też, że są w miarę zgodne z wyobrażeniami, jakie ma o romantyzmie współczesny człowiek: rozwiane włosy i suknie, gwałtowna miłość itd. Tyle, że Austen to nie do końca romantyzm, a i romantyzm angielski inny jest od, dajmy na to, polskiego czy niemieckiego.


Żona: Dlaczego zostawiłeś mnie samą? Widać kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
Mąż: Ależ skąd! Gdybyście oboje tonęli w rzece, ratowałbym Ciebie!
Żona: Naprawdę?
Mąż: Oczywiście! Jesteś dwa razy lżejsza! big_smile

Offline

 

#45 2006-09-12 12:54:43

AineNiRigani
Użytkownik

Re: jaka scena...

taki z lekka styl Wichrowych Wzgórz - rozwiany włos, powiewające na wietrze ubrania, wiatr we włosach, wiatr tam i tu.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#46 2006-09-12 13:44:23

Marija
Użytkownik

Re: jaka scena...

taki z lekka styl Wichrowych Wzgórz - rozwiany włos, powiewające na wietrze ubrania, wiatr we włosach, wiatr tam i tu.

Ja to już stwierdziłam w jakiejś dyskusji, że wypisz wymaluj "Wichrowe Wzgórza". Coś czuję, że sięgnę niebawem.... roll

Offline

 

#47 2006-09-19 12:31:22

Dione
Użytkownik

Re: jaka scena...

Najgorszą sceną P&P 2005 była rozmowa Bingey'a, w której ten sympatyczny i według JA inteligentny człowiek z absolutnym debilizmem tłumaczył, że: woli spędzać czas na zewnątrz niż czytać (choć czytać potrafi).
A fuj... :?


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#48 2006-09-20 13:21:54

elbereth
Użytkownik

Re: jaka scena...

Jeśli chodzi o Bingleya, to mnie dobiło TO:

[URL=http://img174.imageshack.us/my.php?image=bingleygh4.png]http://img174.imageshack.us/img174/5889/bingleygh4.th.png[/URL]

Jak to pierwszy raz zobaczyłam, myślałam że dostanę ataku serca. Widownia w kinie też dostała ataku. Śmiechu. Na szczęście nastrój publiczności mi się udzielił i jakoś przeżyłam big_smile


Żona: Dlaczego zostawiłeś mnie samą? Widać kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
Mąż: Ależ skąd! Gdybyście oboje tonęli w rzece, ratowałbym Ciebie!
Żona: Naprawdę?
Mąż: Oczywiście! Jesteś dwa razy lżejsza! big_smile

Offline

 

#49 2006-09-20 13:32:51

Dione
Użytkownik

Re: jaka scena...

Dumie'05 można wybaczyć wiele, ale kretynizmu Bingley'a niestety nie potrafię. Nie wiem, czy to był pomysł scenarzysty, reżysera, czy samego aktora, ale chyba ktoś z nich nie czytał powieści yikes


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#50 2006-09-20 13:38:29

elbereth
Użytkownik

Re: jaka scena...

Racja, choć z drugiej strony Bingleyowi 2005 nie można odmówić samokrytycyzmu - oświadczając się Jane przyznaje się przecież, że był durniem big_smile (choć mógł mieć co innego na myśli big_smile )

Żeby jednak nie pogrążać chłopaka całkowicie, dodam że uwielbiam próbę oświadczyn nad jeziorem. Ta scena jest po prostu wspaniała big_smile


Żona: Dlaczego zostawiłeś mnie samą? Widać kochasz swojego przyjaciela bardziej ode mnie...
Mąż: Ależ skąd! Gdybyście oboje tonęli w rzece, ratowałbym Ciebie!
Żona: Naprawdę?
Mąż: Oczywiście! Jesteś dwa razy lżejsza! big_smile

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB