Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2006-02-23 08:25:10

Mag
Użytkownik

"Niebezpieczne związki" 28 II

w godzinach wieczornych, we wtorek 28 II bedzie emisja "NZ".
niestety nazwa stacji mi umknęła- do sprawdzenia w jutrzejszym programie tv. 8)


GG 6318358

Offline

 

#2 2006-02-24 11:34:42

aga
Użytkownik

Re: "Niebezpieczne związki" 28 II

"Niebezpieczne związki" ukażą się na DVD az w dwóch wersjach!
Pierwsza to "Valmont", która pojawi się z magazynem "Gala" czy "Viva"
ok.28 lutego, a druga wersja, właśnie ta klasyczna, też p.tytułem
"Niebezpieczne związki", ukaże się z kolei z "Gazetą Wyborczą" w ramach
kolekcji filmowej, dnia 04 maja. Ta ostatnia wersja, choć nietania za 27 zł, ale za to z angielskimi napisami /w innych językach też/.

Offline

 

#3 2006-02-26 14:14:16

Jeanne
Użytkownik

Re: "Niebezpieczne związki" 28 II

Wtorek 28.02. TVP2 23.30. No, dobrze, że nie 01.30. Chorzy są, ludzie wstają rano do pracy i do szkoły!


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#4 2006-03-01 12:58:31

Caitriona
Użytkownik

Re: "Niebezpieczne związki" 28 II

No i oberzałam. Świetny film. Niesamowity John Malkovich! Te jego miny, spojrzenia. I rewelacyjna, taka wyrachowana Glenn Close. Jak się ukarze z GW to sobie kupię smile


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#5 2006-03-01 14:06:49

Jeanne
Użytkownik

Re: "Niebezpieczne związki" 28 II

Ja niestety nie obejrzałam. sad Ale może to lepiej, bo książkę czytałam w kwietniu nie bardzo ją pamiętam. A tak mogłabym więcej błędów wytknąć.


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#6 2006-03-01 16:35:36

Gosia
Użytkownik

Re: "Niebezpieczne związki" 28 II

Ja wczoraj tez zerknelam, ale nie od poczatku.
Wydawal mi sie kiedys lepszy niz jak go teraz ogladam.
Wiecie co stwierdzilam? Valmont w wydaniu Malkovicha chyba nie bylby mnie w stanie uwiesc big_smile Nie jest zupelnie w moim typie.
Co innego Valmont Colinowy, wink ....
A propos ...musze go sobie lepiej przypomniec ....

Offline

 

#7 2006-03-01 19:59:13

AineNiRigani
Użytkownik

Re: "Niebezpieczne związki" 28 II

Nawet dzisiaj w pokoju komentowalismy ten film. Bo mnie Malkovitz jako amant tez nie przekonał. Valmont to chyba jedyna rola, w której Colin mi się autentycznie podobał. I kiedyś już pisałam, że dlatego, że tam się bardzo dużo śmieje. A Colin ma bardzo łądny uśmiech. Tam nadał mu wygląd kochanego łobuziaka-uwodziciela.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#8 2006-03-01 20:12:19

Gosia
Użytkownik

Re: "Niebezpieczne związki" 28 II

I to zakonczenie. Co prawda nie zdzierżylam wczoraj samego konca "NZ", (bo spac mi sie chcialo wink ) i tym bardziej, ze zdenerwowala mnie ta scena z poddaniem sie Michelle Malkovichovi.
Chociaz lubie Pfeiffer, to bardziej przekonujaca dla mnie jest jako pani Tourvel Meg Tilly, zwlaszcza w tej scenie, kiedy ulega Valmontovi (tak pieknie to robi). Jakos bardziej jestem sklonna uwierzyc, ze mogla sie w nim zakochac.
Zdaje sie, ze Colin i Tilly byli pozniej para i nawet maja syna, wiec skry pewnie szly po ekranie i dlatego big_smile

Chyba dzis lub jutro sobie rzuce na odtwarzacz.

Offline

 

#9 2006-03-01 20:45:29

Gosia
Użytkownik

Re: "Niebezpieczne związki" 28 II

Aine, widzialam na mojej ulubionej witrynce Colinowej "Firth Essence" filmik "When I See Your Smile" i byly tam sceny z Valmonta, na ktorych faktycznie Colin sie czesto usmiechal.

Offline

 

#10 2006-03-01 20:54:09

AineNiRigani
Użytkownik

Re: "Niebezpieczne związki" 28 II

No właśnie po wgłębieniu się w tę stronkę, przypomniałam sobie dlaczego własnie w Valmoncie mi się podobał. I że w Love actually rzuciła mi się do oczy scena w kościele, gdzie też się tak śmiał
W ogóle uważam, że ludzie, którzy się smieją (nie tylko uśmiechają) są ładniejsi, milsi. Dlatego suszę zęby do każdego i o wszystko big_smilebig_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#11 2006-03-01 21:07:41

Gosia
Użytkownik

Re: "Niebezpieczne związki" 28 II

W ogóle uważam, że ludzie, którzy się smieją (nie tylko uśmiechają) są ładniejsi, milsi. Dlatego suszę zęby do każdego i o wszystko

Hehe, ja tez big_smile

Offline

 

#12 2006-03-01 23:04:23

Caitriona
Użytkownik

Re: "Niebezpieczne związki" 28 II

W ogóle uważam, że ludzie, którzy się smieją (nie tylko uśmiechają) są ładniejsi, milsi. Dlatego suszę zęby do każdego i o wszystko

Hehe, ja tez big_smile

No to witajcie w klubie big_smile big_smile

Mi sie film podobał, nie wiem czy ja sama bym uległa Malkovich'owi - raczej nie - ale i tak było w nim coś takiego, że skupiał na sobie uwagę i dobrze mi się "Niebezpieczne związki" oglądało.


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#13 2006-03-02 18:40:06

Gosia
Użytkownik

Re: "Niebezpieczne związki" 28 II

Ogladnelam sobie Valmonta, zdanie mam podobne jak wczesniej
Uwazam, ze przekonujaco wypadla Meg Tilly, a i Annette Benning byla moim zdaniem lepsza niz Glenn Close.
Sceny łozkowe z pania Tourvel bym troche pociagnela, bo czuje niedosyt wink
[Co ja w ogole pisze? :oops: ]
Colin zabawny i faktycznie usmiechniety, wieczny chlopiec, uroczy.
Meg Tilly taka pieknie ulegla i zakochana. Jej ojciec jest Chinczykiem, nic wiec dziwnego, ze ona ma ciekawa twarz, mnie wydaje sie bardzo ladna.
Przeczytalam gdzies ze w 1995 r, wycofala sie z ekranu i poswiecila sie wychowaniu syna Williama, ktorego ma z Colinem. Szkoda, ze juz nie gra.
W tym filmie jest pare pieknych scen: np. scena z lukiem i muzykantami (romantyczny trick uwodziciela), piekna scena tanca i sceny milosne Meg z Colinem (mowie tylko o tych z CF).
Troche moim zdaniem w tym filmie za duzo watku tych dwojga mlodych (Danceny i Cecile - choc ona byla swietna), ale jak widac na to scenarzysta polozyl nacisk.
Podsumowujac: Valmonta wole od NZ.
No i Valmont w wykonaniu Colina mialby u mnie duze szanse big_smile

Offline

 

#14 2006-03-02 19:00:58

AineNiRigani
Użytkownik

Re: "Niebezpieczne związki" 28 II

No i Valmont w wykonaniu Colina mialby u mnie duze szanse big_smile

Zawsze twierdziłam, że u mnie równiez. Ale wyłacznie w tym image'u big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB