Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#126 2006-10-08 01:42:58

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Pierwszy raz z "D&U"

skręcałem się wprost ze śmiechu, gdy Sienkiewicz kazał wojskom kozackim (no... nie całym, ale prawie big_smile ) grywać na teorbanach smile

a to jest nieprawidłowe? Spotkałam się w XVII-wiecznych żródłach z teorbanistami (którzy, nota bene, byli doskonałymi szermierzami). Przyznaję, że nie wiem, czy chodzi o okres występowania tego instrumentu, czy o to czy Kozacy na nich grali?
Wyjaśnij mi to, proszę. Zaintrygowałeś mnie.


P.S. Mnie zawsze skręca (aczkolwiek nie pedantyzm big_smile) gdy słysze jak ktoś mówi kobza a myśli dudy. Brrrrr!!!


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#127 2006-10-08 19:05:15

pak4
Użytkownik

Re: Pierwszy raz z "D&U"

Chodzi o Kozaków. Teorban to rozbudowana wersja lutni, z dodatkowymi strunami (nie pamiętam jak się nazywały, w praktyce były to struny basowe, co sprawia, że teorban lepiej od lutni nadaje się na instrument akompaniujący -- także dla partii continua w zespołach kameralnych). Śmieszyło mnie więc przeciwstawienie polskiej szlachty, gdzie bywali ludzie grający na lutni, Kozakom grających na 'arcylutniach' (bo teorban to rodzaj arcylutni). Odnosiłem wrażenie, że dla Sienkiewicza teorban to instrument ludowy, albo 'prawie ludowy'.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#128 2006-10-08 19:16:28

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Pierwszy raz z "D&U"

a wiesz, że Ukraińcy traktują teorban właśnie jako instrument ludowy?
W wakacje zresztą był na Rynku krakowskim ukraiński teorbanista. Pięknie grał i śpiewał... big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#129 2006-10-08 19:26:16

Robert_Benett
Użytkownik

Re: Pierwszy raz z "D&U"

Pewnie mnie obrzucą błotem jak powiem, że nie jestem w stanieprzebrnąć przez zaden tom Trylogii....każda książka ale nie ta..


Kwitnące irysy
U moich stóp -
Sandały sznurowane na niebiesko.(Basho Matsuo )

Offline

 

#130 2006-10-08 19:26:23

pak4
Użytkownik

Re: Pierwszy raz z "D&U"

Toś mnie zdziwiła :oops:

Wydaje mi się jednak, że w tych czasach teorban był za nowy na spopularyzowanie się wśród ludu ukraińskiego. No i na pewno nie był czymś wyróżniającym Kozaków.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#131 2006-10-08 19:40:29

pak4
Użytkownik

Re: Pierwszy raz z "D&U"

PS.
Właśnie czytam, że o ile w Polsce teorban zaczął zanikać w XVIII wieku, to na Ukrainie przetrwał do wieku XIX. Stąd zapewne to powiązanie instrumentu z konkretnym krajem i powrót do łask jako instrumentu ludowego.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#132 2006-10-08 20:58:51

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Pierwszy raz z "D&U"

pamiętam że w którymś z pamiętników XVII lub XVIII-wiecznych czytałam o "torbaniście kosookim", który był niezwykle szpetny, miał twarz pełną blizn. Z tego co pamiętam, był gołotą, mistrzem szabli na wynajem big_smile, długie lata spędził na Ukrainie i tam nauczono go gry na tym instrumencie. Autor (bodajże Duklan-Ochocki) razem z wynajemcą zastanawiali się czy był lepszym szermierzem, czy teorbanistą. Zapamięałam to, bo wtedy po raz pierwszy dowiedziałam się, że istniało coś takiego jak teorban, a że dociekliwa jestem (początkowo zastanawiałam się, czy to nie jest jakiś rodzaj broni. Z kontekstu nie wynikało do końca że chodzi o muzyke big_smilebig_smilebig_smilebig_smile), to i poszperałam za teorbanem (piekny egzemplarz jest bodajże w Muzeum Etnograficznym w Krakowskim Kazimierzu)
Mogę znaleść tą fiszkę, jesli Cię to interesuje.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#133 2006-10-09 07:14:22

pak4
Użytkownik

Re: Pierwszy raz z "D&U"

To czasem chodziło w parze. Pamiętam postać (choć nazwiska zapomniałem) hiszpańskiego księdza, z początków XVII wieku (choć tu mogę się mylić o kilkadziesiąt lat... dawno czytałem), który nie dość, że był bardzo kochliwy, pięknie grał na gitarze (akurat to było miejscową specjalnością), to i lubował się w pojedynkach!


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#134 2006-10-09 11:11:12

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Pierwszy raz z "D&U"

może chodzi tutaj o koordynację ruchową? A może zarówno gra jak i walka
uaktywnia tę samą półkulę mózgową, przez co gra "ćwiczy" mózg do walki?
Ciekawe...


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#135 2006-10-09 12:13:34

pak4
Użytkownik

Re: Pierwszy raz z "D&U"

Żeby o tym rozmawiać to trzeba by przeanalizować wiarygodne statystyki big_smile

Zapewne masz rację z koordynacją ruchową. Ale może też po prostu, przy jego trybie życia, to się uzupełniało? Śpiewem i grą podbijał serca, a szpadą bronił się przed zemstą zdradzonych mężów?


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#136 2006-10-09 12:26:12

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Pierwszy raz z "D&U"

Ale może też po prostu, przy jego trybie życia, to się uzupełniało? Śpiewem i grą podbijał serca, a szpadą bronił się przed zemstą zdradzonych mężów?

No to ten Hiszpan, a nasz teorbanista?


P.S> Tutaj musiałybyu być badania kliniczne itd big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#137 2006-10-09 12:49:17

Marija
Użytkownik

Re: Pierwszy raz z "D&U"

Dyskusja jest akademicka big_smile umówcie się na kawę, przy dźwiękach teorbanu rzecz jasna lol

Offline

 

#138 2006-10-25 03:24:53

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Pierwszy raz z "D&U"

Trochę to potrwało, ale znalazłam
Nasz teorbanista nazywał się Jan Zakrzewski. Oto co o nim wyczytałam w Anegdotach i sensacjach obyczajowych wieku Oświecenia w Polsce (dodam całość tytułu, bo bardzo ciekawa pozycja. Polecam: Dokumenty, Wspomnienia, facecje zebrał i opracował Roman Kaleta; „Czytelnik” Warszawa 1958 r. str 261-262)

Jan Zakrzewski był zawołanym rębaczem. Umiał się bić z przerzutką, to jest przerzucając szablę z prawej do lewej ręki; znał wszystkich najsławniejszych rębaczy cięcia i w pojedynku na pałasze nie maił sobie równego

Zachowywał zawsze doświadczoną szablę

Jan Zakrzewski napadniętyu przez sześciu dworskich hetmana Branickiego każdego z nich obciął i naznaczył potężnie

Szabla Jana Zakrzewskiego pochodziła od jakiegoś sławnego rębacza z Wielkopolski (…) a Zakrzewski (…) gdy pokazała jak umie władać szablą, od tego rębacza (…) w darze ją otrzymał
- Daję waści tę szablę (…) już niedowidzę i ręka mi się trzęsie. Długo ona czekała na tak wprawną rękę jak waści

Ludek Starego miasta (…) zwał go [Jana Zakrzewskiego] „Teorbanistą kresowatym” od potężnej kresy od szabli, która mu głęboką na prawym policzku bruzdę wyorała.


Wiem, że Zakrzewskiego jeszcze spotkałam w którymś z pamiętników, ale trudniej już mi to odnaleść wsród kilku tysiecy fiszek...[/url]


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#139 2006-10-25 07:48:48

pak4
Użytkownik

Re: Pierwszy raz z "D&U"

Bardzo dziękuję za informacje!!


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB