Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2006-02-27 22:16:46

GosiaJ
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

Śliczny cytat GosiuJ. Można wiedzieć czyj? wink
Ja też bardzo lubię oglądać filmy 2, 3 czy 5 raz. Moich rodziców to denerwuje, ale na szczęście posiadam własny telewizor w pokoju. big_smile

To słowa pisarki hinduskiej Arundhati Roy - też wydaje mi się, że bardzo mądre.
Moje ulubione filmy czy książki czytam w kółko, wracam do nich bardzo często - to tak jak z ukochaną muzyką. Sceny filmowe czy zdania w książce powracają jak ukochane frazy muzyczne, sola gitar, wokalizy. Można słuchać (czytać/oglądać) w całości lub rozkoszować się niektórymi fragmentami...


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#27 2006-02-27 22:19:23

GosiaJ
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

kto to powiedział, że Książka której nie warto powtórnie przeczytać nie jest warta aby ją przeczytać choć raz. Chyba Mark Twain. Coś w tym jest, przynajmniej wymówka dla mnie, że "tracę czas" na to aby przeczytać jakąś książkę czy oglądnąć film po raz kolejny big_smile

A to też ładne, zgadzam się z tym. I nie sądzę, żeby się traciło czas, po raz kolejny oglądając film czy czytając książkę - to raczej jak kolejne etapy wtajemniczenia :-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#28 2006-02-28 02:19:46

AineNiRigani
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

POdpisuje się wszystkimi kończynami. I nie tylko kończynami.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#29 2006-02-28 08:09:49

Alison
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

To niesamowite, że są ludzie, którzy potrafią ubrać w tak piekne słowa to co dokładnie czujemy. Ja też popadam w obsesję i mam filmy które "zaogląduję na śmierć" i zawsze wypatrzę coś nowego, czego nie zauważyłam poprzednio, książki w których mam ulubione fragmenty, które mogę czytać wciąż od nowa, płyt też słucham tak żeby każda nutka zapadła mi serce i potem płyta już mi niepotrzebna, bo mam ją stale "przy sobie" ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#30 2006-02-28 08:27:45

Trzykrotka
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

Pamiętacie Czlowieka o Szklanych Kościach z Amelii? Ona malował jeden obraz raz do roku i wciąż nie wszystko z niego pojmował smile Tak jest z książkami. Ja jestem szczęśliwą posiadaczką JEDYNEGO dostępu do pilota od telewizora i dvd i moge bez konca i bez koncza... O rany, muszę już naprawdę lecieć, ale nie mogłam sie powstrzymać przed porannym zajrzeniem tutaj. Pozdrawiam Was, dear Ladies i - do wieczora

Offline

 

#31 2006-02-28 15:32:06

Sara
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

Niektóre ksiązki rzecywiście można czytać i czytać i zawsze odkrywamy w nich coś nowego, coś innego,ale wiecie dlaczego?? Sądzę, że tak się dzieje, ponieważ sami dojrzewamy, nabieramu nowych doświadczeń i zdarzenia , o których czytamy, ukazują nam się w innym świetle, dlatego wciąż są ciekawe i pociągające:D No to tyle:D

Offline

 

#32 2006-02-28 16:25:23

AineNiRigani
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

U mnie taka książką są A lasy wiecznie śpiewaja Trygve Gulbranssena. Odkąd skończyłam 13 lat i ją dostałam, czytam ją co roku. I co roku odkrywam coś nowego, corocznie coś innego przyciągnie moją uwagę


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#33 2006-04-09 22:06:18

ewelinka
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

A ja tam bym chciała zobaczyć ciąg dalszy dumy i uprzedzenia w tej obsadzie. Tylko zeby była jakaś logiczna kontynuacja.

Offline

 

#34 2006-04-14 00:03:27

ewelinka
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

Może masz i rację,ale ja mam nadzieję,że kiedyś usłyszymy o przepięknej kontynuacji tej ksiązki smile

Offline

 

#35 2006-04-18 21:11:57

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

Wszystkim kontynuacjom mówimy NIE!!! I tym książkowym i tym filmowym. Wystarczy przeczytać np. Pemberley Emmy Tennant i wszystko jasne. Beznadzieja...

Offline

 

#36 2006-04-20 14:18:45

ewelinka
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

niestety sad :cry:

Offline

 

#37 2006-04-20 22:12:55

Ania
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

Wszystkim kontynuacjom mówimy NIE!!! I tym książkowym i tym filmowym. Wystarczy przeczytać np. Pemberley Emmy Tennant i wszystko jasne. Beznadzieja...

Całowicie sie z Tobą zgadzam w kwestii Pemberly - okrutna kicha!!! Koniec, kropka -szkoda słów. Ale z kontynuacjami w ogóle - nie do końca sie z tobą zgodzę (O kurczę, jak zdrobnić Twój Nick?). Gdy kończę czytać książkę, która kończy się "I żyli długo i szczęśliwie..." zawsze staram sie w wyobraźni pociagnąć wątki tej historii. Ilekroć kończę P&P zaczynam kombinować na temat tego, co też może oznaczać pojęcie małżenskie szczęście państwa Darcych. Za każdym razem historia toczy sie inaczej. Moze to i zboczenie zawodowe, bo bardzo często polecam moim uczniom zabawę w dopisywanie dalszego ciagu jakiejś historii, ale sama to uwielbiam. Żadnej kontynuacji nie spiałam jeszcze, ale moze tak byśmy na forum popróbowały rzucić kilka pomysłów na cd. P&P moze któraś kiedyś spisze to i wyjdzie nasza kontynuacja jakiej powiemy "TAK" wink

Offline

 

#38 2006-04-24 12:40:37

otherwaymistercollins
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

Pewnie masz rację Aniu big_smile Swojego posta pisałam pod wpływem emocji bo byłam świeżo po lekturze Pemberley i czułam głęboki niesmak big_smile Ale teraz już sie zaczełam rozglądać za "Zarozumiałością", bo słyszałam że nie jest zła. Podobnie jak "Trzecia siostra". Tyle że nigdzie tych książek znaleźć nie umiem. A kupowac na Allegro za 100 zł nie mam zamiaru big_smile

Offline

 

#39 2006-04-24 19:03:21

ewelinka
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

[quote. P&P moze któraś kiedyś spisze to i wyjdzie nasza kontynuacja jakiej powiemy "TAK" wink

Czytasz mi w myślach. Chciałam właśnie zaproponować, abyśmy wszyscy wspólnie napisali kontynuację P&P

Offline

 

#40 2006-04-24 23:27:10

Ania
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

No to szkoda czasu - zaczynajmy! Popróbujmy najpierw poustalać wątki, które nalezałoby rozwinąć. Główny: Małżeńskie szczęście E i F. A propos, czy ona będzie dalej zwracać się do niego przez per "Panie Darcy", czy moze Fitzwiliamie, Wiliamie, Will, a moze Billy? lol lol wink No i teraz jeszcze czy pan Darcy i Lizzy "muszą" być szczęśliwi, czy są, czy może...
Bo wiecie, ja jako mężatka z pewnym juz stażem powtarzam z lubością pewne powiedzonko "Niektóre romanse kończą się dobrze, inne niestety... małżeństwem". Co Wy na to?

Offline

 

#41 2006-04-25 11:10:38

ewelinka
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

Moim zdaniem to napewno musi być szczęśliwe małżeństwo nie ma innej obcji smile Nie wiem jak się w tamtych czasach zwracali do siebie małżonkowie chyba nadal na pan pani, ale dla Lizzy możnaby było zrobić wyjątek lol

Offline

 

#42 2006-04-25 21:42:13

Trzykrotka
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

czy ona będzie dalej zwracać się do niego przez per "Panie Darcy", czy moze Fitzwiliamie, Wiliamie, Will, a moze Billy?




Jeżeli on będzie do niej mówił "perło" oraz "divine goddess" to ona na pewno będzie nazywać go Ficek 8) Ten amerykański pocałunek + koszmarny dialog, który mu towarzyszył dawał już przedsmak tego, czym może być marna kontynuacja w rękach profanów, choćby zdolnych.

Offline

 

#43 2006-04-26 17:14:19

Jeanne
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

A może Silly-Willy? lol


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#44 2006-04-26 21:10:15

Ania
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

Już po oswiadczynach mówili do siebie przez per Ty, więc nie sądzę, zeby w nieoficjalnych sytuacjach wzorem małżeństwa Benetów przesadzali z etykietą. Jednak szczerze powiedziawszy w całej powieści nie zetknęłam się z żadną sytuacją, w której Darcy nazwany był po imieniu. Przeoczyłam coś?

Offline

 

#45 2006-04-26 21:20:35

Maryann
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

Nie przeoczyłaś. Do Bingleya zresztą też po imieniu mówiła tylko Karolina. Możemy się tylko podomyślać, że Georgiana do brata też mówiła po imieniu - tyle, że w książce ona w ogóle nic nie mówi.

Offline

 

#46 2006-04-26 22:00:27

Ania
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

No właśnie!

Offline

 

#47 2006-04-26 22:58:40

Ania
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

Jesteś, Guniu bardziej spostrzegawcza ode mnie. Ja wyłapalam tylko podpis. A propos Twojego nicka - znajomego nazywamy Guniem!

Offline

 

#48 2006-05-05 00:28:05

ewelinka
Użytkownik

Re: KOntynuacja filmowa:D

Czytałam książkę kilka razy,ale też wyłapałam jego imie tylko raz. :oops:

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB