Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2006-02-15 21:01:50

arydno
Użytkownik

Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

Temacik moze naciagany, ale przyznam szczerze ze jako milosniczka antykow mnostwo czasu spedzilam na wertowaniu albumow o urzadzaniu wnetrz w stylu empire...

Czy nie zgodzicie sie ze mna ze piekne byly te klasyczne pokoje, pomieszczenia utrzymane w jednej tonacji ale o roznych deseniach? Sliczne inspirowane antykiem dziela sztuki, jednoczesnie proste i ekspresyjne?

Co do najwspanialszej rezydencji, to glosuje na rezydencje Palmerow z R&R (w filmie Lee byly takie fantastyczne ogrody francuskie) a co do najprzytulniejszego domku - oczywiscie Barton Cottage, oczywiscie "z waskimi schodami i dymiacym piecem", poza tym cudna byla okolica domku, oczywiscie w filmie Anga Lee. Ladnie bylo tez w domku Collinsow, natomiast skreslam filmowy Mansfield Park, ktory wygladal jak scenografia teatralna (pewnie tak mial wygladac)

A co Wy na to?

Offline

 

#2 2006-02-15 23:22:32

Diana
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

Mansfield Park rzeczywiście nie odznaczał się przytulnością ani jakąś szczegóną cechą wystroju wnętrza. Zgadzam się także co do domku pań Dashwood- chodzi mi mianowicie o okolice. Kiedy Marianna skręciła sobie kostkę na tym wzgórzu i nadciągnął jej wybawiciel, ta scena wyglądała naprawdę malowniczo- także ze względu na przyrodę.


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#3 2007-01-02 21:34:22

peri
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

Dla mnie najpięknięjsza rezydencja to Pemberley z wersji z 2005 roku, którą grało Chatsworth. Coż za wspaniałe ogrody smile Chciałabym choćby to pozwiedzać ;(
A najprzytulniejsza... hmmmmm... niestety chyba najbardziej podobało mi się Longbourn też z wersji z 2005 roku. Tylko uporządkowałabym podwórze, zdjęła suszące się pranie, wygoniła kaczki i kury i trochę wszystko posprzątała smile


"... strzeż się tak oddać serce ponętom wyśnionym: któż był odblaskiem wody napojony, albo czyż kiedy kto będzie?"
Haffiz "Gazele"

Offline

 

#4 2007-01-03 10:10:04

pak4
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

Bardzo mi się podoba Pemberly z roku 1995. Ale, ale, taka prośba -- możecie pisać, o które realizacje filmowe chodzi?? Na przykład w serialach BBC (tych starszych) domy są skromniejsze (i brzydsze), niż w późniejszych wersjach filmowych.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#5 2007-01-03 16:18:12

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

a to chodzi o wystrój w filmach wogole, czy ekranizacjach JA?
Bo ja nie lubię wnetrz w stylu Empire. Jest napuszony, muzealny, zimny i niemieszkalny.
Wole juz Biedermeier...


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#6 2007-01-18 10:06:57

Dione
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

A ja się przyznam, że Pemberley z 2005 było dla mnie trochę za muzealne. Te rzeźby (głowa Darcy'ego ciut przerażająca...)....


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#7 2007-01-18 10:13:40

Marija
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

Jak oni mogli mieszkać w tych wnętrzach, jeśli nie mieli ODKURZACZY? Brrr....

Offline

 

#8 2007-01-18 10:31:29

Dione
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

Po to im tyle służby było potrzeba...


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#9 2007-01-18 13:00:59

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

mieli miotełki ...


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#10 2007-01-18 13:15:50

Marija
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

AineNiRigani napisał:

mieli miotełki ...

, rzekła Miotełka big_smile

Offline

 

#11 2007-01-18 19:09:18

Natalia
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

Podobał mi się dom państwa Bennet (1995) miał swój urok, był przytulny i ciepły. Nawet ten niewielki ogród pasował do całości. I te nocne pogaduchy Lizzy i Jane! Chętnie bym się przyłączyła!!! O siedzibie Darcego nie wspomnę -cudowne położenie(P&P1995)

Offline

 

#12 2007-01-23 13:59:15

peri
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

AineNiRigani napisał:

a to chodzi o wystrój w filmach wogole, czy ekranizacjach JA?
Bo ja nie lubię wnetrz w stylu Empire. Jest napuszony, muzealny, zimny i niemieszkalny.
Wole juz Biedermeier...

Jak to odróźnić.... ;(
Za dużo tych stylów....

Ja najbardzie lubię styl romański.... hehhehee... tylko niestety występuje chyba tylko w architekturze smile


"... strzeż się tak oddać serce ponętom wyśnionym: któż był odblaskiem wody napojony, albo czyż kiedy kto będzie?"
Haffiz "Gazele"

Offline

 

#13 2007-01-23 19:27:31

pak4
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

Na pewno jeszcze w rzeźbie smile Malarstwa pewien nie jestem. Wśród miniatur (w kodeksach) chyba nie stosuje się takiego wyróżnienia.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#14 2007-01-24 13:43:25

peri
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

pak4 napisał:

Na pewno jeszcze w rzeźbie smile Malarstwa pewien nie jestem. Wśród miniatur (w kodeksach) chyba nie stosuje się takiego wyróżnienia.

Pogrzebałąm trochę i okazuje się, że w malarstwie też: głownie ściennym ale także w miniaturach i zdaje się, że Anglia własnie w takim malarstwie miniatur przodowała...

Nie jestem wielkim znawcą, ale kościołki, które widać w P&P z 1995 są moim zdaniem romańskie. Ciosany kamień, surowość i masywność bryły, pojedyncza niska wieża, małe okna...

Ostatnio edytowany przez peri (2007-01-24 18:46:01)


"... strzeż się tak oddać serce ponętom wyśnionym: któż był odblaskiem wody napojony, albo czyż kiedy kto będzie?"
Haffiz "Gazele"

Offline

 

#15 2007-01-25 11:06:34

Dione
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

O ile się oriętuję, to większość niewielkich kościółków w Angli tak wygląda. Tylko te katedry i bazyliki w miastach są budowane w akurat w danym okresie modnym stylu. Małe wiejskie kościółki miały raczej służyć modlitwie niż zachwycać architekturą.


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#16 2007-01-25 19:47:32

pak4
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

Akurat w Anglii style zmieniały się inaczej. Tam gotyk płynnie przeszedł w neogotyk -- tylko nieliczne budowle sakralne były budowane w innym stylu. To było raczej odcięcie się od przemian architektonicznych na Kontynencie, niż brak zachwytów nad architekturą.


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#17 2007-01-29 16:02:27

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

Ja Wam powiem, że żadna rezydencja mi sie nie podobała tak naprawde. Te wystroje sa dla mnie zupełnie niemieszkalnie, nieprzytulne. Takie muzealne, zimne. W Pemberley takim jakim jest w serialu czy w filmie po prostu nie potrafilabym mieszkać. Brrr, az dreszcze am na sama mysl!


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#18 2007-01-29 16:05:12

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

Marija napisał:

AineNiRigani napisał:

mieli miotełki ...

, rzekła Miotełka big_smile

PIerwsza - zapomniałaś dodać big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#19 2007-01-30 19:58:54

Natalia
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

AineNiRigani napisała:
"Ja Wam powiem, że żadna rezydencja mi sie nie podobała tak naprawde. Te wystroje sa dla mnie zupełnie niemieszkalnie, nieprzytulne. Takie muzealne, zimne. W Pemberley takim jakim jest w serialu czy w filmie po prostu nie potrafilabym mieszkać. Brrr, az dreszcze am na sama mysl!"


Ale otoczenie jakże piękne! Tyle cudownej przestrzeni.
Uważam zresztą ,że może mniej ważne jest gdzie się mieszka od tego z kim się mieszka
Myślę ,że Lizzy potrafiła "ocieplić" Pemberley

Offline

 

#20 2007-01-31 15:12:52

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

A ja nie sądze aby Lizzy coś tutaj zdziałała. Po prostu ten styl mi nie pasi, nic wiecej.
A ogród, czy ja pisałam o ogrodzie? big_smile Ogród angielski jest najgenialniejszą rzeczą stworzona przez człowieka... Ja w ogóle kocham przyrode i działa na mnie mocniej niż rzeczy nieożywione. No może poza budynkami wcześniejszych epok - zamków, kościołow romańskich i gotyckich. W tych kamieniach czuje się ... magicznie.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#21 2007-04-29 22:52:28

Rosenblaetter
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

Jak dla mnie, Pemberley '05 (a w rzeczywistości Chatsworth) było piękne...wnętrza przytulniejsze niż hol, który jest ewidentnie imponujący ale i muzealnie zimny... No, może człowiek bałby się tam nakruszyć wink

Piękny widok z zewnątrz (nie na darmo wizytującym opadły szczęki).
Mnie, wielbicielkę rzeźby neoklasycystycznej, ostatecznie zwyciężyła sala z całym zestawem rzeźb Canovy, na które mogłabym patrzyć codziennie (aaah)...plus to http://img111.imageshack.us/img111/3658/veiledvestalwe1.jpg
cudo, autorstwa Montiego.

A swoją drogą z Panem Darcy'm można mieszkać i w lepiance... big_smile


But I, being poor, have only my dreams
I have spread my wings under your feet
Tread soflty, because you tread on my dreams..

Offline

 

#22 2007-08-06 13:15:41

magda381
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

Ja zauważyłam że wielu ludziom nie podobało sie Longbourn z P&P z '05. Że niby brzydkie, obora, ludzie na poziomie rodziny Bennet nie mieszkali w takich domach itp, itd. Ja wam powiem szczerze że mi Longbourn się podobało. Jakoś te wszystkie pałace wydają mi się takie zimne i idealne a siedziba Bennetów z '05 miała jakiś taki w sobie urok i ciepło. Jakoś mnie to tak ujęło.

Ostatnio edytowany przez magda381 (2007-08-06 13:27:36)

Offline

 

#23 2007-09-07 12:18:21

fanturia
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

Mi Longbourn '05 wydawało sie raczej niechlujne niz przytulne. O ile mroczne wnętrza nie przeszkadzają mi, to w tamtym domu nie czułabym sie dobrze. Co innego Longbourn '95 lub plebania Collinsów '95 smile . Domek wiejski z R&R '95 ładnie wygląda z zewnątrz, jest pieknie położony ale wnętrze... jakoś mi nie pasuje. W Pemberley '05 sala z rzeźbami troche mnie zszokowała. Zawsze wydawało mi sie, że dzieła sztuki eksponowano w bardziej naturalny sposób, w różnych pomieszczeniach a nie w monotematycznych "salach muzealnych".

Offline

 

#24 2007-10-10 13:26:30

snowdrop
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

Ja to się w ogóle zastanawiam jak oni żyli w tych zimnych zamczyskach i dworach. Brrrrrr.

Offline

 

#25 2007-10-10 13:37:46

fanturia
Użytkownik

Re: Najpiekniejsza lub najprzytulniejsza rezydencja filmowa

W zimnie i przeciągach wink

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB