Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#601 2007-10-16 10:59:02

Akaterine
Administrator

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Nie rozumiesz mnie. Czy Colin Firth nie jest przystojny, tak obiektywnie? Jest, tak samo jak Crispin Bonham Carter jest klasycznie przystojny, tak jak Tom Hollander czy Samuel West, tak mogę wymieniać. Niemalże w każdej ekranizacji aktor jest przystojny (nawet pożal się boże Penry-Jones czy Macfadyen), więc ja tu nie mówię tyle o tym, by był przystojny. Chodzi o to, że zrobił się jakiś taki wymóg - albo jest boski, wywołuje motylki i majtki przez głowę, jak pisze Aine, albo jest be. I właśnie tego wymogu nie rozumiem, bo ja osobiście znam wielu aktorów, którzy grali swoje postaci w sposób naprawdę poruszający, i nie musiałam na ich widok "ściągać majtek przez głowę" czy coś, żeby ich docenić. A widzę, że wiele z Was musi.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#602 2007-10-16 13:43:26

snowdrop
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Dla mnie bycie przystojnym jest równoznaczne z tym że można ściągnąć majtki przez głowę smile.

Offline

 

#603 2007-10-16 14:50:17

Dione
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

To co teraz napiszę jest tylko i wyłącznie moim zdaniem i możecie się z tym zgodzić lub nie.
Akaterine, to wcale nie tak że rozdzielamy aktorów na tych od "majtek przez głowę" i tych be. W mężczyznach mogą nas pociągać bardzo różne rzeczy, w tym oczy, fryzura, czy potężne muskuły. Czasem naprawdę trudno nam określić, co tak naprawdę przyciąga nas do danego faceta. I on wcale nie musi być przystojny. Częśto właśnie coś takiego zauważamy w aktorze, grającym np. w naszej ulubionej ekranizacji. Czasem zdarza się nawet, że oglądamy jakiś film tylko dlatego, że nasz ulubiony aktor w nim gra. I choć wszyscy mówią, ze w tym filmie był beznadziejny, to my i tak patrzymy w ekran urzeczone. W ogólniaku nie rozumiałam zachwytów koleżanek nad Bradem Pittem (choć w "Joe Black'u" był wprost rewelacyjny), natomiast na widok lekkiej zmarszczki na twarzy uśmiechniętego Harrisona Forda zawsze miękły mi kolana. Jeśli chodzi o CF to w Dumie był rewelacyjny, w innych filmach może mniej, ale mi osobiście jego wygląd, sposób gry, głos bardzo odpowiadają. Uważam, że to facet nie tylko przystojny, ale zarazem facet, w którym, gdybym spotkała takiego w swoim życiu, mogłabym się naprawdę zakochać. Podobnie u mnie ma się sprawa z Alanem Rickmanem i Markiem Strongiem. Ale ten przez wiele z forumowiczek chwalony Tom McAvoy, czy słynny Tobik Aine, choć nie przeczę, że owszem są przystojni, świetnie grają itp, to nie mają tego czegoś co każe mi się ślinić przed ekranem. Mogą mnie zachwycić daną postacią, ale nie obejrzę innego filmu tylko dlatego, że oni w nim grają. W moim przypadku tak się jakoś dziwnie składa, że moich ulubionych męskich bohaterów zagrali mężczyźni, którzy dla mnie mają to coś. Zwykły przypadek. Natomiast doskonałe, zachwycające są role Ralfa Fiennes'a (choćby "Wichrowe wzgórza" czy "Angielski pacjent"), podziwiam go w tych rolach. Jego gra mnie wzrusza, ale choć to taki przystojny facet, to ja na jego widok nie mam "majtek przez głowę". Obejrzę film, westchnę, poryczę się czy coś takiego, ale ślinić się z głópim wyrazem twarzy będę na widok Seana Connery (nawet w Bondzie, gdy jeszcze nie był przystojnym facetem wink ).


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#604 2007-10-16 15:21:47

Akaterine
Administrator

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Dione napisał:

W mężczyznach mogą nas pociągać bardzo różne rzeczy, w tym oczy, fryzura, czy potężne muskuły. Czasem naprawdę trudno nam określić, co tak naprawdę przyciąga nas do danego faceta. I on wcale nie musi być przystojny. Częśto właśnie coś takiego zauważamy w aktorze, grającym np. w naszej ulubionej ekranizacji.

Ale nie do końca o to mi chodziło. Chodziło mi o to, że jest wśród fanek filmów kostiumowych jakaś mania, którą wyraża zdanie "Średni ten film, bo aktor nie wywołał motylków w brzuchu", co od razu sprawia, że nie tylko niektóre filmy są niedoceniane, ale też niektórzy aktorzy - jak na przykład wspominany Mark Strong, który nie wywołuje tych "motylków", ale Jeremy Northam to już tak, bo jest taki słodki i przystojny. No ale też tu jest kwestia, po co ogląda się filmy kostiumowe - jeżeli tylko po to, żeby powzdychać do aktora i poczuć szybsze bicie serca na widok zetknięcia dłoni bohaterów czy pocałunku - to rzeczywiście aktor musi być przystojny. Ja oglądam dla ciekawych historii, relacji międzyludzkich, uczuć (nie tylko miłości), a do tego nie muszę wzdychać do bohatera.

A tak w ogóle to strasznie męczące jest dyskutowanie, gdy druga strona nie rozumie mojego punktu widzenia, co niestety zdarza mi się coraz częściej...


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#605 2007-10-16 18:42:51

czytelniczka
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Zgadzam się z Tobą Dione

Offline

 

#606 2007-10-16 18:47:44

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Cóż, nie wiem co na to mogą odpowiedziec inne fanki filmów kostiumowych, ale ja już dawno wyrosłam z oceniania filmu po aktorach (aczkolwiek czasem aktor stanowi markę filmu, jesli wiem jakie dotychczas role zagrał).
W sumie wielokrotnie wypowiadalam swoja opinie na ten temat...
Nigdy nie oceniam filmu przez pryzmat fizycznosci aktorów kreujących główne role. Nie dziele zreszta filmow na dobre i złe, tylko na te które mi sie podobaja i te ktore mi sie nie podobaja. To, ze Colin mnie nie przekonuje jako facet, nie wpływa na moją dość niską opinię o jego kunszcie aktorskim, a to ze podoba mi sie James nie wpływa na ocenę jego talentu, ani na sympatię do Becoming... Oczywiscie milo jest ogladac aktora co to wzbudza motylki i inksze cuda natury, ale jak nie wzbudza - to czy to obniza wartość filmu? Nie znoszę Ralfa Fiennesa, a mimo to doceniam jego kunszt aktorski. Derek Jacobi czy Michael Caine nigdy nie pociągali mnie swoim wyglądem, ale oglądam każdy film z ich udziałem, bo wiem, ze będzie to wspaniała kreacja. Zresztą w filmach angielskich z góry nastawiam sie na majstersztyk sztuki aktorskiej i zwykle sie nie rozczarowuje.
Przy ocenie filmu robie sobie serie "kupeczek". Jedna to scenariusz, druga to gra aktorska, trzecia - wygląd aktorów, czwarta - reżyseria, piąta - prawda historyczna, piąta - zdjęcia, klimat, malowniczość. I jeśli film odpowiada moim "normom" w tychże kupeczkach, w mniejszym lub wiekszym stopniu odpowiada mi jako całość.
Ale teraz biorąc pod uwage drugą stronę. Każdy ma jakies wyobrażenie o bohaterach, każdy chce aby ulubiony bohater był piękny. I jeśli są mu dane dwie ekranizacje, z różną obsada wiadomo, ze większy sentyment czuje do tej, w której dostarczane są milsze bodźce wzrokowe. Akurat to jest przecież logiczne i naturalne. Przeciez akurat tak funkcjonuje nasz mózg.

Ostatnio edytowany przez AineNiRigani (2007-10-16 18:49:41)


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#607 2007-10-16 18:51:39

Dione
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Czemu piszesz, że nie rozumie? Ja też wiele filmów oglądam dla tych samych pobudek, co ty. Czasem jednak z taką samą ochotą oglądam jakąś totalną klapę tylko dla aktora, który w niej gra. Czy nie mogę? Ależ mogę. Mogę skupić się na akcji, a mogę tylko mętnie patrzeć w oczy przystojnego bohatera. Męczy cię, że są osoby, które oceniają grę bohatera tylko po jego urodzie. Ależ mają absolutnie takie prawo. Od filmów można wymagać zarówno rewelacyjnej muzyki, interesującej fabuły, dopracowanych kostiumów, czy wierności historycznej, co po prostu przyjemności z zobaczenia ulubionego aktora. Ja nie potrafię nic zarzucić grze Roberta DeNiro. Jest świetnym aktorem, przystojnym facetem. Ale nie lubię oglądać z nim filmów. Owszem są zwykle doskonałe. Ale patrzenie na niego nie sprawia mi przyjemności. Czy to znaczy, że nie doceniam jego kunsztu aktorskiego, albo doskonałości filmu? Nie. Po prostu on sam jako osoba, jako człowiek, nie budzi mojej sympatii. I przez to nie zachwycę się filmem, w którym gra tak jak być może powinam. Przeciwnie, będę oglądać go skupiając się na tym co negatywne. Moja ocena takiego filmu będzie niższa, niż gdyby grał w nim aktor, który choć może mniej utalentowany, wzbudzi moją sympatię. To oczywiście nie jest podejście obiektywne, na jakim jak rozumiem tobie bardzo zależy, ale człowiek jest tak skonstruowany, że nie umie tak w pełni zachować obiektywizmu. Zawsze nasze odczucia są odrobinę subiektywne. Wchodzę do galerii i oglądam genialne dzieło nowoczesnego malarza, wszyscy widzą w nim przesłanie, inwencje itp., a mnie nie podoba się, bo jest za bardzo żółty, a ja żółtego nie lubię. Natomiast podona mi się niedoceniany przez innych rysunek ucznia z liceum, bo jest w moich ulubionych odcieniach zieleni. To tylko moja subiektywna ocena.


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#608 2007-10-16 19:30:10

Akaterine
Administrator

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Nie tyle męczy, co tego nie rozumiem, a głównie z takim podejściem się spotykam. Czemu tego nie lubię? Bo ja lubię o filmach dyskutować, a w większości wszystko sprowadza się do urody, i to mnie drażni. I Aine, choć piszesz, że nie oceniasz filmu pod względem wyglądu aktorów, to jednak Twoje wypowiedzi w taki sposób odbieram (może niesłusznie), i teraz w sumie wszystko jest dla mnie niejasne, choć zdecydowanie wolę, gdy jest jasne.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#609 2007-10-16 20:10:20

Akaterine
Administrator

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Aha, i przepraszam za takie czepianie się, ale tak mam, gdy mam zły humor. Ignorujcie mnie wink.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#610 2007-10-16 20:16:16

Dione
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Akaterine, ależ Ty się wcale nie czepiasz. Po to jest to forum, żeby dyskutować. Gdybyśmy wszystkie co do jednej tylko piały pieśni pochwalne, to zanudziłybyśmy się w ciągu tygodnia. big_smile


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#611 2007-10-16 21:37:00

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Akaterine, czepiaj się, Słońce ile dusza pragnie big_smile
Widzisz, pewnie ta niejasnosc wynika stąd, że ja już wielokrotnie pisałam tak dogłebnie o moim odbiorze filmów. W chwili obecnej robie skróty, nie zdając sobie sprawy, że nowi forumowicze moga odczytać to błednie.
To że tutaj piszę o Gdzie leży prawda, czy Traumie z Colinem jako o filmach niższej półki i raczej z tych, które nie przypadły mi do gustu nie wynika z tego, że Colin nie jest dla mnie atrakcyjny (bo po pierwsze - bardzo mi sie podoba Kevin Bacon, ale opinii o filmie nie zmieniam big_smile, a po drugie - bardzo lubię Nianię i obie Bridget z To własnie miłość, niezwykle wysoko cenie z kolei Another country i Godzine świni), a to że strasznie lubię Pirsa, Szymona i Tobika nie znaczy, że wysoko oceniam Bondy (naprawde mnie straszliwie nudzą).
po prostu trafiły się w tym wątku filmy z colinem, których nie lubię za całokształt. Może gdyby nie grał w nich Colin tylko, dajmy na to Upiorek, co jakiś czas oglądnęłabym. Ale to tak jak oglądanie pornosa - nie ogląda się dla treści big_smile Tak właśnie oglądam Atyllę, czy Skarb narodów. Ale nigdy nie odważyłabym sie określić te filmy mianem dobrych big_smile
Becoming Jane podobała mi się nie tylko ze względu na zdjęcia i muzykę, ale również i grę aktorską - to fakt. Bardzo wysoko cenię umiejętnosci zarowno Anne, jaki Jamesa i szczerze powiedziawszy głównie ze względu na nich poszlam na ten film (bo to, ze biografia Jane bedzie potraktowana po macoszemu - wiedzialam od poczatku). I sie nie rozczarowalam. A do tego Maggie Smith, Julie Walters, Anna Martin na okrasę. Film ma swój urok i chociaz dostrzegam szereg nieścisłości i braków - po prostu go lubie.
To czy aktor sie podoba, czy nie nie ma wpływu na ocenę jakości filmu, ale z całą pewnością ma na wpis na listę ulubionych filmów. Mam taką listę, jak każda z nas. I rzeczywiscie - odtwórcy sie powtarzają big_smile Ale lista ulubionych filmów, to nie to samo co lista filmów, które uważamy za dobre.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#612 2007-10-16 21:59:31

dorcia29
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Dobrze jest sobie podyskutować na wiele tematów.

Często tu zaglądam od niedawna co prawda..

Cieszę sie ze jest tak wielu ciekawych ludzi...



A poza tym, to wciąż mnie urzekają te piękne, cudne oczy... na przekór wszystkim być może :-DD

http://www.firthessence.net/top100/fan_ … e_100.html

Offline

 

#613 2007-10-16 22:13:02

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

bardzo lubię te piosenkę... big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#614 2007-10-16 22:49:18

Dione
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Fuuuuck znowu mnie z neta wywaliło i musze pisac posta jeszcze raz :E

Ja w Colinie uwielbiam, że choć z poważną miną wygląda jak typowy buc, to kiedy się uśmiecha, promieniuje z jego twarzy takie fajne ciepełko;)


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#615 2007-10-16 23:48:58

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

zawsze powtarzałam, że ma piękny usmiech, tylko ciągle tych buców gra. I własnie dlatego najbardziej podoba mi sie w Valmoncie, bo tam prezentuje uśmiech od ucha do ucha niezwykle czesto. I w koncu gra normalnego faceta, a nie jakies kołki i pogrzebacze ...


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#616 2007-10-17 08:34:23

snowdrop
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

A ja do tego mam taka przypadłość, że czasami aktor na pierwszy rzut oka wcale mi się nie podoba, nie jest w moim typie. Ale po tym jak zobaczę go w jakims filmie gdzie gra wspaniałą role, ponosi mnie fala uniesień, identyfikuje go z tą rolą i zaczyna mi sie podobac. Tak było z Richardem Armitage czy Matthew MacFaydenem.
Mam też tak jak Dione, czy Aine, ze jak podoba mi sie aktor to oglądam filmy z nim, nawet te najgłupsze. Od zawsze podobał mi się Christian Slater i nawet wypożyczyłam sobie Churchill: the Hollywood Years ... beznadziejny film, to chyba miała być komedia. No ale ponieważ grał tam on, to obejrzałam go.

Ostatnio edytowany przez snowdrop (2007-10-17 08:35:49)

Offline

 

#617 2007-10-17 09:17:40

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Ja nawet nabyłam byłam Basen i specjalne wydanie Bonda. Fetyszyzm kolekcjonerski to jednak inna sprawa niż ocena filmu. A właśnie, przecież zamieściłam moją ocenę filmu basen. Nie była zbyt pochlebna, mimo że grał tam jeden z moich ulubionych aktorów ...

Ostatnio edytowany przez AineNiRigani (2007-10-17 09:18:36)


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#618 2007-10-17 12:25:53

Dione
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

I znowu wychodzi ze mnie ignorantka:/
Co to za film Basen?


Mój chłopak się właśnie ożenił....

Offline

 

#619 2007-10-17 15:52:32

Akaterine
Administrator

Re: Wszystko o Colinie Firthie

A jeszcze jedna rzecz i kończę temat wink. Czy jest jakiś aktor, którego uwielbiacie i specjalnie dla którego oglądacie różne filmy, choć w zasadzie Wam się nie podoba z wyglądu i nie wywołuje żadnych motylków?

Ostatnio edytowany przez Akaterine (2007-10-17 15:53:27)


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#620 2007-10-17 17:47:22

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

A juści!! W/w Derek Jacobi, Orlando Bloom, Ed Harris, Michael Caine, Ciara Hinds, Colin Firth. Tyle tak na gorąca i na poczekaniu bez wnikliwego zastanowienia się. Jak wspominałam - jestem kolekcjonerką-fetyszystką i najczęściej kupuję film albo dla aktora, albo dla tematu. I przyznaje, że pojęcie "dla aktora" nie zawsze jest tożsame z "dla przystojnego aktora co to sprawia że majtki lecą przez głowę" itd.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#621 2007-10-17 17:59:02

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Dione napisał:

I znowu wychodzi ze mnie ignorantka:/
Co to za film Basen?

Wierz mi, lepiej nie wiedzieć big_smile Wrzuciłam małą recenzyjkę w wątku z Jamesem Wspaniałym.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#622 2007-10-17 18:19:55

Akaterine
Administrator

Re: Wszystko o Colinie Firthie

AineNiRigani napisał:

A juści!! W/w Derek Jacobi, Orlando Bloom, Ed Harris, Michael Caine, Ciara Hinds, Colin Firth. Tyle tak na gorąca i na poczekaniu bez wnikliwego zastanowienia się. Jak wspominałam - jestem kolekcjonerką-fetyszystką i najczęściej kupuję film albo dla aktora, albo dla tematu. I przyznaje, że pojęcie "dla aktora" nie zawsze jest tożsame z "dla przystojnego aktora co to sprawia że majtki lecą przez głowę" itd.

Aha. Czyli już rozumiem i odzyskałam wiarę w ten świat, a przynajmniej jego część big_smile.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#623 2007-10-17 18:28:48

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Ach Akaterine, jak niewiele trzeba aby Cię uszczęśliwić big_smile
Ja juz mowilam - podejrzewam, ze w realu dogadalybysmy sie szybciej niz przypuszczasz big_smile
Bedziesz moze we Wrocku?


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#624 2007-10-17 18:50:13

Akaterine
Administrator

Re: Wszystko o Colinie Firthie

Oj nie, ja w Toruniu obecnie, a pochodzę z jeszcze dalszej północy big_smile.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#625 2007-10-17 19:05:56

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wszystko o Colinie Firthie

ale moze bedziesz we wrocku 11 na zlocie?


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB