Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2006-03-05 09:23:06

Jeanne
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Przyczyną jest też to, że ludzie się zmieniają. Mają wciąż te same wady, popełniają te same błędy.
Rzeczywiście brak we współczesnym świecie tej delikatności, ale też tych małych kroczków, które zakochani musieli przejść, by być razem. Odpowiednia ilość tańców, spacerów, obiadów. Może wtedy było mniej niedobranych małżeństw? Ludzie lepiej się poznawali i wiedzieli czy dany charakter im odpowiada.


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#27 2006-03-05 10:07:59

AineNiRigani
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Jeanne, ale czy kroczki i zaloty pozwalają naprawdę poznać człowieka? Niestety nie. To nie jest recepta na dobre małżeństwo (o ile takowa istnieje).
Zwróć uwagę na Bennetów. Były kroczki i zaloty - a małżeństwo zupełnie niedobrane.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#28 2006-03-05 12:54:52

Gosia
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Trzeba jednak przyznac, ze JA jest w tej ironii chwilami jednak nieco okrutna... mimo wszystko ...
Choc mysle ze na pewno to dzieki tej nutce, jej powiesci sa ponadczasowe.

Offline

 

#29 2006-03-05 15:09:49

Jeanne
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Zważ Aine, że wtedy ludzie nie byli tak do końca szczerzy. Nie ujawniali między sobą wszystkich wad, tylko starali się sobie przypodobać. Zobacz na Lizzy i Darcy'ego: mogli się zobaczyć w różnych sytuacjach, wśród różnych ludzi. Zobaczyli jak się zachowują względem przyjaciół i rodziny, a wreszcie obcych. Przytoczę jednak znów Charlottę: szczęście w małżeństwie jest wyłącznie kwestią przypadku... wink


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#30 2006-03-05 15:17:57

Alison
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

I to i tylko to może zaważyć na naszym życiu, czy mamy fart czy nie.
Poznawać mozna się w nieskończoność, a i tak po wielu latach partner może nas nieprzyjemnie zaskoczyć.
A ludzie nigdy nie są ze sobą tak do końca szczerzy i nie jest to uwarunkowane historycznie tylko psychologicznie. Jak się poznajemy, zawsze pokazujemy sie od tej lepszej strony, to podświadome. A na dodatek upajamy się wszystkim co mamy z tym kimś "wspólnego" w sensie duchowym. Jak juz się naupajamy jacy to jesteśmy do siebie niesłychanie podobni i jaktośmy sie cudnie odnaleźli w kosmosie, różowe okulary ląduja w zgrabnym etui i zaczyna sie bolesny proces rozpoznawania różnic...


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#31 2006-03-05 15:20:05

AineNiRigani
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Jeanne, ale to wszystko zaprzecza Twoim słowom o poznaniu się przed ślubem. Bo oni się jeszcze gorzej znali niż my dzisiaj.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#32 2006-03-05 15:25:37

Jeanne
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Właśnie dziwnie mi to trochę wyszło....... :?


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#33 2006-03-05 15:30:11

Gosia
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

A ludzie nigdy nie są ze sobą tak do końca szczerzy i nie jest to uwarunkowane historycznie tylko psychologicznie. Jak się poznajemy, zawsze pokazujemy sie od tej lepszej strony, to podświadome.

To przykre, ale to gorzka prawda.

Offline

 

#34 2006-03-05 15:30:48

AineNiRigani
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

wink


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#35 2006-03-05 15:36:49

Alison
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

wink

Może Koleżanka rozwinie nieco swoją lakoniczna odpowiedź ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#36 2006-03-05 15:58:23

AineNiRigani
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Właśnie dziwnie mi to trochę wyszło....... :?

wink
Kwestia kolejnosci i braku cytatu:D


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#37 2006-04-09 22:15:25

ewelinka
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Alison napisała:
A ludzie nigdy nie są ze sobą tak do końca szczerzy i nie jest to uwarunkowane historycznie tylko psychologicznie. Jak się poznajemy, zawsze pokazujemy sie od tej lepszej strony, to podświadome.


Całkowicie sie z tobą zgadzam chociaż to jest naprawdę przykre odkrycie sad

Offline

 

#38 2006-04-09 22:16:53

ewelinka
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

A tak na marginesie to jak to robicie,że to co napisł ktoś inny jest w jasniejszej ramce???

Offline

 

#39 2006-04-09 22:18:20

Caitriona
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

A tak na marginesie to jak to robicie,że to co napisł ktoś inny jest w jasniejszej ramce???

Klikasz na dymek cytuj po prawej stronie big_smile


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#40 2006-04-09 22:19:58

ewelinka
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

A tak na marginesie to jak to robicie,że to co napisł ktoś inny jest w jasniejszej ramce???

Klikasz na dymek cytuj po prawej stronie big_smile

dziękuję smile

Offline

 

#41 2006-04-09 22:23:02

Caitriona
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

A tak na marginesie to jak to robicie,że to co napisł ktoś inny jest w jasniejszej ramce???

Klikasz na dymek cytuj po prawej stronie big_smile

dziękuję smile

Proszę big_smile big_smile


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#42 2006-04-14 21:27:33

niya
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Jak się poznajemy, zawsze pokazujemy sie od tej lepszej strony, to podświadome. A na dodatek upajamy się wszystkim co mamy z tym kimś "wspólnego" w sensie duchowym. Jak juz się naupajamy jacy to jesteśmy do siebie niesłychanie podobni i jaktośmy sie cudnie odnaleźli w kosmosie, różowe okulary ląduja w zgrabnym etui i zaczyna sie bolesny proces rozpoznawania różnic...

a i tak prawda wyjdzie na jaw big_smile
mnie te glupie okulary jeszcze nie spadly, chyba, ze to rzeczywistosc wink

pozdrawiam Was Kobietki


A co się staje to się staje tylko raz w tym czasie
I tylko raz w tym miejscu...

Offline

 

#43 2006-04-25 11:18:46

ewelinka
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

no i własnie ten proces rozpoznawania różnic jest najgorszy sad

Offline

 

#44 2006-04-26 16:48:43

Jeanne
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

"Sprawdzianem wychowania kobiety i mężczyzny jest to, w jaki sposób się kłócą." George Bernard Shaw
Też jakieś różnice zdań prawda? wink


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#45 2006-04-30 16:15:08

ewelinka
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Oj tak,ale czemu po tym poznaniu kłótnie wystepują częściej niż przedtem???

Offline

 

#46 2006-04-30 17:42:10

Jeanne
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Bo spędza się ze sobą więcej czasu, ulatnia się pierwsze zauroczenie i pojawia się szara codzienność. Poznaje się lepiej, bo przebywa się częściej razem i widzi reakcje na różne zwyczajne sytuacje....


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#47 2006-05-04 10:30:05

ewelinka
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

I tu czasem klapki z oczu spadają sad

Offline

 

#48 2006-05-04 12:43:12

Jeanne
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Miłość to kompromis, trzeba przejść nad wadami do porządku dziennego i tego samego oczekiwać od partnera.


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#49 2006-05-04 16:35:53

GosiaJ
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Miłość to kompromis, trzeba przejść nad wadami do porządku dziennego i tego samego oczekiwać od partnera.

Tak. Tym bardziej, że nie sądzę, że Lizzy i Darcy'emu było łatwo - oczywiście bardzo się kochali, ale czym innym są płomienne wyznania, a czym innym wspólne życie pod jednym dachem. A charakterki mieli oboje takie, że... Dlatego tak wiele filmów i książek kończy się w momencie oświadczyn czy w najlepszym wypadku - ślubu :-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#50 2006-05-04 17:01:12

Jeanne
Użytkownik

Re: "Duma..." - analiza utworu

Żeby pikantnych szczegółów nie odsłaniać.... :twisted:


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB