Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#176 2006-05-01 12:20:17

megg
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

a dla mnie "Wichrowe wzgórza" są fascynujące i tyle;)) Alison, ten "Cyrulik" to właśnie z Julią Ormond Michałkowa!!i ja też płaczę, jak oni się mijają na Syberii i jak on ją widzi w tym powozie i patrzy i zapala fajeczkę i na palcu widać obrączkę......a ona nawet nie wie, że on ją widzi.......chlip......

Offline

 

#177 2006-05-01 12:40:43

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Alison jak zawsze ujmujesz wszystko tak, że nie mam ic więcej do dodania

Przykro mi, bo chętnie bym Cię poczytała, coś tak ostatnio się nie odzywasz, albo się odzywasz w jakichś "obcych ideologicznie" wątkach ;-)
A ja to w ogóle przesyłam Ci wirtualnego całusa :-* za film z Colinem "Importance of being earnest". Ja w ogóle nie wiedziałam, że ja go mam. Jak to sie stało?! Wczoraj po "Marzycielu" zapragnęłam jeszcze sobie zerknąć na "Rozważną i romantyczną" i Jezus Maria!!! patrzę, a ja tam jeszcze jeden film posiadywuję!!! jeszcze go w całości nie obejrzałam, ale łzy mi natychmiast wyschły jak sobie kilka scenek przewinęłam. Colin boski jako jakiś taki zdezelowany arystokrata, a spiewający z Ruppertem i akompaniujacy sobie na gitarce CUD!!!, że nie wspomnę o Ruppercie, który w takich rolach jest jednorazowy. Aine - jeszcze jedna buźka z jeszcze jednym podziękowaniem!!! Zaraz idę płakać tym razem ze śmiechu!


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#178 2006-05-01 15:58:53

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Alison cieszę się, że sprawiłam Ci radochę big_smile Następnym razem jak się spotkamy dam Ci jeszcze kolejne Colinowe produkcje (dociągnęły mi się big_smile). Może nie takie komediowe (poza związkami rodzinnymi big_smile), ale warte obejrzenia (ja ciągle jestem pod wielkim wrażeniem Another Country).

A co do odpowiedzi, to ja już całkowicie zgupłam. W dziale aktorów nie można się ślinić do aktorów w dziale Duma i uprzedzenie nie można się slinić do Pana Darcego, zostały zmienione opisy działów (a ja jestem przyzwyczjona do starych), a jak się broń Boże nie ślinisz do Włochów, to jesteś na cenzurowanym, jak się ślinisz do tych co nie trzeba - też. Co się porobiło? Dawniej jakoś mnie nie linczowałyście za porównanie Colina do Dannego de Vito, teraz jak napiszę cokoliwiek przeciwko Ragazzo Italiano jest be!!
Więc na razie sobie siedzę i myślę big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#179 2006-05-01 16:31:56

izek
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Dawali takie kwiatki przed laty przy okazji sylwestrów i świąt. Czy ktoś prócz mnie jeszcze pamięta? big_smile

z romantycznych i kostiumowych kwiatków w święta dziś o północy "Idealny mąż" na jedynce


gg 5425654

Offline

 

#180 2006-05-01 16:38:54

izek
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

A mnie Wichrowe wzgórza nie wzruszają
Pamietam jak po przeczytaniu tej historii strasznie sie bałam ciemności, wyjącego wiatru czy burzy.
Ksiażka ta niewątpliwie podziałała na moją wyobraźnię, ale tak że długo potem po nią nie sięgałam i za filmem tez nie tęsknię
Może byłam zbyt mała , żeby siegać po taką literaturę- dla mnie wtedy był to horror, Teraz mam do tej historii wiekszy dystans

ja nigdy jej nie przeczytałam, bo film mnie jakoś też wystraszył...

ostatnio nabyłam i oglądnęłam wersję z Fiennesem.
I sama nie wiem co myśleć. Taka psychopatyczna ta ich miłość była
i z jej strony i z jego.
Chyba faktycznie trzeba mi przeczytać książkę, żeby zobaczyć "co autorka miała na myśli" bo nie chce mi sie wierzyć, że to co zobaczyłam :?


gg 5425654

Offline

 

#181 2006-05-01 16:40:33

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

A co do odpowiedzi, to ja już całkowicie zgupłam. W dziale aktorów nie można się ślinić do aktorów w dziale Duma i uprzedzenie nie można się slinić do Pana Darcego, zostały zmienione opisy działów (a ja jestem przyzwyczjona do starych), a jak się broń Boże nie ślinisz do Włochów, to jesteś na cenzurowanym, jak się ślinisz do tych co nie trzeba - też. Co się porobiło? Dawniej jakoś mnie nie linczowałyście za porównanie Colina do Dannego de Vito, teraz jak napiszę cokoliwiek przeciwko Ragazzo Italiano jest be!!
Więc na razie sobie siedzę i myślę big_smile

No też miewam takie poczucie ograniczenia. Kiedyś we wszystkich wątkach się jednako szalało. No cóż, wszystko co dobre sie kończy. Dziś to juz tylko w N&S można bez przeszkód dostać ślinotoku wink . Pewnie i to się kiedyś skończy. A powiem Ci, ze miło wspominam jak się wyżywałaś na Colinie cośmy go z Gosią własnemi pierwsiami broniły ;-)
Eeeh casy...


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#182 2006-05-01 16:43:40

izek
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Ja dwa dni temu obejrzałam Wichrowe Wzgórza z Timothy Daltonem. Widziałam już 3 wersje tego filmu, w każdej obsadzie coś mi się podobało i odwrotnie, ale muszę przyznać, że generalnie całej historii nie lubię. Nie jest to dla mnie wzór i ideał miłości. To takie z gruntu toksyczne uczucie. Jakoś męczą mnie próby zrozumienia motywacji głównych bohaterów, dlaczego się tak ranią, a Cathy jest dla mnie przykładem niezrównoważonej psychicznie schizofreniczki. Bliskie mi jest wyłącznie jej poczucie niezależności i potrzeba swobody i wolności. Co do reszty w ogóle za nią nie nadążam.
Już bardziej rozumiem motywacje Heathcliffa, chociaż z kolei obca jest mi taka potrzeba odwetu i zemsty. Mroczność tej historii jest dla mnie odstręczająca, chociaż jednak do niej wracam tak jak do książki, bo mimo wszystko, jest fascynująca.

no właśnie, zgadzam się z Tobą Alison. Choć Cathy to raczej nie schizofreniczka, ale nad diagnozą musiałabym dokładniej pomyśleć i obejrzeć to jeszcze kilka razy :?


gg 5425654

Offline

 

#183 2006-05-01 16:47:15

Gosia
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

A powiem Ci, ze miło wspominam jak się wyżywałaś na Colinie cośmy go z Gosią własnemi pierwsiami broniły

Nawet przekupstwo kwitlo, co by Aine nie jezdzila po Colinie big_smile
Ale znosilysmy to z godnoscia wink

Offline

 

#184 2006-05-01 16:53:21

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez


no właśnie, zgadzam się z Tobą Alison. Choć Cathy to raczej nie schizofreniczka, ale nad diagnozą musiałabym dokładniej pomyśleć i obejrzeć to jeszcze kilka razy :?

Mnie to jej takie wyobcowanie od świata, to przedziwne zachowanie w stosunku do męża, kiedy szaleje z radości na widok cudem powróconego Heathcliffa pachnie schozofrenią i takim brakiem właściwej oceny rzeczywistości, ale nie jestem psychiatrą, więc tak sobie rzuciłam ta schizofreniczką. Pewnie specjalista podciągnąłby to pod jakąś inną jednostkę chorobową ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#185 2006-05-01 16:54:32

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

A powiem Ci, ze miło wspominam jak się wyżywałaś na Colinie cośmy go z Gosią własnemi pierwsiami broniły

Nawet przekupstwo kwitlo, co by Aine nie jezdzila po Colinie big_smile
Ale znosilysmy to z godnoscia wink

A teraz jakby poczucie humoru stało się towarem deficytowym. Zresztą w tym narodzie - zawsze było. :?


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#186 2006-05-01 17:58:41

megg
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

"przypadek" Kathy i Heathclifa to właśnie doskonały przykład miłości romantycznej...bo przeważnie ludzie miłość romantyczną źle definiują i przypisują jej cechy miłości sentymentalnej-czyli wzdychanie, platonizm, lojalność, szczerość, gapienie się na siebie itd.....a miłość romantyczna to namiętność-fizyczna, namacalna, skonsumowana, szaleńcza i toksyczna!!i NIEMAłŻEŃSKA...to jest miłość romantyczna i taką opisała Emily Bronte.dlatego włąsnie Jane Austen się nie zalicza do epoki romantyzmu, mimo że jej dzieła powstawały równolegle z twórczością Byrona, Coleridge'a i Wordswortha (polecam film o nich-"Królestwo demonów") ...Jane wyraziła niepochlebną opinię dotyczącą nowych trendów w literaturze, kulturze i filozofii w swoich listach, ale najwyraźniej w "Rozważnej..." (tytuł oryginalny można tłumaczyć też jako "Rozsądek i uczucie") gdzie sprowadziła romantyczną bohaterkę do poziomu. a Marienne gdyby bardziej poszalała, upodobniłaby się do Kathy...u Jane Austen są emocje uspołecznione, a u Emily Bronte są emocje pierwotne i naturalne instynkty przyciągające do siebie kobietę i mężczyznę, a jej bohaterowie to właśnie typowi bohaterowie romantyczni!zwłaszcza Heathcliff jest jakby wyjęty z pamiętników George' Byrona:)

Offline

 

#187 2006-05-01 18:07:10

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Poniekąd masz rację. Wiekszość tych romantycznych uczuć to miłości w gruncie rzeczy nieszczęśliwe. Większość dzieł romantycznych powstało dzięki inspiracjom niesionym przez nieszczęśliwe zakochania. Muzami poetów były mężatki, panny które odrzuciły brutalnie ich awanse itp.
Mimo to, uczucie Cathy i Heathcliffa to dla mnie klasyczna toksyczna miłość, z której nic dobrego nie może wyniknąć poza samospaleniem, coś o tym wiem, dlatego nie ciągnie mnie już do takich historii.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#188 2006-05-01 18:12:05

Maryann
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

u Jane Austen są emocje uspołecznione, a u Emily Bronte są emocje pierwotne i naturalne instynkty przyciągające do siebie kobietę i mężczyznę, a jej bohaterowie to właśnie typowi bohaterowie romantyczni!zwłaszcza Heathcliff jest jakby wyjęty z pamiętników George' Byrona:)

No i dlatego "Wichrowe wzgórza" były swego czasu literaturą zabronioną młodym, niewinnym panienkom.

Offline

 

#189 2006-05-01 18:45:58

izek
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Mnie to jej takie wyobcowanie od świata, to przedziwne zachowanie w stosunku do męża, kiedy szaleje z radości na widok cudem powróconego Heathcliffa pachnie schozofrenią i takim brakiem właściwej oceny rzeczywistości

ale ona była wyobcowana?
mialam wrażenie, że żyła dość prosto i raczej w zamknięciu, szczęśliwa z Heatcliffem do momentu, gdy nie poznała innego życia.
Chciała mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko a to się nigdy nie udaje. Może po prostu z dwóch alternatyw wybrała to co jej bj pasowało - wygodne życie u boku męża. Kiedy pojawił się H. mogła być już trochę znudzona tym życiem. Czekała na adorację oraz wyłącznosć jeśli chodzi o uczucie a nawet uwagę H., ale nie miała chęci dawać czegoś z siebie.


gg 5425654

Offline

 

#190 2006-05-01 19:06:11

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez


ale ona była wyobcowana?

No ja ją trochę tak odbierałam. Nie żyła tak jak panny z jej sfery i w jej wieku. To łażenie po drzewach, jaskiniach, skałach i wrzosowiskach, wybieranie ptasich jajek z gniazd, olewanie nauki i konwenansów sprawiało, że żyła trochę w świecie, który sama sobie stworzyła a miała szczęście lub nieszczęście urodzić się w rodzinie, gdzie takie zachowanie było tolerowane. W końcu kiedy jednak z blizej mi nie znanych przyczyn spróbowała siebie upchnąć w jakieś ramy to się w nich nie mogła zmieścić. Padła ofiarą tej swojej wybujałej niezależności, krzywdząc przy okazji sporo osób.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#191 2006-05-01 19:14:33

megg
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

zgadzam się z powyższym:)

Alison, rozumiem, że nie ciągnie Cię do takich historii, ja też coś o tym wiem...ale mnie chodziło tylko o to, że miłośc romantyczna właśnie taka była-TOKSYCZNA, z której nie wynikało nic poza samospaleniem. to była miłość wyniszczająca, taka, jak w poematach Byrona, powieściach Chateaubriadna i Bronte, a nawet u "naszych" czyli Słowackiego i Mickiewicza ("Tadeusza" nie uwzględniam;) - ich też miłość przywodziła do szaleństwa i chcieli się chlastać, z tym, że znaleźli sobie inne zajęcia (walczyć i cierpieć za "milijony" umęczonych Polaków) i im przeszło...
szaleństwo to jedna z cech konstytutywnych romantyzmu, a wszystko się wzięło od Szekspira i jego samobójców...Heathcliff i Kathy przecież "kończą" właśnie z miłości, bólu i szaleństwa...miotają się ciągle i mają wewnętrzne konflikty-i co by nie zrobili, to i tak będzie źle!Kathy chce i Heathcliffa i męża i wygodne życie, a wyboru jest trudno dokonać(czyli właśnie jak z tym ciasteczkiem:)
nie chodzi mi o to, że to "fajna" historia o "fajnych" ludziach, tylko o to, w jaki nurt się ta powieść i film wpisują i akceptuję to jako wytwór sztuki...
mnie też bardziej trafia do gustu JA i jej bohaterowie, dlatego mienię się jej fanką, a nie fanką EB, nie mniej jednak nie mam zamiaru oceniać, która z nich była lepsza, bo do tego nie ma płaszczyzny porównania.
pozdrawiam:)

Offline

 

#192 2006-05-01 19:26:47

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Tutaj to ja też się z Toba zgadzam :-)
Dzieło jak najbardziej mieści się w kanonie epoki Romantyzmem zwanej.
Jest para kochanków, są tragiczne okoliczności, burze i wiejące wichry, zjawy i tragiczne zakończenie. Całe nieporozumienie (było jakieś nieporozumienie? ;-) ) bierze się właśnie z tej definicji, nie wiem czy niewłaściwej. W potocznym języku romantyczny to zakochany, z głową w chmurach, lubujący się w wierszach, kwiatach i wrażliwy na piękno przyrody itp. W takim rozumieniu (co nie znaczy wywodzący się z epoki Romantyzmu) romantyzm kojarzy się jednak przyjemniej, jako coś takiego miłego, "motylkowego" i najlepiej jeszcze ze szczęśliwym zakończeniem - vide gatunek filmów pt. komedia romantyczna.
Ja oczywiście wybieram ten drugi wariant i z tego względu nie kocham "Wichrowych wzgórz" jako przykładu miłego do poczytania romansu, ale jako dzieło literackie jest rzeczywiście fascynujące, co zresztą przyznałam, pisząc, że nie lubiąc historii i bohaterów wracam i do książki, i do filmu ;-)
Ot babska przewrotność :-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#193 2006-05-01 20:39:30

caroline
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez


A co do odpowiedzi, to ja już całkowicie zgupłam. W dziale aktorów nie można się ślinić do aktorów... itd (...)
Więc na razie sobie siedzę i myślę big_smile

No nie, Aine, nie podupadaj na duchu! Duża dawka błyskotliwej przekory jest na tym forum bardzo potrzebna, więc nie zmieniaj się z gadulca w myśliciela, pliz
Sorry, że się wcinam w ciekawą rozmową o romantykach i destrukcyjnej miłości, ale musiałam to wyklikać. Bu.

Offline

 

#194 2006-05-01 21:41:01

megg
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

właśnie:)niby tu miało być o wyciskaczach łez, a nam wyszły debaty o romantykach:))ale nic to, "warto rozmawiać"smile
Alison, zgadzam się z Twoim powyższym w zupełności! zwłaszcza w kwestii babskiej przewrotności-ja też mam całą masę takich filmów i książek,do których wracam, mimo iż nie do końca mi "leżą"...np. regularnie raz do roku katuję się Gombrowiczem i filmami ze scenariuszami Charlie'go Kaufmana (np. dziś leci "Być jak John..." na TVN 7), nie wiem po jaką ch....., bo zawsze się irytuję, jak to oglądam i czytam......ech........widać masochizm intelektualny leży w naszej naturze:))

Offline

 

#195 2006-05-01 21:46:34

caroline
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

No widać człekowi potrzeba czegoś jeszcze oprócz trzepotu serca i ciężkiego wzdychu za miłością taką jak w P&P.
Nie wiem, jak zmusiłam się do obejrzenia "Krótkiego filmu o zabijaniu", przecież wiedziałam, że to odchoruję. A dobry film był? Dobry.
Chociaż, przyznaję się bez bicia za yntlektualystkę nie robię i jednak zazwyczaj sięgam po coś lekkiego, bo powagi i zmulastych problemów etycznych i egzystencjalnych mam po dziurki.
:evil:

Offline

 

#196 2006-05-01 22:02:53

megg
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

"Krótki film o zabijaniu" też odchorowałam, ale też czasem się nim "raczę", ale dobry, popieram!!a próbowałaś "Krótki film o miłości"?nie choruje się po tym, a warto:)

Offline

 

#197 2006-05-01 22:09:55

caroline
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Znam, też odchorowałam wink Ale mniej.
Kieślowski to wbija w fotel i o pewnych rzeczach bez osłonek i taryfy ulgowej. Ech...

Offline

 

#198 2006-05-01 22:38:51

izek
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez


ale ona była wyobcowana?

No ja ją trochę tak odbierałam. Nie żyła tak jak panny z jej sfery i w jej wieku.

ok, w tym to się zgadzam, że była wyobcowana ze swojej sfery przez te pierwsze kilkanaście lat

To łażenie po drzewach, jaskiniach, skałach i wrzosowiskach, wybieranie ptasich jajek z gniazd, olewanie nauki i konwenansów sprawiało, że żyła trochę w świecie, który sama sobie stworzyła a miała szczęście lub nieszczęście urodzić się w rodzinie, gdzie takie zachowanie było tolerowane.

ale dokładnie tak jak piszesz to nie było jej winą czy zasługą - kto jej miał pokazać jak żyć? mogła robić co chciała, a to niebezpieczne jest niestety.

W końcu kiedy jednak z blizej mi nie znanych przyczyn spróbowała siebie upchnąć w jakieś ramy to się w nich nie mogła zmieścić. Padła ofiarą tej swojej wybujałej niezależności, krzywdząc przy okazji sporo osób.

tu akurat też nie wiem czemu się chciała upchnąć. Mam wrażenie, że ona nie zwracała uwagi na takie drobiazgi jak uczucia innych ludzi póki jej było dobrze.


gg 5425654

Offline

 

#199 2006-05-03 13:48:17

Diana
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Był taki film "A.I. Sztuczna inteligencja" w reż. Spilberga. Myślałam, że sobie na tym filmie popłaczę albo coś. Już nigdy więcej nie chcę tego oglądać. W pewnym sensie też ten film "odchorowałam". Okropność, wpadłam po nim w pesymizm i nie mogłam spać. sad :?


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#200 2006-05-04 22:10:44

Trzykrotka
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Uch! Pamiętam, że na AI plakalam, ale ze szczęścia, że się na to nie wybrałam do kina. Mam do dziś niesmak na języku jak sobie przypomnę. To już naprawdę wolę uczciwe wyciskacze łez z postaci Kal Hoo Na Hoo, którte właśnie mi leci w tle - wiadomo - będzie rzewnie, Shah Rukh Khan wyleje hektolitry glicerynowych łez, my razem z nim, dostaniemy dużo tańca, kolorów i pozytywnych bodźców i nikt nie będzie udawał, że chpdzi o coś więcej.
Howhg. Powiedziałam.
ZAWSZE na "Cyruliku syberyjskim".....film się kończy a ja zazwyczaj dalej koncert na chusteczkach zasuwam......ech.......widziałyście ten film?



Cyrulik był świetny, ale czy znacie Spoalonych słońcem? Długo chodziłam do tyłu po tym filmie. Mienszykow był tam porażający, kawał takiego aktorstwa, że buty spadają.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB