Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#126 2006-03-16 11:57:51

Irish
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Ja dodaję "Niebezpieczne związki"

Offline

 

#127 2006-03-16 13:25:43

Diana
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Mnie wzrusza za każdym razem "Armageddon"; co prawda, to trochę film sf z domieszką komedii, ale wątki ludzkie także bardzo mi się podobają.


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#128 2006-03-20 09:39:39

Diana
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

I jeszcze "Olej Lorenza" z S. Sarandon i N. Noltie. Piękny dramat obyczajowy, ktoś widział?


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#129 2006-03-20 10:40:54

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

I jeszcze "Olej Lorenza" z S. Sarandon i N. Noltie. Piękny dramat obyczajowy, ktoś widział?

Widziałam 2 razy. Świetny. Zasze myślałam czy gdybym znalazła się w takiej sytuacji czy miałabym siłę tak walczyć z całym światem o swoje dziecko. Niesamowita ta historia, tym bardziej, że prawdziwa a nie wytwór czyjejś wyobraźni. W tym kontekście niesamowicie podziwiam też Ewę Błaszczyk.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#130 2006-03-29 20:01:01

ewelinka
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Mnie zawsza wzrusza film " Miasto aniołów" .

Offline

 

#131 2006-03-29 22:01:06

Trzykrotka
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Ja ryczałam w kinie na Pożegnaniu z Afryką tak, że aż się pochorowałam potem. Obie z przyjaciółką tak sobie płakałyśmy. Echch...
I jeszcze "Znachor". Jak dr Lubicz o 20 lat młodszy wpadł do młyna z szklistymi oczami, siejąc po drodze herbaciane róże i rąbnął na kolana przed Dymną Anną też o 20 lat młodszą, to - przysięgam Wam - nie było suchej chusteczki w caym kinie.

Offline

 

#132 2006-03-29 22:01:56

ANJOLIE
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Mnie zawsza wzrusza film " Miasto aniołów" .

zgadzam sie! na tym filmie zawsze łzawie. a ze swojej strony dodaje LIST W BUTELCE z kevinem costnerem
film powstał na podstawie ksiażki nicholasa sparksa
pamietam zabawna sytuacje, pewnego dnia poszłam z koleżanką wypożyczyc ten film i facet przy kasie mówi do nas - a chusteczki przygotowane? a my jak na komende wyciągamy je z kieszeni i zgodnym chórem TAK!!! lol

Offline

 

#133 2006-03-29 22:06:02

Trzykrotka
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Miasto Aniołów nie dość, że miało świetna muzykę, to sarnie oczy Nicolasa Cage, wypełnione smutkiem i tęsknotą po same brzegi mogły roztopić najtwardsze serce. Ta scena, kiedy siedzi w barze z panem Messengerem i tym samym gestem podnoszą równocześnie papierosy do ust...

Offline

 

#134 2006-03-29 22:13:44

milosz
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

I jeszcze "Znachor". Jak dr Lubicz o 20 lat młodszy wpadł do młyna z szklistymi oczami, siejąc po drodze herbaciane róże i rąbnął na kolana przed Dymną Anną też o 20 lat młodszą, to - przysięgam Wam - nie było suchej chusteczki w caym kinie.

O tak jak na kolana Lubicz padła a Dymna do niego "posiwiałeś"
Auuuuuuu


[img]http://img113.imageshack.us/img113/9518/windelwinnie21df3bg.gif[/img]

Offline

 

#135 2006-03-29 22:20:39

Trzykrotka
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

A wcześniej on tak zabójczo leżał na niedźwiedziej skórze, gapił się w sufit i wypalał kolejnymi petami dziury w dywanie... Olaboga, że ja to pamiętam... To był naprawdę WYCISKACZ modelowy.

Offline

 

#136 2006-03-29 22:23:37

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

ja zawsze rycze jak Ania zeznaje i się przedstawia jako Maria Wilczurówna, a Bińczycki ściska tak mocno tę poręcz. No i ta gra twarzy Ani. Dla mnie to jest najpiekniejsza scena, chociaz nieksiążkowa.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#137 2006-03-29 22:25:57

GosiaJ
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

ja zawsze rycze jak Ania zeznaje i się przedstawia jako Maria Wilczurówna, a Bińczycki ściska tak mocno tę poręcz. No i ta gra twarzy Ani. Dla mnie to jest najpiekniejsza scena, chociaz nieksiążkowa.

"Znachor" bardzo mnie porusza zawsze. Ryczę prawie od początku, a na końcu zamieniam się w kałużę.


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#138 2006-03-29 22:29:41

Trzykrotka
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Tam ś.p Bińczycki był cudowny: wielki i ciepły. I ładysz i Dykiel z biustem i nogą. I ten kawaler, co tak pięknie zaciągał lol .Udał sie Hoffmanowi bardziej niż Ogniem i mieczem

Offline

 

#139 2006-03-29 22:30:59

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

I ten kawaler, co tak pięknie zaciągał lol

Ten kawaler to sobowtór mojego taty z młodych lat (albo raczej mój tata jest jego sobowtórem big_smile)


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#140 2006-03-29 23:05:27

Diana
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Och, tak! Ja też jakoś zawsze na "Znachorze" nie mogę wstrzymać łez. :cry: Scena w sądzie jest piękna- Fronczewski też mi się tam bardzo podoba.
Aż się nie chce czasem uwierzyć, że ten sam gościu napisał "Karierę Nikodema Dyzmy"! 8O


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#141 2006-03-29 23:11:17

Trzykrotka
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

A propos wyciskaczy - to - nie uwierzycie - Prószyński zaczyna wydawać Cartlandową! hihi, nie posiadam się z uciechy! Dostałam dziś katalog do domu i - proszę! Okładki nie są już tak wielkiej piękności, jak bywały przedtem, za to prezentują więcej gustu. Ja kiedyś pisałam o pani Cartland (chyba w wątku o oświadczynach). W każdym razie, w filmach robionych na ich podstawie grali i Hugh Grant i Helena Bohnam-Carter. No, będzie się działo! lol

Offline

 

#142 2006-03-29 23:21:11

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

W każdym razie, w filmach robionych na ich podstawie grali i Hugh Grant i Helena Bohnam-Carter. No, będzie się działo! lol

Których???!!!!!!


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#143 2006-03-29 23:22:15

Ania
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Każdy w tym filmie jest specyficzny i niesamowity - a Barciś wycinający chołupce przed Kopiczyńskim i Dykiel ze swoim zaciąganiem, a Stokinger z tym swoim motocyklem i bryczką z kwiatami, i kamerdyner w strachu co też Pani na to powie, no i oczywiście Bińczycki, ze swoją gołąbeczką i gołąbeczka sama.jednym słowem duza rzecz z wielką obsadą. Tak tak, jest to kawał kina z gatunku: bez paczki chusteczek nie przystąp...
wink

Offline

 

#144 2006-03-30 10:59:59

Trzykrotka
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Których???!!!!!!

Aine, żebym ja to pamiętała!!
Helenka grała jakąś nieszczęśnicę przegraną przez ojca w karty Foxowi (no proszę, Foxa pamiętam), okropnie czarnemu charakterowi. Od tego Foxa od razu wygrał ją jakiś młodzian niezwykle szlachetny, który się wzburzył, ojciec popełnił samobójstwo, młodzian sie zakochał, Fox nie rezygnował, była jeszcze jakaś mamusia-przemytniczka i w ogóle cuda.
Hugh - chyba "Dama i rozbójnik" o ile pamiętam, przebrany za muszkietera, był tym rozbójnikiem, bo popierał nie tego kandydata na króla, który został królem, król nastawał na cnotę panienki, którą sobie upatrzył Hugh, było dużo walk i nie wiem, czy nie katowski topór. Dawali takie kwiatki przed laty przy okazji sylwestrów i świąt. Czy ktoś prócz mnie jeszcze pamięta? big_smile

Offline

 

#145 2006-03-30 11:06:07

Monika24
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Których???!!!!!!

Aine, żebym ja to pamiętała!!
Helenka grała jakąś nieszczęśnicę przegraną przez ojca w karty Foxowi (no proszę, Foxa pamiętam), okropnie czarnemu charakterowi. Od tego Foxa od razu wygrał ją jakiś młodzian niezwykle szlachetny, który się wzburzył, ojciec popełnił samobójstwo, młodzian sie zakochał, Fox nie rezygnował, była jeszcze jakaś mamusia-przemytniczka i w ogóle cuda Czy ktoś prócz mnie jeszcze pamięta? big_smile

Ja pamiętam tongue To "Meandry miłości" (A hazard of hearts), mam nagrane nawet big_smile To był jeden z najpiękniejszych filmów jakie oglądałam w dzieciństwie, zapadł mi tak głęboko w pamięci, że niemal dwadzieści lat pamiętałam niektóre sceny, bardzo jak przez mgłę, ale jednak wink A lord Vulcan - cudo :oops:


'Ilekroć oparłem się pokusie, było to piękne. Ilekroć pokusie uległem, było to stokroć piękniejsze' Heine

Offline

 

#146 2006-03-30 11:28:06

Trzykrotka
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Właśnie! Ja też tak to pamiętam, piękny film z dzieciństwa, całe sceny pamiętam- tatuś zamknięty w tajnych komnatach, pocałunek w środek dłoni, porwanie....
Więć widzicie, Prószyński robi nam dobrze big_smile

Offline

 

#147 2006-03-30 13:16:39

Trzykrotka
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Jeszcze Znachor... ona miał taki ciepły, miły klimat kresowego miasteczka, małych sklepików, pięknej wsi, jakiej już nie ma. A ja przyznam się Wam do wstydliwej przyjemności: uwielbiam Trędowatą :oops:
Ona jest jak filmy z Bollywood: bezwstydnie, obrzydliwie, fantastycznie kiczowata, okropnie napisana i przez to wszystko jedyna w swoim rodzaju. Czytam ja zawsze kiedy przychodzi deprecha i za każdym razem pękam ze śmiechu. Kupiłam ją zreszta za ostatnie pieniądze w chwili depresji i służy mi wiernie do dziś.
Zawsze żałowałam, że nie zrobiono z niej filmu równie uroczego jak Znachor. Hoffman ją zekranizował, ale marnie, choć z bardzo stylowym Teleszyńskim. O serialu Polsatu szkoda w ogóle mówić, choć aktorzy byli dobrze dobrani i Rybotycka śpiewała na końcu przepięknego walca.
Jeszcze jedna przyjemność: Daphne duMurier. Od "Rebeki" oczarowała mnie całkowicie. Lubię ją i w "Ptakach" i w takiej na przykład "Zatoce Francuza". Ona ma tę bezbłędną angielskość w sobie: jest jak Colin-Darcy - namiętności buzują, ale ukryte pod powierzchnią, pod skórą. To tygrysy lubią najbardziej.
"Zatoka" miała ekranizację, ale niezbyt udaną: młody Delon mi zupełnie nie pasował do roli. Tim Dutton był świetny jako czarny charakter, ale mało go było.

Offline

 

#148 2006-03-30 13:27:56

Gitka
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Jak żeście zaczęły tak ciekawie ten film opisywać, to i mnie coś się przypomniało.

http://gfx.filmweb.pl/f/3567/po.7060421.jpg
http://www.filmweb.pl/Film?id=3567

A ten z Grantem to się nazywa Lady and the Highwayman, The (1989)
http://gfx.filmweb.pl/f/10526/po.6945077.jpg
http://www.filmweb.pl/Lady,and,the,High … m,id=10526

Był jeszcze jeden Duch w Monte Carlo 1990
http://img85.imageshack.us/img85/2114/duch2st.jpg
http://www.filmweb.pl/Film?id=89449

Offline

 

#149 2006-03-30 14:04:35

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Ja pamiętam tongue To "Meandry miłości" (A hazard of hearts), mam nagrane nawet big_smile

A, czytałam big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#150 2006-03-30 16:33:28

Monika24
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Ja pamiętam tongue To "Meandry miłości" (A hazard of hearts), mam nagrane nawet big_smile

A, czytałam big_smile

I jak Twoje wrażenia, książka ciekawa? Ja czytałam tylko jedną Barbary Cartland "Znudzony pan młody" tongue Ale najbardziej to podobają mi się okładki tych książek, słodziutkie aż do przesady big_smile


'Ilekroć oparłem się pokusie, było to piękne. Ilekroć pokusie uległem, było to stokroć piękniejsze' Heine

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB