Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#76 2006-02-11 19:22:50

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Przyznam że Shrek II dużo bardziej mi się podobał. No ale to też w zamyśle powstało jako całość, więc chyba nie do końca pasuje pod kategorię.
Hmm. Zastanowię się i może fajnie byłoby zacząc nowy wątek? Najlepsze sequele lub prequele


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#77 2006-02-11 20:05:20

Gosia
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Zgadzam sie, ze kontynuacja "Przeminelo.." fatalna, a i dobor glownych aktorow do tego filmu tez.
Kontynuacje zreszta zwykle sa nieudane, zwlaszcza jak pisze je ktos inny.
Nie wiem czy znam udany sequel literacki.

Offline

 

#78 2006-02-12 10:57:14

Bonduelle
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Czytałam "Scarlett", rzeczywiście nudna jak flaki z olejem, choć samo "Przeminęło z wiatrem" bardzo lubię roll

Nie starczyło mi sił na oglądanie ekranizacji, więc nawet nie orientuję się kto grał Scarlett i Rhetta (chyba Timothy Dalton :? )... Dla mnie i tak te postacie wiążą się z Vivien i Clarkiem wink

Offline

 

#79 2006-02-12 14:27:59

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Dla mnie i tak te postacie wiążą się z Vivien i Clarkiem wink

Brozowo-krowiooka Scarlett - wrrrrr!!!


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#80 2006-02-14 15:05:50

Mag
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Lubię Scarlet graną przez Vivien jak strzela oczami za blondaskiem Ashlejem, a rasowego Reta nie widzi. (chociaż jej uśmiech "po" w scenie przebudzenia, jest wymowny)
Co do Valmonta to wzrusza mnie moment gdy chciał być z markizą,a ona go wyśmiała, "ułożyła się dyspozycyjnie" i czytała książkę!
Nawet, ty Aine musisz powiedzieć, że tą scenę Colinek zagrał dobrze!!!


GG 6318358

Offline

 

#81 2006-02-14 15:10:46

Mag
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Oczywiście Shrek, Mulan,Gdzie jest Nemo, Mała Syrenka, Pokahontas,Tarzan, Herkules,Toy Story,Mrówka Zet, Dawno temu w trawie, Potwory i spółka.......- są the best!!!
Kocham animki Disneya i Pixar

ps. ty do Aine miało być Ty :oops: przepraszam, ale literówki to moja specjalność
mkop2002 - to ja lol


GG 6318358

Offline

 

#82 2006-02-14 16:55:51

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Co do Valmonta to wzrusza mnie moment gdy chciał być z markizą,a ona go wyśmiała, "ułożyła się dyspozycyjnie" i czytała książkę!
Nawet, ty Aine musisz powiedzieć, że tą scenę Colinek zagrał dobrze!!!

Kochana, zawsze powtarzam, że Valmon to jest jedyny film w którym Colin(s) :twisted: zaprezentował swój kunszt aktorski. No i jedyny w którym wygląda jak facet (mimo długich włosów. A może właśnie dlatego? big_smile)


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#83 2006-02-24 22:08:22

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Oglądałyście to o Annie Boleyn przed chwilą? Alem popłakała...
Czasy to były okrutne, i nie chciałabym tam być ani królową ani chłopką. A ta Bonham-Carter to już drugi raz bidula się katu dała ściąć, ale aktorka to ona jest dużego formatu. Nie wiecie przypadkiem czy Crispin (Bingley z serialu) to jej brat albo jakowyś krewny? A mieliśmy i Georgianę i pana Knightley'a. Stara wiara jednym słowem ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#84 2006-02-24 22:27:37

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

a dokladnie to jaki był to tytuł???

No niestety, też nie wiem, bo też wróciłam z pracy koło 20.30 to już toto leciało, a nie mam gazety z programem. Ale to była pierwsza część dopiero, w drugiej będzie pewnie o Jane Seymur, a ją właśnie gra nasza mała Georgianka z serialu 1995.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#85 2006-02-24 23:19:56

Kaziuta
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

To był "Henryk VIII" dziewczynki

Offline

 

#86 2006-02-24 23:22:17

niya
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Wstyd sie przyznac, ale ja sie moge wzruszyc doslownie przesz wszystko - kiedys byl to nawet serial rzeka neutral

Cholernie wzruszylam sie na "Troi"... ogolnie to uczucie miedzy bradem a "bryzejda". Oj dlugi czas zylam tym filmem.

Na "Draculi" tez sie wzruszylam - bo jak on kochal ta Minę (gary oldman)

I na "Prawie Bronxu" z De Niro, i na "Kolorze Purpury" z W. Goldberg

Przy muzyce sie bardzo wzruszam - to moj zdecydowany bodziec. Przy celtyckiej latwo mi idzie, i przy gospel niekiepsko i przy roznych melodiach, w zaleznosci od nastroju i wspomnien (nawet przy wesolych)

Przy ksiazkach, to wiadomo.

kurde, wlasciwie to ja sie ciagle wzruszam, moge wymieniac i wymieniac ;-)


A co się staje to się staje tylko raz w tym czasie
I tylko raz w tym miejscu...

Offline

 

#87 2006-02-24 23:23:19

niya
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

I "Love actually"! - to tez jedna z podstaw wink


A co się staje to się staje tylko raz w tym czasie
I tylko raz w tym miejscu...

Offline

 

#88 2006-02-25 00:33:04

Caitriona
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Oglądałyście to o Annie Boleyn przed chwilą? Alem popłakała... A mieliśmy i Georgianę i pana Knightley'a. Stara wiara jednym słowem ;-)

I jeszcze Sean Bean wink


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#89 2006-02-25 00:43:14

Ania
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Ja jestem etatową płakalnią i buczę przy kazdej nadarzającej sie filmowej okazji, ale po wyjściu z kina po obejrzeniu "Misji" (R. Joffe z Ironsem i de Niro) chlipałam dobre 15 min. I tak mi zostało do dziś. Regularnie też chowam michę (bo zwykle niestety nie oglądam sama) przy "Powrocie Króla".

Offline

 

#90 2006-02-25 09:47:31

Gitka
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

a dokladnie to jaki był to tytuł???

No niestety, też nie wiem, bo też wróciłam z pracy koło 20.30 to już toto leciało, a nie mam gazety z programem. Ale to była pierwsza część dopiero, w drugiej będzie pewnie o Jane Seymur, a ją właśnie gra nasza mała Georgianka z serialu 1995.

Film był wspaniały, ja już oglądałam go kiedyś na Hallmarku.
Druga część też jest dobra.

http://www.filmweb.pl/Film?id=112456

W ogóle Harrmark daje wspaniałe filmy kostiumowe, niedawno oglądałam jeszcze Elżbietę I
http://www.filmweb.pl/Elizabeth,I,%2820 … ,id=279385
Może też go dają na TVP1

Offline

 

#91 2006-02-25 18:11:00

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Ja na Troi strasznie ryczałam. Chociaż bynajmniej nie przez Bryzeidę i Pitta (chociaż to troche tez big_smile). Oglądałam we Włoszech i siedząc tak sama w kinie po raz pierwszy do mnie dotarło, że siedze tutaj sama (umawiałam sie z przyjaciółką, że razem na to pojdziemy, taki babski wypad big_smile), wokoło wszedzie cie zasr... Makaroniarze, żaden po ludzku nie umie nic powiedzieć, ciągle tylko Io ti amo*
Wszystkie najważniejsze sceny przesiedziałam z zamknietymi oczami. Pochlipałam sobie, ale że wszyscy ryczeli, a kino było prawie puste, jakoś specjalnie nie zostałam dostrzerzona.

*Włosi dubbingują wszystkie filmy i telewizyjne i kinowe.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#92 2006-02-25 18:33:11

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

A co ja mam powiedzieć, jak trafiłam dopiero na Katarzynę Howard?!!!
Poszukam przez osła.

P.S. Oprócz tych wszystkich w/w aktorów lubię jeszcze tego boksera big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#93 2006-02-25 19:37:25

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Nie bardzo jakos go widze sad :cry: :cry:


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#94 2006-02-25 19:45:07

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Dziewczyny wiecie co???!!!
KUPIłAM WłASNIE TEN FILM NA ALLEGO!!!!!!1 lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol

Jejku, ale miałam fuksa.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#95 2006-02-25 20:42:13

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Fuksiara jesteś i tyle, ale przewiń lepiej scenę, jak ścinają Cromwella, bo do dziś mnie kręgosłup po niej boli sad


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#96 2006-02-25 21:19:43

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Kurcze na to jeszcze zdazylam trafic. Brr!!!


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#97 2006-02-25 22:09:13

GosiaJ
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Płaczę na wszystkim - jako koronny przykład podaję zawsze scenę z "Terminatora II", w której Arnold S. "T 800" zanurza się w tej kadzi w ciekłym azotem :'-(
Powiem więc tylko o ostatnich wzruszeniach :-) "Love Actually" po raz kolejny (i to wielokrotnie w ciągu filmu), "Władca Pierścieni" (śmierć Boromira, cała końcówka na Górze Przeznaczenia, kiedy Frodo czołga się, a potem jest niesiony przez Sama, spotkanie Arweny i Aragorna (po TYLU latach) Szara Przystań... Wczoraj w kinie płakałam na "Brokeback Mountain" - absolutnie poruszający, wspaniały, tragicznie smutny film... Polacam przy okazji.


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#98 2006-02-26 01:23:56

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#99 2006-03-05 20:10:49

kabi
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

To na czym sie beczy to zmienia sie z wiekiem. Pamietam z czasów dziecinstwa ,ze mój główny temat łzopedny to była radziecka babuszka, która wychodzi na droge, przysłania ręka oczy i wypatruje czy z wojny nie wraca jej syn bohater..oj a on nie wracał.....łoj!
A potem nieszczęsliwe milości z "Love story" na czele.Oj...
A teraz, w wieku starszej młodości to, nie wiem...

Offline

 

#100 2006-03-06 11:15:25

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

No więc ja jakoś, mimo, że jestem kimś na kształt zawodowej płaczki, na Casablance nijak się nie mogę skroplić. W ogóle jakoś nigdy do końca nie mogłam pojąć co ludzi tak w tym filmie bierze. No owszem lubię obejrzeć, ma urok klasyki, ale jakoś mnie nie wzrusza....
Natomiast ostatnio obejrzałam ponownie "Przeminęło z wiatrem" i znowu płaknąłem skrycie. Natomiast uśmiałam się setnie z oświadczyn Retha. To wciąż aktualny piękny pastisz, wszystkich takich scen, którymi się tu namiętnie ekscytujemy :-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB