Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#51 2006-02-09 22:30:23

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Tą jego "przystojność" przysłania ten głęboki smutek, abnegactwo, bo wiecznie jest jakiś niechlujny i zapadnięty w siebie, jakby żył gdzieś obok, a nie tu i teraz. Dopiero w miarę rozwoju uczucia, jakoś tak ładnieje w oczach, zresztą tak jak Jane, mnie on bardzo pasuje. Ja go w ogóle lubie, podobał mi się w "Dzieciach innego Boga" (czy gorszego, nie pamietam tytulu). Dzięki temu filmowi pokochałam koncert na dwoje skrzypiec Bacha smile


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#52 2006-02-09 22:36:59

Gosia
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Tak, "Dzieci gorszego Boga", widzialam go takze w "Przypadkowym turyscie", tez dobry film i dobrze zagrany.
Ale co ja zrobie, jak mi nie lezy jako amant sad

Offline

 

#53 2006-02-09 22:42:39

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

No bo on piękny nie jest, ale tak pięknie "przeżywa".
"Spokój orkiestra!!! A teraz będę przeżywał...." wink


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#54 2006-02-09 23:04:08

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

No tak ale zginął poniekąd na własne życzenie, to ja się jakoś nie wzruszyłam, a wzruszliwa jestem do granic przyzwoitości. Generalnie miał dość paskudny charakter, to ja go, nie żałowałam mimo, że ładny i w dodatku Colin ;-)

Ale czy to coś zmienia? Żal ściska gardło :cry:


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#55 2006-02-10 12:40:08

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Mnie tam nie ściska. Paskudnych mi nie żal, nawet jak są ładni, a nawet tym bardziej, bo po ładnym jak mu Bozia dała urodę to by się można spodziewać, że jakoś odpłaci społeczeństwu, a jak jest taki samolub to zgiń, przepadnij...
Qurcze, ale czasem to serce mam z kamienia, co niee? wink


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#56 2006-02-10 13:44:27

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Zły, nie zły - śliczny był. Jestem estetką. Jak coś ślicznego ginie bez śladu - żal mi ściska gardło, a płacz dławi.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#57 2006-02-10 15:55:02

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Zły, nie zły - śliczny był. Jestem estetką. Jak coś ślicznego ginie bez śladu - żal mi ściska gardło, a płacz dławi.

Eeee tam, nie dramatyzuj, zaraz tam bez śladu. Przewijasz sobie przewijakiem na początek filmu i Valmoncik jest jak nowy ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#58 2006-02-10 22:18:52

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Eeee tam, nie dramatyzuj, zaraz tam bez śladu. Przewijasz sobie przewijakiem na początek filmu i Valmoncik jest jak nowy ;-)

Valmont z odzysku to już nie to samo sad


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#59 2006-02-10 22:37:22

Gosia
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

No nie, musze przyznac, ze troche wzruszylam sie na scenie koncowej z ojcem. :oops:

Offline

 

#60 2006-02-10 22:41:50

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Yes, yes. Oczka mi się spociły jak papa B. tak podniósł bezradnie obie dłonie, że będzie w końcu musiał oddać swoje ukochane dziecko, ale zaraz je spuścił, bo musiał się pogodzić, taki był w tym geście bezradny wobec mijającego czasu i tego co przynosi...


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#61 2006-02-11 11:35:09

Diana
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Ale trochę tych ząbków jednak nie udało się ukryć- trafne spostrzeżenie, Migotko. big_smile


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#62 2006-02-11 11:37:37

Caitriona
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Ekhm.. Przepraszam, ale o jakie ząbki chodzi? wink


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#63 2006-02-11 11:42:38

Diana
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Donald S. w tej scenie uśmiechnął się dość szeroko i dopiero po chwili jakby przypomniał sobie o rozmiarach swego uzębienia, zasłaniając usta dłońmi. Keira zresztą chyba też wykonała podobny gest, o ile mnie pamięć nie myli. lol


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#64 2006-02-11 11:49:18

Gitka
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Bo też Donald ma bardzo ale to bardzo białe ząbki w tym filmie.

Offline

 

#65 2006-02-11 12:03:05

Diana
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Ciekawe, czy to są jego własne czy licówki? wink


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#66 2006-02-11 12:10:38

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Bo też Donald ma bardzo ale to bardzo białe ząbki w tym filmie.

... czym też się chwali big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#67 2006-02-11 12:24:55

Kaziuta
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Przepraszam jeżeli gdzieś już to było, ale co sądzicie o "Przeminęło z wiatrem", bo mnie nie wzrusza. Byłam nawet na tym z kuzunką w kinie, a reszta rodziny czekała z niecierpliwościa w domu na nasze relacje i czy bardzo sie spłakałyśmy, a tu nic. Zostałyśmy nazwane znieczulicami i niestety chyba tak nam zostało, bo ciągle nic się nie zmieniło jeżli chodzi o "Przeminęło..."

Offline

 

#68 2006-02-11 12:40:43

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Przeminelo z wiatrem to klasyka przy której paczka chusteczek to za mało (dla mnie). Majstersztyk i arcydzieło.

P.S. To puszczają to w kinach?


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#69 2006-02-11 12:59:29

Gosia
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Bylam na tym po raz pierwszy w kinie i wtedy sie bardzo wzruszylam, zwlaszcza scenami po pozarze Atlanty, no i po "Pomysle o tym jutro w Tarze".
Teraz juz na mnie ten film tak nie dziala, choc przyznaje ze zostal zrobiony z wielkim rozmachem, dobrze oddaje ducha powiesci i jest naprawde dobry.

Natomiast ze starszych filmow bardzo lubie "Pozegnalny walc" i jesli jest emisja w TV, to zawsze go ogladam. Para glownych aktorow jest czarujaca: Vivien Leigh i Robert Taylor.
A najbardziej mnie wzruszala scena z tancem przy swiecach, no i zakonczenie.

Offline

 

#70 2006-02-11 14:07:18

Alison
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Bylam na tym po raz pierwszy w kinie i wtedy sie bardzo wzruszylam, zwlaszcza scenami po pozarze Atlanty, no i po "Pomysle o tym jutro w Tarze".
[...]Natomiast ze starszych filmow bardzo lubie "Pozegnalny walc" i jesli jest emisja w TV, to zawsze go ogladam. Para glownych aktorow jest czarujaca: Vivien Leigh i Robert Taylor.
A najbardziej mnie wzruszala scena z tancem przy swiecach, no i zakonczenie.

"Przeminęło..." widziałam kilka razy, "w ów czas" tzn. kiedy to oglądałam najbardziej fascynowały mnie toalety Scarlet i wszystkie znałam na pamięć i wiedziałam jak była ubrana z detalami w której scenie. Za pierwszym razem płakałam kiedy umarła jej mamusia (rozczulił mnie ten kontrast pomiędzy tym jaki ten dom był dawniej a jak zmienił się w czasie wojny), następnie kiedy Reth płakał po śmierci Bony Blue, następnie kiedy umierała Mela oraz kiedy Butler odchodzil w siną zamgloną dal. Po jakimś czasie płakałam juz tylko jak Reth siedzi zamknięty w pokoju z ta swoją córcią, zarośnięty, usmarkany, spuchnięty od płaczu. Płaczący facet w filmie kroi mi serce na kawałki. W życiu mnie wkurza. Nie wiem na czym to polega, ale tak jest.
A na "Pożegnalnym walcu" ryczę constans zawsze tak samo wink


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#71 2006-02-11 16:51:31

Diana
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Nigdy nie zdarzyło mi się płakać na "Przeminęło z wiatrem", ale ten film ma taką siłę przyciągania, że zawsze, jak go puszczają w TV, to muszę się zatrzymać na chwilę i obejrzeć kilka scen. "Pożegnalny walc" też jest świetny- bardzo dobra historia i fajne aktorstwo.
Ja, tak na marginesie, też uwielbiałam lustrować kreacje Scarlett, co mi zostało do dziś. big_smile


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#72 2006-02-11 16:57:09

Kaziuta
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Dzięki Ci Diano, bo juz myślałam, że tylko ja jestem jakaś dziwna

Offline

 

#73 2006-02-11 17:10:39

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

A ja byłam bardzo rozczarowana kontynuacją. Kaszana.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#74 2006-02-11 17:34:37

Gitka
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Kontynuacja Przeminęło z wiatrem jest fatalna, a cały czas ją puszczają na kanale Europa Europa. Moim zdaniem książka Alexandry Ripley "Scarlett" - dalszy ciąg Przeminęło też jest okropna (chociaż inne jej książki lubię.
Film Przeminęło z wiaterem ma być razem z Gazetą Wyborczą na dvd (bardzo bym chciała go mieć).

Offline

 

#75 2006-02-11 17:46:11

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wyciskacze łez

Mnie chodziło i o film i o książkę. Ksiązka jest może i ciut lepsza, ale całe te czarowanie, cesarki itp. - kretynizm. Jak mały Johny wyobraża siobie Irlandię i kulturę celtycką :evil:


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB