Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1776 2006-04-18 08:06:21

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Mam już gotową scenę przyjęcia u Thorntonów w całości. Tą przetłumaczoną dziś resztę podzieliłam na dwie częsci i tak je będę pojedynczo wklejać.

Alison, wlasnie pije herbatke. A brakuje mi ciasteczka.
Chyba mam dzis niedobor cukru wink big_smile

Offline

 

#1777 2006-04-18 08:16:51

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

„Przyjęcie u Thorntonów cz. II” – chapt.XX, p. 193, Men and gentelmen

Teraz wiedziała już wystarczająco dużo, żeby zrozumieć wiele miejscowych spraw – mało tego, poznała nawet kilka technicznych określeń stosowanych przez zapalczywych fabrykantów. Po cichu zdecydowanie opowiedziała się po jednej ze stron w dyskutowanej kwestii. W każdym razie, dyskutowali zaciekle i na serio – zupełnie nie w staroświeckim stylu londyńskich przyjęć, do którego była przyzwyczajona. Dziwiło ją, że wśród wszystkich tych tematów związanych z fabrykami i miejscowym handlem, nikt nie zrobił żadnej aluzji do strajku. Jeszcze nie zdawała sobie sprawy z tego, jak chłodno właściciele podchodzą do takich spraw, jako spraw z jedynym możliwym zakończeniem. To pewne, ci ludzie działali przeciwko sobie, jak już wiele razy przedtem. Gdyby byli głupcami i oddali się w ręce łajdackich płatnych delegatów, musieliby ponieść konsekwencje. Jeden lub dwa razy Thornton został wytrącony równowagi, oczywiście stracił na tym. Ale to był przypadek, który mógł się przytrafić każdemu, każdego dnia. A Thornton był na tyle dobry, by poradzić sobie ze strajkiem jak każdy. Poza tym był typem człowieka z żelaza, jak nikt inny w Milton. Ludzie popełnili błąd próbując z nim takich sztuczek. Panowie podśmiewali się z robotników, którzy wyobrażali sobie, że mogą zwyciężyć, że mogą choć na jotę zmienić to co Thornton sobie ustalił.
Po obiedzie Margaret poczuła się trochę znudzona. Ucieszyła się, kiedy weszli panowie, nie tylko dlatego, że widok jej ojca rozproszył jej senność, ale także dlatego, że mogła nareszcie posłuchać czegoś lepszego i wspanialszego niż mało istotne sprawy, o jakich rozmawiały panie. Podobało jej się to triumfujące poczucie siły jakie posiadali tutejsi ludzie. [...]
Była raczej zaskoczona kiedy pan Thornton odezwał się do niej tuż obok:
- Zauważyłem, że była pani po naszej stronie w dyskusji w trakcie obiadu panno Hale, nieprawdaż?
-Oczywiście. Ale tak mało wiem na ten temat. Jednakże byłam zaskoczona tym co powiedział pan Horsfall, że byli jacyś myślący w tak diametralnie inny sposób jak ten pan Morison, o którym wspominał. On chyba nie jest dżentelmenem, prawda?
- Nie należę do tych ludzi, którzy oceniają czyjąś przynależność do grona dżentelmenów, panno Hale. To znaczy mam na myśli, że nie do końca wiem co pani rozumie przez „bycie dżentelmenem”. Powinienem powiedzieć, że ten Morison nie jest prawdziwym człowiekiem. Nie wiem kim on jest. Oceniam go trochę na podstawie przekazu pana Horsfall’a
- Wydaje mi się, że mój „dżentelmen” zawiera w sobie pańskiego „prawdziwego człowieka”.
- I dużo więcej jak mniemam. Różnię się tu od pani. Dla mnie „człowiek” to coś wspanialszego i pełniejszego niż „dżentelmen”.
- Co pan ma na myśli? Chyba po prostu inaczej pojmujemy słowa.
- Mam na myśli, że „dżentelmen” to tylko określenie stosunku człowieka do innych ludzi. Ale kiedy mówimy o nim jako o „człowieku” mamy na myśli nie tylko jego relacje ze znajomymi, ale stosunek do siebie samego, do życia, czasu i wieczności. Rozbitek, samotny jak Robinson Crusoe – więzień zamknięty w lochu własnego życia , mało tego, nawet święty w Patmos, ma swoją wytrwałość, wolę walki, siłę, wszystko to lepiej charakteryzuje „człowieka”. Używam raczej słowa „dżentelmeński”, które jak mi się zdaje zbyt często używane jest niewłaściwie, zazwyczaj wyolbrzymia i wypacza się jego prawdziwe znaczenie, podczas gdy pełna prostota rzeczownika „człowiek” i przymiotnika „ludzki” jest niedoceniana – jestem zmuszony do takiej klasyfikacji, używając języka potocznego.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1778 2006-04-18 08:19:26

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

ja chce polskiego tlumaczenia N&S.
Przyznaje, serial mnie zainsteresowal dopiero pod koniec 4 odcinka, ale daleko mi do jakiejs wielkiej pasji. Ale te fragmenty ksiazki zrobily na mnie wrazenie!!!

Aine, chyba pierwszy raz odzywasz się w tym wątku!!! :-)
Myślałam, że nas bojkotujesz Ty skrytoczytaczu!!! lol


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1779 2006-04-18 08:24:00

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Dzieki Alison big_smile
Ten fragment okresla ich pojecie na rozne sprawy.
Np. to:
"mogła nareszcie posłuchać czegoś lepszego i wspanialszego niż mało istotne sprawy, o jakich rozmawiały panie"
Widac wyraznie, ze nie interesowaly ja blahe rozmowy, lubila dyskutowac nad powaznymi kwestiami, dlatego tak bardzo roznila sie od innych kobiet w Milton, z drugiej strony niby byla z Poludnia, gdzie panowal patriarchat, jak mniemam, ale miala wlasne zdanie i byla niezalezna.
Po drugie ta rozmowa o "czlowieku" i "dzentelmenie", prawde mowiac szkoda, ze nie ma jej w filmie (choc we fragmencie), bo to tez znakomicie okresla ich relacje. On troche naigrywa sie z jej pojecia dzentelmena, gdyz uwaza to za puste slowo, mowi o "czlowieku". czyli pojeciu znacznie szerszym. Zreszta moze oboje mowia to samo, ale nazywaja to inaczej?
Choc chyba jednak nie. Oboje pozniej jednak weryfikuja swoje poglady, ona - kto jest lub moze byc dzentelmenem, a on - co to jest byc czlowiekiem.

Offline

 

#1780 2006-04-18 08:25:41

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"


Aine, chyba pierwszy raz odzywasz się w tym wątku!!! :-)
Myślałam, że nas bojkotujesz Ty skrytoczytaczu!!!

Tez nie moglam uwierzyc wlasnym oczom jak przeczytalam ten tekst Aine:
"ja chce polskiego tlumaczenia N&S" i " te fragmenty ksiazki zrobily na mnie wrazenie!!!".
W sekrecie nas pogladala, podczytuje, ale ani sloweczka o tym nie pisnie. wink

Offline

 

#1781 2006-04-18 08:41:11

Kika
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

echhhh....Poranek z wami jest cudowny....
również miłego dnia Migotko... big_smile

wracając do Danieli.... to wszystkie Polki są piękne, nawet te w drugim pokoleniu.... wink


gg 2775021

Offline

 

#1782 2006-04-18 08:55:14

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

wracając do Danieli.... to wszystkie Polki są piękne, nawet te w drugim pokoleniu.... wink

Nieprawdaż? ;-)
W Hollywood co druga piękność przyznaje się do polskich korzeni.
Swego czasu byłyśmy najpiękniejsze w Europie, na wszystkich dworach o tym rozprawiano :-)
Ta emigracja tak nas rozproszyła i teraz inni się pod nas podczepiają :-)
A najciekawsze to miała to polskie nazwisko, ja o takim nigdy nie słyszałam. Nawet Polakowi trudno je wymówić...


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1783 2006-04-18 09:03:22

Kika
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

wydaje mi się Ali, że ona coś w tym swoim rodowym nazwisku pokręciła.... albo niedokładnie zostało napisane, bo ja także takiego nie znam...
a niech się te piękności podczepiają pod nas, to tylko dobrze świadczy o nas... bo jesteśmy wszystkie piękne... bez wyjątku smile


gg 2775021

Offline

 

#1784 2006-04-18 09:32:04

Gitka
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Wielkie dzięki za kolejny przetłumaczony fragment książki lol
Mam tylko nieśmiałe pytanie. Nie chcę więcej mieszać w tym wątku, bo pewne jest że tłumaczenia powinny być dostępne dla Wszystkich.
Ale czy zamiast tego tematu "Sandy Welch o adaptacji" w Pogaduchowni, nie można by zrobić temat tłumacznie książki? i przerzucić wszystkie tłumaczenia? Jesli jest to niemożliwe to nie będę nalegała.
Moim zdaniem odzielenie książki z filmem jest możliwe, ale to tylko moje zdanie. Nie zrobiłybysmy nowego tematu, żeby już nie było nowych o N&S tylko na ten "Sandy Welch... dać tłumaczenie.
Namieszałam znów ale trudno, podporządkuję sie Wam wink

Offline

 

#1785 2006-04-18 09:35:28

Gitka
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Gitka, co Ty na to:
[URL=http://img409.imageshack.us/my.php?image=nstapeta9mu.jpg]http://img409.imageshack.us/img409/1503/nstapeta9mu.th.jpg[/URL] [URL=http://img370.imageshack.us/my.php?image=nstapeta18ru.jpg]http://img370.imageshack.us/img370/5330/nstapeta18ru.th.jpg[/URL]
big_smile

Caitrionko, moja Ty dostarczycielko pięknych tapetek!
Są piękne. uwielbiam te twoje prace.
Bardzo ale to bardzo dziekuję lol

Offline

 

#1786 2006-04-18 09:44:53

ewa7
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Och jakie miłe dzień dobry
I znowu sie załapałam na cudowny fragment książki
Ale w trakcie jedzenia apetyt rosnie
Cudownie byłoby mieć tę książkę na półce , na wyciągnięcie ręki
Dzięki Alison

Offline

 

#1787 2006-04-18 09:48:24

ewa7
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

„Przyjęcie u Thorntonów cz. II” – chapt.XX, p. 193, Men and gentelmen

[...]

- Nie należę do tych ludzi, którzy oceniają czyjąś przynależność do grona dżentelmenów, panno Hale. To znaczy mam na myśli, że nie do końca wiem co pani rozumie przez „bycie dżentelmenem”. Powinienem powiedzieć, że ten Morison nie jest prawdziwym człowiekiem. Nie wiem kim on jest.
- Wydaje mi się, że mój „dżentelmen” zawiera w sobie pańskiego „prawdziwego człowieka”.
- I dużo więcej jak mniemam. Różnię się tu od pani. Dla mnie „człowiek” to coś wspanialszego i pełniejszego niż „dżentelmen”.
-
- Mam na myśli, że „dżentelmen” to tylko określenie stosunku człowieka do innych ludzi. jak mi się zdaje zbyt często używane jest niewłaściwie, zazwyczaj wyolbrzymia i wypacza się jego prawdziwe znaczenie, podczas gdy pełna prostota rzeczownika „człowiek” i przymiotnika „ludzki” jest niedoceniana – jestem zmuszony do takiej klasyfikacji, używając języka potocznego.

I jak tu nie kochać Thortona??

Offline

 

#1788 2006-04-18 09:52:21

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Temat : Sandy Welch.... zniknie kiedy zostanie przetlumaczony ten list.

Ja tylko dodam, ze w tym liscie Sandy Welch troche mowi o swoich intencjach i takze o tym, ze Thornton (jak i cala fabryka) w pierwszej scenie mial zrobic duze wrazenie na Margaret, ktore zaraz zostalo przycmione jego skandalicznym zachowaniem ze Stevensem. To mialo byc jak uderzenie obuchem w glowe (bardziej negatywne niz pozytywne, choc element atrakcyjnosci Thorntona tez wchodzi tu w gre) i bez watpienia efekt sie udal.
Zreszata poczekajmy na to tlumaczenie, ktore juz sie robi (choc bez mego udzialu).

Offline

 

#1789 2006-04-18 10:00:38

Kika
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

ten film jest bardzo dopracowany... widać, że ekipa włożyła w jego realizację dużo wysiłku... z tłumaczeń Alison wnioskuję, że jego klimat bardzo bliski książce... i mojemu sercu
chociaż muszę powiedzieć... mam wrażenie,(tak muszę to w końcu powiedzieć wink ) że niektóre sceny są powielone.... 8)


gg 2775021

Offline

 

#1790 2006-04-18 10:05:40

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

chociaż muszę powiedzieć... mam wrażenie,(tak muszę to w końcu powiedzieć wink ) że niektóre sceny są powielone.... 8)

Co masz na myśli mówiąc powielone?
Z innego filmu, czy, z ksiązki do filmu czy jak? Bo nie rozumiem...


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1791 2006-04-18 10:08:21

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Zgadzam sie ze jest dopracowany, ujecia sa przepiekne.
Ale nie ustrzezono sie drobnych bledow.
Te "mistakes" sa jednak dosc wyrazne
Najbardziej widac je w scenach z przechadzkami Thorntona. W scenach we wnetrzach widac ze bierze do reki lub odklada kapelusz, a pozniej nagle spaceruje z gola glowa. (scena spaceru przed oswiadczynami i rozmowa z matka, scena po oswiadczynach).
Podobnie kiedy pewnego razu przychodzi do Margaret, widac ze idzie do niej z golymi rekami, tymczasem jak jest wewnątrz, to trzyma w rekach ksiazki.

Jednak zdjecia sa cudowne, co mozna podziwiac w wygaszaczu, po prostu kazde ujecie jest cudowne, i takie szczegoly wnetrza: lampy, plytki w oknach, zaslony... i kapitalne wrecz operowanie swiatlem.
Zobaczcie jak piekne sa sceny wieczorne w jego biurze, jak siedzi przy biurku, jak patrzy przez okno na chlopca, lub ta kiedy przychodzi do Higginsa - ta lampa na scianie i cien, no po prostu jestem nimi zauroczona.

Offline

 

#1792 2006-04-18 10:17:56

Kika
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Co masz na myśli mówiąc powielone?
Z innego filmu, czy, z ksiązki do filmu czy jak? Bo nie rozumiem...

mam na myśli niektóre kadry w filmie....
pierwszy: dwa razy jest to samo ujęcie budynku, wszystkie detale w tym (a może miałam zwidy wink ) są takie same.
drugie: schody - scena w której Margaret została zaczepiona przez robotników.... i uratowana przez Higginsa... na końcu tych schodów jest ulica na której stoi powóz, którym potem odjeżdża Margaret po całym incydencie....
i w scenie kiedy robotnicy zbiegają po schodach do Thorntona (w czasie strajku)... ten powóz dalej tam stoi....

to takie moje spostrzeżenia, bo może ja się mylę... (w tym wieku miewa się omamy wink )


gg 2775021

Offline

 

#1793 2006-04-18 10:33:38

Kika
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Jednak zdjecia sa cudowne, co mozna podziwiac w wygaszaczu, po prostu kazde ujecie jest cudowne, i takie szczegoly wnetrza: lampy, plytki w oknach, zaslony... i kapitalne wrecz operowanie swiatlem.
Zobaczcie jak piekne sa sceny wieczorne w jego biurze, jak siedzi przy biurku, jak patrzy przez okno na chlopca, lub ta kiedy przychodzi do Higginsa - ta lampa na scianie i cien, no po prostu jestem nimi zauroczona.

Całym sercem się dołączam... smile


gg 2775021

Offline

 

#1794 2006-04-18 10:35:32

ewa7
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Ja też dostrzegłam te szczegóły ale chyba nie za pierwszym razem
Może jestem mało spostrzegawcza
Może filmowcy nie przewidzieli , że znajdzie sie grupa ludzi zwariowanych , którzy będą ten film wałkować na okrągło big_smile big_smile

Offline

 

#1795 2006-04-18 10:43:11

ewa7
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Ja jestem pod wrażeniem "koloru" Północy- te zszarzałe wszystkie kolory i czernie
Film czasami wydaje się czarno biały
Nawet przyjęcie u Thortonów było w takiej tonacji - pani Thorton wystapiła w czarnej biżuterii
Ten kolor wpływał na cały charakter filmu
Każdy detal był istotny

Offline

 

#1796 2006-04-18 10:43:18

Kika
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Ja też ich nie dostrzegłam za pierwszym razem...

ale niewątpilwie należę do grona szczęśliwców co wałkuję ten film na okrągło..... do granic możliwości się nakręcają.... i z czasem zaczynaja wyławiać takie perełki....

a co powiecie na te świńskie głowy na wozie..... wink


gg 2775021

Offline

 

#1797 2006-04-18 10:47:29

Kika
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

właśnie Ewo... tam wszystko jest istotne... ta szarość północy, nawet kolorowa rzeka (pamiętam taką z dzieciństwa.... mieszkałam w mieście gdzie kwitł polski przemysł bawełniany) oraz ta soczysta zieleń południa.... nawet Margaret miała tam inne sukienki (rozpuszczone włosy)... to niby ta sama Anglia, a jakże różniąca się od siebie....


gg 2775021

Offline

 

#1798 2006-04-18 10:53:00

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Nie jestem takim geniuszem, co wszystko dostrzega od razu. wink
Po pierwszym obejrzeniu filmu, juz wiedzialam, ze ujecia mi sie bardzo podobaja, ze ten film ogromnie zyskuje (a moze wlasnie dzieki temu jest taki piekny) dzieki zdjeciom, ale nie umialam sprecyzowac o co dokladnie chodzi, bo bylo to mgliste, ale dosc mocne wrazenie. Dopiero przy kolejnym ogladnieciu calosci, a zwlaszcza wybranych scen wychwytuje sie te szczegoly.
Dlatego ja uwazam, ze ten film powinno sie obejrzec co najmniej dwukrotnie, bo nie od razu wszystko jest widoczne, w koncu za kazdym razem na czym innym sie skupiamy.
Na pewno wiele tych elementow dostrzeglam dzieki ogladaniu zdjec, bo gdy sa statyczne mozna na nich zatrzymac wzrok i bardzo zyskuja na wyrazie. Sa jak dziela malarskie.

Offline

 

#1799 2006-04-18 10:54:23

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Jestem przekonana, ze tworcy filmu nigdy nie przypuszczali, ze odbior bedzie taki jaki jest. Uwazali ze film bedzie ogladany, ale nie az tak. To jak jest odbierany, jak analizowany, jak skupiamy sie na kazdym szczegole -to wszystko przekroczylo ich najsmielsze wyobrazenia.

Offline

 

#1800 2006-04-18 11:04:11

Caitriona
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Caitrionko, moja Ty dostarczycielko pięknych tapetek!
Są piękne. uwielbiam te twoje prace.
Bardzo ale to bardzo dziekuję

A, dziękuję bardzo! Nawet nie wiesz jak mi miło big_smile


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB