Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1676 2006-04-16 17:16:25

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

No to Dzieweczki, opuszczam was. Wracam na przyjęcie do Thorntonów ;-)

Ale pamietaj! Wracaj do nas szybko big_smile
Bedziem czekac z wielkim utensknieniem wink

Offline

 

#1677 2006-04-16 17:17:18

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Faktycznie to stan wielkiej blogosci ...... big_smile

Offline

 

#1678 2006-04-16 17:24:34

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"



Ale czy nasze zycie nie byłoby troszke prostsze i mniej skomplikowane gdybysmy nadal żyły w błogiej nieświadomosci?

Alison ........... big_smile

No dobra, dobra...Same widzicie, że sie nie moge od was oderwać. Tylko czasem sama siebie przerażam. Ostatnio tak świrowałam na punkcie D&U z 1995 roku z Colinem, ale byłam z tym sama, nikogo nie udało mi sie zarazić, więc w którymś momencie poczułam sie jak nienormalna, a jako, ze wyjechałam na miesięczne wakacje postanowiłam to zwalczyć i siłą braku kontaktu udało się. I tak sobie myślę, że jakbyście mnie tak nie nakręcały to już dawno zajęłabym się służbowymi zaległościami, a nie włóczyła się po fabrykanckich przyjęciach ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1679 2006-04-16 17:29:38

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Nigdzie nie przezyjesz tylu emocji jak z nami... i na fabrykanckich przyjeciach ... i w fabryce bawelny ....
Zreszta bawelna zawsze lubilam, ale tylko stuprocentowa, jestem pewna ze Thornton innej nie wyrabial. big_smile
Ale nie sadzilam ze bawelna moze byc tak romantyczna wink

Offline

 

#1680 2006-04-16 17:33:20

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Ale nie sadzilam ze bawelna moze byc tak romantyczna wink

Tym bardziej, że jest zdrowa, a wszystko co zdrowe, jest raczej mało romantyczne. Taka marchewka na przykład... wink


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1681 2006-04-16 17:41:18

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Ale wlasnie okazalo sie, ze jest romantyczna i to bardzo. Mowie o bawelnie oczywiscie big_smile

Offline

 

#1682 2006-04-16 17:45:34

GosiaJ
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Zaraz wychodzę, ale przed wyjściem pytanie moje dla Was: czy któryś z bohaterów "N&S" Was irytuje albo denerwuje? Ja tak mam po ostatnim seansie z panią Hale - mam wrażenie, że to taka Marianna Dashwood z "P&P", gdyby nie przeszła przemiany. Niezbyt chyba za nią przepadam. Troszczy się o Margaret, ale poza tym jest głównie nieszczęśliwa po opuszczeniu Helstone, nie jest dla córki żadnym oparciem.
Niezbyt też lubię Fanny, chociaż ona mnie chwilami bawi.


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#1683 2006-04-16 17:48:56

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Fanny mnie zdecydowanie bawi.
Czy kogos nie lubie?
Matka? nie, matki mi zal, oderwana od swojego domu i miejsca ktore ukochala, taka kruchutka i delikatna. Raczej ja lubie.

Chyba niezbyt lubie Henrysia. big_smile

Offline

 

#1684 2006-04-16 17:59:42

ewa7
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Pani Hale jest przykładem kobiety której mąż nie pytał o zdanie podejmując ważne życiowe decyzje
Mąż chociaż kochający sam zadecydował o ich losie

Offline

 

#1685 2006-04-16 18:09:27

Caitriona
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

W jakis sposób denerwuje mnie Boucher... Wiem, że był tym wszystkim przerażony, że dużo dzieci w domu do nakarmienia i nie każdy jest tak silny jak Higgins, ale mimo wszystko mnie denerwuje.
Za to Fanny jest niesamowita: tak rozkapryszona, egoistyczna, czasami niesamowicie śmieszna.


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#1686 2006-04-16 18:13:39

Monika24
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

A we mnie Boucher wywołuje dużo współczucia, szczególnie gdy wszyscy na jego widok odwracali twarze, jego postać wydała mi się taka tragiczna i samotna.
A Fanny, tak - świetnie zagrane, najbardziej lubię sposób w jaki mówi big_smile Czy raczej szwargocze tym swoim prześmiesznym głosikiem


'Ilekroć oparłem się pokusie, było to piękne. Ilekroć pokusie uległem, było to stokroć piękniejsze' Heine

Offline

 

#1687 2006-04-16 18:17:10

Caitriona
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Współczuć to ja również mu współczuję, ale sam Boucher nie najlepiej na mnie wpływa... A głos Fanny, sposób w jaki ona wypowiada swoje kwestie jest cudowny big_smile


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#1688 2006-04-16 18:25:08

Monika24
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Pamiętacie tą służącą, która miała pomagać Dixon? Jej trudno zrozumiały sposób wysławiania (oczywiście nie dla Alison wink ) bardzo mnie denerwował


'Ilekroć oparłem się pokusie, było to piękne. Ilekroć pokusie uległem, było to stokroć piękniejsze' Heine

Offline

 

#1689 2006-04-16 18:30:27

Monika24
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Zbaczając na sekundkę wink z tematu N&S - ściągnęłam wywiad z Jackiem Davenportem (grał m.in. w Mary Bryant i w The Moth) - na żywo prezentuje się niczego sobie big_smile
To link do niego:
http://www.megaupload.com/?d=57F5LGWG


'Ilekroć oparłem się pokusie, było to piękne. Ilekroć pokusie uległem, było to stokroć piękniejsze' Heine

Offline

 

#1690 2006-04-16 18:35:33

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Najgłupsze w całym filmie są Edith i Fanny. Obu ich nie cierpie. Nie widza obie dalej swojego nosa. Piękna jest ta przemiana Margaret kiedy po głębokich przemyśleniach dochodzi do wniosku jak powierzchowne i bezpłciowe było to wszystko czym żyła dawniej i do czego tak tęskniła. Jak oświadcza, że nie pójdzie do Pipersów bo ich nie trawi. Przepadam za ta sceną i palpitacjami cioteczki Shaw, której nota bene też nie znoszę.
Boucher jest biedny, postawiony w sytuacji, która go przerosła, to że nie ma żelaznej woli i odwagi jak Higgins, nie umniejsza go jako człowieka. To, że wziął do łapy kamień (kogokolwiek chciał nim walnąć) trochę go dyskwalifikuje, ale trzeba też wziąć poprawkę na psychozę tłumu, w tłumie każdy zachowuje się trochę inaczej niż gdy byłby sam (vide przypadek naszej gorączki ;-)).
Obie Mamy bardzo lubię. Jedna jest ze spiżu, druga z koronek. Obydwie są dobrymi matkami. Choroba zawsze trochę izoluje nas od otoczenia, więc pani Hale oddala się po trochu od swojej rodziny. Pani Thornton mimo, ze bywa antypatyczna, postawiłabym pomnik.
Nie napiszę dzisiaj tego tłumaczenia, jak mnie tak będziecie tu trzymać...


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1691 2006-04-16 18:38:21

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Pamiętacie tą służącą, która miała pomagać Dixon? Jej trudno zrozumiały sposób wysławiania (oczywiście nie dla Alison wink ) bardzo mnie denerwował

Proszę tu nie kpić ze mnie i mojej ciężkiej pracy 8)
Ja też jej nie mogłam pokumać, miałam tekst angielski bez pozjadanych końcówek, w napisach zastosowałam tylko wulgaryzmik, dla podkreślenia jej prymitywizmu ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1692 2006-04-16 18:39:19

Caitriona
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Fanny faktycznie jest głupia i egoistyczna, ale nie mogę powiedziec że jej nie cierpie - ona mnie bawi! I ten jej głos wink
Na Bouchera nic nie poradzę; gdy go pierwszy raz zobaczyłam, nie wiedzieć czemu pomyślałam że go nie lubię, a im dalej tym gorzej.
Alison - a co z Henryczkiem?


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#1693 2006-04-16 18:41:15

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Henryczek = Dupek
Ile razy mam to powtarzać?!


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1694 2006-04-16 18:50:41

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Obie Mamy bardzo lubię. Jedna jest ze spiżu, druga z koronek

Piekne! I bardzo trafne, Alison!

Nie napiszę dzisiaj tego tłumaczenia, jak mnie tak będziecie tu trzymać...

To czemu tu zagladasz? wink

Wiem juz, kogo nie lubie. Ciotka Shaw big_smile

Offline

 

#1695 2006-04-16 18:54:33

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

To czemu tu zagladzasz? wink

A bo to można sobie pójść coś spokojnie porobić jak tu tak trajkoczecie bez miary i pojęcia o czasie?


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1696 2006-04-16 18:56:41

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

To ja juz milcze. Mozesz wracac do pracy big_smile
O ktorej skonczysz fragment? wink
Tylko sie nie spiesz, dobieraj ladne slowa big_smile

Offline

 

#1697 2006-04-16 19:05:36

caroline
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Henryczek = Dupek
Ile razy mam to powtarzać?!

big_smile Taaa jest, na dodatek kusiła go kasa Margaret.
Chociaż, chociaż, John T. też zrobił niezły interesik na małżeństwie, już nie był dzierżawcą, ale współwłaścicielem albo właścicielem.
big_smile big_smile Żartuję, żartuję, nie bijcie... big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#1698 2006-04-16 19:22:46

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Henryczek = Dupek
Ile razy mam to powtarzać?!

big_smile Taaa jest, na dodatek kusiła go kasa Margaret.
Chociaż, chociaż, John T. też zrobił niezły interesik na małżeństwie, już nie był dzierżawcą, ale współwłaścicielem albo właścicielem.
big_smile big_smile Żartuję, żartuję, nie bijcie... big_smile big_smile big_smile

A Lizzy na Darcym nie zrobiła interesu? I nikt nikogo za to nie zbił ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#1699 2006-04-16 19:32:10

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Co tu robisz? Marsz do pracy! wink big_smile

Offline

 

#1700 2006-04-16 19:33:13

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"


Chociaż, chociaż, John T. też zrobił niezły interesik na małżeństwie, już nie był dzierżawcą, ale współwłaścicielem albo właścicielem.
big_smile big_smile Żartuję, żartuję, nie bijcie... big_smile big_smile big_smile

W kazdym razie, oplacilo mu sie wink

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB