Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#851 2006-04-07 20:50:12

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Dokładnie.

Co dokładnie? Że gra młodego Moneta, czy że bez głosu traci ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#852 2006-04-07 20:55:58

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Gitka, ale ja nie nazwalabym nas Armitage Army (bo to juz jest), trzeba by bylo wymyslec cos innego. Hmmm...
Moze "Armitage Society" albo "Thornton`s Adorers" czy "Thornton`s Slaves" wink albo cos w tym rodzaju, nie znam na tyle angielskiego...

Offline

 

#853 2006-04-07 20:56:44

caroline
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Gra Moneta.

Jest scena z herbatą, pracuję nad nią wink, bo fajniuśka jest. smile

Offline

 

#854 2006-04-07 21:01:40

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Eva 7 hehehe big_smile

[URL=http://imageshack.us]http://img443.imageshack.us/img443/8649/gif4jh4zg.png[/URL]

Offline

 

#855 2006-04-07 21:21:06

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Caroline, w takim razie czekamy z niecierpliwoscia.
Scena z herbata mnie very interesing. No i to pierwsze spotkanie.
W ten sposob odciazymy Alison, ktora pewnie juz ma dosc naszych ciaglych żądan, bo ostatnio nic nie robi, tylko nam tlumaczy rozne rzeczy, za co oczywiscie jestesmy niezmiernie wdzieczne big_smile

Offline

 

#856 2006-04-07 21:24:16

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Za co ja również jestem niezmiernie wdzięczna, bo dzieki temu nie zwariowałam w ciagu ostatnich 2 tygodni.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#857 2006-04-07 21:26:51

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Milo mi ze choc w ten sposob moglysmy Ci troszeczke pomoc...

Offline

 

#858 2006-04-07 23:35:29

Caitriona
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Gitka, ale ja nie nazwalabym nas Armitage Army (bo to juz jest), trzeba by bylo wymyslec cos innego. Hmmm...
Moze "Armitage Society" albo "Thornton`s Adorers" czy "Thornton`s Slaves" wink albo cos w tym rodzaju, nie znam na tyle angielskiego...

Głosuję za ostatnią propozycją big_smile big_smile


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#859 2006-04-07 23:36:06

Caitriona
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

http://img402.imageshack.us/img402/589/gif4jh.png

To My Twoje wielbicielki z forum
Takie mamy łyse głowy , ale nie szkodzi
Twarze też po dziwnym makijażu - to taki kamuflaż , zeby Nas męzowie, synusiowie i współpracownicy nie rozpoznali

lol lol lol lol


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#860 2006-04-07 23:44:15

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Na dobranoc zaprezentuje Wam baner, ktory wlasnie wyprodukowalam big_smile

[URL=http://imageshack.us]http://img291.imageshack.us/img291/4422/margottesign53to.jpg[/URL]

Offline

 

#861 2006-04-07 23:46:10

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Mam jeszcze drugi. A co, zdolna jestem big_smile

[URL=http://imageshack.us]http://img291.imageshack.us/img291/4545/margottesign49qf.jpg[/URL]

Offline

 

#862 2006-04-07 23:46:16

Caitriona
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Świetny! Szczególnie drugie ujęcie tego pierwszego... wink
Zdolna z Ciebie Gosiu dziewczynka big_smile


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#863 2006-04-07 23:47:46

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Tak szczerze, to ja najbardziej lubie trzecie (choc tu cholerka pododobny jest do Poniedzialka niestety, ale jest taki rozswietlony, lekko usmiechniety).
Ale w kazdym jest swietny big_smile

Ten drugi baner, to Armitage - nieThorntonowy big_smile

Zbieram gratulacje wink

Dzieki Caitie big_smile

Offline

 

#864 2006-04-07 23:53:24

Caitriona
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Nie ma za co - prawdę mówię big_smile
Fakt jest uśmiechnięty, ale na drugim to spojrzenie...Rozpływam się...


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#865 2006-04-07 23:58:10

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Staralam sie wybierac najlepsze ujecia big_smile Choc byl duzy wybor.
Ale dwojka tez mi sie spodobala. Az dreszcze przechodza...

Moge jeszcze nad banerami popracowac wink

Offline

 

#866 2006-04-08 00:00:15

Caitriona
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Pracuj, pracuj. ładne rzeczy zawsze dobrze się ogląda. Mnie wzięło na tapetki (już sobie kilka zrobiłam). big_smile


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#867 2006-04-08 00:02:35

Gosia
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Jakbys miala cos ladnego, to ja tego... chetnie wink

P.S. Na dzis juz mowie dobranoc big_smile

Offline

 

#868 2006-04-08 00:16:19

Caitriona
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Gdzieś tu się już błąka Johnny Depp i Mateuszek mojego "autorstwa" - tylko nie wiem czy to mi ładnie wyszło wink big_smile
Miłej nocki!

[URL=http://img450.imageshack.us/my.php?image=tapetanas9rq.jpg]http://img450.imageshack.us/img450/7982/tapetanas9rq.th.jpg[/URL]


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#869 2006-04-08 00:47:39

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Gosiaku w nagrodę, że jesteś taką dzielną "banerką" i za to, że przysłałaś mi książeczkę, nie mogłam się opanować - mała siurpryzka ;-)

"Pierwsze spotkanie”

W momencie kiedy Margaret położyła dłoń na klamce drzwi salonu, dogonił ją biegnący za nią kelner:
- Proszę mi wybaczyć madam. Ten pan odszedł tak szybko, że nie zdążyłem mu powiedzieć. Pan Thornton przyszedł dosłownie chwilę po tym jak państwo wyszli. Jak zrozumiałem mieli państwo wrócić w ciągu godziny, powiedziałem mu to i właśnie przyszedł znowu 5 minut temu i powiedział, że poczeka na pana Hale’a. Jest teraz w pani pokoju madam.
- Dziękuję. Mój ojciec wróci niedługo, możesz mu to powtórzyć.
Margaret otworzyła drzwi i weszła typowym dla siebie pewnym, stanowczym i pełnym godności krokiem. Nie czuła żadnego zakłopotania; zbyt wiele bywała już wcześniej w towarzystwie. W końcu był to tylko ktoś, kto przyszedł do jej ojca w interesach. A jako, że on jeden okazał im grzeczność, postanowiła traktować go z pełną uprzejmością. Pan Thornton był daleko bardziej zaskoczony i zbity z tropu niż ona. Zamiast spokojnego duchownego w średnim wieku, pojawiła się młoda dama pełna dostojeństwa, młoda dama tak różna od wszystkich, jakie dotąd spotykał. Jej ubiór był bardzo prosty: nieduży słomkowy czepek w najlepszym gatunku, przybrany ozdobną białą wstążką; ciemna, jedwabna suknia bez żadnych ozdób i falbanek; ogromny indyjski szal okrywał ją ciężkimi fałdami, nosiła go jak cesarzowa swoje szaty. Nie rozumiał kim ona jest, dopóki nie spojrzała na niego niczym nie speszona, co dało mu do zrozumienia, że jego obecność tam nie interesuje zbytnio tej pięknej istoty i nie wywołuje nawet cienia zaskoczenia na tej bladej twarzyczce w kolorze kości słoniowej. Słyszał, że pan Hale ma córkę, ale myślał, że jest małą dziewczynką.
- Pan Thornton jak się domyślam! – powiedziała Margaret po krótkiej chwili milczenia, podczas której zaskoczony nie wypowiedział ani słowa. – proszę usiąść. Mój ojciec odprowadził mnie do drzwi, nie dalej jak minutę temu, niestety nie wiedział, że pan czeka i odszedł załatwić jakąś sprawę. Niedługo powinien wrócić. Przykro mi, że musiał się pan dwa razy fatygować.
Pan Thornton był przyzwyczajony do wydawania poleceń, ale ona natychmiast wydała się mieć nad nim jakąś władzę. Jeszcze tuż przed tym kiedy się pojawiła, niecierpliwił się, że traci czas w dniu targowym, teraz spokojnie usiadł na jej rozkaz.
- Czy pani wie dokąd poszedł pan Hale? Może mógłbym go znaleźć?
- Poszedł do pana Donkina na Canute Street. On jest właścicielem domu, który mój ojciec chciałby wynająć w Crampton.
Pan Thornton znał ten dom. Widział ogłoszenie i obejrzał go, na prośbę pana Bella, który prosił by pomógł panu Hale’owi jak tylko będzie to możliwe: ale także wiedziony ciekawością tego jakie okoliczności skłoniły duchownego do tak całkowitej zmiany dotychczasowego życia jak uczynił to pan Hale. Pan Thornton myślał, że dom w Crampton jest naprawdę w sam raz, ale teraz kiedy zobaczył to w jaki sposób Margaret wygląda i porusza się, zawstydził się, że mógł wyobrażać sobie, że robi Hale’om jakąś przysługę, mimo tej oczywistej wulgarności jaka uderzyła go, w czasie kiedy go oglądał.
Margaret nic nie mogła poradzić na swój wygląd; ale jej lekko wygięta górna warga, masywny zadarty podbródek, sposób w jaki trzymała głowę, jej ruchy, pełne delikatnego kobiecego nieposłuszeństwa, dawały obcym wrażenie wyniosłości. Teraz była zmęczona, wolałaby raczej się nie odzywać i zażyć tego zaplanowanego dla niej przez ojca odpoczynku. Ale oczywiście założyła sobie, że zachowa się jak dama i będzie się uprzejmie od czasu do czasu odzywała do tego obcego człowieka; nie za szorstko, nie za łagodnie, trzeba przyznać, po obcesowym spotkaniu z ulicami i tłumem w Milton. Wolałaby, żeby już sobie poszedł, jak sam przed chwilą powiedział, zamiast siedzieć tu odpowiadając krótkimi zdaniami na wszystkie uwagi jakie poczyniła. Zdjęła szal i powiesiła go na oparciu krzesła. Siedziała zwrócona twarzą do niego i do światła. Jej uroda jawiła mu się w całej okazałości. Jej krągła, biała, giętka szyja wieńcząca pełną gibkości figurę; jej usta, poruszające się tak nieznacznie kiedy mówiła, że nawet najmniejszy grymas nie burzył widoku jej chłodnego, spokojnego oblicza.
Jej oczy pełne miękkiego mroku, spotykały się z jego wzrokiem ze spokojną dziewczęcą swobodą. Zanim ich rozmowa dobiegła końca, niemal przyznał sam przed sobą, że ona wcale mu się nie podoba; próbował wynagrodzić sobie uczucie upokorzenia, jakiego doznawał spoglądając na nią z zachwytem, którego nie mógł pohamować, podczas gdy ona patrzyła na niego z dumną obojętnością, traktując go jak kogoś, za kogo się w obecnym zdenerwowaniu uważał – wielkiego, nieokrzesanego faceta, pozbawionego wdzięku i wytworności. łagodny chłód w jej zachowaniu tłumaczył sobie pogardą i czuł się tym tak głęboko urażony, że omal nie skłoniło go to do zerwania się z miejsca i wyjścia, tak by już nie mieć nic wspólnego z Hale’sami i tą ich dumą.
Gdy tylko Margaret wyczerpała ostatni temat rozmowy – co zresztą trudno byłoby nazwać rozmową ze względu na nieliczne i krótkie zdania jakie podczas niej padły – wszedł jej ojciec, przepraszając z całą swoją przyjemną uprzejmością godną dżentelmena, czym natychmiast przywrócił sobie i swojej rodzinie dobrą opinię w oczach pana Thorntona.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#870 2006-04-08 01:23:22

Narya
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Alison - jesteś niesamowita! Cudowna!
Ale nas raczysz - i to przed snem big_smile
Cóż można powiedzieć? Chyba tylko: ładnie prosimy o więcej smile

Offline

 

#871 2006-04-08 01:34:28

Caitriona
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Wielkie dzięki Alison!!
Cudnie jest przeczytać choć kawałek "N&S" po naszemu.
Jesteś niesamowita i cudnie nas rozpieszczasz big_smile


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#872 2006-04-08 07:10:29

Kika
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Alison to jest cudowna powieść... a ty ją przepięknie tłumaczysz.... jakże te fragmenty dopełniają serial....
Rozkosznie jest rozpocząć sobotę z wami dziewuszki, aż chce się żyć..
Miłego dzionka dla wszystkich..
ja spadam zaraz do szkoły i nie będzie mnie do wieczorka


gg 2775021

Offline

 

#873 2006-04-08 07:46:35

ewa7
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Alison jaki miły poranek
Właśnie popijam poranna kawę i czytam , czytam i nie mogę uwierzyć , że życzenia sie spełniają
Może mój czarny kot ma z tym coś wspólnego........
Ja też bardzo Ci dziekuję , że tak wspaniale wspierasz koleżanki nieangielskojęzyczne i dostarczasz nam tylu przyjemności
big_smile
Już sobie wszystkie Wasze piekne tłumaczenia wsadziłam do jednego katalogu . Muszę to mieć wszystko razem , zeby mi nic nie umknęło

Offline

 

#874 2006-04-08 08:05:59

Alison
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

Gdzieś tu się już błąka Johnny Depp i Mateuszek mojego "autorstwa" - tylko nie wiem czy to mi ładnie wyszło wink big_smile
Miłej nocki!

[URL=http://img450.imageshack.us/my.php?image=tapetanas9rq.jpg]http://img450.imageshack.us/img450/7982/tapetanas9rq.th.jpg[/URL]

Caitie, prześliczna ta tapeta!
Ale jesteście zdolne wszystkie Moje Dziewczynki! big_smile


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#875 2006-04-08 08:29:22

caroline
Użytkownik

Re: Napisy do "North and south"

To ja też coś dorzucę, Tea time wink

Stała przy stoliku do herbaty w jasnej, muślinowej sukni, w której przeważały różowe akcenty. Sprawiała wrażenie nieobecnej przy toczącej się rozmowie, całkowicie pochłonięta filiżankami między którymi jej krągłe, białe dłonie poruszały się z uroczym, bezgłośnym wdziękiem. Na wąskim przedramieniu nosiła bransoletkę, która nieustannie opadała na nadgarstek. Pan Thornton z dużo większą uwagą obserwował przemieszczanie się tej kłopotliwej ozdoby niż słuchał jej ojca. Patrzył zafascynowany jak Margaret przesuwa ją niecierpliwie w górę, tak by zacisnęła się na miękkim przedramieniu, a potem chwytał moment daremności tego trudu – ponowne zsuwanie się. Mógłby niemal wykrzyknąć - „Znów spada!”
Niewiele zostało do zrobienia, gdy przybył podczas przygotowań do podania herbaty, żałował, że tak szybko nadszedł moment konieczności jedzenia i picia uniemożliwiający mu dalsze obserwowanie Margaret. Podała mu filiżankę z herbatą z wyniosłą miną niechętnej uległości; ale uchwyciła moment, gdy był gotów na kolejną. Miał ochotę poprosić ją, by zrobiła dla niego to, co zmuszona była zrobić dla swojego ojca, który ujął jej mały palec i kciuk w swoją męską dłoń i użył ich jak szczypczyków do cukru. Pan Thornton dostrzegł jej piękne oczy wzniesione na ojca, pełne blasku, uśmiechu i miłości, gdy, jak im się zdawało, niezauważeni przez nikogo odgrywali tę krótką pantomimę.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB