Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#51 2006-01-30 22:25:57

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Nie wiem czemu ale przypomniał mi się porucznik Borewicz z tekstem - pani piegi mnie nie interesują roll


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#52 2006-02-01 18:12:19

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Moim zdaniem najbardziej wpatruje się pani Bennet 8O

Bo ma najbliżej?


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#53 2006-02-01 18:17:34

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Nie wiem czemu ale przypomniał mi się porucznik Borewicz z tekstem - pani piegi mnie nie interesują roll

A potem tylko gadał o kapuście big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#54 2006-02-05 00:29:44

Caitriona
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Sporo ich było, tych moich ulubionych scen... Ale te naj to:
- tańce w Meryton
- scena przy fortepianie
- Darcy oczekujący wyniku rozmowy Lizzy z ojcem
- obiad z okazji przybycia pana Collinsa
- bal w Netherfield, gdy Darcy przez moment ''śledzi" Lizzy


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#55 2006-02-06 23:11:34

Anonymous
Gość

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Moje ulubione sceny z filmu:
1. Scena oswiadczyn pod swiatynia dumania (lub swiatynią Diany)
2. Wrzosowisko - Darcy wynurzajacy sie z mgly w plaszczu
3. Hustawka
4. Scena w kosciele - to zaskakujace jak z thrillera bum i spojrzenie Darcego
5. Koncowa scena z ojcem - przyznam, ze nieco wzruszajaca.
6. Polny kwiatek Collinsa

Co do najmniej ulubionej -
kazdy moze sie domyslic.

Pozdrawiam smile

 

#56 2006-02-06 23:27:23

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Witaj Gosiu, to jednak coś Ci się w filmie spodobało :-)
Wiesz, MY wielbicielki serialu dość ciężko zareagowałyśmy na ten film, a wszystkie Twoje spostrzeżenia wytknięto już filmowi w temacie "Błędy nowej ekranizacji", ale tak sobie myślę, że po drugim i trzecim ;-) oglądaniu ten film zaczyna żyć własnym niezależnym od literackiego pierwowzoru (który staje sie tylko pomysłem na fabułę) życiem i nawet te zagorzałe przeciwniczki zaczynają dostrzegać w nim wiele zalet. Mnie też raziła przaśność tej ekranizacji, ale w którymś momencie pomyślałam, że taki był pomysł na ten film i jakby nie patrzeć, został konsekwentnie zrealizowany. Radzę Ci pooglądać go jeszcze raz albo i więcej ;-) i znowu podzielić się z nami "nowymi" wrażeniami :-)
Pozdrawiam


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#57 2006-02-06 23:41:17

Anonymous
Gość

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Dzieki smile
Nie moge nie zaprzeczyc, ze mimo wielu uwag ktore zawarlam w sasiednim temacie, wyszlam z kina z milym uczuciem.
Troche bylam zla zwlaszcza w pierwszej czesci na wiele scen, ktore mnie bardzo razily, bo okrutnie sie rozczarowalam bezczeszczeniem ksiazki. Ale przeciez nie zaluje, ze na film poszlam.

Pozdrawiam
Gosia

 

#58 2006-02-06 23:43:29

Anonymous
Gość

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

No i dodam, ze chetnie jeszcze raz ten film obejrze, z innym juz nastawieniem.

smile

 

#59 2006-02-07 09:48:53

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

No i dodam, ze chetnie jeszcze raz ten film obejrze, z innym juz nastawieniem.
smile

No to czekamy na wrażeń c.d. smile


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#60 2006-02-07 14:54:00

izek
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

MY wielbicielki serialu dość ciężko zareagowałyśmy na ten film, (...)ale tak sobie myślę, że po drugim i trzecim ;-) oglądaniu ten film zaczyna żyć własnym niezależnym od literackiego pierwowzoru (który staje sie tylko pomysłem na fabułę) życiem i nawet te zagorzałe przeciwniczki zaczynają dostrzegać w nim wiele zalet.

też jestem fanką serialu z Colinem F ale w kinie ten film był porywający i zabawny big_smile do jednego i drugiego na pewno przyczyniły sceny tańców, dotknięcie dłoni, niedoszły pocałunek po odrzuconych oświadczynach, wiecznie poważna mina Darcy'ego i filuterne uśmieszki Lizzie
ach no i jak Bingley z Darcym przyszli zeby ten pierwszy mógł sie oświadczyć, a pani i panny Bennet najpierw sie tak cudnie uwijały z porządkami, a potem wszyscy stali przez całą rozmowę big_smile majstersztyk wink


gg 5425654

Offline

 

#61 2006-02-07 16:42:57

Julianna
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Najlepsza scena? Bezapelacyjnie OŚWIADCZYNY W DESZCZU! Wyraz twarzy Darcy-ego powala! Wygląda tak jakby chciał ją pocałować, patrzy w jej oczy i na jej usta, i widz ma wrażenie że za chwilę będzie świadkiem najromantyczniejszego pocałunku w historii kina, a tu pada (ku rozczarowaniu milionów fanek!) tylko: "Wybacz mi..." ... :-(((


Tylko wiara prowadzi do cudu...

Offline

 

#62 2006-02-07 17:33:58

Anonymous
Gość

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Pewnie chcial powiedziec:

"Wybacz mi ale nie umiem sie calowac" wink

Tak, ja ta scene tez uwazam za najlepsza big_smile

 

#63 2006-02-07 17:39:52

Georginia
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

nie ma to jak film o milości bez jednego nawet pocałunku:-)
Mysle,że ta scena będzie zaliczona w poczet najlepszych scen 'prawie pocałunku' tego milenium:-)

Offline

 

#64 2006-02-07 17:42:39

Anonymous
Gość

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Alez sa takie filmy.
Chocby wlasnie Dziewczyna z perla lub Miedzy slowami.

 

#65 2006-02-07 18:24:07

Caitriona
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Alez sa takie filmy.
Chocby wlasnie Dziewczyna z perla lub Miedzy slowami.

O tak! Szczególnie "Dziewczyna z perłą" ma w sobie jakąś niesamowitą magię (I Colina wink).


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#66 2006-02-07 18:25:54

Julianna
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Ale ta scena i tak jest ekscytująca i... podniecająca (?) :oops: Od tak długiego czasu ją kocha, od tak dawna marzy, aby móc ją przytulić, że teraz gdy jest tak blisko niej, nie umie zapanować nad swoimi emocjami i uczuciami. Przecież właśnie wyznał jej miłość (a wiemy ile go to kosztowało) i raczej był pewien przyjęcia oświadczyn. Pragnienie pocałowania Lizzy, malujące się na jego twarzy, widać zresztą bardzo dobrze. Ale i ona nie umie ukryć, jak bardzo on jej się podoba, jak na nią działa. Na pewno zauważyłyście ruch jej ust, taki jak do pocałunku i moment gdy ona patrzy na jego usta. Może nawet dobrze że się nie pocałowali, ten moment przez to jest jeszcze bardziej ekscytujący! To jeden z tych momentów w historii kina, gdzie widać prawdziwą "chemię" między bohaterami!!!


Tylko wiara prowadzi do cudu...

Offline

 

#67 2006-02-07 18:31:29

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

A wy narzekacie na odtwórców głownych ról :twisted: :twisted:


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#68 2006-02-07 18:36:34

Gosia
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

(Witam juz zalogowana smile )


Okay, tylko skad w takim razie ten wczesniejszy jej atak na niego, skoro niby chemia miedzy nimi dziala.
No dobra czepiam sie, bo akurat w tej jednej scenie, to mi sie nawet Matthew podobal, chyba dlatego, ze wlosy oblepily jego zbyt pociagla twarz i szczeke, a moze pokazywali tylko czesc gorna jego twarzy wink

Offline

 

#69 2006-02-07 18:39:07

Caitriona
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

A wy narzekacie na odtwórców głownych ról :twisted: :twisted:

Ja przyzanam, że jak na początku filmu zobaczyłam Matthew M. to pomyślałam "To nie przejdzie". Za Keirą nieprzepadam. Ale muszę przyznać, że po jakimś czasie oglądania filmu zapomniałam o duecie Firth-Ehle. Scena oświadczyn jest fantastyczna i, jak powiedziała Julianna, ekscytująca. Oboje pokazali, że potrafią grać. smile


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#70 2006-02-07 18:40:52

Julianna
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Gosiu, wiem że wrzeszczeli na siebie, ale oglądając tę scenę, nieodparcie odnoszę wrażenie, że gdyby akcja działa się w czasach nam współczesnych, to rzuciliby się na siebie... i nie po to aby się bić wink big_smile


Tylko wiara prowadzi do cudu...

Offline

 

#71 2006-02-07 18:44:11

Georginia
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

moje drogie!przecież to niemalże naturalne,ludzie się kochaja,nienawidzą i to wszystko jednoczesnie!:-)

Offline

 

#72 2006-02-07 18:45:44

Julianna
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

A wy narzekacie na odtwórców głownych ról :twisted: :twisted:

Nigdy nie narzekałam! big_smile Zresztą "nowy" pan Darcy baaardzo mi się podoba i nie ukrywam, że chciałabym być na miejscu Lizzy (w momencie oświadczyn o których mówimy, oczywiście) big_smile

Zauważyłam że mój mąż od jakiegoś czasu podejrzliwie na mnie spogląda. Myślicie że to przez tą tapetę z Mr Darcy, czy też przez to że w domu non stop rozlega się muzyka z "Dumy...". A może to przez to, że przez większą część wolnego czasu rozmawiam tu o panu Darcy... wink
Muszę przyznać, że cierpliwy jest (mój mąż, a nie pan Darcy big_smile ).


... czy ta choroba jest uleczalna???


Tylko wiara prowadzi do cudu...

Offline

 

#73 2006-02-07 18:49:59

Gosia
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

No dobra, wiem ze z tylu glowy mam caly czas sceny z ksiazki i dlatego denerwuja mnie niescislosci i przeinaczenia.

Ale kiedy ogladalam ta scenke, to z jednej strony moje serce drżalo: "no nie, co oni wymyslili, oni nie maja prawa sie pocalowac", a z drugiej strony zalowalam ze tego nie zrobili wink

Offline

 

#74 2006-02-07 18:51:05

Julianna
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

...chociaż powiedział ostatnio, że jak kupię (na Allegro) plakat z "Pride..." (wymiary 100x70) i powieszę w sypialni, to się wyprowadzi... big_smile


Tylko wiara prowadzi do cudu...

Offline

 

#75 2006-02-07 19:16:46

Maryann
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

... czy ta choroba jest uleczalna???

Obawiam się, że nie...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB