Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2006-01-30 21:16:09

caroline
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

(To nie jest ulubiona scena), ale mię to frapuje, czy w scenie z Wickhamem w sklepie Lizzy gapiła mu się na tyłek, czy tylko mi się zdaje?

Offline

 

#27 2006-01-30 21:21:41

Nastazja
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

czy w scenie z Wickhamem w sklepie Lizzy gapiła mu się na tyłek, czy tylko mi się zdaje?

Heh,nie tylko Tobie. lol W końcu to "DiU" XXI wieku. wink


John: "Was Miss Hale the woman that told you to come to me"?
Nick Higgins:"You'd be a bit more civil?"

Offline

 

#28 2006-01-30 21:21:56

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

(To nie jest ulubiona scena), ale mię to frapuje, czy w scenie z Wickhamem w sklepie Lizzy gapiła mu się na tyłek, czy tylko mi się zdaje?

Tego nie wim, ale jak już, wink to czy Bingley chciał uszczypnąć Jane w w.w. miejsce czy też sprawdzał czy szyje suknie z gatunkowo dobrych materiałów?


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#29 2006-01-30 21:31:33

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Pragmatyczki, no! To miała być taka metafora zauroczenia nią XD

A w ogóle to w Netherfield jest taka scena, w której siostry Bennet wyglądają, jakby gapiły się w krocze Darcy'ego... Zaraz poszukam linka :twisted:

edit. JEST:
http://img.photobucket.com/albums/1003/cheekymonkey227/crotch.jpg

Offline

 

#30 2006-01-30 21:36:45

Nastazja
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005


A w ogóle to w Netherfield jest taka scena, w której siostry Bennet wyglądają, jakby gapiły się w krocze Darcy'ego... Zaraz poszukam linka :twisted:

Welcome to the Bondis world.

Cichoczę ,a rodzina zaniepokojona. wink


John: "Was Miss Hale the woman that told you to come to me"?
Nick Higgins:"You'd be a bit more civil?"

Offline

 

#31 2006-01-30 21:39:01

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

A w ogóle to w Netherfield jest taka scena, w której siostry Bennet wyglądają, jakby gapiły się w krocze Darcy'ego... Zaraz poszukam linka :twisted:

Uspokójcie się kobiety, bo nas Kazik zaraz pogoni...
lol lol lol


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#32 2006-01-30 21:39:20

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Nastazja, jestem aż_tak paskudna? :twisted:

A czemu miałby pogonić? wink To z resztą nie moja opinia, na międzynarodowej stronie takie tematy powstają tongue

Offline

 

#33 2006-01-30 21:41:24

caroline
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Gorzej big_smile
Nie widać za bardzo na co patrzą, bo mają kapelusze wink

Offline

 

#34 2006-01-30 21:43:24

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Ach, je vous remercie ^_~

Nie uważam, żeby patrzenie.. tam było w czymś gorsze od prób łapania Jane za tylną część ciala, więc to nie ja zaczęłam te dewiacje *świętoszkowata mina*

Offline

 

#35 2006-01-30 21:43:24

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Gorzej big_smile
Nie widać za bardzo na co patrzą, bo mają kapelusze wink

Moim zdaniem najbardziej wpatruje się pani Bennet 8O


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#36 2006-01-30 21:46:42

Nastazja
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Nastazja, jestem aż_tak paskudna? :twisted:

To jest rozbrajające. wink

Kiedy się pojawiasz, myślę: "Może Bondi założy temat: Ile razy w tygodniu Lizzie i Darcy spełniali małżeńskie obowiązki"? wink

Żartuję,wiesz o tym. wink


John: "Was Miss Hale the woman that told you to come to me"?
Nick Higgins:"You'd be a bit more civil?"

Offline

 

#37 2006-01-30 21:49:37

caroline
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

A tak w ogóle to więcej do "oglądania" jest w tej XIX-wiecznej P&P :twisted:

Niefartowne mieli panowie te spodenki.

Offline

 

#38 2006-01-30 21:51:32

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Niefartowne? Ja wiem.... praktyczne, jak ktoś stwierdził tongue

@Nastazja: kusi, oj kusi tongue Ewentualnie "zmiany fryzury p. Darcy'ego" też byłyby w moim stylu roll

Offline

 

#39 2006-01-30 21:52:49

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005


Niefartowne mieli panowie te spodenki.

Moda i kostiumolodzy są czasem bez litości dla aktorów. Czy np. nie można było jakichś falbanek czy szczypanek, czy chociaż zakładeczek Lizzy wokół dekoltu zrobić, żeby tak bezlitośnie nie obnażać tego, że odziedziczyła biust po ojcu... :?


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#40 2006-01-30 22:00:14

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Bo ona taka "tomboy" miała być, gdzież jej tam falbanki roll

Offline

 

#41 2006-01-30 22:03:48

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Bo ona taka "tomboy" miała być, gdzież jej tam falbanki roll

Ale jak tak spacerowala z Karoliną wokół pana Darcy'ego to mnie współczucie aż dławiło, a Ciebie nie? wink


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#42 2006-01-30 22:05:30

caroline
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Jest bardzo szczupła i dość płaska, najwyraźniej nie ma z tym problemu, tfurcy też nie mieli, czasem dokładki i upychanki wyglądają gorzej niż nikły biust.

Offline

 

#43 2006-01-30 22:10:32

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Jestem przeciwna upychankom, ale strojem można jednak wiele niedoskonałości natury zamaskować, a nie tak wystawiać bez żadnych złudzeń na światło dzienne. Zresztą ona chyba rzeczywiście nie ma tego problemu, bo widziałam jej zdjęcia z jakiejś premiery w dżinsach i takim białym bandażyku na tym czego nie ma i wyglądała jak królewna Anoreksja ale była z siebie zadowolona. I w sumie tak trzymać...


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#44 2006-01-30 22:11:27

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

@Alison: oj tak, wyglądało to koszmarnie, zwłaszcza, że panna Bingley prezentowała się wtedy bardzo ładnie roll

Offline

 

#45 2006-01-30 22:14:57

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

No wiesz, najważniejsze to nie mieć kompleksów. W sumie to jej nawet trochę zazdroszczę. Oczywiście braku kompleksów, nie tego czego nie mogę jej zazdrościć bo tego nie ma...
O matko....idę jednak na herbatę, bo z Wami tu zwariować można, ale i tak za Wami przepadam moje siostry sisters ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#46 2006-01-30 22:17:36

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

W sumie podczas tego spacerowania po pokoju różnica między prezencją Caroline i Lizzy była kolosalna hmm Choć i tak dobrze, że scenarzysci nie kazali tej drugiej dłubać w zębach na przykład roll

Keira rzeczywiście kompleksów nie ma, czasem aż za bardzo (afera na premierze Dumy w USA... znacie? :twisted: )

Alison, i nawzajem :*

Offline

 

#47 2006-01-30 22:18:31

caroline
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Nie?! Plotkuj natychmiast, plizzz, bo muszę spadać!

Offline

 

#48 2006-01-30 22:19:36

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Keira rzeczywiście kompleksów nie ma, czasem aż za bardzo (afera na premierze Dumy w USA... znacie? :twisted: )

Nie znacie... To opowiedzcie, a ja idę nastawić wodę na herbatkem przepysznościowom.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#49 2006-01-30 22:21:22

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Otóż... ehm! (Uwaga, parential advisory!) panna Keira na premierę włożyła suknię bez ramiączek, a jako że biustu prawie nie posiada, to kreacja się lekko zsunęła i widać było sutki :oops:

A potem bohaterka zajścia skomentowała "póki jestem młoda, to mogę pokazywać ciało" .... hm roll

Offline

 

#50 2006-01-30 22:23:25

caroline
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Ups, wpadziocha! Sophie Marceau ma trochę więcej latek, a też jej się zdarzyło pokazać troche więcej niż zamierzała w Cannes

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB