Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2006-01-26 16:05:12

Gitka
Użytkownik

Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Pan Darcy wyłania się z mgły; jego rozpięta biała koszula, "wampiryczny" długi płaszcz i i piękne duże oczy Elizabeth (a w tle cudna muzyka).

Offline

 

#2 2006-01-26 19:02:47

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Hmmmm, niech pomyślę....Kiedy zamknę oczy jednak najczęściej widzę Elizabeth na skale. Ta przestrzeń... (czym jest człowiek wobec potęgi gór ;-)) Ona pełna zachwytu i nadziei, "wichrowe wzgórza", wszystko jeszcze może się zdarzyć, muzyka....eeeh wpadłabym latem do Darbyshire...
A tak do oglądania to lubię jeszcze scenę jak ona biegnie w deszczu przez kamienny most i tę po oświadczynach, ujęcie na światynię dumania, na jeziorze smugi zacinającego deszczu...on odchodzi, ona zostaje...a niebo rozpacza wink
I jeszcze scena w galerii, szczególnie ta rzeźba zawoalowanej kobiety.
Lubiłabym jeszcze scenę na huśtawce gdyby nie nadmiar obornika i ta przedziwna żaglóweczka utknięta na środku podwórka w błocie, której metaforyki nie jestem jakoś w stanie zgłębić :?
Może muszę jeszcze parę razy obejrzeć.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#3 2006-01-26 19:43:28

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Darcy idący przez wrzosowisko, obviously.

A poza tym urzekają mnie tańce w Meryton i końcówka balu w Netherfield (migawki wszystkich obecnych ważniejszych postaci)

Offline

 

#4 2006-01-26 22:29:19

Nastazja
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Nie potrafię wybrać jednej. wink Podam top 5:

Darcy obserwuje Lizzie podczas tańca w Meryton,
Darcy pomaga Lizzie dostać się do powozu,
wspólny taniec w Netherfield + autoprezentacja Mr.Collinsa tongue ,
zwiedzanie Pemberley
i odwiedziny Bingleya i Darcy'ego po ślubie Lydii.

Mogłabym wymienić jeszcze pięc,ale.. :oops:


John: "Was Miss Hale the woman that told you to come to me"?
Nick Higgins:"You'd be a bit more civil?"

Offline

 

#5 2006-01-26 22:53:58

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Darcy pomaga Lizzie dostać się do powozu...

Tak, mnóstwo elektryczności było w tej scenie, aż iskrzyło. Dokładam ją do swojej listy. Ja tylko jakoś kompletnie nie zauważyłam, żeby Darcy wypatrywał Lizzy na balu w Meryton, ta scena to był dla mnie jeden chaos, zupełnie nie wiem kto tam kogo wypatrywał. Natomiast podobało mi się jak mu przygadała tym "ledwie znośnym" partnerem do tańca.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#6 2006-01-26 23:08:05

Nastazja
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Ha! W Meryton przeciskał się przez tłum,żeby ją widzieć.

Scena "Barely tolerable" podobała mi się - scenarzyści wyraźnie ingerują w powieściowy bieg zdarzeń,przyspieszają tempo.

Rany,MM wygląda na Twojej ikonce jak skarcony spaniel. wink


John: "Was Miss Hale the woman that told you to come to me"?
Nick Higgins:"You'd be a bit more civil?"

Offline

 

#7 2006-01-26 23:22:33

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Rany,MM wygląda na Twojej ikonce jak skarcony spaniel. wink

Yahooo! Coraz bardziej Cię lubię - oczywiście nie ma tutaj żadnego drugiego dna wink
Zmieniłam Colina z tym jego przymrużeniem oka, co miało znaczyć - nie traktujcie mnie tak strasznie serio, na tą quint esencję spanielowatości, bo tak właśnie widzę Darcy'ego w wydaniu MM, a jako że jestem psiara, to ludzie często kojarzą mi się z psimi fizjonomiami i Ty to doskonale wyłapałaś big_smile


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#8 2006-01-26 23:40:17

Nastazja
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Tak,umówmy się,że scenariusz nie dawał MM wielkiego pola do popisu.
Widziałam go w serialu Spooks i dwóch innych filmach. Moi bliscy byli na sztuce z jego udziałem. IMHO,aktorem jest świetnym - co w "P&P" niespecjalne widać.


John: "Was Miss Hale the woman that told you to come to me"?
Nick Higgins:"You'd be a bit more civil?"

Offline

 

#9 2006-01-26 23:42:41

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Jak na kogoś, kto postać Darcy'ego zna tylko ze scenariusza (bo książki się nie czytało roll ) to naprawdę poradził sobie nieźle wink

Offline

 

#10 2006-01-26 23:52:28

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

To właśnie jest dla mnie zagadką, czemu do diabła nie chciał się sugerować powieścią?! A ja żałuję, że go w niczym innym nie widziałam, bo dla mnie narazie jest tylko sponiewieranym przez życie Darcy'm.
Zaskoczyło mnie tylko jak niesamowicie fizycznie różni się "w cywilu" od filmowej wersji.
ładniejszy jest w filmie... :oops:


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#11 2006-01-27 00:02:05

Nastazja
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005


ładniejszy jest w filmie... :oops:

Moim zdaniem atrakcyjniejszy jest w "cywilu". :oops: Mam na myśli zdjęcia z września i października 2005 r.

Colin Firth nie czytał powieści.Ba! Obśmiał ją,a niektórzy twierdzą,że jest "jedynym Panem Darcy". roll
Chyba najwięcej zależało od sposobu przedstawienia postaci jaką wybrali scenarzysta i reżyser. Serial był dłuższy i "nastawiony" na Colina. W filmie gwiazdą jest KK,a MM tylko asystuje.


John: "Was Miss Hale the woman that told you to come to me"?
Nick Higgins:"You'd be a bit more civil?"

Offline

 

#12 2006-01-27 00:30:33

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Fakt, na plakatach mamy "Keira Knightley's Pride and Prejudice" :evil:

Nastazja, masz gdzieś wywiady z CF, w których obśmiewa Dumę?

(A MM stwierdził, że jak zostanie sam w domu i nikt nie będzie wydział to moze się przełamie i obejrzy serial *lol*)

Offline

 

#13 2006-01-27 08:59:52

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

To chyba taka poza, że prawdziwy facet nie zniży się do czytania babskiej literatury. Podobało mi się w "You've got mail" jak Tom Hanks próbował przeczytac "Dumę..." żeby mieć o czym czatować z Meg Ryan i po prostu miał odruchy wymiotne. Zamykał ją, otwierał, wywracał oczami, w końcu przeczytał, ale i tak nie był w stanie zapamietać kto tam do kogo był uprzedzony ;-)
No proszę, i Colin również...nigdy bym nie powiedziała... a ten romansik z Hope Springs to przeczytał i bardzo mu się podobał yikes


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#14 2006-01-27 15:48:29

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Do czytania klasyki literatury światowej za to powinni się czasem faceci zniżyć wink Choć gdyby któryś się popłakał czytając Austen, zwątpiłabym w jego poczytalność roll

Offline

 

#15 2006-01-27 17:34:17

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Znam jednego co by się może i popłakał, ale z poczytalnością to u niego rzeczywiście różnie bywa... Płakał nawet na filmach, przez które ja przechodziłam absolutnie na sucho, a słynę z tego że posmarkuję nawet na kreskówkach :?
My i oni to dwa różne światy. Mars i Wenus i nic się z tym nie da zrobić, ale fajnie, że czasem można coś wspólnego zakombinować. Mimo wszystko.
Pamiętacie taką scenę w „Bezsenności w Seattle” jak do Hanksa przyjeżdża siostra z mężem i przy stole opowiadają sobie filmy? Kiedy ona płacze opowiadając im romans z Cary Grantem oni patrzą na nią jak na jakąś walniętą kosmitkę, nawet ten mały, za to jak oni zaczynają cieknąć w sprawie wspomnień związanych z „Parszywą dwunastką”, ona z kolei patrzy na nich jak na kompletnych poparańców. Totalne rozminięcie! Zresztą dlaczego tu są same baby? Przemknął jakiś „dzik” i finał. Niejaki Kazik jest dla mnie poważną zagadką, ale pewnie skonstruował tę stronę dla siostry albo ukochanej....
roll


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#16 2006-01-27 17:41:23

Bonduelle
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Alison, mnie tam nie dziwi, że tu same kobiety się wypowiadają wink Większość facetów, jeśli jakimś cudem da się zmusić do zapoznania z dorobkiem JA, raczej nie będzie chciało roztrząsąc kwestii "czy Lizzy miała rękawiczki w Netherfield? Czemu/czemu nie?", co nam sprawia radość roll

Offline

 

#17 2006-01-27 21:35:42

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Nie wiedzą ile tracą. Bidule. lol


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#18 2006-01-27 21:47:57

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Pamiętam jak pierwszy raz zajrzałam na stronę Republiki Pemberley i tam we wstępie przeczytałam m.in. że rozmawiają tam o wszystkim co dotyczy........, np. co to jest biała zupa albo w jakim kolorze był surdut pana Darcy’ego i tu cytat „no, no, no the green one” – to poczułam nagle metafizyczną więź z połową świata ;-), bo który facet po takim cytacie wiedziałby dokładnie, o którą scenę chodzi, a ja ją natychmiast miałam przed oczyma. Ach fsruszyłam się.... :cry:


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#19 2006-01-27 23:52:19

Ammit
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Zamyślona i zapatrznona w przestrzeń Elizabeth stojąca na skale.
Darcy obserwujący Lizzie podczas tańca w Meryton - aż przeciskał się przez tłum, żeby ją lepiej widzieć big_smile
Darcy pomaga Lizzie dostać się do powozu - ja jej zszokowana mina i potem zbliżenie na jego dłoń wink
Autoprezentacja Mr.Collinsa - była genialna big_smile
Odwiedziny Bingleya i Darcy'ego po ślubie Lydii, oraz ich rozmowa nad jeziorkiem big_smile Bingley ćwiczący oświadczyny big_smile
Na pewno tekst ojca Lizzy - jakby przyszli jeszcze jacyś młodzi ludzie... jestem u siebie wink
Darcy tuptający wkółko pod oknem podczas gdy Lizzy rozmawiała z ojcem smile


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz świat jest w sercach tych, którzy nas kochają...

Offline

 

#20 2006-01-29 15:33:39

Georginia
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

1.Scena w której elizabeth robi taką dziwną mine jak widzisz gdzie mieszka Darcy...majstersztyk mimiki moim zdaniem
2.Elizabeth szuka na balu swojego oficera:-) rozgląda się po sali a nagle za nią wylania się Darcy
3.Elizabeth w tych nieprzyzwoicie poczochranych i rozpuszczonych włosach...zjawiskowo wyglądała.
4.Collins wąchający kwiatki i wzdychający nad gwałtownością swego uczucia:-)

Offline

 

#21 2006-01-29 21:37:19

Ammit
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

Collins który oświadczając się Lizzy przynosi jej polny kwiatek big_smile


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz świat jest w sercach tych, którzy nas kochają...

Offline

 

#22 2006-01-29 21:58:12

Georginia
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

w ogóle Collins w zestawieniu z kwiatkami był urokliwy....a!i jeszcze kiedy dowiedział się ,że Jane będzie zaręczona...zaręczona hmmm;-)

Offline

 

#23 2006-01-30 21:05:42

caroline
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

No i jeszcze ta wielka szynka na stole (czy to było w tej scenie?) big_smile Baaardzo romantyczne. W ogóle ten Collins był troszkę mniej śmieszny, a bardziej budzący współczucie, w scenie u Lady C. wyglądał jakby narobił w pieluszkę. Taki malutki, samiutki, ludzie go olewają, nikt go nie słucha...

Offline

 

#24 2006-01-30 21:10:49

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

W ogóle ten Collins był troszkę mniej śmieszny, a bardziej budzący współczucie, w scenie u Lady C. wyglądał jakby narobił w pieluszkę. Taki malutki, samiutki, ludzie go olewają, nikt go nie słucha...

A pamiętacie jak westchnął żałośnie jak Lizzy przyznała się, że nie miała guwernantki? smile


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#25 2006-01-30 21:13:29

Alison
Użytkownik

Re: Ulubiona scena z filmu D&U 2005

1.Scena w której elizabeth robi taką dziwną mine jak widzisz gdzie mieszka Darcy...majstersztyk mimiki moim zdaniem

A mnie to się akurat w ogóle nie podobało. Brakowało mi jeszcze żeby palnęła coś w znaczeniu "ale jaja" i byłby komplet jakiejś takiej palnietej nastolatki :?


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB