Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#51 2006-01-24 20:13:41

Ammit
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

No z tą sceną to faktycznie trochę przesadzili, ale... to mogło być nawiązanie do sceny z serialu, kiedy pływał sobie w jeziorku i idąc właśnie taki mokry, nieporządny natknął się na Lizzy smile


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz świat jest w sercach tych, którzy nas kochają...

Offline

 

#52 2006-01-25 14:55:20

Alison
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Nie mówcie nikomu, ale prysnęłam dziś na wagary z roboty (wywalą mnie jak amen w pacierzu!) oczywiście do kina, bo zawsze jak wagaruję to w kinie (nie mam wciąż osobistej kopii filmu :-(. Wiadomo na czym byłam. Muszę powiedzieć, że dziś szoknęło mnie coś czego wcześniej nie zauważyłam bo wyszłam z powodu full pęcherz, ale chodzi mi o scene kiedy Lizzy bezceremonialnie wyrywa ojcu nie przeczytany jeszcze list z hasłem : daj mi to!! No sorry gregorry, ale w głowie mi się to nie mieści tak jak i hasło w kuchni, że Jane umrze ze wstydu, że ma taką matkę, powiedziane w tzw. przytomności tejże. No fuuuj, czy to film o rozwydrzonych pannach dla rozwydrzonych bachorów?
Najlepsze to były komentarze zza moich pleców - (w trakcie wizyty w Pemberley) - a co oni w kościele mieszkają? , w czasie wizyty w Netherfield - Jezuuu jaka ona płaska!!! , o pastorze Collinsie, - ale zdechlak. Fajnie było, ale na koniec się panny spłakały, więc chyba twórcy mogą być z siebie dumni ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#53 2006-01-25 21:35:13

Ammit
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Hasłem?? Jakim hasłem...?? Chyba mi to uciekło sad


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz świat jest w sercach tych, którzy nas kochają...

Offline

 

#54 2006-01-25 22:02:53

Alison
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Miałam na mysli wygłoszone zdania lol w scenie dostania listu od wuja w sprawie ślubu Lidii oraz w kuchni, kiedy była mowa o tym czy Jane umrze z powodu przeziębienia czy ze wstydu wink


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#55 2006-01-28 18:49:46

Ammit
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Aaaaaaa smile ostatnio siedam troszke podmęczona do kompa i nie zawsze od razu załapuję smile Sorki :oops:


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz świat jest w sercach tych, którzy nas kochają...

Offline

 

#56 2006-01-28 23:54:50

fringilla
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji


Zgadzam sie w pelni (na podstawie zajawek jeszcze big_smile) Zreszta muszę przyznać, że głos Colina wcale mi sie nie podoba. Tak jak i on sam. Jedynie grę podziwiam. Chociaż tak na marginesie uważam, ze kiepski z niego aktor.

Aine, jak możesz?! Boże, słyszysz i nie grzmisz? I jeszcze zwodziłaś nas tak długo! Naprawdę srodze mnie zawiodłaś sad Nie wiem, jak sie pozbieram po tym wstrząsie...


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#57 2006-01-29 00:08:53

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Ależ ja od początku pisałam że Boski "C" ma tę boskość lekko przeświechtaną i na wyrost big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#58 2006-01-29 00:26:49

fringilla
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Musiało nam to umknąć, bo w przeciwnym razie nie uniknęłabyś linczu wink
Teraz wraz z nową ekranizacją, pojawiła sie nowa gwardia na forum, coraz więcej wielbicielek MM, ale jeszcze iklka miesięcy temu nikt nie miał prawa kwestionowac boskości Colina! wink
Gdzie te czasy...


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#59 2006-01-29 00:38:03

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Kochana, przed linczem już kiedyś wymknęłam się niemal cudem. Teraz GM działa. I chociaz sie do niej nie zaliczam - drżyjcie wielbiciele minionej epoki!!! big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#60 2006-01-29 00:53:57

Nastazja
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Lubię obu Darcych,ale nie należę do Firth FC ani GM.

Pamiętam,gdy skonfrontowałam portret książkowy z serialowym (o filmowym nie mówię,bo założyłam,że będzie "inny"). Muszę przyznać - spotkało mnie lekkie rozczarowanie.


John: "Was Miss Hale the woman that told you to come to me"?
Nick Higgins:"You'd be a bit more civil?"

Offline

 

#61 2006-01-29 21:29:50

Ammit
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Powiem szczerze, nie mam nic przeciwko nowemu Darcyemu, ale jestem jak najbardziej za Collinem smile


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz świat jest w sercach tych, którzy nas kochają...

Offline

 

#62 2006-01-30 18:48:50

Maryann
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Pamiętam,gdy skonfrontowałam portret książkowy z serialowym - spotkało mnie lekkie rozczarowanie.

A ja się muszę przyznać, że odkąd w wieku cielęcym popadłam w uzałeżnienie od "DiU" i zajmowałam się wyobrażaniem sobie, jak też bohaterowie mogli wyglądać, to zawsze Darcy jawił mi się jako ktoś "w typie" CF. Może momentami był trochę zbyt "przy kości", ale mimo to jego image przemawia do mnie bardziej niż zbolała mina MM.

Offline

 

#63 2006-01-30 21:07:40

Alison
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Jezus, a cóż on miał przy tej kości? Chyba skórę, bo nic więcej nie zauważyłam. A czy to jakiś nietakt towarzyski? wink


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#64 2006-01-30 21:27:08

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Boski "C" milusi jest. I słodki. Jak budyń z soczkiem.
Co to tej kosci - hmm zabawne określenie big_smile Ja też tam nic specjalnie koło tej kości nie widze, jedynie buzinke pyzatą.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#65 2006-01-30 22:47:18

Ammit
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Ja za bardzo taj słodkości i milusiości nie mogę się w nim dopatrzeć smile


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz świat jest w sercach tych, którzy nas kochają...

Offline

 

#66 2006-01-31 10:20:42

Gitka
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Oni chyba najbardziej różnią się wiekiem i dlatego ta nowa wersja lepiej trafia do młodzieży (może sie mylę). Ale ja jestem pod wrażeniem nowego Darcego, tak że od dawna już nie oglądałam serialu (co u mnie jest bardzo dziwne) tylko non stop nową Dumę :oops:

Offline

 

#67 2006-01-31 14:47:25

Georginia
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

CF miał wtedy chyba z 34 lata, MM mial 29....jak dla mnie to w tym wieku nie ma zbyt wielkiej różnicy...
Dobrze,że znaleźli dojrzale wyglądającego mężczyzne a nie chłopca...Darcy to zdecydowanie typ męski,nie chłopięcy!
A czy trafia do młodzieży?he he ja mam 24 lata ale do mnie trafia (a w LO istnieje opinia,że w tym wieku to jest się wapniakiem....przynajmniej my tak uważaliśmy;-)

Offline

 

#68 2006-02-01 12:12:57

Anonymous
Gość

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Mam bogatą kolekcję biografii sławnych kobiet, a że są oparte na
faktach, dokumentach z danej epoki, to dopiero można wyczytać, jak
wtedy ludzie żyli! Odnoszę wrażenie, że natura ludzka jest taka sama, tylko różne obyczaje. Od wieków zdradzano, oszukiwano, itp.a panowie,
zwłaszcza ci bardziej zdegenerowani, bez skrupułów wykorzystywali
innych. Cała galeria takich typów występuje w "Komedii ludzkiej"
H.Balzaka. Ten pisarz wręcz z życia opisywał niezliczone historyjki, od
chłopskich chat po arystokratyczne salony. Nieważne w jakiej to warstwie
społecznej, wszędzie można spotkać świętoszków i amantów, uczciwych
i złodziei, itp. Wystarczy przypomnieć "Chłopów" Reymonta, gdzie na
uroczą ale płochą Jagnę polowała cała męska połowa wsi! A "Lalka" Prusa?
Tam Prus dopiero opisywał wnętrza kamienic, sklepów, salonów! Nie mówiąc już o typach ludzkich.
Czytając biografię Jane Austen zauważyłam, że jednak jej rodzina
wcale nie żyła w takim komforcie, jakby się z powieści wydawało. Żyli
wtedy w bardzo skromnych domach, a zamiast kosztownej służby często
tylko najmowano dziewczęta na okazje. Panie domu z rodziną często
same wykonywały liczne prace domowe. To wcale mnie nie dziwią powyższe opisy obejścia siedziby Bennetów /filmu jeszcze nie widziałam/.
Zdaje mi się, że większość z nas /nawet ja sama/ jest mimo woli
przyzwyczajona do pięknych wnętrz, oglądając je w pałacach-muzeach,
ale nie widziała ich przecież używanych w dawnych czasach!
Jane Austen , jak sądzę, traktowała taki tryb życia jak coś tak oczywistego, że w swoich powieściach rzadko go opisywała wprost, ograniczając się do warstwy uczuć i przeżyć.
A Wy, moje drogie, zaraz chciałybyście pałaców! Przecież Darcy wiedział
jak żyli ludzie w niższych warstwach społecznych, to co go mialo razić?

 

#69 2006-02-01 16:03:45

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Przyznam, że obraz kobiety jako biednej uciśnionej i wykorzystywanej przez samczych mężczyzn dziewicy - jakoś mi nie leży. Zwłaszcza przyglądając się takim osobowościom jak Katarzyna II, czy Elżbieta Bathory


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#70 2006-02-01 17:23:03

Georginia
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Odnosnie wypowiedzi Gościa i ogólnie odbioru filmu.
Prawda jest taka,że to jak widzimy przeszłość zależy od tego jaką mamy teraźniejszość....przeszłość zależy od mody....
I o ile kiedyś (że przytocze to nieszczesne) sredniowiecze postrzegano jako wieki ciemnoty i w ogóle zacofanie totalne to teraz mamy całkowitą rehabilitacje,apoteoze i modę zwłaszcza na wiek XIII:-)
Może i ta jest z filmem...w koncu to tylko interpretacja powieści,ktora to była też tylko interpretacją ówczesnej rzeczywistości.
Ja najpierw widziałam P&P 2005 a potem serial...ciekawe jakie byłyby mje odczuci gdybym widziała to wszystko w odwrotnej kolejności.
Ja dałam sobie 'wmówić',że to rzeczywistość ukazana w filmie jest tą bliższą oryginałowi, a serial jest dla mnie inną interpetacją książki,interpretacją która nie przystaje do mojej wizji.Dla fanek serialu (ogólnie mówiąc)to film jest jakąs profanacją tego jak było 'naprawde'...
zgodzicie się?

Offline

 

#71 2006-02-01 19:03:28

Maryann
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Czytając biografię Jane Austen zauważyłam, że jednak jej rodzina
wcale nie żyła w takim komforcie, jakby się z powieści wydawało. Żyli
wtedy w bardzo skromnych domach, a zamiast kosztownej służby często
tylko najmowano dziewczęta na okazje. Panie domu z rodziną często
same wykonywały liczne prace domowe. To wcale mnie nie dziwią powyższe opisy obejścia siedziby Bennetów /filmu jeszcze nie widziałam/.

Rodzina Austenów rzeczywiście żyła bardzo skromnie - zwłaszcza po śmierci ojca Jane ona, jej matka i siostra musiały utrzymać się za kilkaset funtów i były praktycznie zdane na łaskę braci.
Dochód pana Benneta był jednak sporo większy (JA podaje, że ok. 2.000 funtów rocznie - niespełna połowa tego, co miał Bingley). Czytałam gdzieś, że taka kwota była wtedy powszechnie uważana za próg prawdziwej zamożności. Gdyby pani Bennet miała więcej "talentu do oszczędzania" byliby pewnie w stanie odłożyć co nieco na posagi dla córek.
Problemem panien Bennet nie była więc bieda (choć żyły niewątpliwie skromniej niż Bingley, a zwłaszcza Darcy), tylko fakt, że po śmierci ojca zostawały bez środków do życia, bo majątek i związane z nim dochody dziedziczył pan Collins.
Ja filmu też jeszcze nie widziałam, ale ze zdjęć i oglądanych urywków wydaje mi się jednak, że scenografowie rzeczywiście trochę przesadzili w podkreślaniu tej "przepaści cywilizacyjnej" między Elżbietą a Darcym.

Offline

 

#72 2006-02-08 01:20:08

Diana
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Niekoniecznie traktuję to jako błąd, ale Keira momentami za głośno i za ostro się śmiała. Na szczęście rzadko to miało miejsce.


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#73 2006-02-08 20:57:31

Ammit
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

Dokładnie... Poza tym dodam, że wogóle była troszkę krzykliwa...


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz świat jest w sercach tych, którzy nas kochają...

Offline

 

#74 2006-02-08 22:27:53

izek
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

mam wrażenie że ta ostatnia Lizzy (KK) to w ogóle jest pod współczesny gust robiona. począwszy od figury - jakoś inaczej sobie wyobrażam ponętne panny z tamtych czasów smile po poglądy - jakoś nie pamiętam, żeby w książce ona miała zamiar nie wychodzić za mąż, a w filmie odniosłam takie wrażenie :?
ale i tak mi sie podobała - w koncu jestem dzieckiem swojej epoki i chcąc nie chcąc przyzwyczajona jestem do chudości na co dzień (a widziałam chudsze, niestety)


gg 5425654

Offline

 

#75 2006-02-09 08:23:51

Georginia
Użytkownik

Re: Błędy w nowej ekranizacji

ech chyba trudno się powstrzymać przed myśleniem,że Lizzy nie różniła się zbytnio od nas wspołczesnych....przeszłosć zawsze odbieramy przez pryzmat 'naszych czasów' i trochę upiększamy to co nam się niezby podobało.Weźcie pod uwagę,że może reżysior chciał pokazać,że bohaterka wyprzedzała swoją epokę:-)
W takim filmie mamy współczesne kanony piękna (Jane jest faktycznie śliczna i eteryczna....nie komentuje tej z serialu,która wygląda raczej na poteżną kobietę,która gra delikatne dziewczątko....dla mnie nieporozumienie!!!) bo trudno byłoby zachwycać się 'piękną' kobietą....której piękno jest dla nas poniekąd niezrozumiałe.
Mi to jakoś wybitnie nie przeszkadza.Darcy to w ogóle mogłby być paskudny.....i tak się na jego wygląd nie patrzy tylko na to jaki jest;-)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB