Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2006-01-16 00:09:47

Magdalena
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Witam wszystkich.
Muszę Wam powiedzieć, że ja mam mieszane uczucia co do najnowszej ekranizacji. Ogólnie podobała mi się i ciesze się z kolejnej ekranizacji powieści, lecz z drugiej... cóż. Po pierwsze mam dosyć robienia z historii Lizzy i innych bohaterów "romansidła". Czy widz, który nie przeczytał książki zda sobie sprawę, że powieść jest tak samo wartościowa jak chodźby Śluby panieńskie, Romeo i Julia czy nawet Pan Wołodyjowski? Czy zda sobie sprawę z przemyślanych dialogów i specyficznego angielskiego humoru? Nie wydaje mi się. Wprawdzie moim zdaniem, naprawdę ładnie przedstawiono charakter Lizzy (i mimo, że nie przepadam za KK, to muszę się ukłonić w stronę jej aktorstwa), a i Darcy był niczego sobie.
Wciąż jednak jestem wielbicielką ekranizacji DiU z 1995, ale myślę, że nowy Darcy jest tak samo ujmujący jak CF. Hmmm, a może jednak to kwestia roli a nie aktora...


Magdalena

Offline

 

#27 2006-01-16 09:14:22

Anonymous
Gość

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Jednak wyrażnie widać, że realizatorzy nic nie wiedzą o formach towarzyskich (w przeciwieństwie do naszej autorki, która na ich znajomości zasadza wiele elemntów fabuły)

Masz całkowitą rację, uważam dokładnie tak samo. Co z tego, że kostiumy są drobiazgowo odwzorowane, że film kręcili we wnętrzach z epoki, skoro postaci wyglądają, jakby zostały tylko przebrane w te stroje. Zachowania raczej z początku XXI, a nie XIX wieku...

 

#28 2006-01-17 22:00:35

kami
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Właśnie wróciłam z kina i ... powiem od razu, na samym początku że Duma i Uprzedzenie z 1995 r. z Firthem jest dla mnie ekranizacją nr 1 i koniec (zasługą oczywiście są kreacje głównych bohaterów). Jednak byłabym niesprawiedliwa pisząc że wersja A.D. 2005 jest beznadziejna. Tak na pewno nie jest. Ma wiele niedociągnięć (mnie np. bardzo raziła scena z poczatku filmu, gdy cała rodzina zebrana jest w salonie, a Elżbieta siedzi na kanapie ze zgietymi w kolanach nogach podciągniętych prawie do braody- sama tak bardzo lubię siedzieć, ale wtedy było to raczej nie do pomyślenia, nawet wsród sióstr i rodziców). Już kiedyś pisałam że nie darzę Keiry zbytnią sympatią i dalej to podtrzymuja- nie zachwyciła mnie swym aktorstwem i jak na Lizzie była niemiłosiernie chudziutka. A sam p. Darcy, cóż nim akurat jestem mile zaskoczona, myslałam że właśnie to on nie podoła roli, ale było całkiem odwrotnie. Super scena powtórnych oswiadczyn na wrzosowisku, kiedy zbliża sie do Elżbiety. Tak więc jest kilka plusów i minusów, a po szybkim podliczeniu wyszło mi że DiU z 1995 r. jest dalej moim faworytem, więcej tam było emocji, bez słów, przekazanych mimiką ,a przede wszystkim grą oczu Lizzie i Darcy'ego. Takie są moje emocje tuż po obejrzeniu filmu...


Uwielbiam Colina Firtha... smile)))))

Offline

 

#29 2006-01-17 22:23:07

Magdalena
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Właśnie mam przed sobą program poznańskiego Kinepolis. Ponieważ widziałam już DiU chciałam zobaczyć czy coś ciekawogo grają. Zacytuję Wam urywek z opisu DiU.

Wścibska Pani Bakshi (Nadira Babbar) poszukuje kandydatów na mężów dla swoich czterech córek. Kiedy majętny, samotny mężczyzna Balraj (Naveen Andrews), przyjeżdza na slub, staje się idealnym wprost kandydatem dla jej najstarszej córki Jaya (Namrata Shirodkar). Balraj przyjeżdza do swojej pogardliwej siostry Kiran (Indira Varma) i najlepszego przyjaciela, amerykańskiego właściciela hotelu Darcy'ego (Martin Henderson). .. i tak dalej, i tak dalej.

Aż brak słów. Coś im się pomieszało z "Bride & Prejudice" 8O

Pozdrawiam


Magdalena

Offline

 

#30 2006-01-18 20:40:04

Admete
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Nie pomylili się, tylko u nas ten film też nosi tytuł Duma i uprzedzenie. troszkę to bez sensu, ale nic nie można poradzić.


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#31 2006-01-18 22:40:53

Magdalena
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Pomylili się, bo przy opisie było zdjęcie z KK i MM oraz napis nowość. smile)))

Pozdrawiam


Magdalena

Offline

 

#32 2006-01-18 23:29:26

dzik
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Ja nie ogladalem ekranizaji '95 ani nie czytalem ksiazki, ale opinie wyraze smile

Aktor grajacy Darcy pasuje wg mnie idealnie, doskonala jest tez rola Ojca Lizzy.
Co do KK, hmm, z tym ze nie posiada ona piersi musze sie zgodzic ale urode i mimike ma wg mnie fenomenalna big_smile

Offline

 

#33 2006-01-19 08:43:33

Mila
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Witam. Czytając wasze wypowiedzi dochodzę do wniosku, że muszę być chyba jakaś "inna", bo ta nowa ekranizacja nie podoba mi się ani trochę. Zdaję sobie sprawę, że jest bliższa realiom niż serial z 1995r., jednak nic nie wzbudziło we mnie zachwytu. Aktorzy zupełnie mi nie pasowali do swoich roli. I mam tu na myśli wszystkich aktorów.
Lizzy raziła mnie swym ciągłm chichotem i zbyt frywolnym zachowaniem. No i przede wszystkim ta jej szczupłość... Wg mnie wyglądała prawie jak straszydło - zwłaszcza dlatego, iż Keira nie ma biustu, aby normalnie wyglądać w sukniach z tej epoki. Nie mogli jej tam czegoś wsadzić do środka...? Duma Darcy'ego gdzieś zaginęła w tłumie, a te jego spojrzenia wywołały we mnie tylko irytację. Może i jestem staruszką, ale i tak wolę Colina w tej roli. Bingley to już całkowita porażka. Nie wiem czyja to była wina - aktora czy reżysera - ale w każdym razie prezentuje swą grą poziom bliski dna. Te jego jąkanie jest po prostu dołujące. Tak samo jak to, że Darcy musiał go uczyć jak się oświadczyć. Ja na miejscu Jane na pewno nie przyjełabym takiego idioty. Co do niej samej nie mam większych zastrzeżeń - może poza tym, że zbyt słabo w filmie zaznaczono jej dobroć w stosunku do ludzi. Pan Bennet również nie jest taki zły w swej roli, ale brakuje mimo wszystko bardziej przypadła mi do gustu kreacja aktora z serialu. Za mało było w nim dowcipu tak dobrze opisanego w książce. Nawet gdy żartował były to tylko słowa - mimika twarzy nie miała w tym żadnego udziału.
Odnośnie reszty obsady mam różne większe i mniejsze zastrzeżenia. Nie będę się też czepiała strojów, choć parę sukienek Lizzy było po prostu żałosnych. Przykładowo Jane jest ubrana ładnie i starannie, to dlaczego Lizzy musi nosić takie łachmany? Pozostawię to bez komentarza...
Podsumowując, film uważam za beznadziejny. Bardzo żałuję, że go obejrzałam i straciłam przez to czas.
Pozdrawiam!

Offline

 

#34 2006-01-19 11:49:50

fringilla
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

No ja tez juz jestem po obejtrzeniu i spieszę sie dzielić wrażeniami.
Na wstepie zaznaczę, że do filmu podchodziłam bez żadnych uprzedzeń, natomist z wielką ciekowiścią wink
Jak większość forumowiczek, losy najnowszej adaptacji śledziłam od samego początku. Gdy dowiedziałam się, że Keira ma grać Lizzie uznałam to za dobry chwyt marketingowy - jest popularna, ładniutka, dlaczego nie miałaby pasowac do tej roli? Wiekiem na pewno pasowała bardziej niz Jennifer Ehle. Natoimiast Matthew MacFadyen do roli Darcy'ego nie pasował mi od początku. Ma plebejski wygląd, nie pasuje do roli dżentelmena, nie pomaga mu nawet wysoki wzrost. Ale ogólnie nastwiona byłam pozytywnie, nie mogłam się doczekac premiery i śledziłam wszelkie nowinki w necie.
No i wereszcie doczekałam sie! I nie rozczarowałam się. Film jest przepiekny! Mimo wielu uwspółcześnień (wiernym fankom JA nie umknie żadna nieścisłość) zachowano klimat ksiązki i ducha epoki JA. I sam styl JA - ona lubi swoich bohaterów, traktuje ich ciepło, nawet tych, których głupotę oismiesza. Tu nie popełniono takich błędów jak w Mansfield Park, na szczęście. Mimo. że jest dużo uwspółcześnień, uniknięto tak rażacych grzechów jak w MP.
Bohaterowie są bardzo ładni, aż miło popatrzeć. Podobnie scenografia i muzyka. Aktorzy, zwłaszcza drugoplanowi - rewelacja! Brenda Blethyn i Donald Sutherland w roli państwa Bennet, Judi Dench, jako, któżby inny, Lady Katarzyna - naprawdę świetni. Bingleyowie są parą uroczych rudzielców tworzących fantastyczny kontrast. Karolina podobała mi sie prawie tak samo jak pamietny Kaczy Dziób. Fakt, że z Bingleya zrobili troche krtyna, ale mogę sobie jego zachowanie wytłumaczyć nieśmiałością - i jednych objawia się wynisłością, u innych głupawką wink Nawet MacFadyen, mimo że wciąż mi sie nie podoba, zagrał Darcy'ego naprawdę dobrze. Był mrukliwy, szafował spanielowatym spojrzeniem, ale podoboała mi się jego gra. I Keira była w porządku, mimo że sukinie z epoki regencji bezlitośnie obnażąją jej brak biustu.
Nie podobali mi sie tylko wujostwo - zdecydowanie za starzy i Georgiana - przecież ona miała byc nieśmiała i strachliwa! To jest rozchichotaną trzpiotką.
To, co tak bardzo oburzyło Alicję to konieczne w komercyjnym filmie uwspólczśnienia. Ja nie mam ich producentom za złe, no może poza jednym, gdy Lizzie tak sie odzywa do matki, że i dzisiaj to nie uchodzi, przynajmniej u mnie w domu, rozumiem, że jak robi sie film dla szerokiej widowni, to trzeba dbać o to, żeby widzowie mogli sie z nimi identyfikować. Stąd te zbyt swobodne rozmowy i zachowanie, spacery w koszuli nocnej itp.
No i trzeba też zwrócić uwagę na sposób pokazywania szczegółów i tła. Te rękawiczki na balu, przykrywanie mebli po wyjeździe Bingleya, nieład panujący w domu Bennetów... Wizualnie film naprawdę przepiekny.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#35 2006-01-19 20:31:10

Nastazja
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

W moim przypadku pierwsze wrażenie po obejrzeniu filmu było negatywne. Poszłam na pokaz chyba "uprzedzona" wink i w złym humorze. Tamtą opinię unieważniam.

"DiU" 2005 jest cudowna. Na wyobraźnię działają piękne krajobrazy i magiczne zdjęcia Romana Osin. Akcja ma duże tempo,materiał książkowy został zgrabnie skrócony.

Paradoksalnie to co wcześniej (według mnie) stanowiło zarzut, teraz jest atutem. Mam na myśli zwykłą,szarą codzienność z odchodami na podwórku,prosiakiem w budynku gospodarczym,z błotem.

Aktorzy są fantastyczni z wyjątkiem Keiry,która (mam wrażenie) gra momentami siebie. roll

W sztuce najbardziej fascynuje mnie poszukiwanie,nowe spojrzenie i świeżość,nawet kosztem drobnych przekłamań.
Przeczytałam ostatnio wywiad z Keirą i MM,który w pewnym momencie powiedział: "Nie kręciliśmy ani ksiązki ani serialu tylko własny film". Od siebie dodam - bardzo dobry film.


John: "Was Miss Hale the woman that told you to come to me"?
Nick Higgins:"You'd be a bit more civil?"

Offline

 

#36 2006-01-19 20:40:20

Mrs_Darcy
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Mój stosunek jest neutralny. Przede wszystkim trzeba pamiętać, iż z biegiem lat zmieniają się punkty widzenia reżyserów i oni sami....
Nie chciałabym się rozpisywać na temat nowego filmu, ponieważ nie zachwycil mnie. Owszem, spodobał, ale nie zachwycił. Co innego mogę napisać w stosunku do serialu z 1995 roku, lecz to nie ten temat.
Keria nie pasowała mi zupełnie. Nie widziałam w niej tęgiego, bystrego umysłu i słodkiego łobuzerstwa Lizzy, lecz frywolną, głupiutką panienkę... W jej spojrzeniu nie było nic nadzwyczajnie mądrego i przede wszystkim postura... Gdzież to kobieta tej epoki? Biust? Brak. Zaokrąglona buzia i sylwetka? Również brak. Niestety Lizzy była bardzo nietrafnie dobrana. A może to tylko takie złudne wrażenie... Może mam zbyt wielkie poczucie klimatu tamtych obyczajów i dlatego wszelkie większe i innowacyjne odstępstwa wydają mi się czymś dziwnym? Być może...
W stosunku do filmów kostiumowych, a w szczególności ciepłych i oryginalnych adaptacji powieści Austen jestem wymagająca.
Nowa D&U nie jest porażką, ale nie jest najlepsza.
W mym własnym mniemaniu. Proszę o wyrozumiałość. smile


Choć sercem rządzą nierzadko
złoto i drogie kamienie,
lecz słówko uprzejme i gładkie
w większej jest mocy i cenie.
-------------------------------------
Z bajki przybyłam, w bajce żyję i do bajki odejdę...
Damnat quod non intelligunt..

Offline

 

#37 2006-01-19 21:10:47

Ammit
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Ja sie z Tobą zgadzam. Poszłam do kina przez ciekawość, która na nowo rozpaliła moją chorobę jak to zwyki nazywac znajomi i rodzina.

Ta ekranizacja nie była zła, ale faktycznie tak jak wspomniałaś, w kilku scenach aż raziło to, jak chuda była Lizzy.
Co jeszcze mi się nie spodobało, to że zarówno z niej jak i z Jane zrobili trochę za bardzo (według mnie) niepoważne i trzpiotowate dziewczyny. Lizzy była wg. mnie zbyt krzykliwa. Nie wiem czy zwróciliście uwagę, ale kiedy Mr. Darcy po raz pierwszy oświadczył się Lizzy, to w pewnym momencie zaczęli na siebie krzyczeć...
Bingley - momentami sprawiał wrażenie słodkiego idioty.
Jeszcze inna kwestia, to nie podobało mi się, że historię siostry Darcyego, Georgiany zawarto w filmie w jednym króciutkim zdaniu...
Darcy - bez komentarza.

Powiem krótko - nie była to najgorsza ekranizacja, ale nadal bezkonkurencyjna pozostaje ta z 1995 roku z BBC smile Fakt, że komentować to komentowałam prawie przez cały czas, a koleżanka stwierdziła, że najchętniej z tego filmu zrobiłabym taki sześciogodzinny, ale...
:oops:


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz świat jest w sercach tych, którzy nas kochają...

Offline

 

#38 2006-01-19 21:23:05

Mrs_Darcy
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Tutaj w zasadzie jest co porównywać?
Zupełnie inne klimaty filmów.


Choć sercem rządzą nierzadko
złoto i drogie kamienie,
lecz słówko uprzejme i gładkie
w większej jest mocy i cenie.
-------------------------------------
Z bajki przybyłam, w bajce żyję i do bajki odejdę...
Damnat quod non intelligunt..

Offline

 

#39 2006-01-19 21:25:50

Ammit
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Zgadzam się z Tobą.
Poza tym trochę raziły mnie liczne i znaczne odstępstwa od oryginału (mam tutaj na myśli książkę)


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz świat jest w sercach tych, którzy nas kochają...

Offline

 

#40 2006-01-19 21:30:50

Mrs_Darcy
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Odstępstwa muszą zdarzyć się niemal w każdej adaptacji, lecz zrobienie tak poważnych z powieści Austen, jest już pewnym niedociągnięciem całej historii. Burzy pewną logikę. Nic to. Kto nie czytał, musi przed obejrzeniem nowego filmu to zrobić. smile Gdybym widziała ten film i historię pierwszy raz w życiu, naprawdę miałabym pewien problem ze zrozumieniem logiczności zachowywania się bohaterów.


Choć sercem rządzą nierzadko
złoto i drogie kamienie,
lecz słówko uprzejme i gładkie
w większej jest mocy i cenie.
-------------------------------------
Z bajki przybyłam, w bajce żyję i do bajki odejdę...
Damnat quod non intelligunt..

Offline

 

#41 2006-01-19 21:38:57

caroline
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Podziwiam kreatywność i pomysłwość Wrighta, tyle smaczków wydobyć z książki, o której powiedziano tak wiele i zekranizowano tyle razy. Zgoda ten film ma uchybienia, albo wręcz zgrzyty, mnie też razi skretynienie Bingleya, nocne koszule i cała ta menażeria łącznie ze świnią sfilmowaną ze szczegółami w dolnych partiach ciała pod ogonem big_smile, ale ten seans to było fantastycznie spędzone 125 minut. Czytałam DiU... kilka razy, widziałam serial... kilka razy, a i tak film mnie pochłonął i w pewnym momencie przestałam wyprzedzać w myśli dialogi i śledziłam akcję, jakbym nie znała tej historii. Świetne były reakcje innych widzów, wybuchy śmiechu na przemian z pełną napięcia ciszą, jakieś laski darły się pod koniec na panią Bennet, "no nie, zamknij się wreszcie!", (gdy Bingley zbierał się do oświadczyn). Wszyscy wychodzili z kina z uśmiechami.
Mogę tak jeszcze godzinami pisać big_smile Dodam tylko, że widać starania, aby nie powielać genialnego pierwowzoru z '95, co wyszło filmowi na zdrowie. (Nawet scena w Pemberley - nie było galerii obrazów, tylko rzeźby big_smile ). Mówiąc trochę gimnazjalnie, serial był "oświeceniowy", a film "romantyczny", świetna muzyka, zdjęcia, autorskie podejście. Nie wpadłabym na to, że tak można, to jest po prostu inne oblicze Dumy i uprzedzenia. I na koniec, nie bądźmy zbyt ostre dla biednej Keiry, chude też jest piekne! (Zwłaszcza poparte świetnym aktorstwem). Chwała twórcom za odwagę, duże brawa i mnóstwo wzdychów ode mnie za efekt końcowy.

Offline

 

#42 2006-01-19 21:39:11

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Cóż za autostrada dzisiaj big_smile
Cudo!!! big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#43 2006-01-19 21:39:37

Ammit
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Oczywiście odstępstwa muszą być, ale bez przesady - uważam, że tym razem przesadzili... Za dużo pominiętych faktów, niektóre zbytnio skrócone... Na dobrą sprawę to np. wyszło na to, że po jednym balu w połowie którego przyszedł Bingley z towarzystwem Jane stała się ich drogą przyjaciółką...


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz świat jest w sercach tych, którzy nas kochają...

Offline

 

#44 2006-01-19 21:42:17

caroline
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Cóż za autostrada dzisiaj big_smile
Cudo!!! big_smile

Prawda? big_smile Super!

Offline

 

#45 2006-01-19 21:43:43

Ammit
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Jak zwykle robie zamieszanie... Zaraz się uspokoję i przepraszam :oops:


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz świat jest w sercach tych, którzy nas kochają...

Offline

 

#46 2006-01-19 21:47:36

caroline
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Koleżanka dzisiaj dołączyła a już "bywa na salonach", na dodatek robi konkurencję Aine avatarkiem smile Oj, to chyba skończy się pojedynkiem big_smile

Offline

 

#47 2006-01-19 21:48:00

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Alez nie!!! Wyrazilam swoja radosc big_smile
Do dyskusji przylaczyc sie jeszcze nie moge (zreszta nie lubie uczestniczyc. Wole czytac big_smile)
W zadnym wypadku sie nie uspokajac!!! PIsac , pisac i jeszcze raz pisac!!!


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#48 2006-01-19 21:50:49

caroline
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Tak jest! Pomarańczowo nam na forum big_smile

Offline

 

#49 2006-01-19 21:52:25

Ammit
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

Zarówno mój avatarek jak i nick pojawiały się jeszcze na trzech innych forach, o troszkę innej tematyce i troszkę innym klimacie - istnieją już tak od września 2004. Poza tym ja jestem znana z dosyć grobowych i ponurych tematów...
A co do ilości tego co napisałam - to jeszcze nic - były czasy kiedy dziennie potrafiłam nastukać tak z 30-50 postów i moje wypowiedzi były zawsze ostatnie w każdym temacie, więc to też za dobre nie jest smile


~Ammit~
---------------
GG:5777025
Tlen: ammit

Nasz świat jest w sercach tych, którzy nas kochają...

Offline

 

#50 2006-01-19 22:12:32

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wrażenia po obejrzeniu D&U 2005

E tam, konkurencja. Pewnie za jakis czas znowu zmienie sobie avatarka. Z krolikiem Bugsem konkurencji juz nie bedzie big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB