Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2005-11-01 00:14:04

angelix
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Hugh Jackman i chociaż nie Anglik, to zdecydowanie bardziej pasowałby mi do "DiU" zamiast MacFadyena

Sorki nic nie poradzę, ale Gość mi nie leży roll
MacFadyen oczywiście roll

Offline

 

#27 2005-11-01 00:17:48

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Rogers big_smile Śpieszyłam sie big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#28 2005-11-01 00:21:28

angelix
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Wiem,wiem. To miał być taki żart
lol lol wink

Offline

 

#29 2005-11-01 00:22:08

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

A mnie Fringillo, żeden z w/w nie pasi. Obaj panowie Fiennes, szczególnie młodszy wybitnie kojarzą mi sie z tzw. wołkami zbozowymi. Starszy ani mi się nie podobał, ani go nie lubię. Będzie z niego świetny Voldemort.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#30 2005-11-01 00:24:04

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Natomiast zdecydowanie zgodzę się do jackmana.
Ciągle powtarzam, że chociaż MM coraz bardziej przekonuje mnie grą aktorska, fizycznie najlepiej pasuje mi na parobka, albo woźnice, a nie na Darcy'ego big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#31 2005-11-01 00:25:51

angelix
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Wiecie co z tej naszej "gatki" wynika jedno. "O gustach się sie dyskutuje." lol lol lol lol lol lol lol

Offline

 

#32 2005-11-01 10:07:20

fringilla
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Lubie Hugh Jackmana i zdecudowanie COŚ w sobie ma, ale na Darcy,ego jest za stary.

Młodszy Fiennes jako Szekspir był zdecydowanie wymoczkowaty, ale w innych filmach mi sie podoba. Taki wysoki i ma to spojrzenie spode łba. Ralph zresztą też.
Co do Voldemorta wciąż będę powtarzać, że to wielka obsadowa pomyłka. Voldemorta powinien zagrać Gary Oldman, którego zresztą też bardzo lubię (szkoda że jest taki niski!), a Fiennes Syriusza. Może zmienię zdanie jak zobaczę film, już w TYM miesiącu smile

A McFadyen - to jest dopiero wołek zbożowy! smile Dobrze że ma chociaż głos...


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#33 2005-11-01 10:40:55

fringilla
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Wiecie co z tej naszej "gatki" wynika jedno. "O gustach się sie dyskutuje." lol lol lol lol lol lol lol

E tam, fajnie się dyskutuje smile


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#34 2005-11-01 10:55:03

angelix
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Jasne,że fajnie lol lol lol lol

Offline

 

#35 2005-11-01 13:14:27

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

A McFadyen - to jest dopiero wołek zbożowy! smile Dobrze że ma chociaż głos...

To zalezy jak definujesz wołka zbożowego. Dla mnie jest to facet, który ma w sobie coś kobiecego, jakiegoś takiego miękkiego, coś pedalskiego. Szczególnie młodszy pan Fiennes jest wołkiem do kwadratu. Starszego po prostu nie lubię big_smile Dla mnie Voldemortem będzie dobrym. Pewnie dlatego że mu ryba i psychopata patrzy z oczu big_smile
Chociaż moim kandydatem był Malovitz. big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#36 2005-11-01 13:15:21

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Jasne,że fajnie lol lol lol lol

Nie ma to jak sobie pogadać o facetach big_smile
Jane Austen i faceci - niezła mieszanka big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#37 2005-11-01 15:33:23

fringilla
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

No nie, wołek zbożowy skojarzył mi sie raczej z chłopkiem-roztropkiem wink

A takich co im psychopoata z oczu wygląda lubię, oj lubię. Odrobina szaleństwa w spojrzeniu działa na mnie, zdecydowanie tak. Na innym forum jedna z dyskutantek napisała: żeby brał, musi mieć głos, letko zniszczoną twarz i deprawację w oczach smile)) Zgadzam się z tym. Zawsze pociagali mnie "niegrzeczni chłpocy". Często bardziej działa na mnie konkretna postać, niż sam aktor. Na przykład taki wiedźmin - zakochałam się beznadziejnie w postaci z książki, niezależnie kto by go zagrał, musiałby mi przypaśc do gustu (no, może nie do końca, Żebrowski mnie nie powalił). Albo Aragorn... Doskonale rozumiem, te z Was, które piszą że Viggo, owszem, ale tylko w tej roli.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#38 2005-11-01 15:53:30

fringilla
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Aine, Brad Pitt też Ci sie nie podoba? Jak to w ogóle mozliwe? wink

Ta dyskusja uświadamia mi, jak bardzo zmienił mi się gust. Pamiętam, jak byłam w liceum, zachwycałam się takimi aktorami jak Ethan Hawke, Matt Dillon... Panowie się postarzeli i całkiem im z tym do twarzy, ale i tak wydają mi sie dziś nieco wymoczkowaci. Natomiast nigdy nie podobał mi się Johnny Depp, choć baaardzo go lubię, jest jednym z moich ulubionych aktorów.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#39 2005-11-01 16:22:25

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

A takich co im psychopoata z oczu wygląda lubię, oj lubię. Odrobina szaleństwa w spojrzeniu działa na mnie, zdecydowanie tak. Na innym forum jedna z dyskutantek napisała: żeby brał, musi mieć głos, letko zniszczoną twarz i deprawację w oczach smile)) Zgadzam się z tym. Zawsze pociagali mnie "niegrzeczni chłpocy".

Ależ Fringillo, mnie nie chodziło o niegrzecznych chłopców. Dla mnie Fiennes ma wzrok rybno-psychopatyczny, tzn człowieka, który nie cofnąłby się przed okrucieństwem i jeszcze sadystycznie by na nie patrzył.
Ja też nie lubię grzecznych chłopców, ale lubię sympatycznych. A jedno wcale nie wyklucza drugiego.
Fiennes jest tego przeciwieństwiem. On nie ma szaleństwa w oczach, jedynie wodę i lód. On kojarzy mi się z prymusikiem, który jest zawsze grzeczny i układny, a poza widokiem prowadzi paskudne życie wewnętrzne (klasyczny przykład psychopaty big_smile)
Tacy "niegrzeczni chłopcy" chyba zawsze nas bardziej pociągali niż ci mili i grzeczni. I pod tym względem chyba nie ma wyjątków big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#40 2005-11-01 16:26:22

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Aine, Brad Pitt też Ci sie nie podoba? Jak to w ogóle mozliwe? wink

Eeee Fringillo, to nie jest możliwe big_smile
Zwłaszcza jako Achilles big_smile Akurat Troję oglądałam we Włoszech, kompletnie nie znałam języka (poza "mangia", "ciao", "boungiorno", "come ti chiama" i "come sta?"). Więc nie rozpraszałam się dzwiękiem i rozkoszowałam się samym obrazem big_smile

P.S. A mnie Depp podobał się już od Nożycorękiego. Pamiętam nawet jak mi wszyscy zazdroscili super plakatu z jakiejś zachodniej gazety. Fajne zdjecie, kredowy papier, piękne kolory. Porządne plakaty pojawiły się dopiero 4 lata później big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#41 2005-11-01 19:19:03

angelix
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Johnny Depp - ale w Piratach z Karaibów - taki w tym filmie był "fajowy". Świetnie grał "ten tego" jakby mu ktoś lekko w główkę przydzwonił lol lol . Masztem :?: jakimś ,czy co :?: roll lol lol lol

Offline

 

#42 2005-11-01 19:45:26

fringilla
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?



Eeee Fringillo, to nie jest możliwe big_smile

Uff. Tak właśnie myslałam.
Co do Troi, hehe, też uważąm, że to film do podziwiania... widoków. Mój mąz był bardzo rozczarowanytym filmem i nie mógł zrozumieć dlaczego mi sie tak podobał wink Choc uważąm, że 2,5 godziny to trochę za dużo, żeby zdecydować kto ma piękniejsze ciało, Brad czy Eric Bana, wystarczyłaby godzina. I jeszcze pól, żeby nacieszyc się widokiem smile


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#43 2005-11-01 20:53:24

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Co do Troi, hehe, też uważąm, że to film do podziwiania... widoków. (...) Choc uważąm, że 2,5 godziny to trochę za dużo, żeby zdecydować kto ma piękniejsze ciało, Brad czy Eric Bana, wystarczyłaby godzina. I jeszcze pól, żeby nacieszyc się widokiem smile

No tak, racja big_smile Chociaż ja nie miałam takich dylematów. Zawsze wybieram blondynów (za wyjątkiem Braterstwa wilków big_smile)
Wesoło mi było natomiast widząc jak na ich tle prezentuje sie Bloom :twisted: :twisted:


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#44 2005-11-01 21:09:38

fringilla
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Taaa, z lekka wymoczkowato wink
Ja też wolę Bradda, ale Eric Bana też oka nie meczy, zwłaszcza w tym kusym stroju.
A propos Troi, to Peter O'Toole też bardzo mi sie podoba, oczywiście, raczej w tych filmach sprzed pól wieku, lubię starszych facetów, ale bez przesady. Jako Lawrence z Arabii był wspaniały, albo w Jak ukraść milion dolarow z Audrey Hepburn, te niesamowite oczy!


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#45 2005-11-01 22:10:45

Admete
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Ach! Lawrence z Arabii - uwielbiałam kiedyś ten film :-)


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#46 2005-11-01 22:14:37

fringilla
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Mój mąz wciąż nie przestaje sie dziwic ze moge tak lubic film, w ktorym nie wystepuje zadna kobieta i nie ma mowy o milosci wink


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#47 2005-11-02 16:59:02

agnes_13
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Nie będę specjalnie odkrywcza :
Sean Connery - ten głos i to jego "sz" ( zwóćcie uwagę szczególnie w Ostatnim smoku nie rozprasza wtedyn widok lol )

Długo długo nic jeśli nie liczyć CF 9 a propos Angielskiego pacjenta oglądałam TYLKo dla niego) :oops:

I tu zaskoczenie :
Tom Hanks - ma tyle uroku że mógłby obdzielić co najmniej pluton wojska
Tom Berenger (ach! widać jakam stara )
Kevin Kline ( słodki "drań" i ta vis comica)
Hugh Jackman ( za całokształt)

I skończyłą mi się vena....


Agnes

Offline

 

#48 2005-11-02 19:55:07

angelix
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Gdybym się cofnęła o jakieś ...........50 lat, to Henry Fonda
Gość miał takie przenikliwe roll niebieskie oczy.

Tylu facetów żyje a ja wybieram .....Ech
Brad Pitt czy George Clooney

Wybrałabym tego drugiego.Pewnie ta miłość lol do BRUNETÓW ( patrz "Darcy") wink mi pozostała roll

Offline

 

#49 2005-11-02 20:00:31

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Hmm. Te podkolorowane oczka Toola mogą zrobić wrażenie big_smile Ale ja ten film lubie dla Audrey big_smile

Idąc dalej w rankingu - Alan Alda. Był taki czas że wzdychałam do Sokolego Oka big_smile
Jean Reno - ten głos!!! Kolana miękną
Tim Robbins - nie tyle ze względu na wygląd co ze względu na dobór ról i ogólny całokształt - każdy film w którym występuje oglądam w ciemno - wiem że mi się będzie podobał.
Ioan Gruffudd - lubię Walijczyków big_smile
Był taki czas że podobał mi się Clive Owen, dopóki nie oglądnęłam Króla Artura razem z psiapsiółą i ona nie zwróciła mi uwagi, że w scenie zaślubin z tymi loczkami wygląda jak mój katecheta z podstawówki - a feeeeee!!!


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#50 2005-11-02 20:01:44

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Jeśli nie Colin, to kto?

Nie będę specjalnie odkrywcza :
Sean Connery - ten głos i to jego "sz" ( zwóćcie uwagę szczególnie w Ostatnim smoku nie rozprasza wtedyn widok lol )

To się nazywa szkocki akcent big_smilebig_smilebig_smile
Zwróciłam na to uwagę już przy Październiku. Sean w ogóle jest "the best" z "sz", lub bez niego big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB