Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2005-09-22 15:03:57

agnes_13
Użytkownik

Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Mam nadzieję że Książe Regent (tak to szło???) mnie nie wyrzuci lol
Widzialyście ten film???
Ja po prostu jestem jak zahipnotyzowana. Cudowna muzyka, wspaniałe zdjecia a raczej obrazy, rewelacyjna S.Johanson . No i cudny :oops: Colin.
Nie mogę się otrząsnąć!!


Agnes

Offline

 

#2 2005-09-26 10:29:51

sister
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Tak,
film jest doskonały. Bardzo nastrojowy i specyficzny. Majstersztyk.

Offline

 

#3 2005-09-26 11:47:48

Gitka
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

To prawda film jest do ,, oglądania,,
Reżyser filmu - Peter Webber studiował historię sztuki. Specjalizuje się w malarstwie holenderskim i flamandzkim. Postanowił, że swój film będzie stylizował według obrazów przedstawicieli holenderskich złotego wieku. Pewnie dlatego wnętrza i plenery przypominają nie tylko obrazy Vermeera, ale także Hobbema i Pietera de Hoocha.
I te jego długie ujęcie w końcówce filmu. Możemy dokładnie obejrzeć ten wspaniały obraz i długo zosaje nam w pamięci...

Offline

 

#4 2005-09-26 21:15:54

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Kiedyś czytałam wypowiedź Kałużyńskiego, który stwierdził, że filmy amerykańskie na 2 godziny akcji zawierają ok. 10-20 min słów (chodziło mu gł. o filmy akcji z Indianą jonesem na czele).
Kocham słowo, kalabmury, słowne zabawy ironią i szyderstwem podszyte.
Ale wielką sztuką jest zrobić film, który nie jest przegadany, a jednocześnie gdzie nie ma gonitw, zabójstw, ucieczek, pościgów, strzelanek.
Właśnie za to uwielbiam kino europejskie. I dlatego Dziewczyna... weszła bezapelacyjnie na moją top listę filmów.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#5 2005-09-26 22:51:45

Admete
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

A co pan Kałużyński miał do Indiany Jonesa? ;-) Uwielbiam Poszukiwaczy Zaginionej Arki. Czasami śmieszy mnie odsądzanie od czci i wiary wszystkich produkcji rozrywkowych. Przygody Indiany Jonesa to klasyka Kina Nowej Przygody wink
A co do Dziewczyny z perłą, to jest przede wszystkim ten film zachwyca sposobem filmowania, zdjęciami - chwilami ma się wrażenie, że to ruchome obrazy niderlandzkich mistrzów. Książka na podstawie, której film nakręcono też jest dobra.


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#6 2005-09-26 23:47:01

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Co miał? Raczej brak szacunku ;D
Ja też lubię Indianę, zwłaszcza Ostatnią krucjatę (chyba ze względu na Seana), ale przyznaję szczerze jest to film, który mogę oglądać najczęściej raz na 1-2 lata. W większych ilościach i częstszych dawkach - jest dla mnie nistrawialny ze względu na te wszystkie głupoty. Treść uważam za jedną z najbardziej bezsensownych w historii kina big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#7 2005-09-27 08:38:56

agnes_13
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Hola!hola! lol

A co powiecie o napięciu emocjonalnym..... Ja czułam że od ekranu biją po prostu pioruny. Niewidoczne ale jakże wyczuwalne. :oops:


Agnes

Offline

 

#8 2005-09-27 13:56:38

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Napięcie którym możnaby zasilić całe Las Vegas z przyległościami big_smile
Też to czułam. I właśnie to miałam na myśli mówiąc o tym , że można przedstawić uczucia nie mówiąc o nich. Gestem, spojrzeniem, twarzą. Czego, nie można powiedzieć o Indianie Jone'sie.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#9 2005-09-27 20:46:38

Admete
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Trochę trudno porównywac oba filmy, zupełnie inne gatunkowo. Z mojego punktu widzenia to zupełnie niemożliwe i niepotrzebne. Zawsze świetnie się bawię podczas ogladania przygód Indiany - akurat w tego typu filmach dobrze jest zawiesić niewiarę na kołku i cieszyć się jak dziecko :-) W swojej kategorii jest to film znaczący, ponieważ wyznaczył poniekąd kryteria "kina nowej przygody" na początku lat 80.
Natomiast co do "Dziewczyny z perłą", to rzeczywiście twórcom udało się uchwycić rodzaj emocjonalnego napęcia między bohaterami. Podziwiam też świetną charakteryzację i kostiumy. Niektóre postacie są jak żywcem przeniesione z obrazów tamtej epoki - wystarczy przypomnieć sobie Marię Thins ( w tej roli doskonała Judy Parfitt ).


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#10 2005-09-28 09:17:33

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Oba filmy znalazły się obok siebie niejako przypadkiem. Zacytowałam Kałużyńskiego i stąd się wziął Indiana.
Chyba każdy z nas oddziela sobie bajeczki od filmów wartościowych. Osobiście uwielbiam scenę w Ostaniej Krucjacie, kiedy Jones wpada z czołgiem do przepaści. Wszyscy stoją nad tym urwiskiem w nieutulonym żalu i patrzą na roztrzaskany czołg z roztrzaskanym Jonesem. A tymczasem dzielny Indiana wychodzi sobie bokiem i przyłącza się do gapiów big_smile
Indiana jest filmem, przy którym sobie wyłączam myslenie (jako rzecz wybitnie zbędną, a nawet przeszkadzającą big_smile).


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#11 2005-12-29 13:40:39

aga
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Wreszcie mogłam kupić z "Vivą" film "Dziewczyna z perłą" , a teraz
w wydawnictwie KKKK również książkę /za 19,90 zł/. Uwielbiam mieć
komplety filmów i książek, wg których te filmy nakręcono. Można bez
końca porównywać! Także kupuję kryminały Christie i filmy z ich
ekranizacjami z aktorem Davidem Suchetem jako Poirotem.

Offline

 

#12 2005-12-29 19:29:36

Diana
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Peter Ustinov też był dobry jako Poirot, miał taki charakterystyczny sposób mówienia. W "Quo Vadis" też mi się podobał.


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#13 2006-02-12 12:32:13

Gosia
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Nawet w dlugich wlosach jest cudny big_smile

Pozornie nie ma wiele do grania i gra glownie twarza i sylwetka, ale naprawde czuc to napiecie w powietrzu.
Zona to sfera zycia codziennego, a dziewczyna obdarzona estetyczna intuicja to sfera sztuki i milosci.
Miedzy Vermeerem a dziewczyna jest zrozumienie i wiez emocjonalna. I ten niby delikatny ale silny pociag fizyczny, ktory nie moze zakonczyc sie spelnieniem, zasygnalizowany dotykiem. Scena z przekluwaniem uszu jest jak poezja i jak akt fizyczny. Wspaniala, choc nie ona jedna.
Wlasciwie wszystkie sceny z udzialem Vermeera i dziewczyny to majstersztyk.
Fabula jest prosta, a jednak niesie z soba tyle tresci. I emocji.
Wiekszosc scen to zywe obrazy, zreszta czasami sa celowo zatrzymane, jakby filmowcy zachwycili sie swoimi ujeciami.
I ta muzyka, choc ktos z moich bliskich okreslil ja jako muzyke fantasy .. dla mnie tworzy klimat filmu.

Lubie filmy o niespelnionej milosci, "Dziewczyna z perla" przypomina mi zreszta inny film ze Scarlet Johannsson: "Między slowami". Tam z kolei niesamowity jest Bill Murray, w nim tez mozna sie zakochac.
No coz widac pociagaja mnie dojrzali mezczyzni. wink Jak wino, im starsze tym lepsze big_smile

Offline

 

#14 2006-02-12 14:31:58

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Nawet w dlugich wlosach jest cudny big_smile

Wyłącznie :twisted: :twisted: :twisted:


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#15 2006-02-12 14:51:32

Caitriona
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Piękny, spokojny, wyciszony film. Fenomenalne zdjęcia - kolorystyka, cienie, światło - zupełnie jak obrazy. Świetny duet Colina i Scarlett. Jak dla mnie jeden z lepszych filmów jakie widziałam.


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#16 2006-02-12 15:12:13

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Mnie w nim urzekło to jak wiele można powiedzieć nie mówiąc.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#17 2006-02-12 15:31:32

Gosia
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Masz racje, Aine.
Tam cisza mowi.

Offline

 

#18 2006-02-12 15:36:15

Alison
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Dla mnie w tym filmie przepiękne są kontrasty pomiędzy tą naturalistyczną formą życia domowego (obrazy z kuchni, z tej jej "sypialni", targu, podwórka) a sterylnie czystym światem sztuki (pracowni Vermeera). I ten ich mały intymny świat gdzie powstają farby... Ten film bardzo wycisza, kiedy człowiek tonie w adrenalinie po nerwowym dniu. Często traktuję go jak pigułkę na uspokojenie...


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#19 2006-02-12 15:44:04

Gosia
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

choc jednak jest smutny...

Offline

 

#20 2006-02-12 15:51:19

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

choc jednak jest smutny...

Życie van der Meera było smutne. Na samotne drzewo i Salomon nie nasika.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#21 2006-02-12 15:51:41

Alison
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

choc jednak jest smutny...

Nie odbieram go tak. Oczywiście wolałabym, żeby ona została w jego domu, ale ten ich kosmiczny związek dusz tak bardzo nie miał szans na spełnienie, że w sumie te finałowe perełki na szmatce są dla mnie jedynym możliwym optymistycznym zakończeniem. Natomiast scena pożegnania (z drzwiami pracowni) jest niesamowicie wzruszająca. Ryczę za każdym razem :-(


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#22 2006-02-12 15:53:59

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Osobiście uwielbiam malarstwo holenderskie, nie tylko van der Meera


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#23 2006-02-12 16:01:33

Gosia
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Czy w ksiazce nie bylo tak, ze ona te perly dostala juz po jego smierci?

Z drugiej strony zona juz nie chciala po niej ich nosic.

Jednak ja tez odbieram to romantycznie, ze on te perly sam jej ofiarowal.

Offline

 

#24 2006-02-12 16:08:32

Alison
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

W filmie te perły są jakby zadośćuczynieniem za to, że pozwolił żeby odeszła. A swoją drogą aktorka która zagrała żonę była absolutnie świetna w tej swojej bezsilnej nienawiści.


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#25 2006-02-12 17:02:56

Gosia
Użytkownik

Re: Colin Firth w "Dziewczynie z perłą"

Byla strasznie wymoczkowa i faktycznie swietna w swojej niecheci.
Znaczaca byla ta scena w salonie, jak Griet sie krzatala przy stole, a Vermeer sie jej przygladal i reakcja zony. I ta faktycznie bezsilna wscieklosc na koncu.

No ale w koncu co jej sie dziwic, tyle dzieci na utrzymaniu, a on kreci ze sluzaca, zamiast pracowac wink
Tyle ze z jego obrazow wlasnie zyli...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB