Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2006-03-26 18:32:40

Jeanne
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Ja lubię w Katarzynie tę niezdarność w zalotach do pana Tilneya. Chce uchodzić za obojętną, a robi wszystko by zwrócić jego uwagę. Np. usprawiedliwia się przed jego siostrą dlaczego odmówiła mu tańca na jednym z balów (wcześniej poprosił ją pan Thorpe). Jest zabawna i bliska nam, bo często kobiety błaźnią się przed wymarzonym facetem. big_smile


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#27 2006-03-26 19:15:17

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

To tylko w romansach Barbary Cartland jest inaczej big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#28 2006-03-26 19:47:05

Diana
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

A jak wyglądają stosunki damsko- męskie u pani Cartland, Aine? :?:


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#29 2006-03-26 21:13:16

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Ona jest zawsze mlodziutka i niewinna niczym kwiatuszek. Czesto biedna.
On jest doswiadczonym wygą salonowym, który zakochuje sie w tej Jej dziewiczości i niedoświadczeniu.
Ogólnie chyba najtandetniejszy chyba przykład romansu (albo inaczej mówiąc - naiwny, niczym dla XIX-wiecznych pensjonariuszek)


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#30 2006-03-26 22:13:02

Jeanne
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

A na czym jeszcze ta inność polega Aine? wink


"Lasy były dokoła. I pożółkłe liście
Jak blade meteory przez półmrok spadały."

[img]http://img232.imageshack.us/img232/821/kjykpa8.jpg[/img]

Offline

 

#31 2006-03-26 22:54:36

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

A na czym jeszcze ta inność polega Aine? wink

Głównie na inteligencji autorki.
Jane nie była idiotką, jej bohaterki zwykle również nie. Opactwo jest inne. To pastiż i jako taki rzadzi się innymi prawami.
Barbara hm... wielbicielka rózowego koloru, rózowego pudelka, różowego mercedesa, różowych włosów. Wszystko miała na rózowo. W głowie chyba też, stąd te jej romanse są naiwne, pretensjonalne i moim zdaniem - napisane w kiepskim, tandetno-różowym stylu.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#32 2006-03-26 23:57:37

Diana
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Nic tylko po to sięgnąć! wink :twisted:


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#33 2006-03-27 01:04:20

GosiaJ
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger


Barbara hm... wielbicielka rózowego koloru, rózowego pudelka, różowego mercedesa, różowych włosów. Wszystko miała na rózowo. W głowie chyba też, stąd te jej romanse są naiwne, pretensjonalne i moim zdaniem - napisane w kiepskim, tandetno-różowym stylu.

Chyba kiedyś coś czytałam w młodości ;-) Ale nic już nie pamiętam - chyba tylko tyle, że te dziewicze bohaterki zawsze omdlewały w silnych ramionach machos - chyba czas coś przeczytać ;-)


Thorntonmania... nieustające apogeum uzależnienia.

Offline

 

#34 2009-01-22 20:17:09

ptasia
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Wykopuję wątek o Opactwie, bo znalazłam pewną ciekawostkę. Otóż przeglądając wpis o Anne Boleyn na ang. Wiki (po obejrzeniu dość średnich Kochanic króla; fu za tłumaczenie tytułu The Other Boleyn Girl, nie można było dać Siostra królowej, jak tytuł książki? Natalie Portman za to IMHO całkiem dobra) kliknęłam tu:
http://en.wikipedia.org/wiki/Anne_Boleyn
na "Ancestors" (Przodków), dzięki czemu otworzyło mi się drzewo genealogiczne Boleyn/Howardów. I tam, w dolnym lewym rogu widzę:
28. Sir Philip Tilney (1437–c. 1453)[109]
    14. Sir Frederick Tylney[109]
    29. Isabel Thorp (?–1436)[109]
    7. Elizabeth Tilney (before 1462–1497)[107][108]
Co Wy na to? Przyznam, ze ten Frederick Tylney (Tilney) tuż nad Isabel Thorp[e] od razu rzucił mi się w oczy. Czy to możliwe, że JA bawiła się herbarzem, gdy pisała swoją pierwszą powieść, czy przypadek? Swoją drogą, czy św.p. pani Tilney i Generał mają w ogóle jakieś imiona w powieści?


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

#35 2009-01-22 20:29:03

Akaterine
Administrator

Re: Opactwo Northanger

Jane w młodym wieku napisała "Historię Anglii oczami stronniczego, uprzedzonego i niedouczonego historyka", więc możliwe, że znała te nazwiska.


"The more I know of the world, the more am I convinced that I shall never see a man whom I can really love."

Offline

 

#36 2009-01-22 20:33:41

ptasia
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Akaterine napisał:

Jane w młodym wieku napisała "Historię Anglii oczami stronniczego, uprzedzonego i niedouczonego historyka", więc możliwe, że znała te nazwiska.

Akaterine, no tak, zapomniałam smile Tym bardziej wydaje mi się to prawdopodobnym źródłem inspiracji.


I meant something less mournful, dearest...
Coś niecoś

Offline

 

#37 2009-01-23 08:23:20

pak4
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

W historii Jane się bawiła, ale na pewno się historią oczytała wink


Oddaj wierzbie
Całą nienawiść, całe pożądanie
Twego serca.

Basho (1644-1695)

Offline

 

#38 2009-07-05 19:13:35

Lady
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Opactwo jest moją ulubiona powieścią Jane Austen. Bardzo podoba mi się, że w Opactwie Jane Austen wypowiada się nie tylko na temat historii, którą opisuje ale też na inne tematy jak np. ganienia gatunku powieści przez samych powieściopisarzy ( uwielbiam tan fragment smile!!!). Bardzo podoba mi sie postać Catherin- jest taka słodka z tak wybujałą wyobraźnią smile. Wypowiadałam się już na ten temat ale powtórzę, że uwielbiam Henry'ego Tilney'a!
Podoba mi się też pomysł napisania satyry na gotyckie powieści. Osobiście żadnej nie czytałam ale z tego co pisze Jane Austen wnioskuje, że są wyjątkowo egzaltowane i tak sobie myślę, że muszę, muszę ale to koniecznie muszę przeczytać przynajmniej jedną z nich wink

Offline

 

#39 2009-07-07 10:15:10

anchema
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

musiałam ostatnimi czasy przebrnąć przez mnóstwo p.gotyckich z racji pisania pracy magisterskiej na ten temat i mogę polecić z późniejszych Sheridana Le Fanu, bardzo fajnie się czyta, zwłaszcza "Stryj Silas" jest jawną polemiką z A.Radcliffe, nawet przywołuje ją kilka razy z imienia i nazwiska smile

Ostatnio edytowany przez anchema (2009-07-07 10:15:58)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB