Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2005-09-14 10:41:03

Aga85
Użytkownik

Opactwo Northanger

Niedawno przeczytałam "Opactwo Northanger". Czytałam już wszystkie książki Jane Austen, ale "Opactwo..." mimo iż jest to powieśc mojej ulubionej autorki, wydało mi się takie nijakie. Może to za mocne słowo, ale no cóż, muszę przyznac, że zbytnią sympatią do Katarzyny Morland, to nie zapałałam. Jestem ciekawa co Wy sądzicie o tej książce. Jakie są Wasze odczucia?
Pozdrawiam wink

Offline

 

#2 2005-09-15 11:07:27

fringilla
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Heh, dyskutowałyśmy o ten temat w wątku o najmniej sympatycznej bohaterce chyba, oberwało się biednej Katarzynie.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#3 2005-09-15 11:48:13

Aga85
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

No faktycznie, jest trochę postów o "Opactwie...", wczoraj jednak nie zwróciłam na to uwagi :oops:
Ja też uważam, ze Katarzyna Morland to najmniej sympatyczna bohaterka powieści Austen. Chociaż zauważyłam też, że kilka naszych koleżanek z forum wytypowało Emmę... ale chyba tylko dlatego ( tak jak same przyznały ) że rozczarowały się rolą Gwyneth Paltrow :?
Mnie osobiście podobała się ta ekranizacja. Musze jednak przyznac, że niestety nie była ona najwierniejsza. W wielu miejscach odbiegała od treści książki... jednak mimo to film oglądało się całkiem przyjemnie.
No to teraz już całkowicie z "Opactwa..." przeszłam na "Emmę", ale to nie ważne. Brnę zatem dalej wink ... A jak Wam się podobała ekranizacja "Emmy" z Kate Beckinsale? I który z tych dwóch filmów bardziej przypadł Wam do gustu? Z Gwyneth czy z Kate?

Offline

 

#4 2005-09-15 14:06:59

fringilla
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

A jak Wam się podobała ekranizacja "Emmy" z Kate Beckinsale? I który z tych dwóch filmów bardziej przypadł Wam do gustu? Z Gwyneth czy z Kate?

No, kochana na ten temat to nawet ankieta była ;-)


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#5 2005-09-15 14:48:38

Aga85
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Niestety aż tyle czasu żeby przegladac wszystkie posty, to nie mam. Jednak skoro wspomniałaś o ankiecie, to przed chwilą poszukałam i znalazłam. Weź jednak pod uwagę, że jestem tu od lipca, a ostatni post w tej ankiecie, z tego co przed chwilą zauważyłam był w kwietniu. Musisz mi więc wybaczyc te małe niedociągnięcia, ale sama przyznasz, że forum kwitnie - postów jest mnóstwo, a Ci co są tu w gruncie rzeczy od niedawna i jeszcze z braku czasu niezbyt regularnie - tak jak ja, niestety sad nie mogą wiedziec czy coś było pół roku temu czy nie :cry:
Ale dzięki za wzmiankę o tej ankiecie. Teraz już znam Wasze zdanie na temat tych dwóch ekranizacji "Emmy" smile

Offline

 

#6 2005-09-24 15:31:22

Admete
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Nie zgodzę się z twierdzeniem, że "Opactwo..." jest gorsze od pozostałych powieści Austen. Ta książka nie zawiera opisu tak skomplikowanego związku uczuciowego jak "Duma i uprzedzenie", nie jest tak zabawna jak "Emma" i bogata w szczegóły obyczajowe jak "Mansfield Park",ale ma swoje zalety. Jest w dużej mierze parodystyczna i doceniam złośliwy humor w niej zawarty. :-) W tej akurat powieści moja filologiczna część natury aż skacze z radości na widok gier z czytelnikiem i literackiej ironii. To jest trochę tak, jakby Austen pisała tę powieść nie całkiem na serio, jakby bawiła się konwencją powieściową. Stąd te odwołania do literatury gotyckiej, naiwna bohaterka, zwracanie się do czytelnika
( liczniejsze niż w pozostałych utworach).
Szczerze mówiąc właśnie w "Opactwie..." znajduję najwięcej ulubionych fragmentów na czele z tym: "Doprawdy, jeśli bohaterki rozmaitych powieści nie bedą sie nawzajem wspierać, od kogo mogą się spodziewać opieki i względów?" :-) To prawie postmodernizm ;-D
Poza tym przyjrzyjcie się "przyjażni" panny Thorpe i Katarzyny i opisom Johna Thorpe'a - czysta ironia. :-) Niektore postaci są tu schematyczne bądź przerysowane, po to by autorka mogła wyśmiać pewne zachowania. Cała powieść jest właśnie ironiczna.


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#7 2005-11-18 17:59:10

Bonduelle
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

"Opactwo" zdecydowanie nie ma na celu wywoływania romantycznych wzruszeń, sam wątek miłosny jest naszkicowany bardzo powierzchownie, ale książka cudownie pełni funkcję dosmieszacza, naśmiewa się z typowych, idealizujących romansów (z Udolpho na czele - czytał ktoś?) i za to ją bardz cenię big_smile

Offline

 

#8 2005-11-19 12:26:16

Diana
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

"Tajemnice zamku U." rzeczywiście często są tam przywoływane; akurat gdy czytałam "ON", przerabiałam na uczelni przy jakiejś okazji powieść A.Radcliffe i utwór JA idealnie mi się wpasował w ten czas. I rzeczywiście więcej się przy nim śmiałam niż wzruszałam.


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#9 2005-11-20 00:57:08

fringilla
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Bo romanse grozy sie strasznie niestety zestarzałay. Powieść gotycka nie przetrwała próby czasu. Ann Radcliffe i tak czyta sie lepiej niz naszą Mostowską. Broni się tylko wciąż Mnich wink


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#10 2005-11-20 01:01:09

Bonduelle
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Niestety, teraz Udolpho nikogo nie przestraszy, tylko raczej rozbawi wink

Offline

 

#11 2005-11-30 13:32:36

aga
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Czytałam po parę razy wszystkie powieści JA i o dziwo, wcale nie
odczuwałam znudzenia przy lekturze "Opactwa". Czy to siła przyzwyczajenia czy tylko urok JA? Nie, nawet myślę, że "Opactwo",
gdyby zostało "przeniesione w czasie" do naszej współcześności,
co się by okazało? Widzielibyśmy zwyczajnych młodych nastolatków,
przeżywających pierwsze uniesienia miłosne, pierwsze doświadczenia
w kontaktach towarzyskich, poznawających milych i wrednych ludzi, itd.
Dzisiejsi nastolatkowie tak łatwo ulegają urokom gwiazd filmowych, sportowych i muzycznych, a czyż inaczej zachowała się Katarzyna,
ulegając mrocznemu klimatowi powieści gotyckiej /prototyp naszej
powieści sensacyjnej/? Przecież ona później się sama z siebie uśmiała,
wspominając te strachy!
No i te fałszywe przyjaciółki, jak Izabela, która manipuluje innymi, jak
jej to wygodnie. Każda z nas taką "przyjaciólkę" miała, z którą nie chce
potem mieć nic wspólnego.
A zabawa w Bath, gdy Katarzyna nie miała z kim tańczyć , czyż to
nie przypomina nam momentów, gdy na tańcach nie miał kto nas zaprosić? Nie brak takich "współczesnych" akcentów u JA, co dowodzi
niesmiertelności jej dzieł, nigdy nie tracacych aktualności.

Offline

 

#12 2005-11-30 16:56:47

Diana
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Aga, masz całkowitą rację. Rzeczywiście, te wymienione przez Ciebie sytuacje mają bardzo często swoje przełożenie we współczesności. I ta "najlepsza przyjaciółka" i tańce-wszystko się zgadza! Właśnie ta doza "normalności " i "codzienności" w utworach JA decyduje, moim zdaniem, o tak dobrym ich odbiorze w naszych czasach.


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#13 2005-12-24 23:22:03

Admete
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Aga z tą współczesnością masz rację! Pomyślcie - jest współćzesna interpretacja Emmy ( nie oglądałam jej ), to może ktoś kiedyś pomyśli o uwspółcześnionej wersji "Opactwa..."? ;-)
Swoją drogą czytałam gdzieś, ze Andrew Davis zabiera się za przerobienie "Rozważnej i romantycznej" na serial dla BBC! To będzie coś :-) I żeby tak u nas puścili ostatni kostiumowy hit z Anglii - Bleak Hause według powieści Dickensa.


“What makes us human is that we care--and because we care, we never stop trying,"

Commander Jeffrey Sinclair / Babylon 5

Offline

 

#14 2006-01-30 09:54:10

Maeve
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

"Opactwo" zdecydowanie nie ma na celu wywoływania romantycznych wzruszeń, sam wątek miłosny jest naszkicowany bardzo powierzchownie, ale książka cudownie pełni funkcję dosmieszacza, naśmiewa się z typowych, idealizujących romansów (z Udolpho na czele - czytał ktoś?) i za to ją bardz cenię big_smile

"Tajemnice zamku U." rzeczywiście często są tam przywoływane; akurat gdy czytałam "ON", przerabiałam na uczelni przy jakiejś okazji powieść A.Radcliffe i utwór JA idealnie mi się wpasował w ten czas. I rzeczywiście więcej się przy nim śmiałam niż wzruszałam.

Bo romanse grozy sie strasznie niestety zestarzałay. Powieść gotycka nie przetrwała próby czasu. Ann Radcliffe i tak czyta sie lepiej niz naszą Mostowską. Broni się tylko wciąż Mnich wink

O, nasi! big_smile Jak miło, że ktoś wie, kim jest Ann Radcliffe i czytał "Mnicha" i Mostowską big_smile Moja krew wink
"Opactwo..." jest jedną z moich ulubionych książek, uśmiałam się przy niej jak norka, zwłaszcza z opisanej przez JA złośliwości okolicznych rodzin, które akurat nie miały na zbyciu jakiegoś baroneta.
Obawiam się, że niektórzy, którzy nie mieli do czynienia z gotycyzmem, mogą mieć niewielkie problemy ze zrozumieniem tej książki, w końcu to parodia konkretnego gatunku literatury.

Offline

 

#15 2006-01-31 22:55:00

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Maeve, polecam w dziale z artukułami prace fringilli na temat powieści gotyckiej. Naprawdę rozjaśnia nam, zwykłym "lejkom" temat.
Pamietam, ze kiedys czytalam ze ON jest inne od wszystkich prac JA bo bylo pisane juz w nowej epoce Romantyzmu, poprzednie trzpiotowoscia przypominaly Oswiecenie. Fringilla wowczas powiedziala, ze to bzdura i napisala kilka zdan na temat powiesci gotyckiej, a potem popelnila ten artykul.
Mnie argumentacja w nim zawarta duzo bardziej przekonuje od tamtej ktora czytalam big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#16 2006-02-01 11:54:54

Maeve
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Czytałam, a jakże, ale to moja tematyka jest big_smile Kończę właśnie polonistykę, powieści gotyckie kocham, uwielbiam wręcz niebotycznie, sama tekst na ten temat popełniłam i w swym własnym mniemaniu uchodzę za znawcę tematu (przynajmniej częściowo). W każdym razie na zajęciach opcyjnych dotyczących powieści gotyckich pan prowadzący czuł się zagrożony i kilka razy nie chciał w ogóle ze mną dyskutować :twisted:
Wyraziłam tylko ubolewanie, że można nie docenić humoru JA z tego prostego powodu, że nie miało się styczności z panią Radcliffe czy Mostowską, o "Mnichu" nie wspominając.

Pochwalę się albo narażę na krytykę. Zajrzyjcie tu:
http://www.sgi.uni.wroc.pl/sgi/artykul. … amp;nr=185
http://www.sgi.uni.wroc.pl/sgi/artykul. … amp;nr=206
http://www.sgi.uni.wroc.pl/sgi/artykul. … amp;nr=235
http://www.sgi.uni.wroc.pl/sgi/artykul. … amp;nr=301

Ostatnie na pewno Was zainteresuje :twisted:
Już odsłaniam plecy i czekam na pierwszy bat big_smile

Offline

 

#17 2006-02-01 17:29:21

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Mnie się bardzo podoba. Styl całkowicie podchodzący pode mnie big_smile
Piszesz jakieś ksiązki, planujesz może? Jeśli tak - masz już jedna chętną klientkę big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#18 2006-02-01 17:30:32

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

... bo pod kątem merytorycznym nie bardzo mogę ocenić. Jakbyś napisała coś o białej broni - proszem ciem bardzo :twisted:


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#19 2006-02-01 21:26:01

Maeve
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Na broni się nie znam za bardzo :oops: Książki też nie planuję pisać - felietony o wiele przyjemniejsze big_smile
Cieszę się, że się podobało big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#20 2006-02-01 22:25:03

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

baaardzo (tutaj Aine bije gromkie brawo)


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#21 2006-02-03 18:54:05

caroline
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Caroline dołącza (klap, klap) big_smile

Offline

 

#22 2006-03-24 08:25:38

frycia
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Ja przyznam się, że dopiero zaczęłam czytać Opactwo(zresztą nie wiem dlaczego z takim poślizgiem:) ale od samego początku zauważyłam, że ta Powieść JA różni sie od poprzednich. Poczynając od sposobu narrarcji do przedstawionego w książce świata. Każda strona, aż kipi od sarkazmu (no ale to przeciez to co tygryski lubią najbardziej :twisted: ) Jeszcze nie skonczyłam czytać wiec chwilowo wstrzymam się przed oceną końcową, ale czuję, że nie będzie to chyba moja ulubiona powie


,, życie to żart i wszystko temu dowodzi" (GG)

Offline

 

#23 2006-03-24 15:35:08

Bonduelle
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Ja ostatnio odświeżyłam sobie "Opactwo" i stwierdzam, że lubię tę powieść coraz bardziej ^^ Wydaje mi się, że w okresie wczesnomłodzieńczym kazda z nas miała coś z Katarzyny, naiwnej i entuzjastycznie do wszystkiegoi nastawionej.
No i kocham te kpiny z powieści gotyckich big_smile

Offline

 

#24 2006-03-24 19:21:42

Gosia
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

Dzieki za przypomnienie tego tematu, bo go wczesniej nie czytalam smile
Powiesci gotyckich za bardzo nie znam, ale niektore watki (okrutni mnisi i te dziewice wink mnie zafrapowaly, czy mozna to w ogole traktowac serio? wink
Artykuly, co to linki tu podane zostaly, interesujace i zabawnie napisane.
Teraz juz sobie Opactwo przypomnialam, bo czytalam dosc dawno.

Offline

 

#25 2006-03-26 17:43:29

frycia
Użytkownik

Re: Opactwo Northanger

jestem świeżo po przeczytaniu Opactwa i chociaż pomimo tego że na początku ksiązka mi nie podpasowała w trakcie czytania coraz bardziej sie do niej przekonywałam, do tego stopnia, że na koniec zapałałam pewną sympatią dla Katarzyny( może raczej rodzajem litości z powodu jej głupoty)


,, życie to żart i wszystko temu dowodzi" (GG)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB