Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2005-11-11 14:25:16

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Mnie tam sie Edward nigdy nie podobal. Wolę pułkownika big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#27 2005-11-11 14:53:51

fringilla
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Pewnie że tak, ale nie powiesz Edward że nie był miły i zabawny...


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#28 2005-11-11 14:58:00

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Miły może i tak, ale zabawny? Hmm. Jakoś nie bardzo big_smile


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#29 2005-11-11 15:02:18

fringilla
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Nakłada mi sie film...
Co do książki się kłocić nie będę, ale w filmie był zabawny z całą pewnością.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#30 2005-11-11 15:07:14

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

W filmie - raczej tak. Tylko przez Hugh. W sumie tak sie zastanawiam czy on zagrał kiedyś coś sprzecznego z tą szufladką, do której został wciśnięty?


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#31 2005-11-11 15:27:11

fringilla
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Jeśli tak, to na pewno zrobił film klape wink


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#32 2005-11-11 16:51:29

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Li i jedynie lol


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#33 2005-11-12 09:20:03

Gabra
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Muszę stanąć tutaj po stronie tego książkowego Edwarda więc postanowiłam wkleić cytat, który według mnie jest idealnym połączeniem poczucia humoru, dystansu do siebie i autoironii:

Wreszcie więc, nie widząc konieczności, bym się imał jakiegokolwiek zawodu, gdyż mogę być szarmancki i szastać pieniędzmi zarówno w mundurze, jak w cywilu, wszyscy zgodnie doszli do wniosku, iż próżniactwo jest wyborem najwłaściwszym i najszlachetniejszym, a że osiemnastoletni młodzieniec nie pragnie na ogół pracy do tego stopnia, by miał się oprzeć namowom najbliższych do nieróbstwa, zapisano mnie więc do Oksfordu i od tej chwili jeste przykładnym obibokiem

Offline

 

#34 2005-11-12 10:27:45

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Dla mnie to ciut mało. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Dla mnie to jedynie dowodzi, że był rozsądny i potrafił dokonać autoikrytyki (z elementami ironi), wynikające z tego, że był dość długo z dala od wpływów matki. Czy jest jeszcze gdziekolwiek jakikolwiek podobny fragment? Ale jeśli ktoś ma w sobie autoironię - wypływa ona niemalże w każdym zdaniu - patrz Pan Bennet.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#35 2005-11-12 10:42:14

fringilla
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

No wiedziałam, wiedziałam, że to nie tylko załuga Hugh, że ksiązkowy Edward też był fajny wink
Stanowczo musze sobie przypom,nieć RiR, już chyba z rok nie czytałam! Dlatego nie myli mi sie, co było w filmie, a co w książce.


Pozdr. Agata
gg 5739618

Offline

 

#36 2005-11-12 13:55:18

Gabra
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Dla mnie to ciut mało. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Dla mnie to jedynie dowodzi, że był rozsądny i potrafił dokonać autoikrytyki (z elementami ironi), wynikające z tego, że był dość długo z dala od wpływów matki. Czy jest jeszcze gdziekolwiek jakikolwiek podobny fragment? Ale jeśli ktoś ma w sobie autoironię - wypływa ona niemalże w każdym zdaniu - patrz Pan Bennet.

Widzę, że muszę znów interweniować wink

Nie miałem więc nic do roboty, chyba to tylko, żeby sobie wyobrażać, żem zakochany.

W książce znajduje się jeszcze wiele fragmentów świadczących o poczuciu humoru Edwarda, zapraszam polecam więc ponowną lekturę, a jeśli i wtedy nie dojdziemy do porozumienia to chyba będziemy musiały uznać sprawę za beznadziejną i uznać iż nasze rozumienie poczucia humoru i autoironii są nieco inne.

Offline

 

#37 2005-11-12 14:24:53

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

I na tym poprzestańmy big_smile Chyba rzeczywiście inaczej pojmujemy te kwestie. Książke czytałam całkiem niedawno (z okazji przeceny kupiłam sobie kolejny, ładniejszy egemplarz. Z Emmą i Hugh na okładce big_smile I z tej okazji przeczytałam). Nadal uważam, że tej papierowej postaci w stylu Jan Skrzetuski - Hugh dał odrobinę życia. Dla mnie Edward jest mydłkiem, który nie umie walczyć o swoje szczęście. Który jest bezwolnym pantoflarzem i pójdzie tylko tam, gdzie go popchnie jakaś kobieta (bo wskazanie drogi, to jeszcze dla niego za mało). Który sam nic nie zdziała, potem wykazuje jeszcze przynajmniej odrobinę rozsądku dokonując jakże trafnej samoanalizy "byłem obibokiem..." "zakochałem się z nudów" itp.
Jest miłym, fajnym, nie pozbawionym poczucia humoru, ale straszliwie nudnym pantoflarzem, któremu brakuje jednak konceptu.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#38 2005-11-18 18:21:51

Bonduelle
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Przede wszystkim uwielbiam Brandona (i książkowego, i filmowego), ale trzeba przyznać że pan Knightley (a zwłaszcza kreacja Northama) jest nie do pogardzenia :] Lubię też Edwarda, ale jako że najpierw oglądałam film, to czytając powieść mogłam także ksiażkowemu przypisywać te filmowe cechy wink

Henry Tilney całkiem sympatyczny - tu się wyłamię z panującej na forum niechęci do ON wink Natomiast zupełnie nie przypadli mi do gustu faceci z Mansfield Park, kapitan Wentworth nie zachwyca.

Offline

 

#39 2005-12-01 23:10:04

Diana
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Ach, zdecydowanie pułkownik Brandon najbardziej przypadł mi do gustu. Przedwczoraj obejrzałam 4 część H.Pottera i na sceny ze Snape'em czekałam z wyjątkowym utęsknieniem. Jest tam taki moment, gdzie mój "ukochany" profesor prowadzi lekcję, a Harry i Ron gadają bez ustanku, i wtedy on trzepie ich po głowach i tak fajnie obciąga rękawy przy swej szacie! No i to spojrzenie! To chyba jeden z lepiej dobranych aktorów w filmach na podstawie powieści Jane Austen big_smile


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#40 2005-12-14 14:05:37

aga
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Mnie jednak najbardziej mi sie podobają Darcy i Knightley! Choć jeden
jest nieco za dumny w obejściu, a drugi za bardzo może bezpośredni,
to jednak oni obaj mają stabilny i porządny charakter, można na nich
liczyć w potrzebie. Umieją zachować się właściwie w danej sytuacji,
spieszą się z pomocą bez poganiania, doradzą i zganią w razie czego,
pomoga biedniejszym od siebie, ale nie tolerują intryg i oszustw.
Po prostu prawdziwi dżentelmeni!
Lubię tak samo innych, jak plk Brandon, Edmund, Edward, ale trochę mniej, są już trochę 'staroświeccy'. Są mili, serdeczni i tak dalej, ale...
czasami spojrzą z odrobiną zgorszenia, jak ich luba coś 'przeskrobie'.
Mi się zdają zupełnie pozbawieni poczucia humoru, którego nie brak
Darcy'emu /ale w sarkastycznym wydaniu!/ no i Knightley'owi.

Offline

 

#41 2006-02-22 10:00:23

Mag
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Skoro napisałyście kogo lubicie to teraz zmiana tematu

CZARNE CHARAKTERY!!!

Kto Waszym zdaniem jest najgorszy?
dla mnie bezapelacyjnie Willoughby!
Taki okrutny i wyrachowany i zły, przy nim Wickham to psotny chlopiec(Lidia sama pchała mu się w ręce).
Jeszcze brat pułownika-świnia.
a Wy jak myślicie?


GG 6318358

Offline

 

#42 2006-02-22 10:51:33

Alison
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Generał Tilney i jego starszy synuś też nie lepszy. Ale on to stary, wyrachowany, obłudny i wredny dziad! Nie znoszę go! Za to jak potraktował Kaśkę Morland na pal bym go wbiła bez cienia litości. Twarda jestem dla takich typów jak srogi Luśnia :x


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#43 2006-02-22 11:04:11

Diana
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Stary Tilney faktycznie fałszywy dziad, natomiast z tych młodszych to chyba jednak Wickham, który z tak wielkim zadowoleniem był w stanie zniszczyć szanse 5 panien na korzystny mariaż. Nie miał cienia wyrzutów sumienia, a przy tym znajdował jakąś przyjemność w opowiadaniu o swym ciężkim życiu, co trafnie zauważył pan Bennet.


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#44 2006-02-22 11:15:25

Alison
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Brał na litość, stara sztuczka na którą niestety większość z nas sie nabiera. Paskudny był to fakt, Willouby to samo, a młody Elliot? Ale za to jacy ładni ;-)
ładnemu to tak jakoś łatwiej wybaczyć.
A stary Elliot razem ze starym Tilneyem w jednym szeregu - do odstrzału!


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#45 2006-02-22 11:26:19

Diana
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Coś nie mamy szacunku do pokrytych siwizną skroni? wink


Czym jest życie- snem jedynie...
GG: 9031506

Offline

 

#46 2006-02-22 11:30:53

Alison
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Na szacunek trzeba sobie zasłużyć godnym postępowaniem a nie tylko oszronionym łebkiem ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#47 2006-02-22 11:40:52

Gosia
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Ja tu sie troche wylamie, jesli chodzi o "Emme". Widze ze wszystkim podoba sie Jeremy Northam jako Knightley. Faktycznie jest przystojny, i mnie sie takze podoba. Tylko dla mnie on wydaje sie nieco za mlody (jak rowiesnik Emmy, a przeciez chyba w powiesci byl starszy) i wlasnie zbyt przystojny.
Wedlug mnie cos w sobie i to cos pociagajacego i nieco mrocznego ma ten z drugiej wersji Emmy - Mark Strong.
Oczywiscie w pelni autorytatywnie wypowiem sie jak obejrze po sobie obie wersje. Pamietam, ze kiedys obejrzalam wersje z 1995 z Gwyneth, i czegos mi brakowalo i musialam obejrzec te z 1996.

Offline

 

#48 2006-02-22 11:44:34

Alison
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Wiesz Gosiu, że Ciebie również łączy głęboka więź z autorką tych analitycznych artykułów, niejaką Lisą W.? I to nie tylko w sprawie Colinowej ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#49 2006-02-22 11:50:34

Gosia
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Och! Czyzby tez wolala Stronga od Northama?
Wyglada wiec na to, ze mamy podobne gusta big_smile
Jesli tak, to czy i tym razem zgadzasz sie z autorka?

Offline

 

#50 2006-02-22 12:22:56

Alison
Użytkownik

Re: Męskie postaci u Jane Austen

Och! Czyzby tez wolala Stronga od Northama?
Wyglada wiec na to, ze mamy podobne gusta big_smile
Jesli tak, to czy i tym razem zgadzasz sie z autorka?

Jasne, że się zgadzam, bo ona wprawdzie zachwyca się urodą i wdziękiem Northama, a Stronga ocenia jako poważniejszego, może zbyt smagłego ;-) ale przez tą powagę, a nawet trochę mroczność, w sumie znacznie bliższego książkowej wizji bohatera. I ja jestem za. Poza tym obydwaj mają piękne głosy (to już moje własne zdanie), a głos to dla mnie już połowa spraw jaką może ze mną załatwić mężczyzna ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, swoja, własna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB