Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#551 2006-04-13 22:59:56

Caitriona
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Uwielbiam ta piosenkę i ten filmik! Raz dziennie musze to usłyszeć, żeby funkcjonować wink

To już chyba uzależnienie wink Skąd ja to znam... Ale jakie przyjemne uzależnienie big_smile

Hehe. Wiem - uzalezniłam się, ale jakoś nie bardzo chce mi się z tym walczyć. Ciekawe czemu? Tylko moja rodzinka jakoś dziwnie na mnie patrzy... wink


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#552 2006-04-13 23:22:49

Narya
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U


Hehe. Wiem - uzalezniłam się, ale jakoś nie bardzo chce mi się z tym walczyć. Ciekawe czemu? Tylko moja rodzinka jakoś dziwnie na mnie patrzy... wink

Ja się z tym kryję - jak na razie w miarę skutecznie. I dobrze, bo rodzinka by we mnie zwątpiła, jakby odkryli, co się za mną dzieje 8O
Chociaż już wiedzą, że się w JAKIMŚ filmie zadużyłam i że spędzam większość dnia przed komputerem wink Tylko nie wiedzą, że wtedy, jeśli nie ogląda GO, to albo jestem Tutaj, albo poszukuję różności na temat. Mam nadzieję, że szczegółów nie poznają...

Caitri a walczyć na razie ani myślę8)

Offline

 

#553 2006-04-13 23:29:04

Caitriona
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Caitri a walczyć na razie ani myślę8)

I dobrze! big_smile

Ja już odkryłam karty, a raczej zostałam przydybana na wpatrywaniu się w ekran komputerka, na którym był Mr Thornton... Ale co tam, raz się żyje!

Eee, Kazik nas zabije, offtopik sie zrobił...


The person, be it gentlemen or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid - Northanger Abbey

Offline

 

#554 2006-04-13 23:33:57

Narya
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U


Eee, Kazik nas zabije, offtopik sie zrobił...

Ups :oops: Przepraszamy ładnie. Ja to na razie wszędzie i zawsze o N&S myślę i jakoś zapomniałam, że to nie ten wątek :oops:
Obiecjuę poprawę smile
Zmykam do N&S...

Offline

 

#555 2006-04-14 00:01:33

ewelinka
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

tak Trzykrotko to bardzo prawdopodobne.... w końcu miłość jest "ślepa"

No cóż miłość jest naprawdę "ślepa" smile a tak na serio to moim zdaniem Jane była naiwna i łatwowierna( uwierzyłaby we wszystko) ale trzeba przyznać,że Bingley też nie był lepszy więc pasują do siebie wink

Offline

 

#556 2006-04-14 07:24:41

Kika
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

że Bingley też nie był lepszy więc pasują do siebie

pasują pasują... zresztą sama JA mówi o tym ustami Pana Benneta wink
i może tu jest właśnie rozwiązanie smile


gg 2775021

Offline

 

#557 2006-04-19 14:08:52

aga
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Nie, jakoś nie widzę Jane jako łatwowiernej i naiwnej, to zbyt uproszczone
okreslenie! Trzeba wziąć pod uwagę, że to były INNE czasy, młode
panienki były wychowywane w jednym celu - zamążpójścia. Nie dyskutowały
nad zwyczajami, konwenensami, itp., a musiały jedynie im się podporząd-
kować. A przede wszystkim wymaganiom swych rodziców, którzy często
wręcz narzucali wybranych przez siebie kandydatów na męża. Państwo
Benett nie byli pod tym względem despotami, ale to pan Benett decydował,
a tu jak widzimy, dawał córkom całkowitą swobodę, w przeciwieństwie do
jego żony, której zdania w ogóle córki nie brały pod uwagę.
Jane niejako w naturalny sposób "skojarzona" z Bingleyem, zakochała się
w nim, ale daleko jej było do intryg, czy manipulowania ukochanym, wręcz
tego nie cierpiała. Ale to nie znaczy, że była głupia czy łatwowierna, ale
widziała w ludziach same zalety, była zawsze uprzejma, ale niestety skryta,
a to zmyliło np. Darcy'ego, który posądził ją o oschłość. Jane nie była
osobą wylewną, trzeba bylo czasu, aby ją lepiej poznać. Zwróćcie uwagę,
że nawet takie "wydry" jak siostry Bingleya, jakoś nie wyżywały się na Jane, szanując niejako jej powściągliwy charakter, będący niejako ponad
intrygi. A za to bez skrupułów używały sobie na Elżbiecie, ale ta nie była
im dłużna!

Offline

 

#558 2006-04-19 18:41:23

izek
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

zgadzam się z Tobą Aga, że Jane była jakby skojarzona z Bingleyem - myślę, że przez to, że w niej jako jedynej z tamtego towarzystwa łączyło się zarówno uroda (z tego co pamiętam to Jane była idealna wg kanonów urody swoich czasów), jak i miłe usposobienie oraz dobre maniery.

Jednak co do Bingley'ówien to nie sądzę żeby ją szanowały. Myślę, że pogardzały nią tak samo jak resztą - tyle, że nie za to jaka jest, ale za to jacy są jej krewni i znajomi...
Mam wrażenie jednak, że to jakby w dobrym tonie było żeby znalazły sobie jakąś miłą "przyjaciółkę", zwł. że była to osoba bez niewyparzonej buzi, jak np.Lizzy wink i ogólnie bardzo popularna.


gg 5425654

Offline

 

#559 2006-04-19 18:48:58

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

szczegolnie ze Jane mogla byc po prostu pozyteczna. Z taka naiwnoscia jest wymarzoną ofiara, kimś kto da się wielokrotnie wykorzystać.


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#560 2006-04-19 19:00:31

izek
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

da się wykorzystać i jeszcze za to przeprosi... :?


gg 5425654

Offline

 

#561 2006-04-19 19:36:55

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

i to jest cala jane


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#562 2006-04-19 19:53:11

izek
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

a zastanawiałyście się jaki bidny był Bingley tak naprawdę?
patrząc na swoje siostry, widział przecież co się liczy - widząc wybranka najstarszej czyli pana Hursta, trudno mówić o jakimś megauczuciu... słysząc co mówią między sobą o Lizzy czy nawet Jane mimo że niby ją lubiły, trudno o wiarę w szczerość...
musiał być więc chyba nieco przestraszony że jego też coś takiego czeka. Żona co go łapie dla pieniędzy lub pozycji którą sobie wyrobił.
Myślicie, że on i inni mężczyźni w DiU mieli takie dylematy?
Rzecz jasna oprócz Collinsa bo on dobrze wiedział jaki zaszczyt zrobi którejś pani samym sobą wink


gg 5425654

Offline

 

#563 2006-04-19 20:57:06

Maryann
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Ja tak w ogóle się zastanawiam, jak on się w tej rodzinie uchował - taki szczery, bezinteresowny i życzliwy wobec całego świata? Jak rodzeństwo może być tak do siebie niepodobne? Chyba, że obie siostrzyczki nasiąknęły tą wielkopańską pogardą w najgorszym wydaniu pobierając edukację w tej "jednej z najlepszych prywatnych szkół w Londynie".
A co do dylematów związanych z powodami, dla których zawiera się małżeństwo - na pewno je mieli. Wystarczy przypomnieć Darcy'ego, jak broni się przed awansami panny Bingley i jak (pomijając metody) próbuje ustrzec przyjaciela przed małżeństwem dla pieniędzy. Na pewno też bardzo mu leżała na sercu przyszłość młodszej siostry, której majątek mógł skusić niejednego łowcę posagów, co Wickham udowodnił aż nadto dobitnie.

Offline

 

#564 2006-04-19 21:11:40

izek
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

no tak
to jest jedna z wad posiadania pozycji i pieniędzy
trudno o ufność w szczere intencje innych...


gg 5425654

Offline

 

#565 2006-04-19 21:18:32

Maryann
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Śmiem podejrzewać, że w tzw. "wielkim świecie" szczere wyrażanie intencji w ogóle nie było dobrze widziane.

Offline

 

#566 2006-04-19 21:19:38

izek
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

co prawda to prawda


gg 5425654

Offline

 

#567 2006-04-19 21:36:47

Maryann
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

a zastanawiałyście się jaki bidny był Bingley tak naprawdę?
patrząc na swoje siostry, widział przecież co się liczy - widząc wybranka najstarszej czyli pana Hursta, trudno mówić o jakimś megauczuciu...

Mam wrażenie, że pani Hurst trochę przekombinowała, bo jej "czarujący" małżonek był wg słów JA człowiekiem bardziej światowym niż majętnym i dlatego oboje stale siedzieli Bingleyowi na karku. Choć jak na światowego człowieka, to moim zdaniem lubił trochę mało aktywny tryb życia.

Offline

 

#568 2006-04-19 22:16:12

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Ja tak w ogóle się zastanawiam, jak on się w tej rodzinie uchował - taki szczery, bezinteresowny i życzliwy wobec całego świata? Jak rodzeństwo może być tak do siebie niepodobne?

Wlasnie tez sie czesto nad tym zastanawialam. Ale tutaj Jane nie dała nam odpowiedzi tak jak w Rozwaznej i Romantycznej. Tam wyraznie wyjasnia, że Edward uchował się przez to, że bedąc w szkołach i mieszkając poza domem nasiąkł innych wychowaniem, inni ludzie stanowili dla niego autorytet.
Brakuje mi podobnego wyjasnienia w Dumie...


Nawet kojot na kamieniu może dostać wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#569 2006-04-19 22:44:33

izek
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

ot i wiecznie żywy dylemat dotyczący różnic międzyludzkich "genetyka czy wychowanie" co ważniejsze
czyli 1) sposób wychowania dziewczynek bardzo był różny od sposobu wychowania chłopców, co w sumie nie jest tajemnicą do teraz tak się dzieje, choć różnice są może mniejsze a na pewno inne
i 2) pozostają różnice między rodzeństwem - tak samo różniła się Lizzy od Lydii, nawet od Jane. może miał szczęście i dostały mu się takie "lepsze" geny wink

pamiętacie czy Karol był młodszy od Karoliny? w wersjach filmowych na to wygląda, zwł. w tej z 1995


gg 5425654

Offline

 

#570 2006-04-19 22:45:18

izek
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

jak na światowego człowieka, to moim zdaniem lubił trochę mało aktywny tryb życia.

dobrze powiedziane big_smile


gg 5425654

Offline

 

#571 2006-04-20 14:09:06

ewelinka
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

szczegolnie ze Jane mogla byc po prostu pozyteczna. Z taka naiwnoscia jest wymarzoną ofiara, kimś kto da się wielokrotnie wykorzystać.

niestety,ale musze Ci przyznac racje.Jestem pewna,ze Jane wielokrotnie dala sie wykorzystac w swoim zyciu sad sorki ze nie ma polskich znakow ale pisze na innym kompie a tu cos nie wchodza te znaki :cry:

Offline

 

#572 2006-04-20 18:16:23

Maryann
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

pamiętacie czy Karol był młodszy od Karoliny? w wersjach filmowych na to wygląda, zwł. w tej z 1995

JA chyba nigdzie o tym nie pisała, ale wydaje mi się, że tak. Starszemu bratu (niezależnie od różnicy wieku) okazywałaby chyba trochę więcej szacunku. Nie mówię tu, że odnosiłaby się do niego tak, jak Georgiana do Darcy'ego. Ale ona - moim skromnym zdaniem - traktowała Bingleya z jakimś takim łagodnym lekceważeniem, jak małego, niesfornego chłopca, który miewa dziwne pomysły, ale którego nie bierze się całkiem serio i z którego zdaniem nie trzeba się do końca liczyć. No i zawsze stawiała mu Darcy'ego za przykład do naśladowania.

Offline

 

#573 2006-04-20 20:39:39

izek
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Darcy'ego to myślę, że stawiała za przykład z innego względu wink


gg 5425654

Offline

 

#574 2006-04-20 20:49:04

Maryann
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

Żeby mu okazać, jak bardzo go podziwia i szanuje? Masz rację. Ona chyba zjadłaby własny kapelusz, gdyby Darcy'emu przyszło do głowy sobie tego zażyczyć. I nie skarżyłaby się potem na niestrawność.

Offline

 

#575 2006-04-20 21:19:47

izek
Użytkownik

Re: Wspólne czytanie i komentowanie D&U

ojej Maryann - kapelusze Karoliny były pewnie raczej z tych bardziej ozdobnych, więc nie wiem, ale możesz mieć rację wink :twisted:


gg 5425654

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB